No, kochani, nie ma co dłuzej sie czaić, Zulka nie jest tymczasowiczem.
[SIZE=3]Jest nasza![/SIZE]
:multi: :multi:
Nie oddamy tej małpiszony nikomu, bo sobie wybrała nasz dom na swój.
Nadal nie podchodzi do ręki, nie lubi głaskania i dotyku, ale jest u siebie. Pilnuje terenu, szczeka przy bramie razem z czwórką innych suczydeł, szaleje z radosci na widok domowników, mieszka w naszej sypialni w budce z gąbki, czasem wskoczy na łóżko, jak nas nie ma w domu. Kocha inne psy i nasze koty.
Chyba by umarła, gdyby ją oddac komuś innemu.
Pies - ideał, taka jest prawda.