Jump to content
Dogomania

muuka

Members
  • Posts

    80
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by muuka

  1. Bardzo dobrze że żadnemu z Twoich psów nic takiego się nie przytrafiło.Oszem masz rację ....wszystko się może zdarzyć.Jednak na "wypadki "które podałaś jako przykłady,raczej nie mamy wpływu,ale czy to znaczy że [B]świadomie[/B] powinniśmy stawrzać zagrożenie?!Naprawdę tak trudno wziąć piłkę,ringo czy inna zabawkę z domu? ps.Miałaś szczęście(a raczej Twoje psy),ale takie wypadki, niestety naprawdę się zdarzają....coś strasznego!
  2. Z natury szczenie będzie płochliwe,jest jeszcze nie pewne otaczającego świata.Jednak to co piszesz o swoim psiaku,jest niepokojace,jest zbyt strachliwy.W przyszłości możesz mieć problemy wychowawcze,może pojawić się agresja (ze strachu).Proponuję zwrócić uwagę na metody uczenia psa,[B]staraj się nie karać go za złe zachowania,ale wyłapywać,prowokować i nagradzać dobre![/B]Postępuj z rozwagą,nigdy gwałtownie,raz zrażonegodo czegoś psa czasem nie da się juz przekonać. Życzę powodzenia Monika...Kima i Niko
  3. Witam.Pies w "takich" momentach po prostu głupieje,bo nie wie co się dzieje.Zachowujesz sie inaczej,masz zmienioną bawę głosu,oddech,również zapach.Pies jest zdezorientowany gdy go przeganiasz,lub ganisz za to że chce spełnić swój obowiązek - bronić Cię.Wasze zachowanie jest dla niego nie do rozpoznania,uważa że dzieje się coś dziwnego,może nawet złego.Zamykasz mu drzwi przed nosem,a on słyszy dziwne dla siebie dzwieki i nie wie co się dzieje. Powinnaś popracować nad tym.Mianowicie:pobawcie się,powygłupiajcie,poprzylulajcie,całujcie w obecności psa.Czasem go dotknij ,odezwij się do niego,pogłaszcz.Z czasem zwracając coraz mniejszą uwagę na psa.Wchodźcie do pokoju w którym zwykle się zamykacie,ale tym razem zostawiajcie drzwi otwarte.Sama wchodz do tego pokoju czasem drzwi zamknij (na chwilę) czasem zostaw otwarte. Pies musi nabrac pewności że nie dzieje się nic złego,że nie musi interweniować.Musi się przekonac że wszystko jest ok.Radziła bym również ,aby Twój przyjaciel poprawił relacje z Twoim psem.Niech wyjdzie z nim na spacer (sam i razem z Tobą),niech go nakarmi,pobawi się.Pies nie bedzie postrzebał go jako zagerożenie dla swojej Pani. Zachowanie psa w tym przypadku ,rzadko jest spowodowane zazdrością...Spróbuj ,nie zaszkodzi a może się to okazać dobrym sposobem na psie lęki i dobre stosunki z sąsiadami.Możesz też zastosowac ....wstrzemięźliwość ;)
  4. Gonitwa.Naprawde nie wiesz dlaczego?!Powiedz w jakim stanie jest to nasze schronisko w Elblagu? Nie chcą żeby to uwieczniac na zdjęciach,a tym bardziej umieszczania w necie ....do powszechnego wglądu!Z wyprowadzaniem zwierżat z boksów w ładniejszą okolicę ,to za dużo roboty i zamieszania.Przecież im nie zależy na tych zwierzetach tylko na pracy.Szlak człowieka trafia jak trzeba zmagać się z bezdusznością innych. Pozdrawiam Monika
  5. Nie rzucaj psu patyków NIGDY!! A to dlatego że możesz mu zrobić krzywdę,pies zwykle próbuje złapac patyk zanim ten jeszcze spadnie na ziemię.W momencie gdy badyl spada i odbija się od ziemi pies jest blisko i ma otwarty pysk.Teraz wyobraź sobie jak pies,biegnąc z całym impetem nadziewa się otwartym pyskiem na ten patyk.Przebija sobie podniebienie,albo gardło!! Co zrobisz wtedy? Nie rzucaj patyków .....zastąp je innymi zabawkami,pies napewno je polubi,a przynoszone badyle ignoruj! Pozdrawiam Monika.....Kima i Niko.
