Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30261
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    208

Everything posted by agat21

  1. Murko, czy wszystko z jego łapką w porządku? Zagoiła się i zarosła ładnie? Nie kuleje na nią?
  2. No to już w takim przypadku kobiety powinny się o niego bić :D
  3. Zdjęcia Luśki jak zwykle piękne, a jak jeszcze będzie doktorat o kocich pieluchach to już czyste szaleństwo ! :)
  4. Piekne zdjęcia znowu :) A Kubuś to jakiś wspinacz jest ;)
  5. To dobry znak na Nowy Rok dla Ergusia :) A zamożny facet od razu ma większe wzięcie, nie? ;)
  6. Ależ się wyleguje! Jak król w purpurach... :D
  7. jooołłłł!! Oby to był TEN Pan :)
  8. Wygląda dobrze Beziątko.. Będzie dobrze. Musi być :)
  9. Wysyłam stówkę na konto Murki dla Ergusia w mikołajowym prezencie :) więc braknie dużo mniej :)
  10. Rzadko bywam na fb, mam nadzieję, że Franuś ma się dobrze :)
  11. Eliku, straciłam Twój adres mailowy, możesz mi przypomnieć, wysłałabym też parę zdjęć i opisów fantów
  12. Najważniejsze, że Ergo nie wie, że tak trudno mu znaleźć dom, bo on ten dom w swoim mniemaniu przecież ma :) Dla niego to pewnie raj na ziemi po tym, co miał wcześniej, więc o niego się martwmy. Jest zaopiekowany, syty, ma co chwilę nowe koleżanki - może to nawet dla niego też atrakcja, że ma tyle różnych psich towarzyszek?
  13. Dobrze chociaż że go gdzieś nie wywalili, przynajmniej tyle przyzwoitości im zostało
  14. Masz rację ewkar. Takie krótkie dni mnie też źle nastrajają. Mam wrażenie, że za szybko mijają i jest mniej czasu na wszystko...
  15. Taka zmiana tytułu może pomóc. Trzeba próbować wszystkiego...
  16. Biedny Bezik :( No to trzeba znowu kasę zacząć zbierać... Może jakiś bazarek przedświąteczny zmajstrować?
  17. A Mureczka by ich nie wzięła? Ile kasy miesięcznie na ich troje by trzeba było?
  18. Mój kolega o mało nie stracił tak kota. Wyjechał na wakacje, a do kota codziennie przychodziła jego mama. Miała stanowczo zapowiedziane, że może otwierać tylko okna w pokoju, osiatkowane. Ale że często mamy więdzą wszystko najlepiej, otworzyła górą uchylne okno w kuchni żeby się przewietrzyło, i zapomniała i poszła. Uwięzionego kota płaczącego wniebogłosy zdejmowała z okna na 3 piętrze straż pożarna zawiadomiona przez sąsiadów. Przyjechali bardzo szybko i pewnie to uratowało kota. Ale trafił do beznadziejnefo weta, który nawet go porządnie nie zdiagnozował. Kot miał porażoną i bezwładną tylną część ciała. Jak kolega wrócił z wakacji (a o niczym nie wiedział), w te pędy poleciał z kotem do porządnej kliniki. Kilka tygodni codziennej żmudnej rehabilitacji w klinice i kot stanął na łapach. Ale co obaj przeżyli, to tylko oni wiedzą...
  19. Czyli sprawa beznadziejna.. Zamojskie schronisko to gorsze miejsce od tego "podwórza"? Czy nie przyjmą psów?
  20. Czyli nie ma gdzie ich umieścić po odebraniu?
×
×
  • Create New...