Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30639
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    224

Everything posted by agat21

  1. Tola poddała wspaniały pomysł - może ktoś chce być wirtualnym opiekunem szczeniaczka. Można wybrać którego się chce i taki opiekun miałby prawo nazwania szczeniorka. :) Wpiszę taką opcję w bazarek imienny.
  2. Dzięki wielkie dla wszystkich zaglądających ❤ Zdjęcia maluszków świetnie, zrobię wieczorkiem bazar imienny. Alaskan, Tolu - wielkie dzięki. Tolu,może dla maluszków jakieś te startery kupić, bo mamusia ma 15kg karmy, kwestia, żeby nauczyła się ja jeść, może rozmoczyć jej trochę w wodzie czy rosole?
  3. Dziękuję bardzo Poker! ♡ Wiem, że kotki u anecik Ponguś lubił czasem pogonić, ale nie od początku, najpierw w ogóle na nie nie reagował. Jeżyka i królika na pewno powoli trzeba z nim oswajać i nigdy nie zostawiać ich sam na sam bez opieki. Możliwe leczenie nie przeraża p. Martyny, rozmawiałam z nią i o tym.
  4. Dzisiejszy Pongulec. Smutna minka, pewnie już tęskni za fajnymi dziewczynami, które go wczoraj odwiedziły, siedziały z nim długo i go tuliły.
  5. mam miejsce i sponsora dla tych kocurków, szukam transportu w okolice Warszawy!!! Znajomy je tu przejmie. PROSZĘ!
  6. Na pomoc rodzince zrobię bazarek imienny maluszków. Czy wiadomo które są sunie, a które pieski?
  7. Dzięki Tysiu. Wklej jeszcze tutaj filmiki z dt - są wspaniałe.
  8. zapraszam na wątek rodzinki: Mamusia i sześcioro dzieci
  9. POMOC: Na razie karma sucha i kilka puszek dla mamusi ode mnie i mojego kolegi Podkłady od Tysi Od Marty z Biłgoraja dzisiaj dotarło 30 szt. podkładów Fundacja Zea ma zamówić karmę Poker - wyśle szmatki, pościele, podszewki itp. PIĘKNE DZIĘKI! Ze zbiórki na Ratujemy Zwierzaki na konto ZEA przelano 1 508,7 zł. Z tego została opłacona karma -333,40 zł Na koncie fundacji zostaje 1175,30 zł - 29 X Zbiórka Fundacji ZEA na Ratujemy Zwierzaki Diana i 6 szczeniaków Do wykorzystania 1 508,7 zł 333,40 zł – karma 412,60 – karma 514 zł - sterylizacja, badanie 200,60 zł - karma Razem - 1460,60 zł Na koncie fundacji pozostało 48,10 zł
  10. Zakładam wątek dzielnej sunieczce z gminnej przechowalni, która znosiła głód i chłód przez wiele dni i zajmowała się aż sześciorgiem szczeniąt. W tej chwili sunia nie ma nic. Jest u osoby, której wrażliwość i serce nie pozwoliły zostawić rodziny w miejscu, gdzie szczeniaczki zaraz mogłyby się pogubić w okolicznym lesie, zachorować na poważne choroby lub poumierać z głodu. A ich mama wisiałaby na łańcuchu. Właśnie zaczęły chodzić więc w ostatniej dosłownie chwili trafiły do dt. Tyśka szukała pomocy w wielu fundacjach, ja pytałam w dwóch hotelach, ale nic innego nie udało się na razie znaleźć. Dlatego wielkie ukłony dla Pani Marzeny! Jest cudowną osobą. Nie zostawiajmy jej samej z taką gromadą. Powklejam informacje o suni i jej dzieciach z innego wątku, gdzie Tysia o nich zaczęła pisać. Potrzebują osobnego wątku, gdzie będzie można się nimi zająć. Każdy, kto ma pomysł jak im pomóc, jak zebrać środki na ich utrzymanie, jak im szukać domów - będzie tu więcej niż mile widziany
  11. Ha! ja sama nie wiem co to mebel ;D Noc Pongusiowi minęła na szczęście spokojnie. Sporo siusia po tych zastrzykach. Apetyt jest, tylko miseczkę trzeba trzymać mu pod pysiem, bo główka jeszcze lekko się chwieje. Rano wet przysłał anecik wyniki badań krwi. Wyszła niedoczynność tarczycy. Jak tylko dostanę wyniki - wstawię tutaj.
