-
Posts
44557 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
No właśnie... A Tosia czeka, czeka, czeka.........
-
Czy u Was też zima? biało, wieje i -2 stopnie....
-
Tak, o 9.30 była sterylizacja. Suczysko dzielnie ją zniosło, jej nowi państwo poczekali, aż się wybudzi i zabrali do domu. Do wieczora kilka razy wymiotowała, więc konsultowałyśmy się z panią Lusią. W nocy było już dobrze. Państwo czuwali przy niej do północy, i poszli spać. Obudziło panią Lusię lizanie po twarzy i jak otworzyła oczy, nad nią stała na łóżku zadowolona Werka :) Przywitała się tak samo z pańciem i poszła na kocyk. Dostałą na śniadanie gotowaną z ryżem wołowinkę. Rzeczywiście, tak się dopasowała ta rodzina i pies, że serce się raduje. Wawerku, i ja mam nadzieję na dom dla Tinka. Martwię się tylko, że w święta nikt tam w zakładzie gospodarki komunalnej nie pracuje, więc pewnie panowie napakują pełną miskę chrupek i biedak zostanie sam do wtorku :(
-
Dogo jakby lepiej działało?...
-
Nikt nie dzwonił...kompletnie nikt :(
-
Już się nie odezwała, więc sama pewnie szuka, na własna rękę.
-
W swoim dogomaniackim domku :) Mały piesek, co ZAMARZAŁ na środku wsi
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dzielny Karuś :) -
Nie wiem noc o Tinusiu... Na smyczy się wyrywa, chce się nabiegać, nawąchać trawki, podlać co się da, ale po kilku minutach spokojnie spaceruje. W domu nigdy nie był, jak twierdzi baba, która go zgłosiła do kojca :(
-
Ja wykupię, powiedz tylko jaką kwotę Ci przelać? I bardzo-bardzo dziękuję! Wczoraj koleżanka z kojca, śliczna ONka pojechała do swego cudownego domku, do wspaniałych ludzi - Tinek rozpaczał, szczekał, piszczał, że on też chce.... Został bidak sam :(
-
W swoim dogomaniackim domku :) Mały piesek, co ZAMARZAŁ na środku wsi
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Super zdjęcia :) -
Masz rację, Agasiu, masz rację :) Tak nam wczoraj żal było Tinka, który siedzi w tym samym kojcu, tylko za przegródką z siatki...Tak piszczał, tak szczekał, tak podawał łapki przez kraty....Siedzi ponad 2 miesiące i nikt o niego nie pyta... A Wera trafiła do raju :) Pani dzwoni kilka razy dziennie i opowiada, co robi Werka, i jaka jest mądra, i jak dziękuję za nią :)To nie moja zasługa, ze Werka okazała się inteligentną, pojętną suczką! :). Reaguje na imię, ładnie już chodzi na smyczy, nie szarpie, słucha pana i wpatrzona w Niego jak w obrazek.
-
-
Teraz dzwoniła ponownie, Wera leży przy nogach pana, jest tak, jakby była w tej rodzinie od lat! :)
-
Juz po zapoznaniu z rezydentką Benia - na ulicy i nad rzeką, nie w domu, wg Waszych wskazówek :) I na koty nic Wera nie powiedziała. A bardzo ujęła swą urodą babcię, która pocałowała Werkę w czółko. Pani nie ma słów uznania dla Werki :)
-
-
Bardzo się cieszę, i nie mogę uwierzyć, że znalazła taki dom.......
-
No to teraz ...trzymacie się, Kobiety, bo powiem Wam BOMBĘ :) Sunia, teraz Wera, pojechała godzine temu do domu. do DOMU, nie na podwórko, nie do kojca, nie do budy! :) Wczoraj zadzwoniła nasza Irenas - Jej sąsiedzi pożegnali rudą suczkę, w domu została druga sunia, i jakoś tak czegoś brakuje....... Państwo byli w schronisku na Paluchu - ciężko wybrać, ciężko się zdecydować :(. I Irena pokazała zdjęcie naszej ONeczki. Pan Jacek nie mógł od niej oderwać oczu... I przyjechali do nas - to raptem 26 km. Tak jak my, i jak Irenas, to Warszawiacy, którzy na emeryturze poszukali cichej wsi i znaleźli się pod Różanem. Suczkę zawiozą już od siebie na sterylizację, tę umówioną na 9.30 w Makowie, i zaraz zabiorą do domu. Psa zaczipowaliśmy, zaszczepiliśmy i jest ok.
-
Umówiona na sterylizację na poniedziałek, 26 marca, zawiezie ją pracownik gminy.
-
I u nas szaro, wiosna jak zwykle przyjdzie później do nas na Kurpie, niz do Wrocławia. Do tego moja praca polega teraz na wypełnianiu wniosków o dopłaty bezpośrednie dla rolników, w tym roku tylko w komputerze, i tak to wszystko źle działa, że mnie na przemian ogarnia rozpacz i złość. Czy coś, co miało ułatwić nam pracę, musi być skopane, źle zrobione??
-
Teraz ulubionym sportem psów: Diana, Tosia i czasem Czarka jest obserwacja szarej koteńki, której nudzi się na piętrze i schodzi do połowy schodów. Jest postawiona kratka na schodach, i po jednej stronie siedzi spokojnie kotka, po drugiej siedzą psy, wpatrzone w kotkę. Zwłaszcza Diana....
-
W swoim dogomaniackim domku :) Mały piesek, co ZAMARZAŁ na środku wsi
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Najważniejsze ciepełko w sercach :) -
Zawsze proponuję innego psiaka, tej pani pokazałam na zdjeciach Tosię - ale to nie ta suczka jednak...
-
a, dobry pomysł :)
-
Suczka po sterylizacji będzie do adopcji - musi zwolnić kojec. Czyli, raczej nie będzie się szukać człowieka, który będzie pracował z psem, ale taki, który zapewni podstawowe dobre warunki (czyli nie łańcuch, ale buda i kojec...) Cisza, Kryś, a ja niedługo wyjeżdżam do sanatorium. Nie zostawię Tomka z 5 psami dwoma kotami :(