Ula, jesteś wspaniałą osobę i bardzo potrzebna tym biedakom, psom po przejściach, bezdomnym, porzuconym...
Tu jest tak specyficzny przypadek, ze nie mozna go traktować jako swej porazki!
Mój znajomy lekarz weterynarii, jak rozmawialiśmy wczoraj o tym psie, utrzymywał, ze dlatego psy idące na emeryturę albo sa brane przez swych dotychczasowych przewodników, albo usypiane. Nie powinny byc do adopcji, bo to nie są psy dla rodziny, dzieci, na wspólne wypady za miasto. To sa "zepsute" psychicznie, wytresowane zwierzęta....
Trzymaj sie, Ula, odpocznij rzeczywiście trochę, odreaguj i wracaj do nas, [SIZE=3][B]potrzebujemy Cię![/B][/SIZE]