Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Zaraz zabieram sie za wstawianie zdjeć, a teraz dzwoniła p. Kasia, że znalazła sukę ... Pani poszla jeszcze raz do koscioła, robotnicy zamknęli już metalowymi drzwiczkami wejscie do lochu, a jednak sunia wyważyła je i weszła szukajac dzieci :crazyeye: Jak tak wskoczyła, nie wiem... wiem tylko, ze p. Kasia sama sunię wyciagnęła i przeniosła na rekach przez wykop :crazyeye: :placz: I teraz do mnie jadą. Ale sie mamusia ucieszy na widok dzieci, całych i zdrowych! :loveu: Puszczę rodzinkę w sadzie, stoi stara buda, jakos przezyją :loveu: [B][COLOR=purple]Kochani, pieski są po moją opieką, proszę o pomoc w utrzymaniu w platnym kojcu i choćby nieiwelki wkład w szczepienia i karmę ...[/COLOR][/B] [B][COLOR=purple]zbieramy na jedno konto, moje, podam na pw![/COLOR][/B] [B][COLOR=purple]Kontakt: [/COLOR][/B][EMAIL="[email protected]"][B][COLOR=purple][email protected][/COLOR][/B][/EMAIL] [B][COLOR=purple]gg 104 98 341[/COLOR][/B] [B][COLOR=purple]tel. 0692 781 745.[/COLOR][/B]
  2. [B][SIZE=3]Prosimy o pomoc finansową![/SIZE][/B] Wczoraj wieczorem rozpaczliwy telefon z Różana, sunia i szczeniaki są w niebezpieczeństwie. Rano jadę z sasiadką, bo nie mam auta. Na miejscu spotykamy sie z 3 paniami, które pilotują sprawę suni. Suka wielkosci owczarka oszczeniła się w korytarzyku (lochach?) pod kosciołem, wejscie do korytarzyka nie zabezpieczone drzwiami było ledwie widoczne z tyłu koscioła. Ale robotnicy wykopali szeroki na jakieś 2 m rów, odsłaniajac fundameny koscioła i zalewają je betonem. Tym samym między wejsciem do lochu a ulicą zrobiła sie przepaść, 2 m szeroka i głęboka na wysokość człowieka. Suka nie mogła dostać sie do dzieci, a szczeniaki zostały pod kosciołem ... Dramat. Robotnicy nie chcą pomóc, ironizują, ze to człowiek jest wazniejszy od psa, po co wyciagać te psiaki, niech tam zdechną i takie tam. Zrozpaczona p. Kasia przeskoczyła ten rów i weszła do korytarzyka, ale szczeniaki przed nią uciekały głębiej. Dopiero po dostarczeniu latarki przez jedną z pań i wzięciu pod włos robotnika ("Tylko mężczyzna nam tu moze pomóc...") weszli tam oboje i po chwili miałam na rękach szczeniaki. 4 sztuki, takie 6-tygodniowe, kluchy niemozebne, jednakowiutkie jak z matrycy :crazyeye: Co ciekawe, 3 z nich mają u tylnych łapek [B]po 6 palców.[/B] "Ot, św. Francieszk tak je naznaczył" - skomentowaly panie :lol: Nie było natomiast suki. Do dzieci przychodziła wieczorami, bo tu hałasuje betoniarka, pracują robotnicy. Panie obiecały, ze jak ją zobaczą, złapią i do mnie przywiozą. Jest jedna suczka i 3 chłopaczków. Łapki mają duże, będą wiec wielkości średniej. W pudle przyjechały do mnie na działkę za domem, siedzą w wolierze dla ptaków, bo boję si,ę, ze po prawie pół ha sadzie się rozejdą i ich nie znajdę :shake: Zjadły ryż z kurczakiem, przestały sie bać na ten moment, ale zaraz pokuliły sie w kątku kartonowej budki i kocykach :shake: Odpchliłam towarzystwo, bo aż sie ruszała sierść. No wiec, czwórka szczeniąt poszukuje domów.... [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/130354.jpg[/IMG][/B]
  3. Zulka za bardzo nam sie spasła, trzeba pannę odchudzać ....
  4. Nie martw sie o tego siusiaka. Najważniejsze, że pije i ma humor. Jak zgłosi sie właściciel, powiedz o swoich spostrzezeniach odnosnie zębów i prącia. Życzę powodzenia w rozklejamni plakatów i dobrze, ze sie zajęłaś tym biedakiem :multi:
  5. [quote name='Himena007']Ślicznie Farcik wyszedł na tych zdjęciach. Dziękuje za ich wstawienie i za info o nim. Przed chwilą wróciliśmy z Farcikiem ze spaceru, zrobiliśmy 10 kółek na około jeziorka. Fart wybiegał się za wszystkie czasy, próbował upolować kaczke i zaczepiał po kolei wszystkich wędkarzy. Każdy mówi, że jest śliczniutkim psiakiem, podbił serca wszystkich naszych sąsiadów i dużo osób których spotykamy podczas spacerków mówi jaki to on jest śliczniutki. Farcik jest bardzo grzecznym psiątkiem, zarówno w domu jak i na podwórku. Nie da się go nie kochać.[/quote] czyli jest rewelacyjną reklamą psow ze schroniska :evil_lol: Tak jak sunia Samba Ani i Kropki, na polu namiotowym wszystkim mówiłyśmy, ze to schroniskowy pies i ludzie sie dziwili, ze takie psy można spotkać w schronie :cool3:
  6. Mam na głowie kłopot z bezdomna sunią i 4 szczeniakaim, nie mogę teraz wyjść z pracy, ok. 12 po nią pojadę, boję sie jak diabli takiej interwencji, bo nie mam doswiadczenia ( a to przy kościele, roboty ziemne), ale z tego jedno dobre- po tę sunię przyjadą dziewczyny ze stowarzyszenia w sobotę, do mnie, z Warszawy, to moze by jamnika do mnie przywiozły? zależy mi na jak najmlodszym...