  6. [IMG]http://foto.m.onet.pl/_m/1e930839bdab5c7b94f45a37dbaef6ba,5,19,0.jpg[/IMG] Witam...po dłuugiej przewie.Mam pytanie do doświdczonych "posiadaczy" dużych psów.Ten oto osobnik ma problemy z kulawiznami.Dostał już jedno opakowanie RIMADYL-u,pomogło ,ale poczytałam opinie o tym specyfiku i zaczełam sie go obawiać.Niko znów zaczyna sztywno chodzić...dzień,dwa i zacznie kuleć.Co mu podać ?Rimadyl czy polecacie coś z własnych doświadczeń innego?(wet upiera sie na Rimadyl)
  7. [IMG]http://foto.m.onet.pl/_m/0ae89de95878860e7472bb68338ab9c6,5,19,0.jpg[/IMG] Tej mordy nie da się nie kochać! Upss Mordek!Kimka wybacz!;) Kiedyś powiedziałam mężowi że się zakochałam...zaniemówił....mowę ozdyskał ,gdy pokazłam mu fotki leonków, ze strony hodowli Arimy.Jemu też sie udzieliło:lol:
  8. Wspaniałe psy!Wszystkie!:lol: Przedstawiam i ja swoją przyjaciółke - Kimkę. Kima to wspaniały pies,nigdy nie żałowałam wyboru tej własnie rasy! Kima i Niko (leonberger) Kima Kima i Szarki (wspaniały kundelek)
  9. Rany!To tylko czcionka...a ja myślałam że jakiegoś wytrzeszczu dostałam:)
  10. Czasem dowiedziawszy się o pewnych "rzeczach" aż dziw bierze że się o tym nie wiedziało ....przecież to takie oczywiste:) Tak zareagowałam czytając o sygnałach uspokajających.Bardzo lubię obserwować psy,przecież one się porozumiewają,a skoro nie słowami ....więc ruchem,pozamy,a nawet minami.Od kiedy o tym wiem,inaczej patrzę na swoje stadko.Czasem moje psy wzbudzają zachwyt "jakie one są wyszkolone,jak mnie słuchają" Tak naprawdę to ja jestem dobrze wyszkolona i to ja ich słucham......i okazuje się że to działa w obie strony!Ja "słucham" ich ,a one mnie;) .
  11. Woo ,to tylko propozycja.Jednak jesli tak łatwo obejść ten punkt regulaminu i tak trudno dociec kiedy tak naprawdę zdjęcie zostało wykonane...to może ten wymóg jest niepotrzebny.Może lepiej skupić się na uroku samej fotki,niż na dacie wykonania? Jak już pisałam,ja wycofałam z konkursu swoje zdjęcie-uszanowałam obecnie obowiązujący regulamin.Oglądając fotki ,zastanawiałam się też dlaczego inne zostały wykluczone ,nie znalazłam uzasadnienia w regulaminie.Nie awanturuję się ,piszę tylko o swoich spostrzezeniach - ale czyż nie ma w tym trochę racji....
  12. OK.Behemot,wycofuję się ,przyznaję że nie dopatrzyłam tego warunku,to moje pierwsze zgłoszenie do takiego konkursu.Ale myślę że powinieneś uściślić "zaostrzyć"reguły.Tylko jedno zdjęcie zgłoszone do konkursu,opatrzone jest datą zrobienia....reszta może być zrobiona kiedykolwiek,ale tylko ja nieopatrznie przynałam, że jest starsze.Nie twierdzę że każdy oszukuję,ale gdybym nie napisała o tych 7 miesiącach....pewnie by przeszło.Trochę to niesprawiedliwe i zbyt płynne. Pozdrawiam muuka!
