Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44563
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Nie zawsze mozna zatrzymać się i sprawdzić, znam bumbecki z forum miau....Ale to już minęło kilka dni i pewnie sprawa sama się wyjasnila, kurcze...........
  2. Rzadko tu zagladałam, tak mi przykro, ze niunia nadal vbez domku. Ona jest taka szalenizna?
  3. Rety, młodziutka jamnisia i jeszcze kolejka się nie ustawiła??
  4. Rano zajrzałam do pokoju Uli i zapytałam o Dyzia... Dyzio wył całą noc. A że pies Uli ma skłonności do wycia też, wyli obaj. Warczeli na siebie okropnie, ale są rozdzieleni. Dyzia wzięły dzieci (szkoła podstawowa) na spacer na smyczy i DYZIO SZEDŁ JAKBY NIC INNEGO NIE ROBIŁ całe życie. Dzieci są nim zachwycone i pomysłem mamy, ze przywiozła im takiego fajnego psiaka. Dostał obiad i ślicznie zjadł. Rano dziś była bułka z mlekiem (prosto od krowy), bo powiedziałm Uli, ze u mnie takie małe śniadanko dostawał. Zamykany jest na trochę w kojcu, by nie uciekł i się przyzwyczaił. Ula twierdzi, że będzie dobrze. Wierzę Uli.
  5. Mnie się bardzo podoba ta Smutna.... Jak zawsze cholerny problem, którą wybrać. Tola, nie masz serca chyba :placz:
  6. Taką wiadmość otrzymałam od pani A.: Witam. Niestety pieski z interwencji mogą być wykupione ze schroniska dopiero za 3 tyg. Lekarz nie zmieni decyzji , chyba ,że ktoś będzie miał jakiś wpływ . Kierownik z wydz. ochrony środowiska w Urzędzie Miasta jest na urlopie do przyszłego poniedziałku i z nikim nie można na ten temat rozmawiać. Przesyłam Paniom zdjęcia piesków , które urodziła bezdomna suczka na wsi w pomieszczeniu gospodarczym u przypadkowego gospodarza. Jeśli można prosić o pomoc dla nich , byłabym wdzięczna. Są dwie suczki i 4 pieski. W tej chwili mają miesiąc. Za 2-3 tyg. można oddawać je do adopcji. Pozdrawiam - A. Sa zdjecia tych psiatek. Wyjeżdzam w sobotę rano i proszę Cię, mshume, przechwyć temat tych ratlerków, dobrze?
  7. To nasz Koleś :) [URL=http://img689.imageshack.us/i/ko19639812.jpg/][IMG]http://img689.imageshack.us/img689/1369/ko19639812.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img189.imageshack.us/i/ko29676273.jpg/][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/486/ko29676273.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img228.imageshack.us/i/ko39726045.jpg/][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/8449/ko39726045.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  8. Boziulko, mogę tylko trzymac kciuki...........
  9. [quote name='mshume']Baaaardzo mnie cieszą takie wieści:loveu: Panciostwo już zakochani w Tince?[/QUOTE] chyba ja troche lubią, nie? cioteczki kochane, macie pomysł, jak pomóc Wandzie Szostek? Jej tymczasy sie zasiedziały, ona sama nie ma siły już, jest schorowana... Taki np. Borys, śliczny pies [url]http://www.dogomania.pl/threads/176591-Wilczur-Borys-ma-145-00-zł-na-dt.-Kto-mu-coś-jeszcze-dołoży/page71[/url] moze jakieś ogłoszenia?.............
  10. Pojechał. Do osoby pracującej w naszym urzędzie gminy, którą znam dobre 15 lat. Decyzja przemyślana, wszystko przygotowane. Jedynie problem moze być przy poznaniu z psem, który jest juz 2 lata.... W razie czego Dyzio wraca.
  11. Myślę, zę te szczenieta też zostana wydane, skoro juz są 3 zamówione... Żeby udało sie wyciagnać sunie i psa.
  12. [quote name='Tundra']Przeczesujac okolice bedziecie ja tylko wyplaszac dalej. Ta sunia nie da sie tak porostu zlapac.[/QUOTE] Można przeczesać okolicę i tylko ją znależć, po zauważeniu zapamiętać gdzie się schowała i podać jej wodę i jedzenie - tak mówi Tatiana.....
