Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. [quote name='Ewa&Duffel']Trzymam kciuki za Kajtka, oby udało mu się wrócić do poprzednich właścicieli :) A swoją drogą, Olu, podziwiam Cię, że jesteś w stanie to wszystko ogarnąć, 2 psy, egzaminy...wyrazy uznania ;)[/QUOTE] Dziekuję Ewo. :) Jakoś daję radę. No, ewentualnie mam do pomocy TŻ'ta. ;)
  2. Śliczna sarenka. Rude psiaki mają powodzenie w adopcjach. Długo raczej by nie posiedziała w DT... Może ktoś się zlituje... Ja mam już tymczasika na stanie w chwili obecnej niestety i małe mieszkanko, szkoda... Trzymam kciuki za znalezienie czegoś dla niej.
  3. O kurczaki, ale śliczności. Podsyłam zainteresowanemu domkowi. :)
  4. Widziałam... Ale nawet nie wiem jak to skomentować...
  5. Zmieńcie temat, bo straszy. :) A powinien motywować do zbierania pieniędzy.;)
  6. Nie wychylajcie się tak z tym wożeniem psa komuś pod nos. Ja rozumiem, że nie każdy ma czas (choć na taką rzecz powinno się wygospodarować odrobinę czasu - np. w weekend), samochód etc. , ale ja nie lubię, gdy ewentualne nowe domy nie wykazują się w ogóle inicjatywą. Bo co to za problem znaleźć psa w internecie i dostać go pod nos nie ruszając się nawet z fotela - jak to świadczy o takich ludziach? Łatwo przyszło, to łatwo pójdzie. Ja, jeśli nowy dom ma naprawdę uzasadnione powody by nie przyjechać po psa, proszę go o zwrot kosztów transportu. Jak kogoś nie stać, albo raczej wykręca się, że go nie stać, to nie nadaje się na nowy dom i tyle. Bo pies to wydatek i trzeba się z tym liczyć. Poza tym wyadoptowując psa nie stosuję zasady, że kto pierwszy ten lepszy. Każdemu daję szansę i wybieram najlepsza opcję. Pozostałe ewentualnie przekazuję do innych piesków. Dopóki nie zapadnie decyzja, że pies idzie do konkretnej rodziny, dopóty przyjmuję zgłoszenia.
  7. To jeszcze czekam na nowsze zdjęcia i im podeślę wraz z nowym info. :)
  8. Powiedzieli dokładnie tak: małego, dobrego z charakteru pieska. Zapytałam jak małego - do ilu kg i wiek, wygląd, płeć, powiedzieli, że max. 15-20 kg a reszta mniej istotna, byleby był dobry (nieagresywny, nie za bardzo problemowy) charakter. ;)
  9. I jeszcze jedno - czy mogliby tę sunię odwiedzić?
  10. Tak też mam zamiar zrobić. ;) A na czym polega jej "trudność"? Na tym, że jest wycofana? Jeśli po prostu jest smutna i zamknięta w sobie, to wydaje mi się, że nie będzie to dużym problemem. Natomiast gdyby np. nie pozwalała do siebie podejść, bo kłapie zębami to już by raczej sobie nie poradzili. A do kiedy ona może/musi zostać w klinice?
