Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35697
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Pola na spacerach ma towarzystwo Cygana i Foresta. Foresta się trochę boi, bo jest zbyt nachalny, ale z Cyganem świetnie się rozumieją:) Dzisiaj porobiłam sporo fotek, potem wrzucę. Myślę, że się nadadzą do ogłoszeń. Muki zaskarbił sobie sympatię prawie u wszystkich już psiaków domowych. Jeszcze tylko jeden powarkuje, ale on zawsze potrzebuje więcej czasu. A Muki jest po prostu świetny, domki będą się bić o niego:) Są już wyniki krwi. Trochę ta biochemia dziwna. Skonsultuję to z naszym wetem. Może trzeba będzie powtórzyć za jakiś czas. Muki zdecydowanie nie wygląda na chorego psiaka:)
  2. P.Ania ze Szczekocin przesłała Lotensin dla Klary i Argo, także nadal nie ma potrzeby kupować leku. Bardzo dziękuję!
  3. P.Ania ze Szczekocin przesłała Lotensin dla Klary i Argo, także nadal nie ma potrzeby kupować leku. Bardzo dziękuję!
  4. P.Ania ze Szczekocin przesłała dla Miłej Euthyrox, aż 4 opakowania. Tak więc Miłka ma zapasik:) Bardzo dziękuję!
  5. Nie ma pośpiechu. Może być wszystko hurtem przy rozliczeniu na koniec miesiąca. Muki w domu zachowuje się bardzo fajnie, jest bardzo ciekawski, na koty nie zwraca uwagi. Psy domowe podchodzą na razie do niego z dystansem i muszę je zapoznawać spokojnie na ogrodzie.
  6. Już prawie koniec:) A tu już spacerek odstresowujący u moich rodziców: Strzyżenie kosztowało 100 zł, badanie krwi 70 zł, razem 170 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/3423455722e7f50c
  7. Zaczynamy... Bo pierwszym strzyżeniu połowa psa została w salonie:) Kąpiel się średnio Mukiemu podobała. Ale grzecznie czekał aż się odżywka wchłonie. Bardzo się bał dużej suszarki i trzeba było używać mniejszej. Suszenie dłużej trwało, ale Muki był spokojny.
  8. Poznajecie chłopaka? Niestety nie dało się zostawić więcej (zostało ok. 1 cm), bo w niektórych miejscach zlepy sierści sięgały do skóry. Maszynka się zatrzymywała i trzeba było pracować nożyczkami, żeby usunąć to co najgorsze. Najgorzej było na klatce piersiowej. Poza tym próby rozczesywania tego mogłoby zrazić chłopaka do zabiegów pielęgnacyjnych. Byłam z nim cały czas (2,5 godziny). Ogólnie dzielny był chłopak, a p.Kasia mega cierpliwa. Zaraz wrzucę fotorelację:) Przy okazji strzyżenia okazało się, że Muki nadal ma niezdjęte szwy po kastracji, na szczęście nic się tam nie działo. Szwy zostały już fachowo usunięte przez wetkę. Pobraliśmy też krew do badania kontrolnego na prośbę Bogusik (wyniki będą jutro).
  9. Kaszel póki co zniknął:)
  10. Plamek nie przepuści żadnej nowej zabawce:)
  11. No i niestety cisza:( Pewnie rodzina zagłosowała za młodszym psiakiem:( Tyle dobrego, że Dżeki się nie przejmuje:)
  12. Nie ma to jak zbiorowe tarzanko na świeżo skoszonej trawie:)
  13. Ona jest bardzo otwarta i ufna, bezstresowo reaguje na nowe sytuacje, obcych ludzi. Wizyta z nią u weta to przyjemność:) Wątpię jednak, żeby znalazł się ktoś, kto zechce ją adoptować:(
  14. Dziś byłam z Kasią u weta na pobraniu krwi. Sunia czuje się dobrze i nie ma żadnych niepokojących objawów, więc mam nadzieję, że wszystko jest ok. Wyniki będą dzisiaj wieczorem, jak dostanę to wrzucę. Koszt badania krwi to 65 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/4586bf47b517df98 Kaśka tak się zestresowała, że aż zrobiła koo w gabinecie choć jeszcze nic nie zaczęliśmy robić (przy samym pobieraniu krwi była mega grzeczna i spokojna)... duże psie to i koo duże... ale wet wyrozumiały:) Potem psiątko chętnie samo wskoczyło do samochodu. Ona pewnie się tak bała, że ją znów gdzieś chcemy wywieźć i zostawić:( Zważyłam przy okazji Kaśkę: waży 42 kg.
  15. Wczoraj wieczorem i dziś rano było kiepsko: całkowity brak apetytu, rano wymioty. Ale w południe nastąpiła nieoczekiwana poprawa, Czarek zaczął sam wstawać, trochę więcej chodzić, pije więcej wody i trochę zjadł. Jeszcze walczy dziadek. Czarek trafił do nas w 2014 roku, miał wtedy 9 lat, więc wychodzi na to, że teraz ma 15 lat!
  16. Miłka czasami jeszcze potrafi pobrykać za piłeczką, ale nie udało mi się tego uwiecznić na fotkach:) Ogólnie sunia czuje się dobrze, drapanie jest umiarkowane. Trudno jej zrobić ładne zdjęcia, bo niewiele słyszy i widzi i trudno zwrócić jej uwagę, aby patrzyła w obiektyw:) Taka trochę z niej chaotyczna babcia:) ale jaka kochana:)
  17. Argo jak zwykle wstydzi się pozować do zdjęć:) Trochę brzuch mu się zapadł, obecna deszczowa pogoda zapewne mu nie służy i ma słabszy apetyt. Dla jego stawów i kręgosłupa to póki co dobrze.
  18. Nasz Czaruś powoli odchodzi... od dwóch tygodni trwa intensywna walka, ale ewidentnie zbliża się kres życia naszego staruszka:( Obecnie ma odstawiony steryd, bo przed weekendem zrobił mu się paskudny ropień na przedniej łapie na łokciu (prawdopodobnie od leżenia). Mimo antybiotyku i przemywania kilka razy dziennie, ropa dosłownie ciekła z tej łapy przez 3 dni. Dopiero dzisiaj się uspokoiło. Czarek jest słaby. Wstaje z naszą pomocą i chodzi, ale zatacza się, łapy mu się plączą. Od paru dni niewiele pije i je już tylko mokrą karmę.
  19. Niestety nikt:( A szkoda, bo na żywo łatwo się w nim zakochać.
  20. Dzisiaj byłam z Klarą u weta, żeby pobrać krew. Przy okazji zważyłam sunię, waży 30,5 kg. Przez weekend sunia trochę odżyła; nie było wtedy deszczu, więc może faktycznie obecna "susza 100-lecia" jej nie służy. Badanie krwi na pewno jej nie zaszkodzi. Mam nadzieję, że wszystko tam wyjdzie ok. Wyniki powinny być jeszcze dzisiaj. Koszt badania krwi 65 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/c2b506a487a35e31
×
×
  • Create New...