Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30305
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. A dzisiaj Neruś hulał już na całego po domu. Dom do tego stopnia już mu nie straszny, że nie bał się nawet.. odkurzacza!! :D Również w czasie jego pracy i hałasowania! :) Po wszystkim poszedł się z nim przywitać:
  2. No szkoda, że niewypał. Ludzie widocznie myślą, że pies nie choruje, a jak choruje, to sam zdrowieje.
  3. Wizyta u Petelickich umówiona na wtorek za tydzień. Będzie badanie krwi, wynik po 20 minutach, potem jak wyniki będą ok, to usypiacz, diagnostyka aparatu ruchu z prześwietleniami jak wet uzna za stosowne (a pewnie uzna), i kastracja za jednym zamachem, żeby już narkozę wykorzystać do cna. Dzisiaj jeszcze Aga zauważyła, że Neruś mocno drapie się po uszach, ja też w samochodzie widziałam, że ma strupki od wewnętrznej strony uszu. Tabletkę na pchły dostał, a mimo to dalej się drapie. Może to świerzbowiec? Także pewnie jeszcze następna wizyta u weta się szykuje jeszcze przed diagnostyką w Żyrardowie, już u lokalnej wetki.. No to se narobiłam! :D Szlaban na gary chyba w domu założę. Karma dziś dotarła, także Neruś już będzie na swoim garnuszku. :)
  4. Myślę, że i tak jest rewelacyjnie w porównaniu z tym, co było. To jest już inny pies! :)
  5. Eliku Twe słowa okazały się prorocze. W porównaniu, 2020 rok 2019 był idylliczny! :/
  6. Dzisiaj dostałam wieści i pozdrowienia od Blusi i pani Mirki :) Obie są zdrowe i wszystko u nich w porządku. A Blusia po spacerku tak sobie doopkę grzeje :D
  7. Bardzo się cieszę, że Toczusia już ma dom! Śliczna sunia, bardzo jej kibicowałam. Powodzenia maleńka :)
  8. Żulian piękny jest, fakt. Może na fb poszukajcie deklaracji na hotel. Teraz jest mniejszy tłok w hotelach, na pewno jakieś dobre miejsce się znajdzie, gdzie poduczą go życia z człowiekiem. A ludzie grosz do grosza złożą się na hotel.
  9. A kto to taki odważny okazał się? Sunia rezydentka weszła do domu, drzwi były otwarte, więc najpierw wsunął się łeb, potem powoli reszta stwora z rozmerdanym ogonem! :D Hurra! :DDD
  10. Po kolejnym spacerze, bardzo fajnym zresztą - Neruś chyba troszkę się już uspokoił, bo przybiegał ładnie do Agi - kolejne obserwacje dotyczące sylwetki Nerusia. Cały tył niestety za nisko, miednica skierowna ku dołowi - dlatego te łapy tak szeroko stawia. On chyba był cały poturbowany w tym wypadku, nie tylko przednia łapa :( Prosiła Agę, żeby umawiała wizytę do kliniki Petelickich w Żyrardowie, trzeba go porządnie obejrzeć i stwierdzić czy da się coś zrobić z tym, czy zostawić jak jest.
  11. Na koncie wpłata od b-b 20 zł i od helli 200 zł ! Ogromnie ogromnie Wam dziękuję, bo kolejne wydatki się szykują, wizyta u weta powinna dojść do skutku jutro, poproszę Agę, żeby wetka zwróciła uwagę na jego cały aparat ruchu, może jakaś dodatkowa diagnostyka będzie potrzebna.
  12. Hej, co za ciężki poranek ufff.. wreszcie mi się udało wejść na dogo. Wieści są takie, że noc przebiegła spokojnie, Neruś spał sobie smacznie w kojcu. Rano wyganiał się znowu z suniami po ogrodzie. Na człowieka całkiem nieźle reaguje, jak napisała Aga, chociaż bez szału, bardziej psy go interesują. No i teraz te gorsze wieści: panicznie boi się wejścia do domu. Nie chciał nawet wejść przez bardzo szeroką bramę do garażu. Broni misek przed innymi psami, nawet pustych. Później Aga sprawdzi przy następnym karmieniu czy przed nią też będzie bronił miski. Wygląda na to, że biedak wychowywał się sam, cz raczej z innymi zwierzętami, poza domem. Pewnie jakieś próby wchodzenia do domu kończyły biciem, skoro tak bardzo się boi. Nadzieję pokładam w tym, że jest bystry i mądry. Mam nadzieję, że da się szybko przekonać, że dom jest fajny..
  13. Pierwsza relacja z hotelu jest taka, że Neruś-Czaruś latał z suniami po ogrodzie ponad godzinę, potem został zaproszony do kojca, gdzie dostał michę. Grzecznie został w kojcu. Po 2 godzinach poszedł zapoznać się z chłopakiem TZ Agi. Psinek spał już w budce, miska opróżniona prawie do cna. Ale chętnie wyszedł jeszcze na chwilę na wieczorne gonitwy po ogrodzie, a potem grzeczniutko wrócił do kojca. :D
  14. Córcia Aldrumki napisała mi, że kotki odsypiają trudny dzień. :) Zwiedziły już mieszkanie, zjadły, odwiedziły kuwetę, pobawiły się i.. padły :) Chociaż jeden jest trochę bardziej nieufny i śpi tak "jednym okiem", a drugi już nawet mruczy :) W samochodzie były tak ciuchutko jak jeszcze żadne koty, które wiozłam! :))) Cudowne stworzonka :)
×
×
  • Create New...