Dziś na tę nieszczęsną kołdrę polożyłam stary koc - Nocka będzie miała miłą odmianę, muszę jej urozmaicić menu :)
A tak ogólnie, to fajny, pogodny pies. Rozkręciła się zupełnie - goni koty, szczeka piskliwie jak je widzi, i to ona mnie rano budzi o 6.00, bo po co spać, jak jest tak fajnie na świecie.
Uwielbia Dalię i ją małpuje we wszystkim. Tylko jednego nie pojęła - Dalia rano wybiegając leci pod żywopłot i rosnącą tam wierzbę, i obszczekuje siedzące tam wróble. Nocka goni za nią, ale nie wie na co Dalia tak drze japę i szczeka na Dalię. W tym momencie Nutka ratlerczyk szczeka na Nockę, tylko Zulka biegnie do bramy i tam szczeka tak sobie. I to jest nasza 6 rano.