  11. [quote name='paulinken']Niech się tu jeszcze reszta ciotek wypowie, ale myślę, że jest to szansa dla Dustiego na dom. Jasne, że na pewno jest szczęśliwy u yumanji, ale przecież nie o to chodzi, żeby życie spędzić na DT. Jeśli Ty znasz te osoby to tym lepiej, w jakiś tam sposób za nie ręczysz. Rozumiem, że sunia jest u tej koleżanki, tak? A Dusty miałby mieszkać u jej mamy? A oni nie mogą ze sobą przebywać? A przerzucanie psa na czym by polegało? Na tym, że od czasu do czasu by był u tej koleżanki? Dla mnie to żadne przerzucanie, moje psy też czasem muszę u kogoś zostawić, a to nie jest prosta sprawa, bo są 3, więc zazwyczaj są dodatkowo rozdzielane (na szczęście wszystkich znają).[/QUOTE] Sunia - Nora jest u koleżanki, tyle, że sunia jest dosyć niepewna wobec innych psów, warczy, pokazuje kły, etc. Z sunią znajomej jako tako się dogaduje (choć i tak na czas nieobecności są zamykane w osobnych pokojach), ale nie można jej za bardzo ufać w tej kwestii. Poza tym obecnie Nora ma cieczkę. Więc ogólnie byłby sajgon. Tak, Dusty mieszkałby z mamą. Czasem przebywałby u mojej koleżanki (najczęściej wraz z mamą). Przerzucanie, bo mama znajomej czasami sypia u córki i Dasti też by wtedy u nich nocował.
  12. A jaka sunia jest z charakteru? Bo mam chętny domek w W-wie na psiaka/suczkę do 15 -20 kg, ale warunkiem jest nie za trudny charakter.
  13. Trzymamy kciuki za udany podbój Justa ! A kiedy zaczyna Ci się wolne?
  14. Ze strony koleżanki jest tak jak pisałam wcześniej - DT u jej mamy, na czas nieograniczony, które pewnie się zamieni w DS. Tylko najpierw musiałaby się wyadoptować Nora z mojego podpisu, bo jej mama czasem sypia u tej mojej koleżanki w Warszawie (sama mieszka pod Warszawą, a czasami musi być wczesniej w pracy) i Dasti też by siłą rzeczy od czasu do czasu bywał u mojej znajomej. Ogólnie teraz decyzja należy do nas. Ja jestem jak najbardziej za, bo po prostu ich znam i bardzo lubię, a psiaki mają u nich bardzo dobrze. Poza tym często bywam u tej znajomej, chodzimy razem na spacerki z psami i miałabym stały kontakt z Dastim. Ale wiem, że z boku może to wyglądać na przerzucanie psa i pytanie co Wy o tym sądzicie.
  15. Zapisuję sobie , bo chwilowo nie mam miejsca w podpisie: [url=http://www.dogomania.pl/threads/190695-Kalisz-labek-kaukaz-już-w-DS-Dasti-wciąż-czeka-w-hoteliku-u-yumanji?p=15926589&viewfull=1#post15926589][img]http://fc00.deviantart.net/fs70/f/2010/355/b/f/bannerek_by_frecklydog-d35dgh4.jpg[/img][/url]
  16. [quote name='karolina_g_k'] Ludzie potrafią byc straszni. On podobno nawet wody nie miał, po to żeby nie sikać....[/QUOTE] ?!?!?!?! Nie no ja nic nie napiszę co o takich ludziach sądzę, bo mnie zbanują za niecenzuralne posty. :angryy: Biedny psiak... nie mam pomysłu co z nim można zrobić. Pewnie yumanji mogłaby go przyjąć do hoteliku, ona ma wewnętrzne boksy, ocieplone budy i serce do zwierząt, więc psiak miałby tam dobrze. I pewnie nie wzięłaby dużo.
  17. Bonsai

