-
Posts
44557 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
Nesiowata - dziękuję za wpłatę dla Teri 20 zł, bardzo przepraszam, ze dopiero teraz zauważyłam!... Nie często wchodzę na stronę banku...
-
Teruni zrobiłam ogłoszenie na olx z wyróżnieniem, na Warszawę. Ona się idealnie nadaje do domu w mieście - nie szczeka, nie niszczy, ładnie chodzi na smyczy, jest niewielka. Zobaczymy, czy będzie zainteresowanie. Ranka ładnie się goi, to malutkie nacięcie, nie wymaga nawet kaftanika. Ale koty nadal na cenzurowanym, a w sadzie jeże... Dziś po południu ma przyjechać ONka. Mam trochę "nerwa", jak się to całe towarzystwo zgra.
-
To nie takie proste, bo nie da się przesuwać między działami. Ale robią, co mogą. Ja z resztą zapytałam naszą p. skarbnik, czy są pieniądze na sterylkę jedne bezdomnej suczki? Ona się zaczęła zastanawiać, więc ja: to chyba wezwiemy schronisko...Ona aż krzyknęła: oj, nie, sterylizuj, pozwalamy!
-
Nesiowata, wiesz, że Cię koffam? Jutro lekarz powie co i jak, oby dobre wieści.
-
Obydwie bidy na fb Dzięki udostępnieniom postu z prośbą o pomoc. Nosiłam się z zamiarem adopcji kota na miejsce Muszelki - takiego z najmniejszymi szansami na dom, najlepiej starego. I tak się zgadałyśmy na fb z panią Magdą, co uratowała czarną, kompletnie zaniedbaną i chudą koteczkę. Jak zobaczyłam jej zdjęcie.... A ONka też szuka domu, bo jest w hoteliku z 40-ma psami.
-
Aha, i jeszcze dwie wiadomości1 1. W weekend przyjedzie do nas stareńka owczarka niemiecka, która na razie jest w hoteliku za Radomskiem - adoptujemy ją. Oby tylko zniosła spokojne moje dwa koty, a właściwie trzy..., bo: 2. W niedzielę pani przywiezie do nas starą bezzębną koteczkę, która po sterylizacji musiałaby wrócić na wieś, do zrujnowanego gospodarstwa. Też zostanie u nas na stałe.
-
Sprawa sterylki załatwiona szybko i pomyślnie. Sama wskoczyła do samochodu, ale w w aucie niespokojnie kręciła się przez te pół godziny jazdy do lecznicy. Teraz wybudza się w tradycyjnym miejscu na posłaniu w kuchni. Teri widziała koty, które wskoczyły na blat i zajadały mięso, ale chyba nie była w stanie zareagować. Zosawiłam ją samą w kuchni, niech się wyśpi i odpocznie. Dziękujemy z Tomkiem kolejny raz Krysi - Konfirm za gościnę i kawkę na czas operacji suczynki
-
Sterylizacja jutro o godz. 830 Sami zawieziemy i sami przywieziemy. Nie wiem ile godzin uda nam się ją przetrzymać w kuchni... Koty są ciekawskie i już widzę kolejkę pod zamkniętymi drzwiami kuchennymi, żeby tylko wejść, popatrzeć na nową istotkę pooperacyjną.
-
to prawda. Dziś umawiamy na sterylkę. Gmina płacze i płaci...na wszystko brakuje pieniędzy, co za czasy...
-
Chyba nie ma co czekać na właściciela, od jutra zacznę ogłaszanie Teri
-
Niestety, Teri to wariatka jeśli chodzi o koty! Zobaczyła na spacerze naszą Lilusię - to był amok! Szarpanie się na smyczy, jazgot!...
-
i porządnie wykąpać. I wysterylizować. Na razie czekamy, aż zgłosi się właściciel. W mojej "karierze pomocowej" tu na wsi, to może 5% znalezionych psów ktoś szuka.
-
-
Teri nie reaguje na inne psy - to znaczy na moje dwie suczki. Z Bezią się obwąchały, nawet Teri zamerdała ogonkiem, i się rozeszły w swoje strony. Apetyt dopisuje, a czy leki p-pasożytnicze podziałały, zobaczę jutro, bo za ciemno teraz na oględziny kupki
-
Teri coraz fajniejsza - taka ufna, spokojna, kładzie się pokazując brzuszek. Na razie załatwia potrzeby w kojcu, ale na spacerze też zrobi siusiu. Nie szczeka, nie ujada, nie piszczy.
-
-
Na razie wstawiam na stronę gminy, czy ktoś jej nie szuka. Minęło 10 dni - niktg się nie zgłasza Wpłaty: Nesiowata 20 zł -DZIĘKUJĘ!
-
Długo się nie cieszyliśmy spokojem i wolnymi kojcami. Wczoraj do naszego kojca przywieziono małą suczkę, błąkającą się od jakiegoś czasu po wsi. Nazwałam ją Teri - od terierkowatego wyglądu, i trochę od charakteru - na widok kota ogromne poruszenie i chcę gonienia. Zna smycz, choć trochę ciągnie, z nosem przy ziemi namierza zwierzynę. Na widok człowieka ogromna radość, ogon jak śmigiełko się kręci Zaniedbana, chuda, w wieku ok 5 lat. Siedzi u nas w kojcu. Co z nią zrobić?
-
Mój pierwszy ślepaczek - Finek zostaje u nas na zawsze ;)
malagos replied to elik's topic in Już w nowym domu
Eliku i Nesiowata - jesteście Aniołami! -
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ja nadal mam stresik, bo nigdy nic nie wiadomo...ale dobrze, ze ma szansę, a może nas pozytywnie zaskoczy?... -
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ja też...oby dał sobie radę w Warszawie, i żeby ci młodzi ludzie dali sobie radę z nim... -
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
-
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
W sobotę rano przyjechała p. Klaudia z partnerem - pełni energii, nadziei, ale też trochę ze stresem. Mieli wprawdzie wcześniej w swoich domach psy, ale zawsze to jakieś nowe wyzwanie. Podpisaliśmy umowę adopcyjną, przekazalam zapas karmy, książeczkę zdrowia, dodatkowy Fiprex na potem, ulubione zabawki - poszarpańce i poszliśmy do kojca. Ogromna radość Fadusia, chyba poznał państwa! Ale najbardziej tulił się i lizał po rękach pana Piotra... W sadzie pozwoliliśmy mu się wyszaleć, załatwił przy tym wszystkie potrzeby. Biegał za sznurem, podawał panu prawie do ręki, ten rzucał, potem tulił psa. Po godzinie pojechali. W aucie Fado nie rozrabiał, nie panikował, oglądał krajobraz przez okno, ale i nie usiadł na minutę. Pod blokiem krótki spacer i ... lęk przed schodami... Ale spokojne tłumaczenie, zachęcenie smaczkami i się udało. Za to do mieszkania wkroczył jak do siebie, ogon chorągiewka, poznawanie, wąchanie, na razie bez znaczenia terenu, czego się obawiałam ( u nas w domu było...). Położył się na swoim nowym posłaniu ze starym naszym kocykiem. Kolejny spacer, i już te schody nie były tak straszne. Teraz czekam na relację, jak nauka zostawania w domu - w kojcu to było, jak było.... -
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Żeby tylko jeszcze udało się z Fadusiem, to będę very happy!