Jump to content
Dogomania

muuka

Members
  • Posts

    80
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by muuka

  1. Czym biedactwa zasłużyły sobie na taki los.......
  2. Witam wszystkich! Dziś mój psiak kończy dwa lata...a wygląda jak połowa 9-miesięcznego Samsona. Widzę że nie tylko ja mam kłopoty z karmieniem leonka,ale ręce mi już opadają...ten skubaniec przydziela sobie tylko racje głodowe,tak tylko żeby nie paść z głodu.Ostatnio na spacerze kobieta się mnie zapytała: dlaczego karmię tylko jednego psa!? Suka onka wygląda jak walec a leoś jak wiewiórka po zimie.:roll: On jadłby tylko mięsko ,surową marchewkę i ....waciki kosmetyczne.Nie mam juz pomysłu czym go karmić,na nic najlepsze chrupki,puszki.Nie jestem w stanie każdego dnia (choć robię to częśto) gotować im frykasów.Co i tak na nic,bo Niko powyjada mięska a resztę zostawia.Może są jakieś preparaty na poprawienie apetytu?Zdrowotnie z nim wszystko ok,ale takie gotowane żarcie nie jest w pełni zgilansowane,boję się że w końcu będzie miał jakieś niedobory witamin,czy innego diabelstwa.No i jest to "dość" uciążliwe.Liczę że,ktoś z Was znalazł sposób na niejadka i podzieli się nim ze mną.
  3. Chylę czoła przed Tobą,że mimo nie dogodnych warunków zaopiekowałaś się tymi biedulkami.Widać,że są teraz szczęśliwe!Wspaniałe psy!
  4. Człowiek Może Tyle Wyrządzić Zła,ile Nie Uczyni Dobra...
  5. [quote name='kaska9141868']Musisz koniecznie spamowac????? Po co mi pokazujesz te torebki???[/quote] Jesteś dziwna....ktoś do ciebie z pomocą ,a ty histeryzujesz.Trzeba było przeczytać i zajżeć na ten link bo dotyczył ŁOPATKI !!Przecież pisałaś wcześniej,że zbierasz kupy ręką przez worek. Ty przeczytałaś tylko tytuł aukcji ,gdzie znajdowało się słowo "torebki" i kultura wypłyneła z ciebie strumieniem!:shake:
  6. Kaska .... nie jestem obłąkana żeby wzywać policje do samego psa!!Wzywałam do jego właściciela.Próbowałaś może kiedyś,wzywać "jakąś"straż na pomoc,lub żeby schwytali psa?Powodzenia... Niby dlaczego ,z jakiej to okazji mam się pokornie godzić na sytacje które sa dla mnie stresujące,dla psów niebezpieczne.Nazwałam cię nieodpowiedzialną ,nie dlatego że zwróciłaś mi uwagę,ale dlatego że najwyraźniej nie rozumiesz powagi problemu!
  7. Wspaniały temat.Osobiście o zwierzakach mogła bym nawijać bez przewyUwielbiam psy,szczególnie nurtują mnie wzajemne relacje mniędzy nimi a ludźmi.Ciekawi mnie sposób w jaki postrzegają i komunikują sie z nami.Uważam,że potrafią "mówić" ale trzeba chcieć żeby je zrozumieć.Wyraźnie można zauważyć,że zwierzeta różnych gatunków komunikują się,przekazują sobie jakieś informacje,sygnały.Robią to również z nami....Od dziecka mam stycznośc z psami i właściwie wszystko co o nich wiem,to z obserwacji i obcowania z nimi.Choć u zwierząt nie funkcjomuje uśmiech jako pokazywanie zębów,ale moje psiaki znają go:)Wynika to z tego że nie tylko my uczymy się ich zachowań,ale i psy uczą się rozumieć nas.To mój ulubiomy gest.
  8. Kaska ,pewnie należysz do takich niodpowiedzialnych właścicieli,bo w innym przypadku tez nie przebierałabyś w słowach.Na to zjawisko nie ma mocnych.Nawet wezwana policja "zaproponowała mi mandat" bo moje psy były bez kagańców.Nie ważne że na smyczy i jeśli tamten pies również był na smyczy,lub reagował na wołanie właściciela - sytuacja nie miała by wogóle miejsca i nie było by problemu.
