Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44563
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. [quote name='Jo37']Grosię koniecznie trzeba wyciągnąć .Taka malutka sunia szybko znajdzie dom.[/QUOTE] Oby Jo37 miała rację...............
  2. A moze uda Ci sie zrobić jej wiecej zdjęć? Choć trochę ją pokazać na łapkach, a nie tylko w kacie budy? Żeby było widac wielkość suni........
  3. [quote name='akaka']myślę o DT dla malizny... szukam jakiegoś małego psiaka, pudelka skradła mi serce na zbiorowym wątku staruszków... cudna jest po prostu. napiszcie coś więcej o niej[/QUOTE] Ja też kocham pudliszonki, a jak niedawno rozmawiałam z Ania i Kropka z Olsztyna o jej 11-letniej Perełce, to nie ma bardziej idealnej rasy od pudli :)
  4. A jest szansa na zdjecia Grosi? Takie na trawie, by pokazać jej wielkosć? Ile ona waży?
  5. Aha, teraz doczytałam. Temida, rodzina mojego dziadka pochodziła spod Radomska i bardzo mnie korci tam zajrzeć....
  6. Już miałam suczki Hesię i Melę ,a le mogą być te imiona :)
  7. [quote name='Elurin']Malagos, jeśli chcesz, mogę dać ich wątek na Caviarnię.[/QUOTE] Bardzo, bardzo będę Ci wdzięczna :) Wprawdzie moja córka przebąkuje coś o tej czarnulce...a mąż o obu... ale figa, potem ja i tylko ja się takimi stworkami opiekuję, sprzątam i karmię. A jako dt dla psów i tak mam kupę roboty. W 1. poscie dodaję kontakt do mnie.
  8. Zdjecia od Gosiary dostałam, zaraz wstawię. Smutne te zdjecia.......... Sankja, pytasz kiedy ja wykąpię, a ja jej jeszcze nie dotknęłam :razz:. Wigunia przy mnie nie opuszcza budki. Obserwuje mnie uważnie, bierze jedzenie z ręki, baaaardzo powolutku i końcami ząbków, ale na rękę reaguje cofnięciem się. Nawet dotknięcie łapki to nagły ruch, jakbym ją prądem poraziła. Musimy dać jej czas - sama wyjdzie do ludzi. Na noc dam jej tabletkę od robali. A to rodzinny dom Wigusi: [URL=http://img185.imageshack.us/i/dsc015097771444.jpg/][IMG]http://img185.imageshack.us/img185/3906/dsc015097771444.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img265.imageshack.us/i/dsc015127831733.jpg/][IMG]http://img265.imageshack.us/img265/2383/dsc015127831733.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img844.imageshack.us/i/dsc028237893744.jpg/][IMG]http://img844.imageshack.us/img844/5827/dsc028237893744.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  9. no cóż, dzięki Temida za relację. Jestem za daleko, by podjechać do schroniska i monitorować na bieżąco sprawę ratlerkowatych psiaków, dla których założyłam wątek. Widać, że pozostały dwa z 9 i nie dzieje im się krzywda. Szczeniaki i reszta dorosłych znalazła domy. Mam nadzieję, że dobre. Poproszę moda o zamknięcie wątku.
  10. To czekamy na zdjecia z "domu rodzinnego "Wigusi..........
  11. no własnie, dobrze jak rodzice zajmują sie potem zwierzęciem, ale te były baaardzo zaniedbane........
  12. Założyłam Wigusi watek :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/191022-Wigusia-doros%C5%82e-bardzo-zaniedbane-male%C5%84stwo-prosi-o-szns%C4%99-na-lepsze-%C5%BCycie.....?p=15202698#post15202698[/url] a ten zamkniemy chyba?..........