  13. :cool3: to trzymajcie kciuki po południu...........:multi::roll:
  14. Nie, nic sie raczej nie szykuje. Ci państwo nie odpowiedzieli na mejla, to już któryś raz, chyba nie warto nimi sobie zaprzątać głowy...
  15. biedulinka kochana...........Straszna jest starośc, i to taka bez domu ........
  16. rozmawiałam z tanitką - sprawa jest o tyle skomplikowana, że Gaja jest dzika, zachowuje sie jak pies ucieczką ratujący swoje życie. Podejście do niej jest możliwe na pewną odleglosć, ale zapędzenie w jakiś róg to paniczna ucieczka... W kojcu w schronisku to nie była depresja, to bylo totalne przerażenie! Do tego teraz odeszła dalej od domu tanitki i nie widać jej.
  17. Ja też dzwonię i nie odbiera....
  18. Podobno stan spanielki był okropny, po 1,5 roku leczenia jest lepiej - ale i tak niedobrze. A że Paluch nie wydaje psów do domów tymczasowych, moga trafić tylko do domu, który będzie kontynuował leczenie (znacie taki, ze zabierze dwie starsze suczki i będzie leczył, jeździł po lekarzach, kupował leki?....)
  19. Tanitka, jaki to rejon Warszawy? kogo zawiadamiać? może Ania&Rudy, SylwiaK, jeśli to ok. Celestynowa i Otwocka?......... zmieńcie tytuł! Żeucikła, ze potrzebna pomoc!
  20. Temat Pchełki pilotuje Nemi, ja uciekm za 2 dni z kraju, nie mogę zalożyć wątku. Dlatego nie wykasowałam nr tel. i maila z tego pisma.
  21. Miałam identycznego kotka, podrzuconego pod dom, Sopelka !
  22. [quote name='zuzlikowa']Zerknęłam na pierwsze posty...ogromnie słodka z niego malizna... PODNOSZĘ, bo dt bardzo maleńkiemu potrzebny!!![/QUOTE] Zuzliku, ale on jest w dt u mnie :) A wiec tak: pani, mieszkająca 4 domy od nas, a która go wczoraj oglądała, miała porozmawiać z mężem. A ze nie dawała dzis odpowiedzi, zadzwoniłam. Zapomniała pogadać i jutro ma dać odpowiedź. W pracy pokazałam zdjecia Urszuli, to bardzo miła i dobra osoba. Też ma dać odpowiedź (jak godzinę później przechodziłam koło jej pokoju i zajrzałam, Ula patrzyła na zdjęcie Dyzia....). Jak zwykle boję sie zapeszyć. Jeszcze zostaje ta pani w sąsiedniej gminie.
  23. Nie moge uwierzyć... Beam, pamietasz, jak rozmawiałyśmy o Nim? Jak sie martwiłaś o jego zdrowie, jak nazwałaś Go swym Przyjacielem... Wtedy i ja poznałam Go z Twych opowieści nie mogę uwierzyć... Te bazarki, wierszyki, komentarze, wchodziłam żeby poczytać i pośmiać się. Wyrazy ogromnego współczucia dla rodziny.
  24. [quote name='piechcia15']aha to fajnie:9 bo w sobotę myłam ją gołymi rękoma i szorowałam pazurami:( łaaaaa mam nadzieję, że jeśli miałaby mi coś być to już by wyszło?[/QUOTE] Śmiech śmiechem, ale ja złapałam grzybicę od prosiat (jak jeszcze procowałam jako lekarz wet. terenowy), to były placki na dłoniach. Przeszło po posmarowaniu jodyną.
  25. albo inne stowarzyszenie, tylko czy jakieś tam działa?.... Zawsze zostaje Powiatowy Lekarz Weterynarii, który ma obowiązek przyjąć zgłoszenie i zareagować. Oczywiście zgłaszaj sprawę na pismie. Jest Powiatowa Inspoekcja Weterynaryjna- od tego własnie.
×
×
  • Create New...