Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30313
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. Niewiele wpłaciłam, ale jestem jak najbardziej na tak. Dunaj jest porażający do szpiku kości :((((
  2. Oj, przepraszam Tysiu, ale nie dałam rady, zaprzątnęły mnie inne sprawy. Postaram się teraz to zrobić.
  3. Na Wrocław był Greyuś ogłaszany, może teraz jeszcze ogłoszę na inne miasta - zawsze jest pytanie z jak daleka ludzie będą skłonni przyjechać i poznać Greya.
  4. Wielkie kciuki za Gabi! Może teraz?.. ;)
  5. Aktywowałam znowu ogłoszenie Greyowi, jak się ukaże na olx, wyróżnię je. Miało sporo odsłon, wiele pobrań telefonu, kilka dodań do ulubionych, ale nikt nie zadzwonił. No nic, może teraz po wakacjach będzie lepiej?
  6. No właśnie zajrzałam, żeby dowiedzieć się co u Pikusia, a tu takie foty :) Bomba! Trzymam kciuki za Manię, nieśmiałą kruszynkę. A Mamba jak się miewa?
  7. Jestem po przerwie znowu na dogo i zaglądam do Arii. Cieszę się, że nabiera ciałka, ale martwi ten lęk przed mężczyznami. Będzie musiał się Tomek nagimnastykować, żeby ją przekonać do zmiany zdania. Bo do Ciebie Małgoś pewnie będzie niedługo przyklejać się jak "cukierek - landrynek" :D
  8. Nie wiedziałam jakie wieści zastanę tu na wątku po powrocie. Bałam się tego, co właśnie przeczytałam, żal ścisnął serce, ale jednocześnie poczułam wielką wdzięczność dla ewu i limonki za to wszystko, co zrobiły dla umęczonego biedaka. Jemu jest już lepiej, już spaceruje po łące i cieszy się, że nic nie boli, a najważniejsze, że nie odchodził sam, że byłyście przy nim do końca i dałyście mu tyle ciepła i miłości ile może dać człowiek. Dziękuję, w całej tej sytuacji to olbrzymia pociecha. Dzięki ewu, że go zauważyłaś i nie pozwoliłaś mu zostać w schronie.
  9. O rany, myślałam, że jak wrócę po tygodniu z urlopu, to wieści u szczeniorków zastanę dobre, a tu tak ciężko i smutno :( Taka walka. Mocno trzymam zatem wciąż kciuki.
  10. U Cukierka na szczęście bez zmian, czyli pełnia szczęścia. To zdjęcie dostałam z podpisem: "No i to jest ten moment, kiedy budzisz się, zwracasz się do męża, a w odpowiedzi słyszysz szczeknięcie :D "
  11. Wracam z niebytu, czyli z miejsca bez zasięgi i bez internetu (są wciąż takie na szczęście ;)) i już Wam przekazuję najnowsze wieści do Szantusi vel Czajki :) Po pierwsze odważyła się dołączyć do państwa siedzących wieczorami na balkonie :) Chyba nawet jej się spodobało :)
  12. Bardzo się cieszę, że dom Pikusia taki fajny :) Na pewno będzie tam szczęśliwy. Za sunieczki wielkie kciuki, oby oswoiły się. Myślę, że z czasem to nastąpi. Wydają się być bardzo mądre i nastawione na człowieka tylko po prostu ostrożne, pewnie nauczone jakimś złym doświadczeniem.
  13. Przepraszam, że teraz rzadko piszę, jestem w puszczy, gdzie zasięg fatalny i dogo mi się przez większość czasu nie ładuje. Ale cały czas jestem myślami przy Was, trzymaj się Basiu w tych trudnych chwilach.
  14. Przepraszam, że teraz rzadko piszę, jestem w puszczy, gdzie zasięg fatalny i dogo mi się przez większość czasu nie ładuje. Ale cały czas jestem myślami przy Was, trzymaj się Basiu w tych trudnych chwilach.
  15. Ok, dzięki Wam za podpowiedzi. Podpytam Gosi czy już coś w temacie ustalone, bo ja pamiętam, że mam tego dopilnować i pilnuję ;)
  16. Przepraszam, że rzadko teraz piszę, ale jestem w puszczy, gdzie zasięg zdarza się raz na parę godzin i to tak mizerny, że nawet strona dogo się nie chce załadować :( Nieustannie trzymam kciuki za maluszki.
  17. O, to bardzo mocno kibicuję Pikusiowi (wiesz, że on od początku ukłuł mnie w serce ;) - niech mu się uda z tym domkiem z najwyższej półki! :)
  18. To rzeczywiście szybko dostarczyli, ale szkoda, że uszkodzili paczkę :( Przepraszam, że tylko tyle, ale wybrałam duże puszki, mam nadzieję, że będą suni smakowały.
  19. Jeszcze pytanie: czy Waszym zdaniem Pajda gotowa jest na sterylkę? Ile czasu od zakończenia cieczki trzeba odczekać?
  20. Ależ nerwówka i koszmar :( Dobrze, że trochę oderwałaś się i odpoczęłaś chwilę po takim stresie. Przykre, że miejsca, które podobno powołane są do leczenia zwierząt, leczenia odmawiają. To jakiś dramat. :( Strasznie współczuję i myślę, że lecznica, która przyjęła psiaki zasługuje na jakąś super opinię w necie. Ludzie czytają takie rzeczy, warto chyba promować to miejsce. Tutaj też proszę napiszcie o jaką lecznicę chodzi, warto ją znać i polecać. Pan kierowca zachował się wspaniale - wielki szacun! I wszyscy, którzy byli tu zaangażowani i pomagali Toli (Jo37) zasługują na wielkie ukłony i podziękowania. ❤❤❤ Oby suńka wyzdrowiała, a inne nie zachorowały ❤❤❤
  21. Rozmawiałam wczoraj z Gosią. U Pajdy wszystko super. Ośmieliła się już i zadomowiła na tyle, że szczeka! Broni domu i domowników! :)) Wszyscy ją kochają jak wariaci. I oczywiście powiedziałam o domu Reszki. Radość była ogromna, że już też ma swoje miejsce na ziemi :)
×
×
  • Create New...