Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44579
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Przesłałąm Ci na fb na mesengera
  2. Odkopałam wątek Arii To był mój najtrudniejszy tymczas. Minęło trochę czasu od adopcji, Aria się zmieniła radykalnie! Jest uroczą, śliczną młodą owczareczką. Pani zachwycona nią!.... Przesłała mi właśnie filmik znad morza, jak Aria biega po falach i bawi się ze starszym synem p. Agnieszki. Konfirm, umiesz może wstawić filmik na watek? Pani Małgosiu pozdrawiamy serdecznie z wczorajszego Władysławowa z Arią jutro jedziemy w Tatry do doliny Chochołowskiej .Aria jest najukochańszą psiulą na świecie.Ściskamy mocno Aga z rodziną i Arią
  3. Wpłynęło też 50 zł od wujka Nuncek - dzięki!!
  4. Ojej, dopiero wróciłam od dzieci z "dyżuru wnuczkowego" i zaraz taka niespodzianka! Dziękuję serdecznie! Kupiłam już karmę Dolinę Noteci, by tamtemu pieskowi - Frodusiowi- zawieźć.
  5. Piesio został nazwany Frodo, przez tę panią Kasię, do której się przybłąkał. Bawił się z dziećmi, przynosił zabawki. Teraz siedzi w gminnym kojcu. Ale dziś rozmawiałam z p. Krzysiem, wypuszcza go, 2 razy dziennie karmi, zmienia wodę.
  6. Muszę zabrać się teraz za tego psiaka w kojcu, podobnego do Kolesia, ale większego. Ale... na razie goszczę młodsza wnusię, w niedzielę przybędzie tez i starsza ( z rodzicami, oczywiście bo to malusie-wnusie), we wtorek jade do Warszwy na kilka dni, więc moze po powrocie...
  7. Wczoraj już lepiej - wprawdzie siusiu w domu, ale kupal na spacerze, i ogon się podniósł
  8. W niedzielę już po 9.00 rano przyjechała pani Weronika z mamą. Rozmowy oczywiście o zwierzętach, pokazywanie zdjęć, rozdawanie smaczków naszym psiakom. Koleś jakby wyczuwał, ze to o nim mowa, trochę się cofał przed ręką. Ale pani Weronika siedząc przy stole nawet na niego nie patrzyła, tylko podawała smaczek na wyciągniętej ręce. Podziałało i Koleś brał smaczki, na wyścigi oczywiscie z Bezią i Igusią. Potem spacerowaliśmy po ogrodzie, Koleś pobawiła się ze szczeniakami Mazowszankowymi (na weekend u nas), a potem... Założyłam drugą obrożę, dałam ulbubione 3 zabawki, trochę karmy i puszek, kocyk, na którym spał i na rękach go wniosłam do auta. Z tyłu była przygotowana psia mata, posłanie, nowe zabawki, kocyki. I pojechał... Wieczorem miałam relację - że na razie jego miejsce jest pod stołem, że na razie nie chce jesć, ale że go wszyscy pokochali i ze dadzą radę tym psim smutkom.
  9. W niedziele ma przyjechać rodzina zainteresowana Kolesiem Jeden telefon rzeczowy, normalny, sympatyczny. Wizyta pa w wykonaniu mojej córki Agi wypadał pomyślnie, to niedaleko od niej.
  10. Na razie nie, dziękuję - ogłaszam na Warszawę i wyróżniam co tydzień
  11. O, jaka niespodzianka! Dziekuję serdecznie!
  12. To wieś, Maryniu - tu nie ma wspólnych spacerów, pies na łańcuchu przy budzie, dwa mniejsza "luzem". Ale dobrae karmione, zadbane, jak na wieś mają dobrze.
  13. U nas bez zmian - zero zapytań. Wyróżniłam kolejny raz ogłoszenie na tydzień.
  14. Nie, nie wchodzi to w grę, jej psy nie zaakceptowały przybysza, a i teściowa się złości na Kasię, że ta "taka wrażliwa"
  15. Do kojca gminnego przywieźli psa, bardzo podobny do Kolesia. Kobieta, która go zgłosiła (do mnie dzwoniła w piątek, do gminy w poniedziałek) aż płakała - bo taki uroczy, przymilny, bawi się z dziećmi, przynosi piłeczkę...ale pani ma 3 swoje, jeden z nowotworem, nie może zostawić kolejnej biedy. Konfirm i Irenas znają tę panią Kasię, zawsze pomaga i psom, i kotom.
  16. Na razie nikt nie pyta o niego. A Koleś się zadomowił sadząc po zabawach z Bezią - szleją na całego! - i po noszeniu w ryjku co tam wpadnie pod drodze (kapeć, sandał, moje rajstopy z niedomkniętej szuflady, szorty). Nie niszczy tych rzeczy, ale wynosi na trawnik
  17. Pod kolano, jest drobnej budowy, szczuplutki.
  18. Taki jest kawaler z niego śliczniutki Na szybko z tym zdjeciami ogłosiłam go rano na Warszawę i wyróżniłam za 16 zł z groszami.
  19. Dziś rano było uroczyste zdjęcie taśmy z psiej obroży Teraz już będzie tyko lepiej, a i podłogę oszczędzę, bo Koleś ciągnął za sobą tę taśmę, czasem zabłocona, czasem posikaną...
  20. My do pani Łabędź, czy już zniosła jajko... ale rzeczywiście to było 1 pierwszej klasie.... Dziś się widzimy - szczepienie psiaczków
  21. Sama jestem w szoku, ze to taki fajny piesio! Ale jeszcze trochę pracy nas czeka - żeby nie bał się ręki wyciągniętej w jego kierunki, żeby przybiegał na zawołanie, a nie tylko, kiedy on chce itp. Dobre zdjęcia i jadziem z ogłoszeniami!
×
×
  • Create New...