  13. [IMG]http://foto.m.onet.pl/_m/0c068a505d1e7b22adf118fd3317bfee,5,19,0.jpg[/IMG]"TĘSKNOTA" To bardzo szczególne zdjęcie,bardzo szczególnego psa.Dziś mija 7 miesięcy...od odejścia Szarusia.:-( Tytuł - Tęsknota Autor - muuka imię psa -Szarki
  14. Też miałam takiego fajnego lizacza stopiastego:lol: (piesek po lewej pod nikiem-za TM od trzech miesięcy:-( ) Kiedyś pomógł mi pozbyć się natrętnej sąsiadki....traf chciał że pies miał jakąś niestrawność....przylazła ta franca,rozsiadła sie i nadaje:angryy: .Pies podszedł do niej,legł u jej stóp i zaczął lizańsko.Czarownica była zacgwycona...gdy nagle pies zerwał się i .........puścił wielkiego pawia :roflt: !Sąsiadka przestała przychodzic!!
  15. Spróbuj tego-kup kilka kości z zoologicznego (takich białych z suszonego jelita) namocz je w dości mocnym naparze melisy,lub kocimiętki potem wysusz je dokładnie na słońcu.Przed wyjściem posmaruj pasztetem,albo serkiem topionym i daj psu.Te zioła działają uspokajająco,a dodatkowo pies ma zajęcie,gryzie co powoduje wydzielanie śliny co dla psa kojaży się z jedzeniem,czymś miłym,więc jest zajęty i zadowolony. Ps.ta metoda zadziałała na jednego z moich czworonogów...podpowiedział mi to wet.
  16. Moja suka ON,tylko czekała aż wszyscy wyjcą z domu,nie szczekała ,nie piszczała ,........ale natychniast urzadzała istną demolke w domu.Zaczynała od pikniku na dywanie,znosiła szklanki torebki herbaty,maselniczkę,sztućce,resztki ze smietnika i wiele innych ciekawych rzeczy.Gdy już skonczyła ucztę,załatwiła się...na dywanie oczywiście.Potem brała się za czytanie,gdy lektura ją wkurzyła zjadała książkę.Następnie dostawała się do rzeczy które były ,jak mi się wydawały nieosiągalne dla nie i je unicestwiała.Przymierzała buty,bieliznę,a czasem nawet kosztowała mydła.Na koniec udawała się na spoczynek...na kanapie.Raz rozwaliła po chałupie cały worek(25kg) gipsaru,po powrocie myślałam że ktoś mi wybiałkował całe mieszkanie. Wyobrażacie sobie jak to wszystko wygladało?!:crazyeye: Nic nie pomagało,zawodziły wszystkie metody,aż nagle .....CUD po prostu przestała:multi: Nie mam pojęcia co było powodem tych wariactw,ani ich zakończenia!
  17. Taka sytuacja jest nie do przyjęcie...niestety tylko dla atakowanych, własciciele agresywnych psów ,mają to gdzieś.Osobiście NIGDY nie moge wyjść z psami bez gazu i kamieni w kieszeniach.Co gorsza to zawsze mnie się dostaje,a nie właścicielowi atakującego psa....po prostu najczęściej pies lata sam,bez żadnego nadzoru.Ileż to razy opierdzielono mnie że psy bez kagańców (idąc z nimi na smyczy).Nie zakładam kagańców,bo niby dlaczego?!Pies idący na smyczy nie podejdzie do nikogo,psa też nie zaczepi,chyba że pies piegający luzem sam podejdzie,a na to juz nie mam wpływu...zatakowane w kagańcach nie mają szans...dlatego nadal badą chodziły bez,dla ich bezpieczeństwa. Wzywana wielokrotnie policja,stwierdzała że jak ustalę dokładny adres i nazwisko własciciela to pewnie zaintereniują(upomną).Kiedy kolejnym razem podałam ulicę numer klatki ....stwierdzili że nie bedą chodzic i pukac do każdego.Kazano mi tez dzwonić,odrazu .....a spu,albo jemu panu pewnie mam powiedziec żeby grzecznie czekał aż przyjedzie policja i wlepi mu mandat.Straż Miejska nie pracuje wieczorami,ani w wekendy a" policja ma ważniejsze sprawy".Kiedyś jednak przyjechali......ale tylko dlatego że ktoś zadwonił że sparaliżowałam jakiegos biednego pieska gazem.Niestety nie miałam wyboru,przecież do rozwścieczonego bydlaka czułymi słówkami nie przemówię,ratuję siebie i własne psy!Policja zjawiła się byłyskawicznie,gdy spokojnie wracałam do domu ze spaceru,postraszyli mnie że osoba która drażni,straszy lub w inny sposób powoduję że pies staje się agresywny podlega grzywnie 1500zł!To nic że moje nigdy nie są na dworze bez nadzoru,bez smyczy,mam nawet zawsze przy sobie świadectwa szczepienia,dowód wpłaty podatku,a nawet polisę odpowiedzialności cywilnej..wszystko o kant dupy i tak obrywam.TO JAKAS PARANOJA!:angryy:
  18. [img]http://foto.onet.pl/upload/3/6/_620934_n.jpg[/img] Słodki ,słodki :),ale dobrze że Kima nie potrafi czytać bo poczuła by się dotknięta że jej nikt nie pochwalił;)
  19. [img]http://foto.onet.pl/upload/39/80/_621062_n.jpg[/img] Onka nie da się nie kochać.Ma na imię Kima,pieszczotliwie mówię na nią śrubka.....ale wiertarka z młotem udarowym było by bardziej odpowiednie:lol:
  20. :roll: Faktycznie.....niestety nie sposób przeczytać całego forum....nie trfiłam na ten wątek.Idę poczytać.
