Jump to content
Dogomania

wirka

Members
  • Posts

    935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wirka

  1. PIKA Zobaczymy, mam nadzieję, że poskutkuje - do dzisiaj zaczynamy. Prywatnie: dzięki za fotki, doszły w IV turach. Psica śliczna!
  2. Spróbuję zrobić tak jak mi poleciłaś, mam nadzieję, że to nie tylko odwróci jego uwagę od ludzi, ale także sprawi, że nie będzie na nich zwracał uwagi w przyszłości.
  3. Oczywiście pokazuję mu, że ludzie sa dobrzy i jeśli mnie posłucha i nie zagryzie delikwenta tylko go obwącha to oni mu dają smakołyki, głaszczą go itd. Ale za chwilę za dwie na inną osobę jest podobnie... Na pewno już mamy małe sukcesy, ale chcę wiedzieć, że robię dobrze, bo ta praca jest cholernie trudna i mozolna, robię mu pranie mózgu, więc chiałabym mieć pewność, że robię dobrze.
  4. Nie chodzi mi o debatowanie na temat mojego ukochanego mordercy, nie chcę robić probleu większego niż jest. Mam pustke w głowie jeśli chodzi o to jak pokazać psu, że nie podoba mi się jego zachowanie, a jednocześnie, żeby go nie zestresować jeszcze bardziej? Jesteśmy na ulicy, pies chce kogoś ugryźć, zaczyna szczekać, czuję, że to ze stresu chociaż nie wygląda na zestresowanego, ale ja wiem, że to nerwy. Co mam zrobić? Ja go karcę, ale czy to go nie stresuje bardziej?
  5. Nie sądzę, żeby to było z zazdrości. Siwas szanuje tylko mocniejszych od siebie, nie lubi ludzi, którzy niepewnie machajką przed niego ręką - to jest pewne. Ale zdarza mu się też wyskoczyć na ulicy do przechodnia, który nie macha, nie biegnie, nie cuchni piwem, przechodzi i koniec. Wydaje mi się, że on jest mocno znerwicowany, nie umie się wyluzować w sytuacji dla niego nowej, czyli w miejscach tłocznych, dlatego staramy się go do nich przyzwyczajać... Ale jakie mam mu wysyłać sygnały, żeby go odstresować? Głaskanie odpada, bo jeśli on chce z nerwów kogoś pogryźć to głaskaniem mu przytaknę, dam mu w pysk to odczyta moje życzenie, ale może mu się stres powiększyć. Co byś zrobiła w takiej sytuacji?????
  6. A ludzi z psami to np. wogóle nie rusza. ludzie z psami są okey!
  7. Właśnie nie wiem, wolę nie testować czy rzuciłby się gdyby nas nie było... Ale czasem leci gdzieś do psów, ja go wołam i nic - ale gdy schowam się w trawie to zaraz wraca, więc chyba jednak potrzebuje czuć mnie za swoimi plecami. Z nim jest bardzo dziwnie, bo on nie zawsze atakuje na dworze, w domu prawie zawsze. Na początku to wogóle by zagryzł, ale my mu oczywiście nie pozwalamy, jak obwącha delikwenta (czuwamy nad sytuacją) to jest przez krótki czas olewka, a potem to jest przytulanie. No a jak ktoś wstanie i wróci za moment to czasem dalej go lubi a czasem zapomni, że go lubi i patrzy się na niego dziwnymi oczęta z ochotą zjedzenia...
  8. No dobra dziłchy, ciekawie mówicie, wiec się wtrącę. Mam charta polskiego po przejściach - 13 miesięcy. Był wychowany jako szczeniak razem z agresywnymi dobermanami na ogrodzie. Własności pilnuje bardzo mocno, mimo, że ta rasa do łagodnych nie należy i zamiast rozbudzać agresje to powinno się tępić od szczeniaka każdy jej przejaw. No i dostaliśmy delikwenta agresywnego w wieku 8 miesięcy. Jest nam posłuszny, większość komend ma opanowane (problem z przychodzeniem na komendę - wykonuje 50/50 ale to chart i instynkt opóźnia posłuszeństwo). Dobrze wie kto jest alfą, ale nie lubi większości ludzi. Pracujemy z nim intensywnie, bo inaczej wyrośnie nam morderca. Jak chce się rzucać na ludzi to go mocno karcę itd. Nie wspomnę już, że agresja jest u niego tak mocno zakodowana, że wtedy mnie nawet nie słyszy... Czy macie (zwłaszcza PIKA) jakieś szczególne sposoby, by pokazać psu, że ja sobie poradzę, a on ma się odpitolić.... ???
  9. Moje gratulacje!
  10. wirka

    Gośka od pudli

    A ja lubię łysole :D
  11. wirka

    Gośka od pudli

    Ale szczerze przyznam, że jak przyjdzie do nas w odwiedziny zaprzyjaźniona PON-ka to wymęczę ją za wszystkie czasy, zanurzam się w jej futerku ile tylko się da...
  12. wirka