  9. Faktycznie ....ciut się spóźniłam;) Więc życzę dlaszych sukcesów w wychowywaniu spieska:)
  10. Biegające luzem psy to zmora.Nie było by tak ,gdyby właściciel nauczył psa pewnych rzeczy....szczególnie gdy pan woła pies ma wrócić,a nie za********ć (wybaczcie za słowo,ale nie znalazłam odpowiednio dobitnego zamiennika)dalej na moje psy.Wyobrażacie sobie ten kocioł?!Już nie raz wzywałam policje,używałam gazu i kamieni.....niestety:(
  11. Naprostrzą metodą jest przypięcie jakiejś smyczy na stałę ,w pobliżu bramy.Przypinasz psa na moment otwierania bramy i po odpinasz.Można też popracowac nad psem i nauczyc go zostawania na miejscu az do chwili zwolnienia z komendy-polecam szczególnie.Słyszałam też o metodzie obrozy elektrycznej,podobno skuteczna ,ale osobiście nie polecam.
  12. Spróbuj więc czegoś innego.Popodkładaj takie "smakołyki",lub ich poszukaj i naprowadz na nie Figę.Jednak wcześniej przygotuj pułapkę,każdy taki "smakołyk" popryskaj,kwasem cytrynowym (psy go nie znoszą),albo kup preparat przeciw obgryzywaniu...strasznie gorzki,sprawdziłam:)Psina capnie parę razy taki kąsek i być może się zniechęci.Nigdy nie będziesz wiedziała co działa na twojego psa ,jeśli tego nie sprawdzisz :))Powodzenia
  13. Wydaje mi się że znalazłam swój złoty środek,między teorią dominacji a uległością wobec psa.Swoim zwierzakom pozwalam na sporo ,wielu z was uzna to za zbytnią swobodę.Jednak uważam że pies powinien być tak wychowany by dobrze współgrał z ludzmi z którymi zyje.By potrafił i robił to co pasuje ich właścicielom....nie mówię tu o nawykach które dokuczają lub zagrażają innym!Pozwalam swoim psom spać na kanapie,włazić do łożka,wchodzić w pierwszej koleiności przez drzwi,nie mam żadnej ustalonej kolejności jedzenia.Jednak do chwili kiedy mi to odpowiada :) Wiedzą że jeśli powiem ,NIE albo,ZEJDZ,NIE RUSZ to nie ma zmiłuj.Chętnie pyjmują zaproszenie na kanapę,ale też bez ociągania i sprzeciwu schodzą kiedy im nakażę.Czuję ich bliskość,jakąś więź,kiedy mogę wtulić się w te wielkie ciepłe cielska.Staram się dac im to samo i uszanować ich indywidualność.Jeśli skryją się dzieś w drugim końcu domu,nie marzucam się .....obserwuję tylko czy nic im nie dolega;)Pies też ma lepsze i gorsze dni,humorki i troski.Nie pamiętam już kiedy musiałam krzyknąć na któregoś.Ja poprostu wolę bliskość zwierzaka niż,jego bezwzględną ,beznamiętną uległość.
  14. Czasem pies poprostu nie lubi być dotykany.Może także bać się dotyku,albo nie znać jego dobrych stron.Z psem nigdy nic na siłę bo skutki będą odwrotne.Proponuję zmienić taktykę,poproś gości i znajomych by nie dotykali psa,wy również obraniczcie cielesne pieszczoty.Pozwólcie suni jej na to by sama przyszła i pozwoliła się dotknąć.Nie ściskajcie,nie przytulajcie jej,bo poczuje się zagrożona.Dajcie jej czas....jest młoda dopiero się uczy relacji z ludzmi.Żeby nie zaprzepaścić nauki i nie wywoływać frustracji ,ani nie nauczyć psa złych rzeczy.Starajcie się nie prowokować sytuacji w których suka warczy,nie jest też właściwym karcenie za to ,ponieważ warczenie to ostrzezenie przed atakiem.Jeśli oduczymy tego psa ,będzie atakował bez ostrzezenia.Mimo wielu rad które usłyszałaś proponuję udać się z pieskiem do specjalisty,bo bardzo trudno nauczyć psa czegoś dobrego,ale jeszcze trudniej oduczyć złego !
