Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30641
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    224

Everything posted by agat21

  1. Całe szczęście, że sunia już bezpieczna. Najgorsze ma za sobą. To jest najważniejsze. O reszcie zapomnijmy, szkoda zdrowia - zwłaszcza Ewy i Eli. Teraz sunia dojdzie do siebie w spokoju, na pewno czuje się już znacznie lepiej skoro wie, że jest u znajomej osoby, a potem odnajdzie ją wreszcie najlepszy dom pod słońcem i wynagrodzi wszystko co złe - taki widzę scenariusz na najbliższe tygodnie. :)
  2. Dobry człowiek o dobrym sercu z pana Krzysia. Dla psa to najważniejsze. Jeśli mówisz, że Rudzik będzie miał u niego dobrze, to na pewno tak będzie :) Mam nadzieję, że Rudzik się zaaklimatyzuje bezproblemowo.
  3. Dianka ma anielską cierpliwość. Nie wyobrażam sobie tak spokojnej i cierpliwej ludzkiej matki z szóstką przyssawek :D
  4. Wierzę, że się uda je złapać. Coraz zimniej, to pewnie chętniej przyjdą na jedzenie.
  5. Tak, to właśnie miałam :) Poszło na razie skromnych 5 dyszek, jeszcze pożebrzę. Może się uda ;)
  6. Można oglądać godzinami :) Wspaniałe są! Jakie waleczne i dzielne! Pewnie dlatego wciąż głodne. Nie ma się co dziwić, że nie mogły się najeść mlekiem mamusi. Ona biedna sama niedożywiona, a tu taka czereda smoków ją męczy. Kiedy będzie można zacząć je odstawiać od mamy?
  7. Ewo, czy Twoje konto bez zmian? Mam kasę od koleżanki z pracy.
  8. Psiaki są rewelacyjne. Ja bym też wybrała buraska, chociaż oczywiście wszystkie są urody absolutnej :)
  9. Tysiu, rezerwuj transport. Może bazar ciegiełkowy na transport? Dasz radę zrobić? Ja dopiero wieczorem mogłabym się tym zająć.
  10. Świetnie :) Oby fajne kobiety się przekonały do pomocy i "wsiąkły" w temat na dobre. Takich wciąż za mało.
  11. O rany, właśnie doczytałam co napisałaś tuż przed moim postem. :(( TO BANDYCI! Niech ich spotka to samo, niech ich szlag trafi.
  12. Ewo, bardzo bardzo Ci współczuję. To jest koszmar. Nie dziwię Ci się, że masz myśli o zakończeniu angażowania się w pomoc psom. Wiem co przeżywasz. Moja Szanta 2 razy trafiła na podobnych ludzi. Nie wyrzucaj sobie, że ich nie wyczułaś. Ludzie potrafią się wspaniale maskować. Chyba każdemu z nas zdarzyły się takie sytuacje i pewnie nie raz jeszcze się zdarzą. Teraz najważniejsze żeby oddali psa, bo nie nadają się na rodzinę tak cudownej istoty. U mnie z kasą niedobrze, ale wymyślę coś, żeby Ci pomóc, chociaż trochę. Nie jesteś z tym sama, masz nas. Pomożemy.
  13. Super, że tyle nas tu już jest i taka pomoc się dzieje. Sytuacja rodzinki jest tak różna niż jeszcze kilka dni temu! Ktoś wyrzucił te psie życia na poniewierkę, a tu - figa! Poniewierki nie będzie! :D
  14. Dobrze, że pojawiła się szansa dla maluszków. Tylko kiedy uda się je złapać? To jest pytanie. A te już złapane trzeba ogarniać skoro są. Mogę zapytać anecik o miejsce. Tylko kto je weźmie na swoją odpowiedzialność?
  15. Rozumiem Małgoniu. Ale gdyby się okazał "pies na koty", to trzeba by było go zabierać też od razu z hotelu :( Albo musiałby siedzieć zamknięty w kojcu, ale nie o to przecież chodzi. :( Już musiałam kiedyś Treka stamtąd zabierać w trybie pilnym, bo poszarpał kota :(
  16. Hurraaa! No to jest wiadomość! Kobieta poszerza horyzonty kulinarne! :) Na kiedy przyjdzie karma od Toli? Chyba już za chwilę?
  17. Wyróżnione. Nie mam na razie pomysłu co z nimi zrobić. :( Może szukać hotelu, który je przyjmie? Chociaż po jednym? Kasa jest też problemem, ale przede wszystkim miejsce. Zapytam dziś jakiś hotelik. Ile miesięcy one mogą mieć? Ze 4, 5 miesięcy?
  18. Kolejna sytuacja podbramkowa :( Rany.. One są w przechowalni? Są dzikie zupełnie?
×
×
  • Create New...