-
Posts
935 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wirka
-
Jak oduczyc psa rzucana sie na inne psy, gdy biega bez smycz
wirka replied to bulterierka's topic in Agresja
Buldog Nie twierdzę, że moja metoda jest uniwersalna. Natomiast musze Ci nadmienić, że ja dużo pracuję z nagródkami. Jeśli Siwy chce zaatakować i nie reaguje na moje komendy słowne to go straszę czy nawet trzepnę, jeśli przerwie swoją czynność tak jak chciałam to wyciągam smakołyk i zaczynamy się bawić. W psie nie utwierdza się paniczny strach. Chce zrobić coś wbrew mnie? - to go straszę, reaguje na moje straszenie? - to zaczynamy się bawić. I uwierz mi mój pies nie kuli się na mój widok, czy na widok mojej podniesionej ręki. Gdy szkoleniowiec opisywał mi tą metodę (robił to praktycznie, a nie teoretycznie) to własnie mówił mi dlaczego tak ważne są indywidualne spotkania - tego się nie da opisać, trzeba pokazać. W każdym bądź razie skutkuje. Z mojego znerwicowanego i błąjającego sie psa robi mi się coraz bardziej ułożony chart. A to nie jest łatwe. W każdym bądź razie to jest metoda, która wyklucza przemoc! A jeśli chodzi o ten cytat: To całkowicie się nie zgadzam. Pies nie ma takiego sposobu myślenia, reaguje natychmiastowo i jeśli przegniesz to od razu Ci odda, nie będzie czekał aż Ci się nazbiera winy... To, że da Ci w kubek za którymś tam razem przy karceniu znaczy, że tym razem skarciłeś go za mocno, a nie że zrobiłęś to po raz n-ty. Poza tym bardzo ważne jest po skarceniu, jeśli pies przestaje atakować itp. zacząć bawić się z psem. Nie chwalić go za to, że przerwał czynność, bo to by było pranie mózgu, tylko zacząć pracę z nagródkami itd. Naprawdę skutkuje, ale nie twierdzę, że ma odniesienie do wszystkich psów. -
Jak oduczyc psa rzucana sie na inne psy, gdy biega bez smycz
wirka replied to bulterierka's topic in Agresja
Buldog Ale ja nie zaczynałam karcić psa gdy był rozjuszony, bo sama (szczerze przyznam) się go bałam na początku, zaczynałam od rzeczy małych. Najpierw sprawdzałam jak to jest u niego z miską, jak to jest gdy spi, czy mogę go dotknąć czy nie, stawiałam kroczki po mału - nie jestem szaleńcem! -
Jak oduczyc psa rzucana sie na inne psy, gdy biega bez smycz
wirka replied to bulterierka's topic in Agresja
Zgadzam się z Tobą Rotti w całej rozciągłości ;) Jako, że Ruffi nagródki ma opanowane aż zanadto to o tym nie pisałam, ale wiadomo, że nie samo karcenie polecam. Pisałam o tym jak zachowywać się w chwili zagrożenia. Jak już wspomniałam - najlepiej jest psa wystraszyć, że się mu coś zrobi niż mu coś zrobić. I jak tez już pisałam - pozytywne wzmocnienie jak najbardziej polecam, ale gdy agresja wchodzi w grę to trzeba troszkę ostrzej psu pokazać gdzie jego miejsce. -
Moja miłość to rzeczywiście polaki, ale ne powiem, żebym nie patrzyła z zachwytem na galgosy, borzoje czy deerhoundy...