  15. Zjadanie takich pskudztw,jest dość częste ponieważ pies dla prawodłowego funkcjonowania jelit potrzebuje pewnego rodzaju bakterii.Znajduje je właśnie w tych "smakołykach".Obecnie psy chowane są zbyt "czysto" dlatego często brakuje im tych bakterii.Bardzo ciężko odzwyczaic psa od zjadania,padliny czy odchodów.Powinnaś spróbować dostarczyć psu tego co potrzebuje,może przestanie szukać na dworzu.Proponuję dawać mu czasem resztki wędlin,które stają się lekko śliskie .Zostaw też na wierzchu kawałek mięsa,pozwól by trochę zgliwiał (zaśmierdł,nadpsuł się) najszybciej psuje się drób.Pies łatwiej trawi nadpsute mięso,niż świeże ,napewno w niewielkich ilościach i pod Twoja kontrolą nie zaszkodzi ,a wręcz przeciwnie.
  16. Ja nie jestem w stanie sie opędzić od swoich psiunów kiedy obieram ziemniaki.Widocznie uważają że obierki są najpyszniejsze na świecie :)Nie przepuszczą też marchewki,selera,kalarepy,śliwek,kapusty,pomarańczy no i arbuz!Właściwie łatwiej wymienić czego nie jedzą - czosnku!
  17. Jeśli boisz się że,ktoś Cię wyśmieje...odwróć sytuację .Wyśmiewaj tych co nie sprzatają!Uważam że to dobry sposób.Każda wymówka jest dobra by nie robić czegoś na co się nie ma ochcoty- więc niech ci którzy zostawiają brudy po swoich psach ,czują się wręcz napiętnowani.Niech im będzie wstyd!Ułóż sobie kilka odpowiedzi na ludzką złośliwość (głupotę).Masz chęć być porządnym właścicielem,nie rezygnuj z tego! Jak już zaczniesz sprzątać,okaże się że to nie takie straszne.Na aukcji internetowej kupiłam specjalną łapkę(cos jak podwójna łopakta)Kosztowała kilkanaście złotych,a zamiast specjalnych woreczków uzywam zwykłych foliowych siateczek.Wystarczy nałożyć siateczkę na tą łapkę,chwycić kupkę i ściągnąć w dół razem z kupką.Proste szybkie i czyste- polecam! [URL]http://www.allegro.pl/item239092841_hit_wybieracz_psich_odchodow_nippy_24_torebki_.html[/URL]
  18. Chyba każdy miał jakieś dziwne doznania....Ja również.Pewnie znacie cos takiego,gdy ktoś ściąga uwagę patrząc się uporczywie.Jako nastolatka często bawiłam się w to np.w autobusach. Kidyś siedząc przy biurku ,tyłem do drzwi,poczułam czyjś wzrok.Zmroziło mnie i bałam się odwrócić.Wiedziałam że jestem w domu sama,tylko z psem.Psina spała w swoim koszyku przy biurku,ku mojemu przerażeniu nagle wstała szaleńczo merdając ogonem.Stała tak przez chwilę ,a potem położyła sie spowrotem i zasneła.Patrzyłam na nią tylko kontem oka bo bałam się drgnąć.W momencie gdy zaczeła się układac,ja już nie czułam tego spojżenia...odważyłam się odwrócić.Oczywiście nie było tam nikogo.Została tylko ta uporczywa myśl o dziadku...ukochanym dziadku ,który zmarł. Drugie takie dziwne zdarzenie było rok temu.Straciłam jednego z moich psów.Po kilku miesiącach kupiłam szczeniorka.Suka nie bardzo go lubiła,na początku,on sam był agresywny do obcych psów.Pewnego wieczoru żuł sobie coś na przedpokoju,a suka była w kuchni.Nagle zrobiło się zamieszanie,młody zerwał się najeżony parzac się w stronę pustego pokoju i szczekał zajadle.Kima natomiast szczęśliwa wbiegła tam i zdawało mi się że podskakiwała.Tak jakby się bawiła słyszałam brzęk kolczatki,a po chwili wyszła spokojnie i poszła się położyć.Mały jeszcze moment szczekał ale wyraźnie się bał,a potem się gdzieś schował.Mnie samą to jakoś zaniepokoiło.Przeraziłam się dopiero po jakimś czasie ,gdy uświadomiłam sobie że ona nosi obrożę....kolczatkię miał Szarki,który odszedł trzy miesiące temu.
