-
Posts
44579 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Koleś do południa został w domu z naszymi suczkami. Jedna kupa, jedno siku i nadgryziona listwa przy schodku. Wielka radość z mojego powrotu! Do miski nadal boi się podejść w obecności człowieka - stawiam jedzenie i odchodzę kilka kroków. Po smaczek z ręki też albo podejdzie, albo nie - chwyci ząbkami i ucieka. Po południu musiał zostać na 3 godziny w kojcu. A potem otworzyłam kojec i Koleś... biegał przy mnie, dał się pogłaskać, bawił się z Bezią i wszyscy razem weszliśmy do domu! Jeszcze nie zdejmuję tej taśmy przypiętej do obroży, ale niedługo tak zrobię. W nocy idealnie - cichutko i czyściutko. Otworzyłam rano drzwi i wszystkie psiaki wyszły do ogrodu. Za chwilę wróciły drzwiami od tarasu i czekały na śniadanie Teraz to inny pies! Jak opowiadam Ani, to nie chce wierzyć! Drzwi do ogrodu otwarte, Koleś wchodzi i wychodzi kiedy chce, a że gorąco, kładzie się pod stołem w salonie na gołej podłodze. Nad dworze biega swobodnie i co jakis czas przychodzi do mnie, przytula się do nogi i można go pogłaskać (!) Takie to zmiany u nas! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
malagos replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Nadrabiam zaległosci w czytaniu wiesci Jak sobie dajecie radę w te upały? Całe szczęście, że nasz - północne Mazowsze - w strefie chłodniejszej... -
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Udaje się i bez tej drugiej osoby Wczoraj wychodziliśmy 8 raz na dwór. Za każdym razem ciut lepiej, choć przypinanie smyczy jest w kątku, gdzie Koleś próbuje się schować. Dwa ostatnie spacery - spokój, smycz luźna. Przed snem spacer do sadu i wreszcie wyczekane siuśki! Powrót spokojnie, wejście na schodki i do mieszkania na luźniej smyczy! Cuda prawdziwe! Ciekawa była nocy. Na wszelki wypadek pocięte stare ręczniki na szmatki. I znów zaskoczenie, pozytywne! Koleś położył się na jednym z trzech posłań w holu i tu go zastałam o 7.00 rano. Czy dreptał po domu, nie wiem, bo śpię z jaśkiem na uchu (takie odwieczne przyzwyczajenie), ale jak w nocy wstałam do łazienki, to z posłanka zamerdał się ogonek. Rano była kupa w kuchni, ale poza tym nic. Szybko się ubrałam i na smyczy - luźnej! - spacer do sadu. Zrobione siusiu, zaraz potem kupal. Ogonek nadal nie merda się, ale to dopiero drugi dzień ćwiczenia. Śniadanie dałam w miseczce w drzwiach do kuchni, i żeby się psiak nie bał, wycofałam się pod lodówkę. Zjedzone, wylizane! Za chwilę trzecie wyjście. Jutro mam zabiegany dzień, bo praca, potem lekarz, pomyślę, co z psem zrobić. -
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Od początku chodzimy "całym stadem" po ogrodzie i sadzie. Jak był bez smyczy, to biegał koło moich psów, i z rozpędu raz czy dwa wszedł razem z nimi do domu. Dziś nie odpuszczam - Koleś w domu i co dwie, trzy godziny wynoszę go na dwór. Czasem drepcze kilka kroków ZA mną, próbuje pędem mnie wyminąć, i na szarpnięcie smyczy kładzie się. też w domu, i jak odejdę, zajada. Dziś i jutro jestem w domu, spróbuję zostawic w domu na noc. Raz już była kupa i siuśki w kuchni, na dworze nic nie zrobił. Nadal przerażenie w oczach ... -
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Wieczorem nie udało mi się złapać Kolesia, ale chłopaka przechwyciłam rano, po pierwszym - owocnym - spacerze. Wniosłam go do domu na rękach. Jest bardzo niespokojny, rozbiegany, drepcze cały czas. Ale śniadanie zjadł w holu, a nasze suczki zamknęłam na ten czas z miskami w kuchni. Przypięłam najdłuższą smycz, jaką mam, i wyszliśmy na dwór. Otwarte na oścież drzwi i schody pokonał od razu, ale zaraz zapadł w krzaki i tak sobie przestaliśmy 15 minut. Wzięłam go na ręce i postawiłam na chodniczku przed domem. Znów w panice kilka kroków i w krzaki. Po kolejnych 15 min na ręce i do domu. -
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
-
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Koleś nadal bez postępów. On cały czas jest w ruchu, krąży koło człowieka, raduje się całym sobą, ale nie ma mowy o dotknięciu. Wczoraj wszedł do domu i udało mi się zamknąć drzwi. W kącie da się pogłaskać, bo nie ma wyjścia, ale oczy nadal przerażone Rano wypuszczam go z kojca i wracamy do domu, tu na schodkach dostaje śniadanie. Je bardzo szybko, dławi się wręcz, rozgląda na boki... Bardzo lubi nasze psy, a i one go tolerują, no, może nie Igusia, która powarkuje na jego zachęty do zabawy. Potem obiad - znów na schodkach, coraz blizej otwartych drzwi (moje suczyska muszę zamknąć w kuchni, by mu nie zjadły obiadu). Wieczór - tak samo. I ostatni spacer całą gromadą do sadu, Koleś sam wskakuje do kojca, ale od razu chowa się za budą, by tylko nie być dotykanym. Co ten pies musiał przejść w swym krótkim życiu?..... -
