Nie wiem co o tym mam myśleć. Dla mnie to całkowicie wbrew jakiejkolwiek logice. Przecież Neli nie zagryzły kurduple jej wielkości, więc musiała być przeniesiona do psów o wiele większych od niej, gdzie przegrywa ten słabszy. Czy w ten sposób osoby przenoszące miały na myli naturalna sekekcję?
To może niech wprowadza tam stado wilków to zagryza im wszystkie. Podobno w jednym regionie Polski jest ich za wiele. Po co je odstrzelać? Wykorzystać!!!!
Ktoś mi powie, że nie znam warunków w schroniskach. Może i nie znam, ale mam na tyle wyobraźni, że wiem, iż psy małe powinny być z małymi , duże z dużymi, średnie ze średnimi itp.
I dlaczego w schronisku non stop przenosi sie psy do innych boksów? Na stronie adopcyjnej schroniska pies powinien przebywać w boksie nr. X , osoba zainteresowana chce psa z danego boksu, a jego tam nie ma i na dodatek nie wiadomo, gdzie został przeniesiony. To wszystko jest jakieś chore.
Zgadza się, że przemawia przeze mnie wściekłość i nie zamierzam tego ukrywać, ani takich sytuacji tłumaczyć przepełnieniem. Takie przypadki są wynikiem bezmyślności człowieka i tyle.