-
Posts
44557 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
Że też zanikły te bezpłatne domy tymczasowe...jeszcze 15 lat temu to była normalka
-
Kąpiel rzeczywiście była, a imię na razie zostaje
-
-
A może masz jakiegoś psiaka do podmienienia w miejsce Teruni?
-
Oj, jakoś mi smutno bez Teruni - ale wiem, ze trafiła dobrze Najważniejsze, że teraz grzeje dupkę na fotelu, ma młodą panią do spacerowania, i jej mamę do karmienia Panie zostawiły 100 zł na wydatki dla przyszłych psiaków. W kojcu gminnym nadal ten duży młody pies (Tomek go nazwał wulkan, z powodu ogromnej energii) i od 4 dni drugi - też wilkowaty, ale taki smutny. Już mam o czym myśleć...
-
Teri pojechała do domku! Zamieszka w Kobyłce, u bardzo miłych pań.
-
Tysiaku, zaraz przeleję Ci kasę, tylko ile? Te 6,29?
-
Oj, musimy trochę poczekać...do niedzieli...
-
Dzięki, Maryniu, dzięki! trzymaj, bo Teri czeka i czeka...
-
Dziękuję! Mam pierwsze zapytanie z OLX, a teraz pierwszy telefon -no, no...
-
Dziękuję!
-
To moze na tydzień?
-
Dzięki, Tysiu, dzięki serdeczne! Ile kaski przelać?
-
Wysłałam na mejla kilka zdjęć i dane o suni, doszło?....
-
Tysiu kochana, to jeśli możesz zrobić i wyróżnić na maxa - oddam zaraz kasę. Wymyśl proszę jakiś tekścik, Ty masz fajne pomysły Na mejla prześlę Ci kilka zdjęć, których ja nie użyłam do ogłoszenia. I daj na Legionowo (to niedaleko Warszawy, a do nas nie 100, a 70 km). Koniecznie podaj miejscowość - Krasnosielc.
-
Teri ma jedno ogłoszenie, na Warszawę, pewnie jutro wygaśnie wyróżnienie https://www.olx.pl/d/oferta/mix-teriera-nieduza-mloda-suczka-szuka-domu-CID103-IDRu0eO.html?bs=olx_pro_listing
-
Łapię się na tym, ze mordka Binki to kopia pyszczka Soni, tyle, że Sonia była dropiato-łaciata. Ale ten sam zły zgryz, te oczy!... A charakter - taka niezdarność, zakłopotanie, ciągłe dreptanie za człowiekiem, picie wody i rozchlapywanie, łakomstwo ogromne - to Kenia mojej Ani!
-
-
Pokazałam Na razie zero odzewu. Suczka owczarka o imieniu Balbinka (imię skorcę do: Binka) oaza spokoju i łagodności. Na dzień dobry szara koteczka otarła się o nią i pies nawet nie zwrócił uwagi. Będzie dobrze. Tyle ze Binka chyba nie była wcześniej w domu, trzeba kilka dni na dostosowanie się. A koteczka, którą pani Magda (super osoba, pomagająca zwierzakom, taka "z naszej bajki") przywiozła z mężem dziś w południe, to na razie strachajło. Siedzi, wzorem poprzedników, w łazience na górze za wanną.
-
Owczareczka Binka już jest od wczorajszego wieczoru, za godzinę przyjedzie kocia