  19. Z własnego doświadczenia....Nie wiem czy mój pies przeczuwał,czy ja to tak odczytałam.Był chory,znikał w oczach,z godziny na godzinę był coraz słabszy.Coraz większy ból i strach widziałam w jego oczach.Robiliśmy co w naszej mocy żeby mu pomóc,ale to nic nie dawało.Umierał.Jeszcze tego samego wieczoru nabrał sił,łasił się do nas ,wdzięczył do towarzyszki suni,lizał i merdał ogonem.Rano znalazłam go konającego przy łóżku...Nie dało się już nawiązać żadnego kontaktu,odszedł tulony.Tylko tyle mogłam zrobić:(Wydaje mi się że wiedział o zbliżającej się śmierci...pożegnał się wieczorem!
  20. Co tam ...też się przyznam.Lubie psy w łóżku,choć szybko uciekają do siebie,lubie jak władują się i mnie przygniotą ;) Racja nie jest to zbyt higieniczne,ale jak już ktoś pisał,wiele niehigienicznych rzeczy robimy i nie myślimy o tym.Uważam że pies w łoźku to nic złego ,ale dopoki nie stanie się to uciążliwe dla właściciela....łóźka.Po kiepskim dniu w pracy,wracam do domu kładę się na kanapie i a psy obsiadają mnie.Gdy tak leżę wtulona w nie,czuję ich spokojny oddech,zapach,ciepło ...czuję jak cały stres dnia znika.Wstaję odprężona,a one się cieszą jak by wiedziały że to ich zasługa !
  21. Jak gdzieś już pisałam ....czipowanie i baza danych jest jeszcze w powijakach i sprawdzi się tak naprawdę gdy większość psów bedzie maiała czipy.Na to musimy jednak poczekać,zwłaszcza że część właścicieli uważa to za coś niedorzecznego,albo wręcz obrzydliwego.W końcu kolej kiedyś ,też była uważana za twór diabła.:diabloti: Poczekajmy ...zobaczymy...
  22. [quote name='Od-Nowa']około 2 tygodnie temu zachipowałam psa. potem dopiero zainteresowałam się podatkiem . zadzwoniłam do odpowiedniego urzędu zeby dowiedzieć sie czu rejestracji można dokonać przez internet czy trzeba przyjechać na miejsce. Pani powiedziała,że nie ma potrzeby przyjeżdzania. że mogę przelać pieniądze "internetem" . pierwsza wpłata podatku bedzie równa rejestracji!!!! czy to nie bzdura?? po pierwsze nie będa mieli żadnej informacji o psie (a chyba temu rejestracja ma służyć:roll: ) po drugie nie będę miała jakiegokolwiek dowodu że to zrobiłam. i jak zatrzyma mnie straz miejska powiem,że oczywiście tak panie władzo zapłaciłam....[/quote] Czipowanie jest u nas jeszcze w powijakach,ale do dobry pomysł.Tak naprawdę sprzwdzi się i ułatwi nam życie dopiero gdy większośc psów bedzie miała czipy i gdy ludzie będą potrafili to wykozystać.To że jest to jakiś pomysł na ujażmienie niepokornych właściceli,odnośnie płacenia podatku,sprzątania po swoich pupilach ,czy zwykłą odpowiedzialnośc za psa - to racja! Taki powinien być właściciel - odpowiedzialny.Bedzie mniej psów zaniedbanych,porzuconych,bezdomnych,właściciel poniesie konsekwencje za szkody wyrządzone przez psa,posprząta po nim i zaszczepi.Wprzyszłości pozwoli to na kontrolę urodzin i planowany obowiązek strylizacji psów niehodowlanych. Płacąc podatek przez internet w tytule wpłaty wpisujesz numer czipa psa i DRUKUJESZ dowód przelewu.Możesz go okazać w razie kontroli.:cool3:
  23. muuka

    Niejadek :(

    Agnisia,chyba powinnam Ci pogratulować tak mądrego psa......A tak poważnie ,uważam że to przypadek, że udało ci się go nakłonić do jedzenia tą metodą.Pies owszem jest dość rozumnym stworzeniem ,ale wątpię by zdawał sobie sprawę że miejsce gdzie wrzuciłaś jego porcję to śmietnik.Czyli według nas,miejsce skąd nie ma powrotu.Pies nie ma świadomości skąd bierze się jego jedzenie,czy to lodówka,pojemnik,czy kubeł na śmieci.Choć kojaży fakty,napewno nie zna znaczenia śmietnika. Lepszą metodą jest przmówienie do psich zmysłów i soków żołądkowych ;) Wypraktykowałam ,że gdy psu nałoży się jedzenie i zamiast podać pod nos postawi np.na szafce ,stole na widoku.Pies widzi i czuje żarcie,ale nie może go dosięgnąć i nawet gdy on sam nie ma ochoty na posiłek,jego instynkt zrobi swoje.Nos drażniony zapachem,pobudza soki trawienne....no i chcęć do jedzenia.Dodatkow zachęcająco działa widok innego jedzącego psa....jest jeden szkopół -trzeba miec dodatkową sztukę psa ;) Może są isze sposoby,ma moje psie fochy podziałał ten.