  12. Wyszły mi już lajki, a chciałabym dać Wam wszystkim za to, że jesteście z Pongusiem, że mu kibicujecie w tym ważnym momencie. On też już chyba czuje, że nastał wreszcie jego czas, bo zobaczcie jakie miejsce sobie wybrał :D
  13. Z całego serca podziękuj pani Marzence. Jest wspaniałą osobą. Postaram się jeszcze dziś założyć wątek dla mamusi i szczeniorków, ale mogę się wyrobić, bo jeszcze mam sporo do roboty, a czas ucieka jak szalony. Najpóźniej jutro wątek będzie. Podam tu link do wątku, jak już będzie.
  14. Pani Marzenka to cudowna osoba. Absolutnie cudowna.
  15. Dzisiaj bardzo krótka relacja ze spotkania z Amberkiem, bo bardzo dużo się dzieje. Amberek ma się pysznie, jest już bardzo przywiązany do swoich ludzi, a oni do niego. Pan Hubert mówił, że bardzo ich pilnuje i nawet jak na krótko zostaje z kimś innym - nawet znajomym - na przykład pod sklepem, to cieszy się ogromnie jak zobaczy znowu swojego ludzia. :)) Zresztą Amberek wyglądał na bardzo zapatrzonego w pana Huberta psiaczka, chociaż przywitał się ze mną dość ładnie, to jednak oficjalnie i widać, że jestem - jak cała reszta - tylko małym dodatkiem do jego świata, który stanowi pan Hubert i jego dziewczyna. Super! :)))
  16. Dzięki wielkie, że wyszłaś do tablicy :) Bardzo bardzo Ci dziękuję, najpiękniej. I Tobie i Mruczce za gotowość :) Wizyta im szybciej, tym lepiej. Pani Martyna chce być z Pongusiem jak najszybciej. :) Powiem Wam, że dawno nie czułam takiej dobrej energii od człowieka, który dzwonił w sprawie psa. Pani Martyna nosiła się z decyzją od miesiąca, bo w sierpniu pierwszy raz zobaczyła ogłoszenie o "najpiękniejszym dalmatyńczyku" i zakochała się w Pongusiu. Jej pies - też starszy - został z rodzicami, bo za bardzo stresowała go zmiana domu, więc p. Martyna postanowiła dać dom innemu staruszkowi i uczynić jego ostatnie lata życia jak najlepszymi. Dzisiaj po spotkaniu z Pongusiem rozmawiałyśmy znowu. Nic jej nie zaskoczyło in minus, Ponguś ukradł serce jeszcze mocniej, tulił się na zmianę do niej i do jej przyjaciółki. Już myślą do którego weta go zabrać i przebadać gruntownie. Anecik rano u weta zrobiła jeszcze badanie krwi tzw. geriatryczne, ale jakaś porządna diangnostyka mu się przyda. Panie były w drodze od samego rana, żeby poznać Pongusia, bo nie mają samochodu, ale to jeszcze bardziej dowodzi ich determinacji :) Teraz proszą o jak najszybszą wizytę PA. Jeśli wypadnie dobrze, a myślę, że wypadnie więcej niż bardzo dobrze, to mąż Anecik zawiezie Pongusia do Wrocławia. Trochę to będzie kosztować, ale ustaliłyśmy z p. Martyną, że pokryjemy koszty po połowie. Piszę chaotycznie, ale tak bardzo się cieszę, że nie umiem zebrać sensownie myśli do tak zwanej kupy. Od rana tyle rzeczy niedobrych się wydarzyło (atak u Pongusia, śmierć kota mojej przyjaciółki, awantura w parku ze starą dewotą, która nienawidzi ptaków i napadła na mnie kolejny raz za to, że karmiłam kaczki, łyski i gołębie oraz filmowała mnie cały czas, "żeby wrzucić to do internetu"), że nie mogę aż uwierzyć, że wreszcie coś tak cudownego mogło się wydarzyć i odmienić ten dzień. Ponguś miałby wreszcie własny dom! Poker, czy podać Ci na pw numer telefonu do p. Martyny u zadzwonisz do niej, żeby się umówić, czy wolisz jakoś inaczej?
  17. YES - YES - YESSSSSSSSSS!!!!! ❤❤ Napiszę więcej, jak wrócę, bo lecę na umówione krótkie odwiedziny u Amberka. A Was poproszę o pomyślenie, czy ktoś może zrobić PA we Wrocławiu? Hę? Hę? ;))))
  18. Niestety znowu zespół przedsionkowy :( Dostał leki, dostał zastrzyki. Wrócił, wypił dużo wody. Lepiej już trochę się trzyma. Pani Martyna jedzie do niego. Chce go poznać. Chyba na zawał dziś zejdę z nerwów..
×
×
  • Create New...