Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44579
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Asiu, on się błąkał od połowy grudnia - tak przynajmniej twierdzą ci ludzie, co go dokarmiali. Dziękuję Nesiowatej za wpłatę! Przepraszam, nie zaglądam wcześniej na konto, a tu taka niespodzianka! Już zapisuję w pierwszym poście! A zamówiłam dziś w Zooplusie dużo smaczków, kości do żucia, kurze łapki, bo Orion uwielbia coś podgryzać, nosić w pyszczku. Jego ulubioną zabawą ma s[acerze jest wzięcie ręki do pyska i tak sobie idziemy :) To jeszcze kilka puszek zamówię, jak będzie jakaś dodatkowa kasa... Jest niesamowity!
  2. Na razie nie ma postępów, ale jedzenie znika, psiątek poszczekuje na psy (jak jestem w pobliżu, to "szczeka budka" :) )
  3. O, dawno wątek nie odwiedzany, a teraz znów głosno o met ....
  4. Dzięki bazarkowi Nadziejki kupię Orionowi kilka dobrych puszek - oj, może on zjeść, oj może! I całe szczęście, że ma apetyt :) I jeszcze co odkryłam - na hasło "siad" ślicznie usiadł i podał łapę :) To naprawdę jest niezwykły pies!!
  5. Nadal go nie widuję :( Zanoszę jedzenie, czatuję za drzewem i po kilku minutach daję spokój, odchodzę, by mu ta miska nie zamarzła :) Za to wieczorem chodziłam z psami po sadzie, zostawiłam miseczkę przed budką i odeszłam. a tu nagle - obrona miseczki i kojca, szczekanie na Oriona i Diankę :) Czyli chłopaczek się uaktywnia przy psach, a nie przy ludziach.
  6. Noc był zimna, na minusie 10 stopni :( Jak ten bidulek by przeżył na polu?... W budce nie ma luksusów, ale jest ocieplona i pełna słomy. Rano zaniosłam miseczkę ciepłego jedzenia, mam nadzieję, ze zjadł zanim wystygło. Zajrzę tan dopiero po pracy :(
  7. Zapomniałam zmierzyć Oriona - ale wolne dni spędziliśmy na spacerach, zabawie, gotowaniu ciepłego jedzenia, czesaniu :) Nosek jeszcze nie jest ok, strup się oddziela, ale psu to absolutnie nie wadzi. A wczoraj miał wizytę potencjalnego zainteresowanego :). Aż się zaśmiałam, po początkowym niedowierzaniu. Otóż Tomek brał w ubiegłym tygodniu worek słomy od zaprzyjaźnionego rolnika, powiedział, że to do budy dla dużego psa, i ten właśnie pan przyjechał z kolegą - szuka psa do pilnowania obejścia. He, he, chłopy stoją samochodem pod bramą, cóż było robić - Tomek wypuścił z kojca Oriona. A ten zaczął się witać z obom panami. No i nie spodobał się panu rolnikowi, bo nie szczeka.... nie takiego psa szuka rolnik :) Jak to mówią, nie dla psa kiełbasa :)!!!! Myślę, ze pod koniec tygodnia można zacząć ogłaszać Orionka, oczywiscie do najlepszego DOMU, nie obejścia z budą!
  8. Rankiem poszłam do kojca, postawiłam w kojcu ciepłe śniadanie i stanęłam zboku, ale innego niż wczoraj. Po kilku minutach wyszedł psiak (mówię na niego Niuniek, ale ja do każdego tak mówię) i zabrał się do jedzenia. Jest drobniutki, na chudych łapkach, bardzo foremny i zgrabny. Waży max 6 kg. Zjadł, rozejrzał się, zobaczył mnie i szybko się schował.
  9. Nie został, dopiero jak da dotknąć to go odpchlimy i odrobaczymy. Ma apetyt, na razie nie jest źle. Do gotowanego obiadu wyszedł szybciutko, ale jest czujny. Co się dziwić, to dopiero pierwszy jego dzień w "niewoli".
  10. Dziękuję, Anulko :) A wracając do Oriona - zaprzyjaźnił się z Dianką i poznał małe suczki. Trochę miał zdziwoną mine, jak obwąchiwał Zulkę, że niby jak pies, a takie to dziwne. Nutka zupełnie go zignorowała. Tak bym chciała, żeby Orion znalazł dom, nie budę i łańcuch :( Wart jest tego bardzo! Nie brudzi w kojcu, więc w domu też by zachował czystość.
  11. Położyłam do miseczki kawałek surowego mięsa i stanęłam zboku, z aparatem na wszelki wypadek. Po chwili wychylił się łepek, rozejrzał się, zobaczył mnie i...umknął do budki :(
  12. O, a dlaczego nie chce się załączyć link?......... Wątek w każdym razie piesio ma :)
  13. Zabrzmiało frywolnie:) Krysiu, wątek dwóch psiaków z Wyszkowa zamieniłam na wątek małego pieska. Zdjęcia dałam dwa, autorstwa Marzeny, bo taki dzikus, ze nie ma szans zrobić mu u nas...
  14. Wątek tych dwóch psiaków - one nadal na ulicy.....- przerobiłam na watek małego pieska z pola - wczoraj, 4 grudnia, przywiozła Marzenka do nas. Piesek dzikus, wystraszony ogromnie, ma tylko kojec i budkę. No ale jest bezpieczny, ma ciepłe jedzenie i nasza opiekę.
  15. mam nadzieję, że nie ucieknie. Zaglądałam do kojca, maluch w budce :)
  16. Cieszę się :) Powiedz Dorze, bo nie mam numeru telefonu do Niej, ze wkrótce przyjdzie paczka z Zoolpusa z jedzonkiem dla kotów. A ja mam kolejnego psa na bdt, malizna wielkości kota, ale dzikusek...na razie w kojcu koło naszej lecznicy:(
  17. Mały piesek już u nas, przywiozła go Marzenka z Wyszkowa. Nie mam innego miejsca dla niego, niż mała budka awaryjnym kojcu w sadzie. Lepsze to, niż pole, ale szukamy intensywnie innego domu tymczasowego! Na razie mały to obraz skamieniałego ze strachu kuki sierści :( On jest maleńki, jak moja Zulka, ale ma dłuższe futerko :(
  18. Nic się nie wyjaśniło, psiaki nadal na ulicy, ganiają auta i rowerzystów :( Nikt nie pomógł. Za to jedzie do mnie psiak z pola, złapany dziś do klatki łapki po ładnych kilku tygodniach psiego bytowania na polu :( Mam bardzo awaryjne miejsce w maleńkim kojcu w sadzie, z małą budką. Lepsze to niż nic :( Jak już Marzenka go przywiezie, pokażę zdjęcie,
  19. I co słychać?
  20. Jedzie do mnie mały piesek z Rybienka, złapany przez dziewczyny do klatki łapki. Mieszkał na polu od jesieni.
×
×
  • Create New...