Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. W ogóle ktoś mógłby się zainteresować jakimkolwiek psiakiem, jest taki zastój jak rok temu :(
  2. [B]Przyszło 10 zł od Dark Lord [/B]:)
  3. Minął kolejny miesiąc Karmelki u nas... [B]Stan konta na 24 grudnia wynosił +1672 zł Wpłaty:[/B] 50 zł Ra_dunia [B]Razem: 1722 zł[/B] [B]Koszty: 240 zł hotelowanie[/B] 1722 zł - 240 zł = 1482 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 23 styczeń wynosi +1482 zł.[/B][/COLOR]
  4. Minął kolejny miesiąc Karmelki u nas... [B]Stan konta na 24 grudnia wynosił +1672 zł Wpłaty:[/B] 50 zł Ra_dunia [B]Razem: 1722 zł[/B] [B]Koszty: 240 zł hotelowanie[/B] 1722 zł - 240 zł = 1482 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 23 styczeń wynosi +1482 zł.[/B][/COLOR]
  5. Minął kolejny miesiąc Góreczki u nas... [B]Stan konta na 24 grudnia wynosił +13 zł. Wpłaty:[/B] 270 zł erka 30 zł Malibo57 [B]Razem: 313 zł[/B] [B]Koszty: 300 zł hotelowanie[/B] 313 zł - 300 zł = 13 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 23 stycznia wynosi +13 zł.[/B][/COLOR]
  6. Dzisiaj Rufika badał wet, ma zapalenie krtani :( znów dostał antybiotyk. W dodatku okazało się, że ma świerzba w uszach. Nie mam pojęcia skąd mu się to przypałętało, bo u nas już dawno nie zauważyliśmy tego świństwa u żadnego z psów. W poniedziałek podam mu Advocate. Zmieniliśmy mu lokum na cieplejsze i możliwe, że skończy się na pobycie (chociaż nocowaniu) w domu. Biedny Rufiś nie jest juz młodym psiakiem, więc będziemy musieli otoczyć go troskliwszą opieką. Tymczasem czas na rozliczenie (nie wliczam dzisiejszej wizyty weta, bo nie znam jeszcze kosztów): Stan konta na 24 grudnia wynosił +61,40 zł. Wpłaty: 30 zł eloise 200 zł Malibo57 50 zł agata51 50 zł agusiazet Razem: 391,40 zł Koszty: 360 zł hotelowanie 40 zł badanie, antybiotyk + dojazd weta Razem: 400 zł 391,40 zł - 400 zł = -8,60 zł Stan konta na 23 stycznia wynosi -8,60 zł.
  7. Dziś wet oglądał Kurusia, guzek okazał się kaszakiem - można go usunąć, ale wet przyznał, że w przypadku Kurusia nie jest to konieczne. Kuruś już i tak dużo przeszedł. Uszka na szczęście czyste :) Wet dzwonił już do kliniki w Zabrzu, ale nie zastał Młynarskiego. Będzie dzwonił po weekendzie. Jak się czegoś dowie to ma nam dać znać.
  8. [quote name='weszka']Dzisiaj dostałam rachunek za hotelik i od razu przesłałam go do rozliczenia AFN-owi. Mam nadzieję że nie potrwa to tak długo jak poprzednim razem.[/QUOTE] Tym razem poszło szybciej, 280 zł już jest na moim koncie :) Ostatnio odkryłam przysmak Brutka, w którym ukrywam leki... Najgorzej jest z vetmedinem, bo to duża kapsułka, nie można tego w niczym rozpuścić itd. musi całe wpaśc do gardziołka... Z masłem był już problem, bo musiałam mu wkładać do mordki i czekać aż się podtopi i połknie przytrzymując pysk i gładząc po krtani. Ostatnio jednak wycwanił się i udawał, że połknął, a jak odchodziłam, to wypluwał :mad: Póki co drugi dzień zjada leki w salcesonie i nawet mu powieka nie mrugnie :razz: Musiałam mu ostatnio trochę podciąć grzywkę, bo przestawał cokolwiek widzieć :lol: Bardzo mu się to nie podobało, ale jeszcze trochę muszę mu podciąć. Na wiosnę konieczne będzie strzyżonko całości ciałka :cool3:
  9. Też jestem ciekawa czy zrobiła jakies postępy, bo na fotkach nadal wystraszone oczka :(
  10. Cieszę się, że udało się dostać na wątek Saifa :) To nowe dogo jest straszne :( Pozdrawiamy :)
  11. U nas też strasznie zimno, teraz jest -15, do rana pewnie dociągnie do -20... Woda w miskach zamarza w ciągu kilkudziesiąciu minut :( Gdy jest tak zimno to na noc upychamy wszystkie psy z zewnątrz do domu i do wewnętrznych boksów. Ciasno jest i... wesoło ;) ale ciepło . Dzisiaj w nocy będziemy mieć w domu... 12 psów i tylko część to są psy małe ;) Grzejniki w boksach wewnętrznych pracują niemal non stop...
