Aniu, moze gdzieś bliżej sie znajdzie jakaś buda... Jak nie, trzeba będzie zamowić u stolarza, bo jak jest juz pomysł, to trzeba go szybko realizować :cool3:
Aż muszę się Wam pochwalić, ze mam obietnicę od mężą zrobienia kojca z budą obok naszego gabinetu wet., na takie różne przypadki... Tylko trzeba ogrodzić kawalek terenu i skombinować budę. Ale to na poczatku wrzesnia.
[quote name='wiq']oczywiście, będziemy wyciągać :evil_lol:
trafiła dziś do schroniska sunia po zmarłej pani :(
zakład pogrzebowy wziął zwłoki, a sunię wzięło schornisko :(
może uda się dotrzeć do rodziny i jednak ją zatrzymają...
jak nie to dom na cito :([/quote]
co z tą sunia?
No i stało sie.
Borys jest miziastym koteczkiem :p Nie, zeby do wszystkich, o nie! Do mężczyzn nie ma przekonania. Ale do mnie i mojej siostry - biegnie z daleka, daje brzuszek, mruczy i ociera sie o nogi.