Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. [quote name='jola_li']:hmmmm: Ktoś mi kiedyś mówił ;)...[/QUOTE] Ja też mówiłam, ja też:-) A spotkanie było wspaniałe. Cudownie było poznać Hopsasankę z Całą Rodzinką. Nusia wprawdzie obserwowała towarzystwo raczej z wersalki, ale to co się działo na podłodze, gdzie w pewnym momencie kłębiły się i łapy i nogi no i oczywiście jęzory warte było jakiegoś filmu, bo zdjęcia raczej byłyby całkiem rozmazane :-)
  2. [quote name='malagos']No doooobra, żartowałam z tym obiadem.... Głodnemu chleb na myśli :oops: A idziecie na spotkanie w Starbucksie z Gosią?[/QUOTE] My z Nusią nie idziemy ;) My zaraz pokażemy co my robimy :-) Albo w jednym kubraczku [URL=http://s609.photobucket.com/user/amiga3/media/amiga3007/nuria_wybieg_DSCF2948_zps86fc16a4.jpg.html][IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/amiga3007/nuria_wybieg_DSCF2948_zps86fc16a4.jpg[/IMG][/URL] Albo w drugim [URL=http://s609.photobucket.com/user/amiga3/media/amiga3007/nuria_wybieg_DSCF2942_zpsf07f9846.jpg.html][IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/amiga3007/nuria_wybieg_DSCF2942_zpsf07f9846.jpg[/IMG][/URL] Albo całkiem bez kubraczka (koleżanka Lili nawet łapy podniosła, żeby młodej nie urazić:-) - a tak po prawdzie, to czy przy Niusi, czy bez niej to pozycje Lili są warte obfocenia) [URL=http://s609.photobucket.com/user/amiga3/media/amiga3007/nuria_wybieg_DSCF2932_zps8e3e0cb6.jpg.html][IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/amiga3007/nuria_wybieg_DSCF2932_zps8e3e0cb6.jpg[/IMG][/URL]
  3. Upssssssssssss, obiad z 3 dań? Ja kucharką jestem do bani, najwyżej mogę upiec jakieś ciasteczka wątróbkowe na pierwsze danie, serowe na drugie, a ciasto mandarynkowe na deser :-) Wróciłysmy po rehabilitacji. Wszystko składnie poszło, najważniejsze, że żaden Nutusiowy potwór mi się nie wysmyknął poza bramkę kiedy wychodziłam z Nusią. Nie ma to jak argumentacja ciasteczkami wątróbkowymi :-) Nusi rehabilitacja się nie za bardzo podobała. Magnetronik to jeszcze nic złego, bo sobie po prostu leżała, ale wywijanie operowanymi nóżkami to jednak bolało :-( No ale jak mus to mus.