  21. [img]http://foto.onet.pl/upload/2/61/_620937_n.jpg[/img] Kima i jej przysposobiony synek Niko:)
  22. OK!Zmykam z cudzej galerii.........przepraszam.
  23. Gdzie zarejestrowani? Czyż hodowanie zwierząt na sprzedaż nie jest w pewnym sensie jak "produkcja"?Rozmnaża się je przeciez ,po to by je później sprzedać,czyli mieć z tego kożyści finansowe...a więc podlega to opodatkowaniu.Więc hodowla powinna byc zarejestrowana jako działalność gospodarcza. (tak na chłopski rozum,no ale nasz kraj jest pełen absurdów ,wiec moge sie mylić) Kiedy wysterylzować...każdy może powiedziec że zamierza być hodowcą... Zanim zacznie się z czymś działać ,trzeba się do tego przygotować,np.wynająć lokal,kupić towar,zatrudnić ludzi,kupić maszyny....itd.ale pierwszą rzeczą jaką trzeba ,to zgłosić taką chcęć w odpowiednim urzędzie-zarejestrować działalnośc(hodowlę) i dopiero zakupić zwierzęta i działać. Przeciw opłatom... Opłaty i tak są obowiązkowe,tylko jest z nimi tak jak z abonamentem tv.Wszyscy o nim wiedzą ,mało kto płaci...a o kontrolowaniu i karaniu było tylko przez pewien czas głośno.Mimo to nie leciały prze okna telewizory,telewizję oglada nadal ten co płaci i ten co nie płaci. Każdy własciciel,jest odpowiedzialny.... Tak ,ale tylko teoretycznie.Zapewne nie próbowałaś nigdy dojść odszkodowania,lub jakiego kolwiek zwrotu kosztów za np.porysowany pazurami lakier,zniszxzone ubranie,lub koszty leczenia po pogryzienu przez innego psa. Własnie takie ubezpieczenie mam na mśli ,"psie"oc (osobiście takie posiadam). Co do ubezpieczenia na leczenie zwierzęcia,nie mam pojęcia czy już istnieje,czy nie....nie słyszałam o takim,dlatego o tym wspomniałam. Kontrolowanie szczepień na wściekliznę,chyba nie jest zbyt skomplikowane.Wystarczy że Straż Miejska czasem poprosi o okazanie takiego zaświadczenia,spacerowicza z psem.Policjant kontrolując kierowcę wiozącego psa w samochodzie,kontroler w tramwaju,autobusie,pociągu.Jest to wykonalne.Takie zaświadczenie,czy policę można mieś przy sobie tak jak dowód osobisty,czy prawo jazdy...to tylko kawałek papieru,nie cegły. Właścieciele zwierząt ze schroniska ,powinni być zwolnieni z opłat dożywotnio....Oczywiście na dożywocie zwierzaka nie własne!To dość logiczne. To jasne że nie na wszystkim się znam i nie wszytkie moje propozycje są dobre,to wymaga dopracowania i rozważenia....pisałam o tym od razu. Potrzeba wielu głów by to poskładać i każdy może się wypowiedzieć. Jednak Twoje uwagi niestety brzmią poprostu złośliwie.:puppydog: Może nasz jednak jakieś pomysły,może jednak to nie jest takie głupie....
