Jestem jestem wreszcie :)
Blusieńka zaczarowała panią, która 3 tygodnie temu straciła swoją ukochaną sunię, i miała oczy jak Blusia. Pani przysłała mi zdjęcia tej suni :) Najpierw zarzekała się, że już żadengo więcej psa, ale na szczęście zrozumiała, że dom nie może być bez psa :)
Zaraz wyślę, bardzo pięknie dziękuję w imieniu Blusi <3 <3 <3
I spieszę donieść, że dotarły wpłaty od Isiak i od p. Ireny z Katowic (chyba z fb?) - wielkie dzięki
Zaraz podeślę konto, dzięki serdeczne <3 :*
Oj, dziękuję kochana, dopiero zauważyłam, zaraz podeślę konto. <3 :*
Olu, Tobie też bardzo dziękuję <3 :*
Kiyoshi, puszczę od razu i do Oleny konto.
Tak się cieszę!!! :)) ranek miałam zajęty mocno i dopiero teraz mogę zajrzeć do Blusi.
Jak tylko zobaczyłam zdjęcia oczy od razu oczywiście znalazły się w mokrym miejscu, jak to u starej sentymentalnej baby ;))
Blusiu, witaj w nowym życiu. Już nie będziesz się musiała bać.