  4. [quote name='kejciu']Obiecany mini bazarek dla Nusi [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/249758-Dla-NURII-po-operacji-bielizna-kosmetyki-buty-rozmiar-41-ZAPRASZAMY!!!?p=21699385#post21699385[/URL] Zapraszam[/QUOTE] Bardzo, bardzo dziękujemy :-) [quote name='Mattilu']Nusiu, jestes sliczna, kochana i dzielna. Bylo wspaniale moc poznac Ciebie i Twoja przemila opiekunke :) Zdrowiej malenka![/QUOTE] I nam było bardzo miło poznać znaną tylko ze zdjęć Hopencję i Całą Dwunożną Rodzinę Hopencji. Oby więcej TAKICH RODZIN było, to pewnie i Nusia by się "załapała. Nusia dzisiaj wstała pełna energii, pobiegła się przywitać z Wszystkimi domownikami. Oczywiscie na siusianko nie chciała wyjść, ale wyniesiona na rękach zrobila co trzeba. Biedaczka broni się przed siusianiem i kupkaniem, bo do tych czynności trzeba przybrać odpowiednią pozycję, a to ją pewnie jeszcze boli :-( Przy siusianiu pozycja jest taka, że oblewana jest jedna tylna łapka :-( Ale od dziś zaczynamy rehabilitację, może to jej ułatwi trochę sprawę
  5. Dupinka czeka na odwiedzinki. Jeszcze wprawdzie nie przyozdobiona brokatem, ale przyjdzie na to czas :-):lol: A Tak w ogóle to mamy dziś dwa sukcesy. Bo od wczoraj od godz. mniej więcej 13 nie było siuu, nie mówiąc o kuu, którego nie było od Krakowa, czyli od 26 grudnia rano. Wieczorem poszłam z Nusią na dłuższy spacer poza ogród, ale szczekały psy, wszystko było nowe i żadnego sukcesu nie było. Byłam pewna, że będzie pobudka w nocy, bo ile pęcherz może w sobie pomieścić? Ale przespałyśmy całą noc bez pobudki, O 6,30 usilowałam młoda namówić na wyjście z pieleszy, ale obdarowała mnie tylko pogardliwym spojrzeniem - a idź sobie jak chcesz, ja zostaję. Dopiero koło godz. 9 wyniosłam "tobołek" na zewnątrz i - suuuuuuuuuuuuukces - były hektolitry sio. Ale po jakimś czasie zdarzył się cud - koo (niestety w pokoju na dywanie). Super, bo w poniedziałek groziła nam dawka parafiny :-)
  6. Gratulacje i buziaki należą się Nutusi i jej Mężowi, bo nas tu przyjmują jak jakichś znamienitych gości. A to herbatka, a to kawka, ciasteczka, obiadki, znoszą moje łażenie po nocy z Nusia i w ogóle !!! Jak ja się odwdzieczę - kompletnie nie wiem. Albo wiem, zostawię jej Nusię w prezencie bo Nusia i Nutusie i Jej Małżonka bardzo lubi:diabloti::evil_lol:
  7. [quote name='Majkowska'] A odnośnie kwesti finansowej to jak wygląda sytuacja obecna- ile tam brakuje jeszcze ?[/QUOTE] Trudno mi w tej chwili powiedzieć, bo nie spłynęły jeszcze pieniążki z żadnego bazarku. Na razie realnych pieniążków jest 515 zł Za zabieg mamy zaplacić 800 zł + na razie 50 za dodatkowe leki i kroplówki
  8. Wróciłyśmy wczoraj z Nusią dopiero za 20 min. pierwsza w nocy i już byłysmy jak dętki i nie dałyśmy rady wchodzić na dogo. Oba stawy zoperowane. Ten niby zdrowy to "bułka z masłem". Za to ten już uprzednio operowany to wg słów doktora "masakra" i "chińska układanka". To co tam się działo nie było widoczne nawet w rtg. W każdym razie nie było dobrze i nie było łatwo. Dlatego tak długo trwala operacja, bo miała niby się skończyć koło godz. 22. Noc przeszla w miarę spokojnie. A własciwie jak na taki zakres operacji to bardzo spokojnie. Wisiałam z głową i ręką z łóżka żeby małą miziać i tak jakoś dotrwałyśmy do rana. Rano Nusia chciała wstać, ale ta sztywna łapka jej się nijak nie chciała podeprzeć i biedna się wywracała - wyglądało to koszmarnie. Nie zrobiła wcale siusiu, ani przez, ani potem w dzień, dopiero teraz po powrocie do domu z lecznicy zostalyśmy chwilkę na trawniczku i było dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugie siu. Chodziłyśmy chwilkę z pomocą szaliczka pod brzuszkiem. Dzis młoda dostała kroplówkę, antybiotyki i narkotyki na lepsze wizje w przyszłości :-) Mamy znowu jechac jutro, dostaniemy jeszcze zastrzyk ,a potem już leki dopyszczne. Spotkałyśmy rehabilitantkę, która zna Nusiowe kochane panie z gabinetu Na4łapach , gdzie bywamy co dwa dni. Panie rehabilitantki dostaną więc bezpośrednio wytyczne na dalsze działania. Teraz czekamy na odwiedziny Ciotek z sąsiedztwa :-) Kejciu już spotkałyśmy :-), a na dalsze się równie cieszymy:-)
  9. Dzięki Nutusiu za "rozpiskę". Jestem przerażona tymo zakrętasami od Nadarzyna do Was, zwlaszcza, że jadę bez pilota - Agamiki. Ale przecież jakoś trafię :-) Amiga już w Baden Baden, strasznie głupio w domu bez niej :-( Ciasteczka wątróbkowe i serowe już upieczone, a ja zaczynam szykować tobołki.