-
Jak oduczyc psa rzucana sie na inne psy, gdy biega bez smycz
wirka replied to bulterierka's topic in Agresja
Mnie także Siwy próbowałzdominować. Już na dzień dobry ugryzł i mnie i Damiana. Potem szczypał mnie po rękach za każde zgonienie z kanapy itd. Oczywiście zawsze za to dostawał w kubek. Ale raz była taka sytuacja, że chcaiłzaatakować mojego kolegę, który siedział u nas w domu, tak długo wyganiałam go z pokoju a on wracał, żeby zrobić swoje, że aż się wkurzyłam i wzięłam go za sierść i wręcz wyrzuciłam z pokoju, kazałam mu się położyć w innym pokoju a on wtedy dość mocno wyskoczył na moją wyciągniętą rękę, wskazującą posłanie. Tak wtedy dostał za to w pysk, że dotąd już nie próbuje. -
Jak oduczyc psa rzucana sie na inne psy, gdy biega bez smycz
wirka replied to bulterierka's topic in Agresja
Azir No chyba, że doraxnie. Ale, żeby się Ruffi do kantarka zbytnio nie przyzwyczaił. Jesli rzeczywiście ona robi zbyt wiele rzeczy na raz przy ataku i trudno ją opanować to ok. Ruffi Kantarki są nawet i na dogi, na moim kantarku na opakowaniu widniał właśnie dog w kantarze :D We Wrocku kantary są w jednej hyrtowni (zapomniałam teraz nazwy), a jakby co to u nas w Lubinie też są, jakbys chciał to mogę Ci kupić. Od kiedy będziecie mieli tego kota? -
Jak oduczyc psa rzucana sie na inne psy, gdy biega bez smycz
wirka replied to bulterierka's topic in Agresja
I jeszcze takie małe wyjaśnienie. Wiem, że jest tu wielu zwolenników pozytywnego wzmocnienia. Nie jestem przeciwna takiej metodzie, ale jeśli pies ma Cię głęboko w dupie i jest agresywny to trzea z nim walczyć. Oczywiście można dodatkowo dać mu nagrodę jeśli coś zrobi tak jak my tego chcemy. Ruffi Jeśli uważasz, że proponuję Ci jakieś nieludzkie przepychanki z psem to popatrz sobie na psie stada. Tam, jeśli ktoś przeciwstawia się alfie to nie ma proszenia, tylko alfa daje w kubek delikwentowi gdy jej się coś nie podoba. Nie każę katować psa tylko karcić z głową, a najlepiej straszyć, że się psa zabije, zaatakuje czy zrobi mu krzywdę. -
Jak oduczyc psa rzucana sie na inne psy, gdy biega bez smycz
wirka replied to bulterierka's topic in Agresja
To może ja się wypowiem - mam podobny problem i trochę się już w tej kwestii nagadałam ze szkoleniowcami, no i jakiś miesiąc czasu ostrej walki juz za nami. Jesli Ruffikuss ma pokazać Miyi, że on tu rządzi to nie polecam kantarek, bo to jest unieruchomienie psa, a nie zmiana hierarchii. Siwas jak do nas przyszedł nie bał się NICZEGO, mogłam go nastraszyć, nakrzyczeć, wlać mu i nic - jakby mnie nie było - nie przerywałsobie ataku czy czegoś tam co aktualnie robił. Na początku poradziłam sobie tym, że gdy psiak chciał atakować to złapałam go za ucho (lub za oba), żeby: 1. Nie szarpiąc się z psem unieruchomić go. 2. Zwrócił na mnie uwagę. Przez pierwsze kilka dni Siwy piszcząc szczekał na niedoszłą ofiarę, potem tylko piszczał, a na koniec stał tylko i obserwował nie wyrywając mi się, bo chyba go uszka zaczęły boleć. Ale ja mu nic złego nie robiłam, ja go tylko trzymałam za te jego uszęta, on sam się wyrywał :D Poskutkowało, teraz jak Siwy widzi innego psa to w 50% nie reaguje, a w pozostałych 50% jeży