    Barf

    [quote name='betty_labrador']zakupilam dzis 2,5kg tchawic cielecych. Wieczorem kurczaki jakies . Na dwa psy to malutko. hehe. To co z tymi nutriami? ale w sumie jakbym dostala calego obranego zwierzaka ze skory to ja nie wiem czy uśmiechałoby mi sie go dzielic na kawalki...:/[/QUOTE] Ja też mam obiekcje. Kurczę, zazdroszczę Poznaniowi, że może kupować to detalicznie.
  18. Też zobaczyłam na facebooku ... śliczna, szkoda że mam zajęty DT.
  19. Bonsai

    Barf

    Lekkostrawne są drób (kurczak, indyk), ale też królik, nutria. Ale nie rezygnuj całkowicie z wołowiny. Może lepiej będzie jej wchodziła (i wychodziła :razz:) cielęcinka? Z wieprzowiną uważaj jeszcze z jednego powodu: choroba Aujeszki'ego, w Polsce ponoć się nie bada świń na tę chorobę, a jest bardzo niebezpieczna dla psów (zazwyczaj kończy się śmiercią). Podobno jednak obecnie zagrożenie jest znikome, ale ja i tak chucham na zimne i nie podaję psu w ogóle wieprzowiny. Ale są osoby na forum, które dają i jest wszystko ok... Ja robiłam wiele podchodów do ryb, ale mój pies prędzej zrobi sobie głodówkę niż tknie rybę, więc za bardzo nie doradzę w tej kwestii. Ogólnie wybieraj takie ryby, by mogła je zjeść w całości - wtedy najwięcej z nich zyska. Ale znów nie przesadzaj, by karmić wyłącznie rybą, bo wtedy sunia będzie miała niedobór witaminy E. Podroby jak najbardziej tak, ale znów - byle nie codziennie. :) Ogólnie to niemal wszystko jest dobre, tylko nic w nadmiarze - dieta musi być zróżnicowana. :)
  20. No no no szykuje się śliczne Allegro. :)
  21. Ja się co do zasady z tym zgadzam. Nastała teraz jakaś moda na wyciaganie psów do hotelików. A naprawdę wiele można zdziałać w schronisku. Jedyny minus takich miejsc jak dla mnie - że istnieje możliwość, że przyjdzie ktoś nieodpowiedzialny z ulicy i adoptuje psa. Poza tym pomoc psu może być równie, a czasem nawet bardziej efektywna. Bo jest wiele osób - pies się oswaja, ale i więcej osób ma do psa dostęp, może robić nowe zdjęcia i go poznawać. A hoteliki najczęściej są na drugim końcu Polski i ciężko znaleźć czas i pieniądze by regularnie odwiedzać podopiecznego. Ja jestem za tym, by do hotelików szły psy, które jeszcze do schroniska nie trafiły, albo psy, które są w schronisku, ale grozi im choroba, eutanazja albo inne stany nadzwyczajne. Czy stanem nadzwyczajnym jest agresja - kwestia ocenna, zależy jakie to stadium i czy ma się nim kto (regularnie!) zająć w schronisku. Jeśli Kopcik się powoli otwiera, jeśli macie wolę pracy z nim, to może faktycznie warto rozważyć pozostawienie go w schronisku. Ale to już Wy wiecie najlepiej jak wygląda sytuacja w schronisku (warunki), jego kondycja psychiczna i fizyczna i to Wy musicie podjąć tę decyzję, bo po prostu macie najlepszy ogląd sytuacji.
  22. Po moje psy też nikt nie dzwoni. :( Ja w ogóle nie rozumiem dlaczego...
  23. Bonsai

    Barf

    [quote name='Martens']U starszego psa znaczną część kości można zastąpić nabiałem i mielonymi skorupkami jaj ;)[/QUOTE] A no właśnie, wiedziałam, że o czymś zapomniałam. ;)
  24. Bonsai

    Barf

    No niestety BARF jeszcze nie jest na tyle popularny, by można było ufać w 100% komukolwiek - trzeba trochę samemu poczytać na ten temat. Weterynarze to w ogóle są cofnięci w tej kwestii. Faktycznie BARF może rozwiązać problemy ze skórą i jelitami. Proponuję, byś podawała też swojej suni jakiś olej, np. lniany dobrze zrobi "na poślizg" z jelitami. Pomoże też na sierść i skórę. Co do "żonglowania" - jak pisałam wyżej, podstawą diety jest jej zróżnicowanie. Dzięki temu, że podajesz psu różne mięsa, dostarczasz mu różnych wartości odzywczych. To absolutna podstawa w BARfowaniu, tylko suche karmy próbują 'upchnąć' wszystko w jednym posiłku. W BARFie nie bilansujemy wszystkiego w jednym posiłku, tylko np. na przestrzeni tygodnia. Musisz więc określić jakie są potrzeby Twojej suni (np. zaparcia - więc nie przesadzajmy z kośćmi, karmić trzema mniejszymi posiłkami zamiast jednym dużym, dać nieco więcej węglowodanow (warzyw, ale drobniutko zmielonych). Poza tym drób ma na tyle miekkie kości, że sama możesz je zmielić. Starsze psy muszą mieć trochę inne proporcje, tzn. nie tak dużo kości jak u młodych psów, ale i tak sporo (jakieś 60%). Początkowo możesz czuć się jak dziecko we mgle, ale z czasem opracujesz dietę idealną. Niestety BARF ma to do siebie, że nie ma złotego środka - trzeba dietę dostosować do psa. Jadłospisy pomogą, ale w końcu i tak ustalisz swój. A jak masz takich kiepskich doradców, to lepiej już teraz zacznij. Pisz, pomożemy. :)
  25. To może uda Ci się Kasiu wziąć go na jakiś spacer w międzyczasie? :) Mi się sesja niedługo kończy to nawiedzę Kalisz celem odwiedzenia schroniska. :)
×
×
  • Create New...