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Niezawodny wujek Nuncek wsparł moje tymczasy (Kolesia i Kamę) wpłatą 50 zł - Dzięki serdeczne! -
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ania już wróciła do Warszawy, a Koleś nie robi postępu, nawet wszystko się cofa. Dziś nie miał zamiaru wejść do domu. Cały dzień przesiedział w ogrodzie, czasem podchodząc do schodów. Na wołanie ucieka, boi się ... wlecze za sobą pasek, ale nie zdążę przydeptać, bo cała uwaga psa skupiona jest na unikaniu człowieka. Może gdybym miała 20 lat, to bym zdążyła go przyłapać Wraca z chęcią do kojca, dobre i to Załamana jestem totalnie -
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Nadal dzikus, przemyka w domu pod ścianami, ale gdy nie ma gdzie uciec, to go głaszczę, poćwierkam i odchodzę. Na dwór wyskakuje jak z procy, i tu jest śmielszy. Nawet bierze smaczek z ręki. I jak widział, że w sadzie skubiemy sobie z Anią porzeczki czy maliny, to i on chętnie zajada. -
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dopiero zajrzałam na konto, a tam 50 zł od Figuni! Dziękuję Ci bardzo!! -
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
-
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dziś wielki dzień w życiu Kolesia. wypuściłyśmy go z kojca, i za nami i naszymi psami poszedł pod dom. Z wahaniem wszedł do domu. Spokojnie zamknęłyśmy drzwi i koleś zaczął zwiedzać mieszkanie. Na dzień dobry kupa w salonie, zaraz i siusiu, ale to chyba z nerwów. Cały czas dreptał, nie położył się czy nie usiadł przez dobrą godzinę. Dotknąć się absolutnie nie pozwala. Więc powoli zdybałyśmy go z Anią pod drzwiami, przywarł do podłogi i znieruchomiał. Zmieniłyśmy mu obrożę, przywiązałyśmy do niej kawałek taśmy. Tak dreptał następną godzinę. Na dwór chętnie wyskoczył i próbujemy ten kawałek taśmy co jakiś czas brać do ręki. Przerażenie ogromne, szarpanie, a jak powoli podchodzę, to nieruchomieje. No, to pierwszy dzień, ale na razie radości z dotyku człowieka nie ma. Do kojca wskoczył jakby z ulgą Teraz znów chodził luzem po ogrodzie, ale do domu wejść długo się namyślal... -
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Melduję się po urlopie. Osiągnięciami nie możemy się pochwalić, nadal Koleś - Niedotykalski Z kojca gminnego w poniedziałek pojadą dwa albo trzy psy do schroniska. Mam ochotę zamienić Kolesia na nowo odłowionego Liska, jest bardziej ufny, i może by szybciej znalazł dom, ale... w schronie nikt z Kolesiem nie będzie pracował przecież... A prawie codzienne ludzie zgłaszają psy, zazwyczaj do Tomka, odsyła do gminy i często do gminy już nie dzwonią -
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Koleś jest uroczy Siusia jeszcze jak dziewczynka, taki szczeniak z niego. Zaczepia nasze psy do zabawy, ale tylko Bezia czasem poświęci mu trochę czasu, Iga się go boi i nie wchodzi do sadu, a Kenia (wiek ok. 13 lat) pokazuje zęby (ma ze 4 jeszcze, he, he!) i mały jej nie zaczepia. Podchodzi do ręki i czasem weźmie smaczek w postaci plasterka parówki. Do kojca biegnie i tu dostaje miseczkę z jedzeniem. Nie kopie dołów, nie piszczy, czasem wieczorem i w nocy szczeka, ale tak niegroźnie. Ja już spakowana do wyjazdu, wracam za tydzień. Dyżur już od 3 dni ma moja Siostra Ania, i to Ona siedzi w sadzie z Kolesiem, bardzo go polubiła. -
Tysiaku, jak będziesz podmieniać mj nr tel na Mazowszankowy, to daj im już wiek 9 tygodni, i że są pod Przasnyszem, nie w Makowie Maz. Miałam głupi telefon (zdziwiłam się, skąd mój numer, skoro w swoich ogłoszeniach zmieniałam na Mazowszankowy), dzieciaki się wygłupiały. Aż opieprzyłam za takie żarty. Na pw podaję Ci nr Mazowszanki
-
Nie, u starszego syna Laurka ma 8,5 miesiąca, a Haneczka urodziła się u młodszego. Taka sprawa - nie kasuję ogłoszeń szczeniaków, które zrobiłam wcześniej, ale już nie wyróżnię ich ponownie. Nie będę dostępna przez 8 dni (wyjazd), a nie da się zmienić adresu e-mail. Czyli nowych też nie zrobię, z nowymi zdjęciami od Mazowszanki i nowym tekstem, bo szkoda, by wpisy na olx nie były odczytane. Kto zrobi ogłoszenia?