się, słysząc moją śłowną repymendę odpuszcza. Ostatnio zdażyło nam się przejść nawet pomiędzy dwoma psami chcącymi go zaatakować i Siwy z wielkim bólem serca przeszedł między nimi spokojnie (odłegłość między psami jakieś 3-4 m). Na spacerach jest dużo lepiej, jak szarpie (a szarpie) to też mu ostro pokazuję, że MNIE SIE TO NIE PODOBA. Czasem zabronię mu też czegoś powąchać, gdzieś skręcić, albo podsikać jakiegoś krzaczka. Nie mogłam na początku przekonać się co do tej metody, ale w końcu to ja jestem alfa, i jak patrze na psy w stadzie to psia alfa robi to samo. Oczywiście jak Siwy zaakceptuje mnie jako alfę to będzie miał lżej, ale dopóki ze mną walczy to ja dyktuję warunki i jest ostro. Jakiś miesiąc temu delikwent przeskoczyłprzez ogrodzenie i podarł kurtkę jednemu chłopakowi. Najpierw wogóle go nie wypuszcząłam na ogród, ale Boże drogi - pomyślałam, że to terror. Spuszczałam go na ogrodzie i jak tylko zwracał na kogoś uwagę to ostro karciłam, jak chciał podlecieć do płotu to leciałam na niego z impetem jakbym to ja go chciałą zaatakować. Teraz zdarza mu się tylko poobserwować ludzi przechodzacych, ale nie zaraz spod płotu tylko gdzies ze środka ogrodu, jeśli ma głupie oczy to zaraz jest "fe" czy "nie" i on konczy te swoje głupie patrzenie. Obszczekiwał KAŻDEGO przechodnia, a teraz na co 10 tylko się popatrzy. Myślę, Ruffi, że masz bardzo podobną sytuację. Radze się ostro zająć pracą i ustalaniem hierarchii, u nas nei jest jeszcze słodko, ale jest duża poprawa, a zaczynając pracę z siwym miałam cienką nadzieję, ze coś w nim ruszy. PS. aha, prze zpierwsze tygodnie nic się nie zmieniało - dopiero po jakimś czasie Siwas "pękł" wiec nie zrażaj się od razu. -
No przepraszam Cię Nadio, ale nie wiedziałam jak napisać, samo Ania by nie wystarczyło, a Ania od borzoji też niewiele da, a tak poza nazwiskiem to nie pamiętam jak się nazywa Twoja hodowla i nie pamiętam z jakiego miast ajesteś, więc sama widzisz, że byłam w kropce... ;) :oops:
-
Czy dobrze poznaje, że Nadia=Ania Babińska? Chyba dobry ze mnie Holmes ;) Witaj Aniu, kłania się Ewa od Siwego (polaka), byłyśmy razem u Blani na ognichu :D
-
No widzicie, a podobno charty są głupie, a tu się okazuje, że każdy lubi czytać. Mój Siwas też lubił literaturę zwłaszcza o kynologicznej tematyce.
-
A mój się o dziwo uspokoił. Od lipca, kiedy to do nas przybył niszczył tak coś co 3 - 4 dzień do listopada, od tamtej pory dzień w dzień spokój. A niszczył książki, które natychmiast mu sprzed nosa sprzątnęliśmy, obgryzł kawałek półki i dwa rogi stołu, no i wyciągał notorycznie ze zlewu gąbki i jest pożerał, a tak poza tym to nic, więcn ie mam co narzekać...
-
PALATINKO No i jak? Dopiero dzisiaj natrafiłam na ten topic, przeczytałam cały, poryczałam sie no i zastanawiam się jak Twoje studia i jak zdrowie Czatuni. Do PON-ów mam ogromny sentyment ze względu na jedną taką PON-kę, co to kochamy ją wszyscy no i to nasza narodowa rasa, jak Chart Polski ;) Napisz koniecznie co z operacją. Jeśli będzie ona we Wrocławiu to proponuję Ci, żebyś się u nas zatrzymała. Mieszkamy 70 km od Wrocławia i chętnie Cię ugościmy. Buziaczki dla Czatuni. PS. No i jak studia - pisz babo!
