Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30658
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    225

Everything posted by agat21

  1. Na razie do mnie. Potem dogadam się z Janką, która może pociągnąć finanse, za co jestem bardzo wdzięczna :)
  2. Mam plan awaryjny. W razie W Anecik go przyjmie. Do domu. Chyba, że będzie fikał do innych psów, to wtedy wyląduje w ogrzewanym pawilonie z kojcami. Ale nie sądzę. Tylko co ja mam powiedzieć jutro w robocie.. Że znowu potrzebuję wolnego. Dzisiaj cały dzień zajęty Amberkiem, jutro też. Boszzee :(
  3. Nie będzie drugiego cudu, nie ma czasu na radość i napawanie się odnalezieniem Amberka. Jest zwykła rzeczywistość. Pies pani Niny nie daje za wygraną i szczeka na Amberka cały czas. Mogę, niestety, to potwierdzić - w czasie mojej bytności ujadał cały czas i nie dał się niczym innym zainteresować. To mały jakiś-tam terier - bardzo młody i zadziorny. Domownicy nie są w stanie tak dłużej wytrzymać. Jutro Amberka trzeba zabrać. O 12.00 ma przyjść jakaś kobieta, która zgłosiła się na fb z propozycją domu tymczasowego. Ale czy przyjdzie, czy będzie tak jak z dzisiejszymi kandydatami na dt? :( Hotel pod Piasecznem, na który namiar dała Iwna (dzięki!) nie weźmie Amberka. W domu nie ma miejsca, bo jest dużo starych schorowanych psów, a na zewnątrz - boksy i otwarty teren do latania, więc kolejna groźba ucieczki :( Hotel koło Otwocka, do którego oddają psa moje dzieci jak wyjeżdżają na wakacje, ma tylko kojce zewnętrzne, nie mówiąc o horrendalnej cenie 60 zł za dobę. No i jestem w czarnej doopie. Co ja jutro mam z nim zrobić jeśli dt z fb nie wypali? Kto go weźmie choć na trochę na dt?
  4. Przepraszam, że teraz jeszcze nie przeczytam Waszych wszystkich wpisów i nie podziękuję, nie zareaguję na nie (obiecuję później). Chcę tylko króciutko napisać jakie ostatnie wieści. Pani, która Amberka kąpała, powiedziała, że to na pewno domowy pies. Po kąpieli i suszeniu wskoczył na kanapę! :) Ona też będzie szukać domu stałego lub tymczasowego. Zgodziłyśmy się, że to by było najlepsze rozwiązanie, a hotel kojcowy zdecydowanie odpada. Pani Nina zadzwoniła do mnie po wizycie u weta. W uszach jakieś zakażenie, są krople do zakraplania przez 7 dni. I najważniejsze zalecenie: dać mu spokój, on musi odpocząć. Jeszcze raz zaproponuję jej jakąś pomoc. Karma z hotelu, która została jeszcze po Nerusiu, wraz z książeczką zdrowia i witaminkami przyjedzie do Warszawy w piątek, mam ją odebrać na Żoliborzu.
  5. To prawda. Dobrze, że są tacy ludzie. Doszła Twoja wpłata z bazarku dla Amberka, piękne dzięki, uzupełnię później w rozliczeniach, teraz muszę już zmykać.
