Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Dziękuję Sowo :) Orion pewnie waży tak jak Dianka, ze 30, może 35 kg, jest drobnej budowy, nie taki masywny czy napakowany
  2. Auraa sprawdziła dom, który się zgłosił - jest ok. Dzięki, Auraa :)
  3. Pikusia ogłasza Marzenka, która go złapała i jest jakby jego opiekunką. Wczoraj zadzwoniła, że były dwa telefony - jeden odpadł w przedbiegach ("poprzedni piesek, identyczny jak Pikuś, pobiegł za traktorem i wpadł pod samochód"), drugi, zza Białegostoku, dom bez ogrodzenia, przy szosie :( Oj, trudno będzie, trudno... Pikuś zasługuje na najlepszy dom. Zakochana jestem w Nim po uszy!!!........a on we mnie, i w Diance.... Do tego ta maleńka sunieczka i jej dzieci - cudne, kochane, maleńkie, po takich przejsciach...
  4. tylko znajdź mi proszę taki dom -to byłby ideał! Żeby tylko jeden pies, nawet na rok, był pod moją opieka...ale nie, tych psów jest kilkanaście rocznie, i to po różnych przejściach, w różnym wieku, różnej płci. Teraz np. maleńka sunia i jej 3 szczeniaki, i Pikuś z pola :(
  5. Wszystko się ładnie goi, Pikuś zdrowieje po operacji :)
  6. Zapytałam tę panią spod Gdańska - odpowiedziała, ze ma już od kliku dni psa :( Ale miałam z OLX telefon z Ursusa, mieszkanie w bloku, 3 dzieci:17, 13 i 9 lat. Zobaczymy, na razie poprosiłam Aurę o wizytę przedadopcyjną, i zgodziła się. Pani Sylwia zgodziła się też chętnie na odwiedziny i podała adres, poczekamy na wyniki... Orion może oczywiście zostać na razie tam gdzie jest.
  7. A jednak, porażka...dziś SMS - nie dajemy sobie rady z Orionem, za energiczny, za aktywny, ciągnie na smyczy, przewrócił panią, a bez smyczy ucieka na wieś... Wznowiłam ogłoszenie na OLX. Wraca do nas, niestety!........ Kolejny dm z polecenia, który się nie sprawdził :(
  8. już luty, szybko minął styczeń i kolejna rocznica znalezienia Pelasi... I kolejne biedy uratowane w tym roku: Orion, Supeł, Pikuś i mamusia z 3 szczeniakami
  9. Kołnierz na razie leży sobie na półce... Odwiedziły dziś nas dzieci - Pikuś znów zachował się dobrze, bo ani nie szczekał, anie od razu nie podbiega witać i się miziać. Pozwolił się pogłaskać, nadstawiał łepek, nawet łapką poprosił, ale dopiero po jakimś czasie. Bardzo fajny pies z niego, bardzo :)
  10. Dobrze :) tylko czasu zabrakło na wejście na dogomanię. Pikuś już po, operacja się udała - jąderko wewnętrzne znacznie mniejsze, ale się udało znaleźć je bez problemu (dr Magda pokazała nam oba jąderka...cóż, też jesteśmy lekarzami wet ), przepuklina, wielkości małej śliwki węgierki, zreponowana. Szew bez konieczności zdejmowania supełków za 10 dni, kołnierz zalecony, Betamox po 2 dniach, już u nas w gabinecie. Czas operacji, czyli 1,5 godziny spędziliśmy o naszej konfirm i Jej TŻ, dziękujemy, nawet obiad się na trafił! W drodze powrotnej Pikuś był niespokojny, ślinił się, popiskiwał. W domu trafił do kuchni, i też przez dobre pół godziny łaził, przewracał się, ale zaraz się uspokoił, położył na posałniu, napił wody, i przed wieczorem już wyszliśmy na spacer, zrobił siusiu. Noc upłynęła spokojnie, ranek też - już dwa spacery za nami, i śniadanie zjedzone bez gadania :)
  11. Wpłynęło 20 zł os Jo37 - serdecznie dziękujemy :) Mam pozwolenie i dane do wystawienia faktury na TOZ za kastrację Pikusia! :)
  12. Kastracja umówiona na piątek na 15.00. Może się uda bez problemów zlokalizować to jąderko wewnętrzne, a i mała przepuklinka do zrobienia :( Koszt: połowę stawki, podam siebie jako właściciela, to 50 % zwraca gmina.