  10. [quote name='Ziutka']My oczywiście też trzymamy :)[/QUOTE] Super, wielkie dzięki :-)
  11. [quote name='kejciu']trzymam kciuki aby wszystko poszło zgodnie z planem :)[/QUOTE] Oj dzięki, dzięki. Kciuki w każdej ilości będą potrzebne :-)
  12. Myślę, że pojadę trasą E77 przez Kielce i Radom. Tą trasa jechałam ostatnio i ona w większym odcinku jest odnowiona i jedzie się nią calkiem dobrze
  13. Nutusiu, wielkie, wielkie dzięki, że myślisz o nas. Ja już też myślę, ale moje myślenie polega na coraz większym strachu jak to będzie :-( Ja Amigę odwożę do "Baden Baden" w pierwszy dzień Świąt wieczorem, żeby dość wcześnie rano wyruszyć w trasę, zwlaszcza, że teraz jjuż koło godz. 15 robi się ciemno, a ja nienawidzę jeździć po ciemku, tym bardziej, że trasa na ostatnim odcinku jest dość
  14. Na pewno dostanie, przecież zasługuje :-)
  15. To w ramach tej przyjaźni Nusia założy niedługo kubraczek Kresiowy. Będzie miała wszyty nowy zamek i leko powiększony obwód w klacie, wiec już nie będzie pewnie problemów z kubraczkiem
  16. [quote name='Nutusia']Taka się nam zrobiła psina-symbol PRZYJAŹNI krakowsko-warszawskiej :)[/QUOTE] Kontynuacja działań Tosicy-Smoczycy ? :-)
  17. Nusia dostała dzisiaj od Cioci Jola-li :loveu: 15 zł. Baaardzo dziękujemy :multi:
  18. [quote name='Nutusia']O, i to mi się podoba! :) Sanatorium "Watra" i nijaki mgr Motyka, co mnie z klęczek na nogi postawił ;) Hej, Krakowianki, nie macie gdzieś tam "na składzie" kudłatej suni w typie teriera broń boże nie szorstkowłosego? ;) :)[/QUOTE] Tylko czy ten Motyka lubi psy?? [quote name='Mattilu']Plaskaty materacyk :shake: biedna Nusia...[/QUOTE] Troche biedna, ale ma za to 4 dodatkowe ręce do mizianka
  19. Dooobra, to następne bazark będa na wysłanie Nurii do sanatorium w Krynicy :-)
  20. Ale ona tam ma chodzić, a nie spijać wodę :-)
  21. Kocha panie rehabilitantki, gna tam na złamanie karku, ale ona tam gna na pieszczotki, a nie na zabiegi. A już jak się kończą masaże na macie, to ona już wie co ją czeka :-( Splaskuje się na podłodze jak mały materacyk i trzeba ją na siłę do bieżni wodnej wsadzać :-( A tu ją jeszcze czeka przecież na 100% rehabilitacja po zabiegu - pewnie na początku bez bieżni wodnej, ale jednak ...
  22. Trzeba wierzyć, że tak miało być, że niszczarka nie trafiła do tamtego domu, bo gdzieś jest TEN dom dla niej i nie ma innej opcji
×
×
  • Create New...