Rafik, Lilith nigdy się nie skarży - jeśli boli ją "cos" nie do wytrzymania, to tylko oblizuje sie i w specyficzny sposób "przwraca oczętami" - trzeba się nauczyć rozpoznawac syndromy :wink: rozcieńcia zlamania pazurów nie robily na nia wrażenia, tez zawsze krwawi, że aż strach ... U bullowatych to chyba norma ten brak wrazliwości :D Smutna ciekawostka - nawet prof wet przed operacją stwierdził, że porusza sie tak sprawnie, że zapewne tylko ma naderwanie więzadło, a potem nie mógł uwierzyc, że ona wogóle chodziła ...
pozdrawiam