  7. Taki podobny zlocik był w ub. roku też u mnie, ale były inne sosoby. Kara, ty to masz pamieć :crazyeye:
  8. ja tu tylko bywam jako sympatyk, nie jestem w stowarzyszeniu.... Idusiek powinna wiedzieć.
  9. [quote name='hanka456']Olga potrzebuje wsparcia, jak Olga się rozleci, to sunia zostanie sierotą.[/quote] :evil_lol: To dobre mysli i fluidy ślemy i do Olgi, i do suczynki :cool3:
  10. Jestem bez samochodu i męża, sama jak palec w du.... Jutro pojade z sasiadką po psy. To niedaleko, ok. 23 km. Raniutko przygotuję starą budę, mam taka dziurawą w sadzie, przeznaczona do spalenia, ale na razie moze być. I ugotuje wiekszy niz zazwyczaj garnek jedzenia, ryzu z porcjami rosołowymi. Mam już gotowy preparat od pcheł ... Ciekawe w jakim wieku te glutki, podobno juz łażą ... W sobotę rodzina pojedzie z jayo do Teresina, do kojca. Bedziemy ogłaszać, ja zaraz wystawię bazarek z broszkami na opłacenie tego hoteliku. ale mam pietra!
  11. Isadora, niech Cie kule biją! :evil_lol: :evil_lol:
  12. [quote name='idusiek']SKO sie nie liczy:eviltong: Kurdę z jakim tupetem ta baba ...:angryy: i błędach i czcionce nie wspomnę[/quote] tu nawet nie ma złej woli, ludzie myśla inaczej niz my... Bo co szkodzi, ze sunia będzie miała dzieci, znajdą dobre domy, itp? Ja bym delikatnie wytłumaczyła pani problem bezdomnosci, a suni bym oczywiscie nie dala. A do sKO to chyba wszyscy należeliśmy, ale o co chodziło w tym oszczędzaniu, to niedwano z siostrą próbowałysmy sobie przypomnieć...
  13. :placz: :placz: ale tej pani do twarzy z Chanell, takie brazowo-jesienne, i samochód też taki :loveu:
  14. ale ciekawski, patrzcie tylko! Ta "osioba" z gipsem na rączynie to moja córka Aga. Kochani, jutro muszę pojechać do Różana po sunię i szczenikai, sa pod kosciolem, tam trwaja prace budowlane, oddzielono jakos sunie od dzieci, jakiś dramat tam trwa- zabieram ją do siebie ... Nie ma tomka, bo dodatkowe 5 psów by go nie ucieszyło :diabloti: Zgłosiła problem kobieta, która jest swiadkiem tego dramatu... a ja nie mam kim sie wyręczyć :placz: i muszę zadziałać :placz:
  15. sorki za offa, ale: wspomóżcie mnie choć myślmi, jutro założę watek, jadę jutro rano po sunię ze szczeniakami, są w jakimś wykopie przy kościele w Różanie, ksiądz zakazał nawet miski z wodą postawić, trwają prace budowlane, z 5 szczeniat jest juz czwórka, robotnicy zalali dół, jakoś tak, ze sunia nie ma dostepu do dzieci - to jakis koszmar! Dzwoniła pani z Różana płaczac, bo nie ma kto pomóc.........Zabieram całą piatkę do siebie na dzialkę, niech sie dzieje co chce :placz: :placz:
  16. Boziulko... ale chociaż jest bezpieczny, nikt go nie skrzywdzi...
  17. U nas wszystko ok. Pelaś zdrowa, energiczna, tylko na barku rośnie powolutku miękki guz.... Ma male guziczki pod skórą na udzie i pod pachą :cool1: W sobotę, gdy byli zaprzyjanieni dogomaniacy ze swoją sunią, Pelasia zachowala sie bardzo elegancko, żadnych scysji, klopotów, kochana suczynka!
  18. Oleńko, jesteśmy z tobą... Harfuś, jeszcze nie odchodź, nie....
  19. Przykra historia... do jakiego schroniska go zabrali?
  20. Dziewczyny, nie przejmujcie się, ja sie bardzo, bardzo cieszę, ze znalazła sie osoba chetna do zabrania calej rodzinki, na reszcie przyszlosć tej mamusi i dzieci jawi sie różowo :multi:
  21. [SIZE=3][B]MAM![/B][/SIZE] Mam domek dla szczeniaka jamnika! niedaleko mnie, pod okiem! :cool3:
×
×
  • Create New...