  12. Odnalazłam ten guzek, jest między łopatkami. Nie wygląda groźnie, w ogóle go nie widać, tylko wyczuwa się go pod palcami, jest wielkości ziarnka grochu i jest umiejscowiony w grubej fałdzie skórnej. Pokażemy to wetowi przy okazji. Trzeba też będzie zajrzeć do uszek, bo coś Kuruś ostatnio nimi potrzepuje i czasem się drapie w nie, zwłaszcza w jedno :roll:
  13. Kurcze, jakie tu smutne wieści :( Aga trzymajcie się ciepło. Współczujemy i jesteśmy z Wami myślami. Jakbyście chciały się wyrwać z tej smutnej codzienności to zapraszamy do naszej ferajny :)
  14. WIększe misiaki by się przydały, bo tygrysek już stracił ogon i połowa jego wnętrza wala się po calym boksie :evil_lol: Lori zaczyna się przyzwyczajać do moich wizyt, dzisiaj już jak weszłam z Karmelką i zajrzałam do budy to już leżał na sfinksa i czekał na smakołyki :lol: Podrzucam mu coraz bliżej wyjścia z budy, dzisiaj zgarnął z samego wejścia. Ale poza wejściem jeszcze się boi sięgnąć. On jest dosłownie o krok, by zaufać...
  15. Beza ma niesamowitą zdolność przenikania ścian :diabloti: mimo kołnierza. Naprawdę nie wiem jak ona to robi; kilka lub kilkanaście razy dziennie wyprasza się ją do kuchni, a ona i tak cały czas śpi w naszym pokoju pod naszym łóżkiem na dywaniku... A jaka wtedy jest cichutka, jakby psa nie było! A jak dyskretnie potrafi wskoczyć na łóżko i sie wtopić w kocyk :cool3: Na spacerki trzeba ją wyciągać, bo baaaardzo nie ma ochoty mrozić pupki :shake: Kołnierzyk niestety musi jeszcze nosić, bo ma ogromną ochotę wylizania sobie brzuszka... [IMG]http://i48.tinypic.com/mauu7p.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2u5yfph.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2805yxi.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/21zm0o.jpg[/IMG]
  16. [quote name='kaa']Dziękuję Murko, zaraz wysyłam należność :) [/QUOTE] Wpłata już doszła, dziękuję :)
  17. Pepe wie jak się ustawić w życiu ;) [IMG]http://i50.tinypic.com/fcp2f7.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/ctpt.jpg[/IMG]
  18. O wyprowadzaniu na prostą to chyba za wsześnie jeszcze mówić. Na razie zapoznajemy się z Lorkiem :) Strasznie żałuję, że nie mogę zobaczyć jak on się bawi tymi piłeczkami (wieczorem znalazłam obie pod kratą), to musi być niesamowity widok... Jeśli chodzi o zabawki - póki co są, jak zje te co ma, to coś tam mu jeszcze wygrzebię ;) Jestem ciekawa na ile mu wystarczą, bo jedna miska wygląda już jak ser szwajcarski ;) Musimy mu z powrotem miski zamienić na metalowe.
  19. [IMG]http://i48.tinypic.com/w81afo.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/jj1lhw.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/11b53ko.jpg[/IMG] [COLOR=White]10 znaków.....[/COLOR]
  20. [IMG]http://i48.tinypic.com/k567v5.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/i4po3a.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/29c0vn5.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/1z5i6c1.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/ear4mo.jpg[/IMG] [COLOR=White]10 znaków.....[/COLOR]
  21. Hehe, co niektórzy znają już moje zwyczaje :eviltong: Przepraszam, że tak późno się odzywam, ale musieliśmy trochę Halusia potrzymać w domu, aby przyzwyczaił sie choć trochę do nowego miejsca. Test na kota Haluś odbył, przy okazji co nieco ogrzał się w domu. Był trochę niespokojny w nowym miejscu więc przetrzymaliśmy go w domu pół dnia i z kotem zapoznawaliśmy parokrotnie, aby mieć obraz jego reakcji. Na początku na kota nie reagował, jak już co nieco ochłonął z emocji, to kota zauważył i trochę się interesował, ale bez przesady. Przyglądał się, ale chodził koło kota lekkim łukiem i żadnych agresywnych reakcji nie było. Parę razy przyglądał się tak nieco baczniej, jakby zaraz miał rzucić się na niego, tak jakby czekał na reakcję kota, że zacznie uciekać i wtedy go pogoni, ale specjalnie zawołałam Shermana i Haluś nie zaragował gwałtownie na jego ruch ani na miałczenie. Jedynie z zainteresowaniem podszedł za nim parę kroków. Wyglądało to jakby po prostu był bardzo ciekawy tego dziwnego stworzenia i nie wiedział do czego ono służy ;) Generalnie rokuje wszystko dobrze, agresji zero, ale w nowym domu trzeba będzie mieć na początku kontrolę nad towarzystwem. Haluś może próbować ustawiać koty. Nasz Sherman nie da sobie w kaszę dmuchać, siedział sobie i wcale się nie bał, Haluś czuł do niego respekt i omijał go łukiem, ale jeśli kot będzie się go bał Haluś może potrzebować wytłumaczenia, że kotków się nie goni :diabloti: Teraz parę fotek. To jedyna fotka z naszą Hanią, trochę niefortunna, bo wygląda jakby TZ odciągał Halusia od niej. W rzeczywistości Haluś bardzo fajnie reagował na Hanię, machał kikutkiem bardzo energicznie :) Więcej fotek nie mogłam zrobić, bo Hania już nieco marudziła i musiałam ją położyć spać. [IMG]http://i45.tinypic.com/243lr89.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2cpaybb.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/1549j6x.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/nf1d1h.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2motvlw.jpg[/IMG] Za chwilę reszta zdjeć.