-
Amster Jak wiesz, nie jestem żadną znawczynią, ale według mojego skromnego zdania zrobiłeś błąd separując młodzież od dorosłych. Połączyłeś stado kiedy młodzież ma już ileś tam miesięcy, może starszyzna nie traktuje już młodych jako szczeniaków... nie wiem. Chyba lepiej było przyzwyczajać dorosłe do szczeniaków od razu. Szczeniaki sa uległe, dorosłe osobniki inaczej traktują szczeniaki, wszystko poukładało by się krok po kroku. Ale nie ma co gdybać. Jeśli dorosłym psom nie podoba się to, że młodzież śpi w sypialni to proponuję, żebyś brał i jedne i drugie do domu popołudniami. Niech najpierw zaczną się do siebie przyzwyczajać. Może nie od razu na głęboką wodę spanie w łóżku z pańciem, tylko własnie przebywanie w jednym towarzystwie. A potem możesz na przykład brać do sypialni po parze - jedno dorosłe, jedno młode. Jeśli nie skorzystasz z moich rad to chcę tylko powiedzieć jedną mądrość, która bezapelacyjnie sprawdza się zawsze: nie faworyzuj sztucznie psów, nie zmieniaj im miejsca w hierarchii. Niech same się poustawiają, niech same sobie wywalczą swoje miejsce w stadzie, wtedy będziesz miał mniej stresów na codzień. Mam nadzieję, że Ci się uda :D
-
Charciara! A jednak? Suuper!!! :angel: Cieszę się bardzo z nowego nabytku. Ten Twój chłop to jednak dobry jest... :D
-
Rotti Podejrzewam, że mar jest z tych, co to muszą ostatnie zdanie sami wypowiedzieć, a w dodatku używając do tego słomy a nie argumentów...
-
Jest jeszcze jeden sposób... Poczekaj 2 dni do Wigilii kiedy to zwierzęta mówią ludzkim głosem i sama go wtedy zapytaj dlaczego tak robi... :-?
-
To w pewnym sensie będziesz miała problem z głowy, zamiast w kuchni, będzie Ci lał w sypialni :jumpie:
-
No to Ty idź do nich spać! :lol: :wink:
-
A tak na poważnie - zamiast dochodzić skąd to, spróbuj wziąć go do siebie do pokoju, by słyszeć kiedy idzie do kuchni. Jak będzie chciał sikać to go skarć za to, poczuwasz ze 2, 3 noce i moze minie...
-
Aaaaaaa... to wszystko wyjaśnia! On to ma po Tobie! :lol:
-
Hmm.... A może ma jakieś koszmary nocne i ucieka do kuchni, bo tam się czuje bezpiecznie, i nagle widzi swój ceiń, który księżyc przez okno daje... i ze strachu sika na nogę.... :lol: Kuśwa, nie wiem - jest tu gdzie jaki behawiorysta?
-
Na pewno nie jest to złośliwe. Powiedz: 1. Czy na pewno żaden obcy pies nie zostawił w kuchni śladu? 2. Czy na pewno Twój ziutol nie ma przeziębionego pęcherza? 3. Czy na pewno z różnych powodów nie uczyłaś ich kiedykolwiek sikania własnie w kuchni? 4. Czy hierarchia w stadzie nie została na pewno zachwiana? Może to głupie pytania, ale warto je wyeliminować...
-
Mity: 1. Chart potrzebuje ogromnej przestrzeni w domu - mit! Chart w domu nie chodzi z kąta w kąt ani nie wierci się - ma swój ulubiony kątek, w którym śpi i czasem trudno go z niego wyciągnąć!!! 2. Chart potrzebuje codziennie dużo ruchu ("znawcy" wiedzą nawet ile kilometrów musi przebiec chart ;)) - mit! Oczywiście chart kocha ruch (jak napisałam u siebie na stronie), ale wytrzymuje bez niego nawet bardzo długo, a w zimie - co zauważyłam ostatnio - pogoda i ciemność sprawiają, że chart jest bardzo senny - przynajmniej mój... 3. Chart nie lubi psów innych ras - mit! Zależy od socjalizacji. Mój mieszka z niby ON-ką i kocha ją nad życie. Na pewno charty preferują sowje towarzystwo, ale nie nienawidzą innych ras... 4. Chart jest głupi - mit! Jest niezależny! Najpierw obdarza szacunkiem i ztego wynika posłuszeństwo. 5. Chart jest agresywny - mit! I to jaki! Kilka zaniedbań w wychowaniu nie może świadczyć o całości. Prawidłowy chart kocha swoje stado nad życie. 