Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Nutusiu, mam na wszelki wypadek przywieźć klateczkę? Wprawdzie jest też "u ludzi" ale mogę ją odebrać
  2. [quote name='Nutusia']No baaaaaaaaaardzo jestem ciekawa jak osiągniesz tę "osobność" :)[/QUOTE] Niestety nie inaczej, tylko Nusia w klatce :-(
  3. [quote name='Mattilu']To moze przywiez troche ciasteczek do Nutusi? ;)[/QUOTE] Się wie :-) [quote name='Nutusia']Chcesz, żeby te harpagony Nuśkę zdeptały?!!?!?!?!?[/QUOTE] Trzeba będzie jakoś w osobności rozdawac ciasteczka :-)
  4. [quote name='ez136']Śliczna suczka. Mam nadzieję, że pieniążki pozyskane z bazarku pomogą choć troszkę w dalszym, lepszym życiu Nurii :-)[/QUOTE] Dzięki za dobre słowa i za pomoc w dążeniu do lepszego życia kochanej łobuzicy :-)
  5. Tak poważnie to moga być. Tylko nie wiem, czy przed świętami zdąże założyć z nimi bazarek, ale ja młodej stale teraz piekę, więc się możesz "załapać" (tzn Walduś się może załapać)
  6. [quote name='Nutusia']Oj Majkowska, szkoda, że nie wiedziałam iż ciasteczek bazarkowych poszukujesz, bo dopiero co skończył się (chyba) bazarek kejciu. Myślę, że jak zamówisz ciacha, to Amiga będzie Ci mogła przywieźć ;) Pędzę na bazarro :)[/QUOTE] Myslę, że Majkowska zapisała się na ciasteczka, bo z nią rozmawiałam i opowiadałam, że Nusi piekę ciasteczka żeby ją zachęcać do chodzenia w bieżni wodnej i że właściwie to mogłabym też zrobić bazarek ciasteczkowy dla Nusi (mam przepis na wątróbkowe i na serowe ciasteczka)
  7. No bo jak można Was nie czytać. Trzeba przecież trzymać rękę na pulsie i w odpowiedniej chwili zareagować jakimś donosikiem do TOZ-u, jak już za bardzo się tam bedzie dręczyć psa jakimiś zabiegami higienicznymi ;)
  8. Juz byłam, podziwiałam i podrzuciłam. Nusia bardzo, bardzo dziękuje :-)
  9. Tak szczerze mówiąc, to w tych ciasteczkach nie ma nic niejadalnego i gdyby były choć troche przyprawione, to niejeden ciasteczkożerca by się na nie załapał. A pieke też serowe ciasteczka, które Nusia je mniej chętnie, ale za to mnie pachną o wiele lepiej niż wątróbkowe :-)
  10. Miejmy nadzieję że taka ślicznotka już będzie miala prezenty pod choinkę w te Święta we własnym domu
  11. Szkopuł w tym, że Bartek chyba w tym względzie nie ma żadnych doświadczeń. W kwestii bałaganienia, w kwestii komputerów, to może i owszem
  12. I nie dostaje żadnego nowego epitetu na temat błotności od Jędrka? :-)
  13. No wiem, wiem. Sama musze odpierać ataki mojego syna, który widząc jak piekę ciasteczka wątróbkowe dla Nusi na rehabilitację (Amiga oczywiście też przy tym korzysta) zarzuca mi, że lepiej traktuję psy niż syna:-) A cssso, one na to zasługują:-)
  14. A mnie nieee? :-( Bo ja bardzo chcę :-)
  15. Ale ona jak szaleje i psoci, to wcale po niej nie widać, że jest cierpiąca i blada
  16. Super. Jeszcze mam do odebrania na poczcie sweterek od taks :-) Byłysmy dzisiaj z Agamiką na wybiegu. Tzn Nuria, z Amigą i Pepsi byly, a my - jako osoby towarzyszące. Amiga oczywiście w kagańcu, bo to samica alfa jest. Nuśka poszalała jak pijany zając. Każdy się nad nią użala, jaka ona biedna z tą łapeczką jest :-(
  17. Ojooj, jakie cudeńko. No i jakby Nuria nie "zaległa" u mnie od lipca, to mała mialaby dt u mnie :-(
  18. Trzymam kciuki bardzo mocno
  19. [quote name='Mattilu']Nusia, tu jakas kontrol trzeba przeprowadzic - drecza zwierzatko![/QUOTE] Sama jest sobie winna. Dlaczego tak panicznie boi sie suszarki? [quote name='Doda_']zgadzam sie, trza to gdzies zglosic :shake::shake::shake: :diabloti::diabloti::diabloti: domyślam się, jak śmiesznie to musialo wygladac . . tez padlabym ze smiechu :evil_lol:[/QUOTE] Na szczęście dziś już tak nie wieje, wkięc sytuacja pewnie się nie powtórzy. Zresztą już przyszedł sweterek od taks, z tym, że akurat nie było mnie w domu, a przesyłka była ponadformatowa i dostalam awizo, że muszę się po nią zgłosić na pocztę. Bedę musiała lecieć jutro.
  20. I jak on to zniósł?
  21. Ja po każdym tymczasiku cierpię, zarzekam się, że to już ostatni, najostatniejszy tymczasik. Ale sobie tłumacze, że to nie o mnie chodzi, tylko o psa. Trudno, pocierpię, ale psu się daje nowy dom. Staram się jak najdłużej utrzymywać kontakt z nowym domem, choć nie zawsze mi się to udaje:-(
  22. No proszę, człek się przez całe życie uczy
  23. Myslałam, że padnę ze śmiechu jak wracalam dziś z Nusią z rehabilitacji. Ponieważ jak zwykle wyszła z gabinetu wilgotna, więc musialam ją ubrać w kubraczek. W kubraczku od Nutusi już całkiem na amen się rozwalił zamek, wiec wykopałam stary kubrak, pocięty pazurami bawiących się z jednym z moich najostatniejszych tymczasików - Merlinem = chartem. Kubrak oczywiście jest o wiele za duży i wciąż opada na jedna stronę i wystaje za dupencją aż na ogon. A dodatkowo wiatr jej wchodził pod poły i je podnosił, tak że Nusia wyglądała jak jakiś wielki startujący z ziemi ptak. A jeszcze fajniej, bo Nusia się przerażała tym co jej się tam z tyłu za nią dzieje i zaczynala uciekac przed samą sobą, więc wyglądało to przekomicznie. Wiem, nie powinnam się z tego śmiać, bo biedna miala traumę, ale wyglądało to naprawdę prześmiesznie, aż żałowałam, że nie mam aparatu (ale i tak już bylo ciemno, więc nic by się nie udało zdzialać)
  24. Bo ten wybieg jest całkiem świeżutki
  25. Pomijając, że chore, to jeszcze stawiane w takim pośpiechu, że nie mają prawa inaczej wyglądać
×
×
  • Create New...