-
Posts
44579 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
Asiu, on się błąkał od połowy grudnia - tak przynajmniej twierdzą ci ludzie, co go dokarmiali. Dziękuję Nesiowatej za wpłatę! Przepraszam, nie zaglądam wcześniej na konto, a tu taka niespodzianka! Już zapisuję w pierwszym poście! A zamówiłam dziś w Zooplusie dużo smaczków, kości do żucia, kurze łapki, bo Orion uwielbia coś podgryzać, nosić w pyszczku. Jego ulubioną zabawą ma s[acerze jest wzięcie ręki do pyska i tak sobie idziemy :) To jeszcze kilka puszek zamówię, jak będzie jakaś dodatkowa kasa... Jest niesamowity!
-
O, dawno wątek nie odwiedzany, a teraz znów głosno o met ....
-
Nadal go nie widuję :( Zanoszę jedzenie, czatuję za drzewem i po kilku minutach daję spokój, odchodzę, by mu ta miska nie zamarzła :) Za to wieczorem chodziłam z psami po sadzie, zostawiłam miseczkę przed budką i odeszłam. a tu nagle - obrona miseczki i kojca, szczekanie na Oriona i Diankę :) Czyli chłopaczek się uaktywnia przy psach, a nie przy ludziach.
-
Zapomniałam zmierzyć Oriona - ale wolne dni spędziliśmy na spacerach, zabawie, gotowaniu ciepłego jedzenia, czesaniu :) Nosek jeszcze nie jest ok, strup się oddziela, ale psu to absolutnie nie wadzi. A wczoraj miał wizytę potencjalnego zainteresowanego :). Aż się zaśmiałam, po początkowym niedowierzaniu. Otóż Tomek brał w ubiegłym tygodniu worek słomy od zaprzyjaźnionego rolnika, powiedział, że to do budy dla dużego psa, i ten właśnie pan przyjechał z kolegą - szuka psa do pilnowania obejścia. He, he, chłopy stoją samochodem pod bramą, cóż było robić - Tomek wypuścił z kojca Oriona. A ten zaczął się witać z obom panami. No i nie spodobał się panu rolnikowi, bo nie szczeka.... nie takiego psa szuka rolnik :) Jak to mówią, nie dla psa kiełbasa :)!!!! Myślę, ze pod koniec tygodnia można zacząć ogłaszać Orionka, oczywiscie do najlepszego DOMU, nie obejścia z budą!
-
Rankiem poszłam do kojca, postawiłam w kojcu ciepłe śniadanie i stanęłam zboku, ale innego niż wczoraj. Po kilku minutach wyszedł psiak (mówię na niego Niuniek, ale ja do każdego tak mówię) i zabrał się do jedzenia. Jest drobniutki, na chudych łapkach, bardzo foremny i zgrabny. Waży max 6 kg. Zjadł, rozejrzał się, zobaczył mnie i szybko się schował.
-
Dziękuję, Anulko :) A wracając do Oriona - zaprzyjaźnił się z Dianką i poznał małe suczki. Trochę miał zdziwoną mine, jak obwąchiwał Zulkę, że niby jak pies, a takie to dziwne. Nutka zupełnie go zignorowała. Tak bym chciała, żeby Orion znalazł dom, nie budę i łańcuch :( Wart jest tego bardzo! Nie brudzi w kojcu, więc w domu też by zachował czystość.
-
Mały piesek już u nas, przywiozła go Marzenka z Wyszkowa. Nie mam innego miejsca dla niego, niż mała budka awaryjnym kojcu w sadzie. Lepsze to, niż pole, ale szukamy intensywnie innego domu tymczasowego! Na razie mały to obraz skamieniałego ze strachu kuki sierści :( On jest maleńki, jak moja Zulka, ale ma dłuższe futerko :(
-
Nic się nie wyjaśniło, psiaki nadal na ulicy, ganiają auta i rowerzystów :( Nikt nie pomógł. Za to jedzie do mnie psiak z pola, złapany dziś do klatki łapki po ładnych kilku tygodniach psiego bytowania na polu :( Mam bardzo awaryjne miejsce w maleńkim kojcu w sadzie, z małą budką. Lepsze to niż nic :( Jak już Marzenka go przywiezie, pokażę zdjęcie,
-
I co słychać?