6. Chart jest dumny i trzyma dystans - mit! To straszny pieszczoch! 7. Chart nic nie je - mit! :lol: Mimo, że jeden pan ode mnie z osiedla w to nie uwierzy to prawda jest taka, że chart ma ogromne tempo przemiany materii, a zjeść potrafi bardzo dużo. Specyficzna budowa charta sprawia, że nie magazynuje on tłuszczu. 8. Chart pracuje tylko wzrokiem - mit! Wzrok to podstawa, ale świetnie pracuje też węchem, potrafi złapać nawet górny wiatr! A teraz prawdy, których nie będę nawet tłumaczyć: 1. Mając charta czujesz, że obcujesz z kimś wyjątkowym. 2. Chart nie jest ślepo posłusznym psem, oddaje całe swe serce dla bliskich. 3. Chart to syn wiatru i wolności, przecina powietrze z prędkością światła i jest wtedy najszczęśliwszym stworzeniem pod słońcem! 4. Chart jest niezwykle eleganckim zwierzęciem. 5. Jak nie chcesz mieć charta to lepiej nie patrz mu prosto w oczy, bo jego spojrzenie zniewala! 6. Chart jest zwierzęciem upartym, niestety, ale czasem i stety. Jednak idzie to w parze z karnością. 7. Chart spokojnie potrafi zostać sam w domu na 7-8 godzin. Przesypia cały ten czas na kanapie pańci :D 8. Chart jest krótkowzrokowcem - potrafi - goniąc za zdobyczą - nie zauważyć przeszkody na drodze co może być tragiczne w skutkach...
-
Czytam Cię Mar i modlę się, żebym Cię nigdy na wystawie nie spotkała... Tak nadętej osoby jeszcze nie spotkałam! Akurat dyskutowanie o wynikach wystawowych ponów przed przynajmniej 5 rokiem życia jest dla mnie bzdurą, a chełpienie się czym to nie będzie Twoja Latam jest już wogóle dla mnie szczytem arogancji... Czy to Twoja zasługa? Ok, nazbierałeś odpowiednią ilość pieniędzy i umiesz dbać o szatę Latam, ale nie chełp sie jej przyszłymi sukcesami, których jeszcze nie ma, bo nie Ty ją wyhodowałeś... Moja dobra znajoma, która hoduje charty polskie ma dwie rewelacyjne suki, ale to nie są jej suki, nie ona je wyhodowała, owszem - to ona wybrała je sobie na założycieli jej linii hodowlanej, ale będzie mogła coś mówić o swoich dzieciach, a nie o kupionych suczkach. Ja mam charta polskiego. Nie brałam go ze względu na plany hodowlane, ale ze względu na jego los - chłopak zmieniał domy jak rękawiczki. Jak do nas przyszedł to pomyślałam, że ciężko będzie z nim cokolwiek zrobić na wystawach, a teraz zaczął sie tak ładnie rozwijać, że aż sama jestem zaskoczona. I jeśli coś z niego wyjdzie to nie moja w tym zasługa. Owszem - dbam o niego , ma chłopak odpowiednie treningi i dietę, ael czym by ona była jeśli nie jego geny...? Aha, a jedna z tych dwóch rewelacyjnych suk mojej koleżanki (jest Interchampionem, a w tej rasie Interchampionów jest 3) do drugiego roku życia miała takie sytuacje, że nawet będąc sama w klasie nie dostała CWC. Przestańcie się przechwalać Waszym doświadczeniem, ile Wy to nie jesteście w środowisku kynologicznym, jakie to my nie jesteśmy głupie i jak my to nawet nie wiemy co w tych wspaniałych Waszycvh głowach siedzi, bo to żałośne. Proszę o rzeczowy komentarz na temat apelu Pana Jakubowskiego o więcej szacunkui dla pracy hodowelanej ponów. Czyżbyście miały głęboko w poważaniu to, że pon jest psem pasterskim? Czy dla Was ważna jest tylko szata? Temperament nie ważny, bo to to i tak ma stać jak wypchana kukła... tak sobie wyobrażacie Wasze pony? Ja wiem, że chcąc mieć pona użytkowwego nie będę miała miss urody, ale dla mnie urok pona tkwi nie w jego szacie, chociaż to uwielbiam, ale w tym temperamencie, który jest przesłodki... Wystawa to nie konkurs piękności, troszkę to źle pojmujecie...