  24. Czego ja chcę od ciebie?Zapytaj lepiej obszczekiwanych przez Twojego psa ludzi! Zapytać się na forum ,to nie znaczy rozwiązac problem- nie dostaniesz tu gotowca.Tylko porady ,które i tak ignorujesz.Naprawdę nie trzeba wydawać połowy wypłaty,ani ćwiczeń do upadłego. [B]"...podstawowe posłuszeństwo będziemy już wkrótce ćwiczyć na szkoleniu. " [/B] Podstawowe szkolenie powinnaś ćwiczyć zawsze ,Ty sama,nie tylko na szkoleniu! [B]"...Może w takim razie ktoś zasugeruje jak wybiegać dobermana na smyczy tak, żeby nie zastać demolki po 9 godzinach nieobecności w domu?"[/B] Odpowiedz pojawiła się już kilkakrotnie!Na długiej lince....Twoje pytanie raczej nie zabrzmiało jak pytanie...ale jak pretensja.Tylko o co ?O to że masz dobremana,nie ma Cię w domu 9 godzin,a może o to że tacy jak Ty strasząc ludzi, wyrabiają złą opinię o tej rasie??!! [B]"...coraz intensywniej myślę by mu zafundować taką wspaniałą przyjemność jak szkolenie"[/B] Zacznij działać zamiast myśleć ,bo jak kogoś naprawdę wk....to bedzie ciu późno.No i się zdecytduj ...czy myślisz o wzkoleniu czy je zaczynasz za tydzień.Poza tym ,na szkoleniach uczy się raczej właścicieli obchodzenia się z własnym psem.Może to nie w nim jest problem.... To tylko kilka z wielu niepokojących Twoich wypowiedzi. Potrafię czytać,przeczytałam cały wątek (zanim coś napisałam).Własnie o to mi chodziło,piszesz sprzeczne rzeczy,nie wiem czy Ty się chwalisz czy żalisz.Ludzie Ci piszą LINKA,LINKA a Ty swoje -pies luzem!Jakim cudem chcesz go czegokolwiek nauczyć?Jeśli Ty nie zaczniesz być konsekwentna to nie oczekuj tego od zwierzęcia,pies zawsze wybierze wariant wygodniejszy,przyjemniejszy dla siebie...chyba że nie ma wyboru-LINKA! Co dzień wychodzę na spacery z dwoma psami, razem ważą ponad 100kg,wyobrażasz sobie jaką mają siłę?!Z takim podejściem i opieszałością w wychowaniu psa ,nie odważyła bym się otworzyć nawet drzwi od mieszkania! Kobieto![COLOR=red][B]LINKA [/B][/COLOR][COLOR=black],bo bedziesz sobie tak jęczała na tym forum do usranej śmierci.[/COLOR] Na tym kończę ,lepiej pisać do kogoś kto faktycznie chce pomocy. Pozdrawiam ....mimo wszystko ;)
  25. Wybacz ale Twoja beztroska postawa wobec problemu obskakiwania i obszczekiwania ludzi jest zatrważająca.Nie ma najmniejszego znaczenia co to za pies...mały kundelek,czy duży doberman i czy jest w kagańcu,takie sytuacje nie powinny miec miejsca.Nie powinnaś czekać na szkolenie i wciąż pracowac nad psem sama.Jeśli wbrew Twojej woli pies zachowuje się w ten sposób,bezwzględnie powinien być na smyczy.Owszem ciężko na smyczy się wybiegać,ale to nie usprawiedliwienie. Uwielbiam psy,sama mam dwa ,ale na takie okazje paralizator :roll: . Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...