  24. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Myślę, że nie tylko ja życzyłabym sobie rozwiązania problemu z psami i kotami. Z bezdomnymi,katowanymi i pozbawionymi jakiejkolwiek kontroli. Nasz „kochany”rząd,powinien się tym zająć,zamiast wiecznych rozliczanek i przepychania się. Zwierzęta to bardzo istotna część naszego życia,a zaczynamy tracić nad tym kontorlę.Wciąż, przepełniające się schroniska,błakające się zdziczałe,chore koty i psy , masowo zabijane młode i przedziwne mieszanki trafiające w nie odpowiednie ręce.Pgryzienia,choroby roznoszone przez bezdomne i zaniedbane zwierzęta...[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] Nie wiem niestety jak się za to zabrać,pomyślałam o jakiejś petycji czy coś w tym rodzaju.[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jest nas tu wielu może ktoś ma pomysł jak to ugryźć.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Sama mam tylko kilka pomysłów, ale trzeba to pewnie dopracować i jakoś zebrać w całość no i pewnie Wy również cos chętnie dodacie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]1) Uważam,że prawo do rozmnażania zwierząt powinni mieć tylko prawdziwi zarejestrowani hodowcy. Ich koty,czy psy powinny mieć oczywiście rodowody i uprawnienia hodowlane.(pozwala to na kontrolowanie pochodzenia zwierzaka,łatwiejsze określenie ich usposobienia ,użytkowości,a co nie jest bez znaczenia wielkości ,czy maści.Nie pozbywano by się psów,bo np. urósł za duży)[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] 2) Wszyscy inni posiadacze ,czworonogów powinni być zobowiązani do wysterylizowania swoich podopiecznych.(To nie jest krzywda dla zwierząt,a weliminowało by zjawisko niekontrolowanych narodzin i krzyżówek)[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] 3)Opłaty za zwierzę powinny być dość wysokie i obowiązkowe (tzn.bardziej kontrolowane,a brak opłat karany). Wysokie na tyle aby zwierzeta nie trafiały do domu ,przypadkiem,na próbe itd.Posiadanie psa ,lub kota powinno być świadome i odpowiedzialne.(zmniejszyła by się liczba bezdomnych,czy porzucanych zwierząt.Własciciele mieli by iekszy do nich szacunek i bardziej dbali by o swoje „pieniądze”Zwierzeta nie trafiały by do rodzin tzw.pijackich)[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] 4)Każdy posiadacz powinien być odpowiedzialny za szkody wyrządzone przez zwierzę,powinni podlegać obowiązkowemu ubezpieczeniu.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] 5)Wprowadziła bym również ubezpieczenie ,niekoniecznie obowiazkowe ,na leczenie zwierzaka.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] 6)Obowiązek szczepienia przeciwko wścielkiźnie powinno być szczególnie kontrolowane.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] 7)Zwierzeta które już są w schroniskach powinny mieć prawo dożyć gonie swych dni,ale z przytuliska powinny wychodzic wysterylizowane.Każdy kto już posiada psa,lub kota powinien go poddać temu zabiegowi,chyba że zamierza zająć się hodowlą.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] 8)Nowi właściciele takich zwierzaczków powinni być,natomoiast zwolnieni dożywotnio z opłat.(to powinno zachęcic do zabierania ich z tych smutnych miejsc)[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] 9)Każdy skontolowany właściciel ,powinien potrafić udokumentować pochodzenie swojego pupila. Dokument z hodowli,lub schroniska. [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Co o tym myślicie? Poprawiło by się życie zwierząt. Czasem patrząc na to co się dzieje nóż się w kieszeni otwiera,a nie można nic zrobić.No i własnie można ...ale musi się wziąć do kupy wielu ludzi!Wielu nas ,ludzi odpowiedzialnych,ludzi odpowiedzialnych za te zwierzeta![/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]ZRÓBMY COŚ!![/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE]
×
×
  • Create New...