    Gośka od pudli

    Smrodu też bym nie zniosła, dlatego kocham polaki - jako jedne z nielicznych nie mają psiego zapachu. Kąpie psa i nie czuję tego smrodku mokrej sierści, idę z nim na pola, utytła się, wytarza i nic - zanim dojdziemy wszystko sie wykruszy, a włos jest dalej miły w dotyku. No i włosk jest krótki, więc pies nie nosi skarbów w brodzie, na łapach czy jeszcze gdzieś indziej.
  13. I ty u znajomego forumujesz? Ty zboczona jesteś jak mało kto.... A kolega się nie obraża ze zamiast z nim to z nami gadasz...?
  14. Pewnie poduszeczki sobie porozpruwały na jakiś rozbitych butelkach... Mój Borys miał to samo... Dosłownie co chwila w zimie mu sie tak dzieje, nie widać co pod śniegiem, co pod liścmi i pies jak skacze to się ładuje na niewiadomo co...
  15. wirka

    Gośka od pudli

    Gośka Ale numer, tego to nie słyszałam. Fakt, moja znajoma ma afgana i mówiła mi, że jak on chce zażyć kąpieli w jakiejś smródce to musi na niego uważać, bo pies się może nie dźwignąć z wody - jest mu po prostu ciężko. Dlatego fajnie, że co po niektórzy maja takie cuda to można sobie oko nacieszyć, bo ja jak już wspomniałam lubię podziwiać, ale w domu jestem leniuchem i nie lubię sie użerać z psią szatą...
  16. Haha... Tak było u Ciebie? Tobie też przesżło jak dorosłaś? :lol: :lol: :lol:
  17. Rotti Powiedz mi tylko jak ja mam z nim wyjść po wygłupach na dwór jak on się wygłupia gdy ja jestem w pracy (tak mniemam) - chyba mnie nie zrozumiałaś.... Nogę podnosi w 80% siusiania, czasem podniesie nogę a po minucie (sika baaaaardzo długo) opuszcza nogę, bo mu się już nie chce tak trzymać, a dzisiaj zrobił jeszcze śmieszniejszy manewr, zaczął sikać jak panienka i w trakcie sikania przemieszczał sie pod krzaczek i podniósł nogę pod krzaczkiem, wszystko to nie przerywając siuskania :lol:
  18. Nie jest wolny i nie wiem od czego to zależy, bo nie od pojemności pęcherza. Wytrzymuje ładnie 10 godzin bez siusiania, ale czasem nasika i nie wiem czy to może spowodowane jest tym, że jak się dużo wygłupia to się zmęczy, dużo pije i bardziej mu się chce sikać. Nie wiem.... Nie zdaża to się często, ale jak nie ma nas długo ponad 8 godzin to się martwię, bo przecież około 16-ej jest przyzwyczajony do siusiania..
  19. Amster Ty to masz talent do uszczęśliwiania kobiet... :lol: Rotti Miło mi bardzo, że nie tylko ja mam takie problemy - wczoraj Siwy nas zadziwił baaardzo pozytywnie, wróciliśmy bardzo późno do domu - w sumie nie było nas ponad 10 godzin i nic - suchutko, czyściutko, pachnąco... :D
  20. wirka

    Gośka od pudli

    Oczywiście mówię o pierwszym wrażeniu, mocnejszym gdy pies siedzi, bo gdy stoi to różnica jest już bardziej widoczna...
  21. wirka

    Gośka od pudli

    O matko! Jak weszłam sobie na tego linka, którego podała Gośka o pudlach sznurowych to aż mnie zatkało! Mnie się bardzo te pudle podobają, chociaż widzę je pierwszy raz - przypominają mi afgana, np. ten:
  22. Amster Co Ty masz z aborzoje, ż enie polują na myszy? :wink: A apropo polowania na myszy, podobno yorki są w tym dobre... :lol:
  23. Bardzo śmieszne! :evil: :wink: A ja sie naprawdę zastanawiam czy on ma dobrze wszystko poukładane w głowie... Nigdy przedtem i potem tego już nie zrobił.
  24. Matrix Jaki cudny emblemat! Wyślij mi fotki matrixa, bo Edyta mówiła, że już masz...
  25. O! A teraz mi się jeszcze cos przypomniało. Robię kiedyś obiad (psy dopiero co przyszły z dworu), krzątam sie po tej kuchni nagle się odwracam, patrzę a Siwy na samym środeczku ciśnie kupę! Zero piśnięcia, zero krzątania się czy stania pod drzwiami! Szok! Mamy psa - kosmitę :-? Na spacerze zresztą zrobiłjuż kupę, więc nie wiem o co chodzi...
×
×
  • Create New...