-
Posts
30315 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
209
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
agat21 replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
... czy te oczy mogą kłamać? ;)) -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
agat21 replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Uwielbiam zaglądać do Pikusi. Nie znam psa, który by się piękniej uśmiechał :DD -
Państwo z Poznania przyjadą w następny weekend. W międzyczasie dostają masę filmików od Agi, żeby widzieli jak Szanta Foxi świetnie się zachowuje i dość szybko w sumie zaprzyjaźnia z kolejnymi osobami jeśli tylko są one dla niej normalne. Czyli nie żądają od niej terapii wycofanych dzieciaków i odgadywania ukrytych oczekiwań.
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
agat21 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Wspaniale! Chyba wspiął się na wyżyny odwagi :) Myślę, że jednak będzie chciał to powtórzyć. ;) -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Ci bardzo ❤❤❤ -
Państwo musieli trochę przesunąć swój przyjazd na przyszły tydzień. Pani jeszcze się zastanawia. Chce podjąć dobrą decyzję, mnie też na tym bardzo zależy żeby wszystko było głęboko przemyślane. Przyznam się Wam, że raz na kilka godzin mam myśl, że może jakoś zacisnę zęby i będę utrzymywać Szantę w hotelu już na zawsze. Ona tam jest taka normalna i radosna.. :D .. Ale po chwili rozsądek zaczyna dochodzić do głosu.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Nie, Tysiu, nie wznawiam. Odzew z ogłoszeń był praktycznie żadny, poza tym nie zaryzykuję wydania Fado komuś, kto nie zna się na psach bardzo bardzo dobrze. Co jakiś czas mam rozmowy z ludźmi poleconymi przez znajomych, są to ludzie uznani za "psiarzy", ale spośród nich nikt też nie zdecydował się zaryzykować opieki nad Fado. Jeśli jakimś cudem ktoś odpowiedni się pojawi - dam tu znać. -
Masz wspaniałą Mamę :)
-
Szczerze mówiąc też trochę się martwię o miasto, ale z drugiej strony - tak, jak Alfa pisała - ostatnio Szanta miała dom z ogrodem i spokojną okolicę i nic to nie pomogło. Odpowiedni ludzie są najważniejsi. Dający poczucie bezpieczeństwa i wsparcie. A Szanta coraz bardziej przekonuje się do wszystkich pozostałych ludzi poza ukochanym pańciem. Często przychodzi do Agi po pieszczoty
-
Nie da się komentować. Sama prawda. Codziennie myślę o tych, które tam jeszcze czekają na lepszy los i wierzę, że się doczekają.