Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30651
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    225

Everything posted by agat21

  1. Ja bardzo lubię psiaki "z charakterem" ;)
  2. Wspaniałe piękne psiaki, adopcji chyba mało, co? Tyle psów, a tak mało ludzi z sercem :(
  3. Wczoraj dość długo rozmawiałam o Fado z doświadczoną behawiorystką i psim psychologiem, która specjalizuje się w psach agresywnych i lękowych. Przyznała, że sytuacja Fado jest wyjątkowo trudna, zwłaszcza przez jego kalectwo czyli brak wzroku. Przyznała, ze przenoszenie go z miejsca na miejsce będzie pogłębiało jego traumę i lęki. Według niej Fado jeśli w ogóle otworzy się na człowieka i choć trochę zaufa, to będzie to tylko jeden jedyny człowiek. Dlatego wszelkie terapie powinny być prowadzone właśnie z tym jednym człowiekiem. I w miejscu jego docelowego, a nie czasowego, pobytu. Czyli w tej chwili nie ma to sensu. Przenoszenie go gdzie indziej na razie też nie ma sensu, bo pogłebi jego problemy. Przestałam dzwonić na razie do innych hoteli. Zgryz okropny i bezradność. Jak mu znaleźć to "miejsce docelowe" i tego jedynego człowieka?
  4. Trevorek chodzi coraz ładniej, chociaż widać, że łapki zoperowanej wciąż jeszcze nie obciąża w pełni. Ale staje na niej na pewno lepiej niż poprzednio.
  5. Moja wrześniowa też w drodze
  6. Zaraz przelewam należność za sierpień. Też tak myślę, że ona jednak bardzo przeżywa tę zmianę, w końcu była u Was pół roku, na pewno się przywiązała. Teraz upatrzyła sobie na razie jedną osobę jako taki azyl i ratunek, do reszty jeszcze nie nabrała zaufania. Ale myślę, że to kwestia czasu, prosiłam panią, żeby spacery, karmienie, zabawy odbywały się wspólnie z synem, żeby Szanta zaczęła go traktować jako członka rodziny. Trochę gorzej z panem, bo on ma pracę wyjazdową i bywa, że go nie ma w domu przez kilka dni z rzędu.
  7. Dzięki Wam za zajrzenie do Trevorka :) Psinek czuje się w miarę dobrze, jest oczywiście obolały, ale wstaje i chodzi - co jest najlepszą wiadomością, bo świadczy o tym, że dobrze mu staw funkcjonuje. Dzisiaj był na kontroli, wszystko w porządku. Chociaż podobno nieźle panikował nawet przy zdejmowaniu wenflonu.
  8. Głaski nieodmiennie dla wspaniałej Miłki. Za czas jakiś postaram się znowu jej zasponsorować karmę. Mam nadzieję, ze finansowo trochę się poprawię niebawem.
  9. Sorry, wciąż nie wymodziłam tekstu do ogłoszeń dla Fado, ale ciągle coś.. A tu trzeba chwili spokoju i natchnienia, zeby napisać sensowny i przemawiający do ludzi tekst.
  10. Długo dziś rozmawiałyśmy z panią od Szanty, przepraszała za milczenie, ale miała ostatnie bardzo zajęte, a wieczorami padała zmęczona szybko. Z Szantulą wszystko ok, zakochane z panią w sobie nawzajem, rozumieją się bez słów. Gorzej z panami, których Szanta już raczej nie wielbi i nie wykazuje chęci blizszego poznawania się. Od synka chętnie przyjmuje smaczki, chętnie do niego przychodzi, ale nie wykazuje wciąż radosci, jak on do niej podchodzi. Syn oczywiście nie narzuca się jej, mąż pani też nie, czekają aż Szanta bardziej się do nich przekona. Szanta uwielbia spacery, tylko pierwszy spacer nad morzem był straszny, a teraz... ..szaleństwom nie ma końca ;))
  11. Pani się nie odzywała, więc dziś próbowałam zadzwonić, ale pani nie mogła rozmawiać, napisała mi smsa, ze oddzwoni. Mam nadzieję, że wszystko ok.
  12. Prześliczna malutka, ale tak przerażona, że żal ściska.. Mam nadzieję, że Anecik szybko ją obłaskawi i za niedługo sunia będzie hasać radośnie z innymi psiakami :)
  13. Dzisiaj rano pani mi napisała, że Szanta zawarczała i pokazała zęby 3 razy na syna, jak ten próbował do niej podejść i pogłaskać ją. Chyba się wciąż czuje niepewnie. Poradziłam żeby podchodził do Szanty razem z panią i dawał jej jakieś smaczki, żeby dobrze go kojarzyła, żeby razem z panią wychodził na spacery z Szantą. Niech wyraźnie psina poczuje, że syn jest częścią jej "stada". Coś Wam jeszcze przychodzi do głowy?
  14. Też cały czas kibicuję Forestowi. Bardzo fajne psisko i tak długo czeka.
  15. Tak sobie myślę, że może jeszcze nie próbować przenosić Fado na drugą działkę, gdzie miałby być sam. Ciągłe zmiany miejsca nie sprzyjają jego uspokojeniu i spowodują kolejny ogromny stres. Tam co prawda miałby spokój, mniej bodźców, ale byłby przez większość czasu sam. Z jednej strony dobrze, ale z drugiej jeszcze bardziej odzwyczai się od ludzi i psów. Ogromny dylemat. :(
×
×
  • Create New...