  13. O, nasz Pikuś to juz nie dzikus, o nie! Ale rzeczywiscie, gmina to w klatce by go wiozła, a my na kolankach, w kocyku, zawsze to dla niego milej...
  14. Pikuś się bawi zabawkami! Wczoraj podejrzałam, jak pobrał w pyszczek" skórkę od starej pluszowej zabawki Dianki, trochę ją ponosił, potem potarmosił i zostawił :) Dziś zadzwonię do dr Magdy i postaram się umówić kawalera na kastrację. Tylko ten brak czasu - Tomek ma to badanie bydełka w terenie, a psiaka trzeba zawieźć i przywieźć...
  15. Ta sunieczka jest taka kochana, tak delikatna, maleńka, śliczna..... Boże, skąd ona się wzięła w środku lasu?...i jaki przypadek że ludzie pojechali tam, leśnymi dróżkami, bo oglądali kawał lasu, który zamierzają odkupić od sąsiada! ...
  16. Dziękuję Maryniu kochana, serdecznie dziękuję :) Wczoraj przywiozłam z lasu maleńką sunię - mateńkę i jej szczeniaczki...
  17. Wygląda na to, ze Supełek zostaje u pani Marleny, wiec zmieniam tytuł. Uffffffffff
  18. Bazarek super, już byłam i "nabyłam" :) Mamy od wczoraj gości, Michasie i ich Mańka - Pikuś zdał egzamin na piątkę :) Ani warknięcia, ani szczekania - trochę leku, by podejść. Wieczorem przed TV cała rodzina, to i Pikuś podsiadł mi fotel. Nie mogę wstawić zdjęć!!
  19. Wygląda na to, ze się udało :) Jeszcze byłam w pracy, gdy Tomek zawiózł Pikusia. Najpierw oba psy poznały się na działce sąsiada, za domem. Supeł jest cudowny, bo taki energiczny, ale zero agresji. Po 20 minutach wszyscy weszli na plac przy domu. Psy machały nadal do siebie ogonami, wypiły wodę z jednej miski, a Supeł dojadł chrupki z miski Maksia. Tomek wypił kawę, a psy nadal się bawiły, Supeł zwiedzał kąty. Ma do dyspozycji i budę, i wejscie do domu, czyli nawet lepiej, niż u nas...Wieczorem pani Marlena przesłała filmik - że jest dobrze.
  20. Wiesz, Tysiu, po tym dramacie z Czarusią to ja się już do końca życia będę obawiać :( Ale tu Diana miała do czynienia z chłopakiem, do tego bardzo uległym. Supełka też przyjęła ciepło, poprzednio Oriona też. Asiu, podam na pw, dziękuję serdecznie Oj, tam, oj tam, nie zauważyłam nawet tej gafy :) Jednak Tomek na pierwszym miejscu w moim sercu :)
  21. smutno...ale i tak dożyła swoich dni godnie...
  22. Oczywiście, potwierdzam wpłatę i tu, od Nadziejki na psiaki 94,50 zł :) Dziękuję! Supeł ma dziś wizytę zapoznawczą - niedaleko nas, przy rynku, tyle, że jest tam pies-rezydent i zobaczymy, czy się dogadają. Zawieziemy Pikusia i poznamy na obcym terenie. Warto spróbować, do to fajni ludzie, z sercem do zwierzaków.
×
×
  • Create New...