  22. Lori mnie znów dziś zaskoczył :) Wczoraj wieczorem przyniosłam mu zabawki: dwie gumowe piłki (w tym jedna niepiszcząca, druga "pierdząca", co by się piszczyków nie wystraszył) wrzuciłam mu do budy, a ogromnego pluszaka położyłam koło budy. Dzisiaj pluszak leżał pod kratami, a "pierdząca" piłka była pod budą trochę przybrudzona. Weszłam jak zwykle w asyście Karmelki. Jak tylko Lori ją zobaczył momentalnie przyjął pozycję sfinksa i patrzył się leniwym wzrokiem na nas. Jak mu znikała z oczu to siadał. Trochę do niego pogadałam, wrzuciłam mu parę smakołyków i paroma skarmiłam Karmelkę. Wzięłam sobie tę piłkę sprzed budy i oglądam ją. Musiał się nią Lori bawić, bo już nie pierdziała ;) korek trzepotał w jej środku, została tylko dziura po nim w piłce. Odrzuciłam ją delikatnie, upadła ok. 20 cm od wejścia do budy. Głaskam Karmelkę, a Lori w pewnym momencie z pozycji sfinksa robi żurawia i baaardzo powoli płynnymi ruchami wychylił ogromny łeb z budy (w moim kierunku!) i próbował wielkim pyskim bardzo delikatnie chwycić piłkę. Za którymś razem mu się udało i schował się razem z tą piłkę budzie. Leżała obok niego i już był spokojny. Jeszcze bym mu zabrała! :D [B] Ulka[/B], my chcemy zrobić duży wybieg. Czyli chodzi o wysokie ogrodzenie + podmurówka, bez wylewki. Żeby Lori mógł sobie tam chodzić swobodnie. Na dniach obmierzymy dokładnie wszystko i będziemy wiedzieć ile to będzie pi razy oko kosztować.
  23. Nic o tym nie wiemy, na pewno ma na sumieniu jedną kurę... Na zapoznaniu z kotami w niedoszłym domku złapał kota za ogon (właściciel podetknął mu go pod nos, żeby sprawdzić jego reakcję) i dostaje amoku od tego momentu jak zobaczy kota...
  24. Minął kolejny miesiąc, więc czas na rozliczonko... [B]Stan konta na 20 grudnia wynosił -420 zł Wpłaty:[/B] 420 zł kaa [B]Razem: 0 zł[/B] [B]Koszty: 612 zł hotelowanie[/B] (karmy w tym miesiącu starczyło na 6 dni, więc 6 dni liczona jest po 18 zł, a reszta po normalnej stawce 21 zł) [COLOR=Red][B]Stan konta na 19 września wynosi -612 zł.[/B][/COLOR]
  25. Minął kolejny miesiąc, więc czas na rozliczenie, choć ono jest optymistyczne... [B]Stan konta na 19 grudzień wynosił -785 zł Wpłaty:[/B] 35 zł agusiazet 50 zł Ela z Lublina 2000 zł zofia.sasza 30 zł eloise 12,50 zł pozostałość z moich bazarków 18 zł eloise (bazarek) [B]Razem: 1360,50 zł[/B] [B]Koszty: 300 zł hotelowanie[/B] 1360,50 zł - 300 zł = 1060,50 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 18 styczeń wynosi +1060,50 zł.[/B][/COLOR]
×
×
  • Create New...