  6. Może tak być. Może on w ogóle nie znał życia "pozamieszkaniowego". Tego nie dowiemy się nigdy.
  7. Bardzo Ci dziękuję. Wrócę do Ciebie, jak się sytuacja z hotelem wyklaruje.
  8. Obecnie przez najbliższe dni Amberek będzie u Pani, która go znalazła. Jest biedak bardzo zmęczony. Praktycznie cały czas śpi. Od czasu do czasu odszczekuje się tylko szczeniakowi, który zaczepia go do zabawy, albo ma pretensje, że Amber zajął mu posłanie. Zawiozłyśmy Amberka na kąpiel do zaprzyjaźnionego hotelu pod Konstancinem, niestety miejsc nie ma, ale Amberek będzie czysty i będzie mógł zostać przez chwilę w domu. Potem pani Nina pójdzie z Amberkiem do swojego weta, żeby go obejrzał, zwłaszcza łapkę, na którą lekko kuleje i uszy, po których się drapie. Osoby, które na fb zgłosiły się jako chętne rozmyśliły się. Niedługo będę dzwonić do hotelu poleconego przez Iwnę. Na razie właścicielka hotelu gdzieś pojechała załatwiać sprawy. Pani Nina będzie też szukać wśród znajomych, może zdarzy się kolejny cud i ktoś go adoptuje. Nie chciała przyjąć nagrody i uparła się, że sama zapłaci za kąpiel i weta. Też chce coś dobrego dla Amberka zrobić, chociaż mówiłam jej, że zrobiła już najlepsze co mogła: zauważyła go i nie zostawiła bez pomocy :) Pewnie przed nią mnóstwo ludzi go widziało, bo duże osiedle i gęsto blokami usiane, ale tylko ona nad nim się pochyliła. Wspaniała osoba :)
  9. Muszę już jechać po Amberka. Czekam jeszcze na info od Iwny odnośnie hotelu pod Piasecznem. Jeśli tam nie będzie miejsca odwożę go na razie z powrotem do Miedniewic.
  10. Dexterka nie ma miejsca. U niej miał być zresztą i tak kojec zewnętrzny.
  11. Nie, nie kontaktowałam się z nią ostatnio, bo nie było po co. Zapytam znowu o miejsce. Tylko to drugi koniec Polski.
  12. Super, dzięki za wszystkie sobre słowa. Powrócę jednak do konkretów: kto może przejąć wątek? Czy jakaś pomoc w szukaniu hotelu jest możliwa? Chodzi mi jednak o pomoc, a nie o podrzucanie pomysłów i zadań dla mnie do wykonania. Tych mam aż nadto.
  13. Mam do niej numer. Jutro zadzwonię, teraz już padam na pysk.
  14. Miedniewice nie są w stanie zająć się psem, którego trzeba trzymać w kojcu cały czas. Poza tym chyba szkoda gadać w ogóle na ten temat.
  15. Dodatkowo bardzo proszę o przejęcie opieki na Amberkiem. Tyle osób się przejęło jego losem, że na pewno odpowiednia osoba się znajdzie. Ja w tej chwili mam na głowie operację mojego psa, nie będę mieć dostatecznie czasu, żeby zająć się Amberkiem i szukaniem mu domu. To wszystko spadło na mnie naraz. Jutro wezmę znowu urlop i pojadę po niego i zawiozę go gdzie trzeba. Proszę o pomoc w znalezieniu mu hotelu.
  16. Przed chwilą rozmawiałam z panią, która go znalazła. Jutro rano po niego jadę. I teraz zasadnicze pytanie: do jakiego hotelu mam go zawieźć? Do Murki?!
  17. Amber się znalazł!!! W Wilanowie!! To niesamowite! Taki kawał przeszedł!
  18. Na szczęście te ataki są rzadkie. Może przejdą zupełnie jak już Lilek przyzwyczai się do Was tak mocno, że nie będzie miał żadnych stresów. Myślę, że to już bardzo blisko. :)
  19. Tak, to ten. Z daleka przypomina nawet Amberka, ale pyszczek zupełnie inny. No i oczywiście terminy się nie zgadzają.
  20. Kolejny telefon z Mszczonowa, ale w sprawie psiaczka, który już raz był zgłaszany i od dawna jest widywany w mieście. Ludzie próbują go złapać już od kilku tygodni :(
  21. Olbrzymie kciuki za jutrzejszy zabieg. Niestety nie wesprę mimo najszczerszych chęci. W przyszłym tygodniu operacja mojego psiula, muszę wyskoczyć z 3500 zł.
  22. Też cieszę się, że ludzie reagują na błąkające się psy, że się przejmują, próbują złapać. Może wreszcie i Amberka ktoś wypatrzy.
×
×
  • Create New...