  13. Tę sunię wypatrzyła wiga138. Na podwarszawskiej wsi, gdzie wiga ma działkę, mieszka 90-letnia kobieta, bezradna i osamotniona. Sunia miała szczeniaki, z których jeden niestety odszedł (uszkodzenia mózgu...), a drugi - sunia w sobotę została zawieziona przez wigę do Sosnowca. W niedzielę wiga i Jej rodzina łapali cały wieczór mamuśkę szczeniaków, która na cześć swojej wybawicielki nazywa się Wigusia :) [URL="http://img718.imageshack.us/i/wiga1.jpg/"][IMG]http://img718.imageshack.us/img718/1175/wiga1.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Suczydło było bardzo odporne na sedalin. Już ledwie łaziła, ale na kazdy ruch wiga138 uciekała. Była burza i grzmiało, to też powodowało komplikacje. Cała rodzina wiga138 czekała na mozliwoś podejscia do suczki, mimo że nastała noc. Tym samym plany dowiezienia suni do lecznicy w Warszawie (czynnej do 20.30) wzięły w łeb. Gdy wreszcie suczka znalazła sie w klatce, zapadła decyzja o przywiezieniu jej do nas. I tak sie stało. Poznałam wiga138 i jej rodzinę i przywitałam ich przy latarce-u nas na wsi była nawałnica i nie było prądu do północy. Suczkę umieścilismy w kojcu, w przedsionku budki na kocyku. Była jeszcze osowiała i otumaniona. Maleńka, liskowata, delikatna.... Zaraz potem poszłam z miseczką z wodą i poświeciłam latarką - nie ma psa! Zajrzałam wgłąb budki - nie ma.... A ta bida siedziła za budą na trawie, wcisnięta w kąt. W nocy podał deszcz i spac nie mogłam, martwiąc sie o suczkę. Rano poszłam w towarzystwie swoich 4 suczek. W budki wychynłą łepek i ziewnął. Na wyciągnietą rękę zareagowała lękiem, cofajac się gwałtownie. Zostawiłam tylko chrupki w misce i pogadałam do niej. Na moje psy patrzyła bez emocji, ale nie bała się. One też oczywiscie zaakceptowały kolejną biedę w potrzebie. Sunia jest nadal naćpana po sedalinie. Leży sobie na kocyku w przedsionku budki, ale kupka na trawie świadczy o tym, ze sunia "działa". Poranne chrupki nieruszone, ale teraz podawane z ręki kawałeczki kurczaka powolutku brała i zjadła. Dam jej spokój do jutra, nie będę jej na siłę wyciągać. [B]Na pierwszy rzut oka[/B]: mała, chuda, skołtuniona, cichutka, zalękniona. Ale to pierwsza doba po złapaniu, po takiej traumie musi odpocząć. [URL="http://img834.imageshack.us/i/sdc112316204566.jpg/"][IMG]http://img834.imageshack.us/img834/259/sdc112316204566.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img444.imageshack.us/i/sdc112326245185.jpg/"][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/9607/sdc112326245185.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
  14. Gosia, to ja czy Gosiara? bo mój mail to : [email][email protected][/email]
  15. Strasznie mi żal jej, takie ma oczy przestraszone.... Mój dt zajety i kolejka, cholerka......
  16. Ciekawe, co z psiakami, czy jeszcze są i w jakim stanie?
  17. Na razie nie mogę wziąć drugiego psa. Od wczoraj mam Wigę, bardzo zalęknioną i wymagajacą opieki sunię. Choć serce mi sie wyrywa do Glorii, nie poradzę sobie na razie: 4 psy swoje, 1 bokserka siostry, Wiga, 2 koty, 3 świnki, 5 złówi, papugi i rybki.... i praca zawodowa, i rodzina na urlopie od jutra.
  18. Tak jak i ludzi, na starość samotnych.... Bardzo to przykre..........
  19. [quote name='funia']staruszki zawsze mają ważne miejsce w moim sercu .Ten'' koszyczek ''mnie dobił ....Bedę tu zaglądać .[/QUOTE] mnie też dobił. Chiolerka, nie mogę pomóc.........
  20. Świntuszki coraz raźniejsze, śpią, jedzą i terkoczą :)
  21. Kolejne zycie uda sie uratowac! U mnie od wczorajszej nocy jest maleńka sunia z tragicznych warunków... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/190254-Dziewczynka-Lejdi-w-ds-u-Izy-)Mamusia-Wiga-w-DT-u-Malagos[/URL]-) Wieczorkeim założę jej watek.
  22. to ja szybciutko tylko kilka słówek, bo jestem w pracy. Suczydło było bardzo odporne na sedalin. Już ledwie łaziła, ale na kazdy ruch wiga138 uciekała. Była burza i grzmiało, to też powodowało komplikacje. Cała rodzina wiga138 czekała na mozliwoś podejscia do suczki, mimo że nastała noc. Tym samym plany dowiezienia suni do lecznicy w Warszawie (czynnej do 20.30) wzięły w łeb. Gdy wreszcie suczka znalazła sie w klatce, zapadła decyzja o przywiezieniu jej do nas. I tak sie stało. Poznałam wiga138 i jej rodzinę i przywitałam ich przy latarce-u nas na wsi była nawałnica i nie było prądu do północy. Suczkę umieścilismy w kojcu, w przedsionku budki na kocyku. Była jeszcze osowiała i otumaniona. Maleńka, liskowata, delikatna.... Zaraz potem poszłam z miseczką z wodą i poświeciłam latarką - nie ma psa! Zajrzałam wgłąb budki - nie ma.... A ta bida siedziła za budą na trawie, wcisnięta w kąt. W nocy podał deszcz i spac nie mogłam, martwiąc sie o suczkę. Rano poszłam w towarzystwie swoich 4 suczek. W budki wychynłą łepek i ziewnął. Na wyciągnietą rękę zareagowała lękiem, cofajac się gwałtownie. Zostawiłam tylko chrupki w misce i pogadałam do niej. Na moje psy patrzyła bez emocji, ale nie bała się. one też oczywiscie zaakceptowały kolejną biedę w potrzebie. Po pracy zbieram Wigę do gabinetu na odrobaczenie, odpchlenie i przegląd ogólny.
  23. Przykro mi ogromnie, śliczna kocinka..........
×
×
  • Create New...