Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. O jaka miła atmosfera :loveu: TZ też niedawno jak wracał z psiego transportu to mu coś mignęło, ale na razie nic nie przyszło... ale z doświadczenia :shake: wiem, że to przychodzi po dłuższym czasie jakoś. Odnośnie Gracji: sunia bardzo fajna, przymilna i już następnego dnia nie jojczała :) z psami błyskawicznie się zaprzyjaźniła i bawi się już w ganianego. Ale wzdryga się jeszcze na gwałtowne szczekanie albo jakieś dziwne głośne dźwięki - pędzi wówczas schronić się w boksie :) Zabawkami wzgardziła, woli obgryzać posłanko. Częstotliwość robienia koopek godna podziwu :razz: Niestety większość w boksie... ale pewnie z czasem załapie :) Jutro mamy sesję foto by muzzy - nawet się nie pytam czy chcecie... mam nadzieję tylko, że czasu nam starczy na wszystkie psiaki, bo będzie go mniej niż zawsze przy takich okazjach.
  2. Ale ma fajną ekipę Twój TZ w pracy! Gratuluję dokocenia :)
  3. Muszę Wam coś pokazać, bo sami uśmialiśmy z tego po pachy. Oto rysunek Hani (taki "na kolanie", ale wszystko zostało ujęte co ważne): przedstawia naszą kuchnię, a tam na samej górze kot na szafkach pod sufitem, niżej stół (na nim pluszowy misio), krzesła, a pod stołem "Gacek, który zjada coś co spadło na podłogę, a obok Misio, który dopiero się zdążył obejrzeć" :D [IMG]http://images65.fotosik.pl/269/a253336aeb8ff6c0.jpg[/IMG]
  4. Już końcówka cieczki... ufff. Wet mówił, że ciachać najlepiej między 10 a 14 dniem po końcu cieczki, czyli wypada, że za ok. dwa tygodnie będzie można sterylizować. Sunia faktycznie poharkuje, czasami sporadycznie, ale np. dzisiaj coś jej bardzo dokuczało. Pewnie to przez to podrażnione gardło... Sunia jest bardzo łagodna, ale wobec psów potrafi pokazać charakterek, tzn. nie da sobie w kaszę dmuchać :) Już nauczyła się zachowywać czystość. Mam nadzieję, że damy radę jutro fotki zrobić, bo psiaków do obfocenia sporo, a czasu będzie niewiele (muzzy ma jeszcze jedną sesję jutro w naszych okolicach).
  5. Mam w końcu rachunek za analizę krwi w Aidexie (141 zł): http://images62.fotosik.pl/268/5d4357a1d79236e6gen.jpg I kolejne zakupione leki: Bromek (31,70 zł), Neurontin (49,10 zł): http://images62.fotosik.pl/268/81ba55d4f88a4ea4gen.jpg
  6. Ale supciowy kociacek :) skąd go macie? Jaruś nie jest zazdrosny o konkurenta do głasków? :)
  7. Tajcio zaczął się bawić zabawkami :) niewiele mu do szczęścia potrzeba, bo potrafi bawić się byle patyczkiem czy nawet korą z drzewa - osobiście oderwaną ;) Uwielbia też wszelkie piłeczki, gumowe gryzaki itd. Lubi coś obgryzać i nosić w pyszczku. Natomiast w boksie jest super grzeczniutki, kocyków nie rozdrabnia i ząbków na budce nie ostrzy :) Jutro sesja, mam nadzieję, że Tajcio się nie speszy przed panem fotografem i pokaże jak się ładnie potrafi bawić i cieszyć do człowieka :)
  8. [B]Otrzymałam wpłatę dla Plamy od jess: 300 zł [/B]:) Także październik jest już prawie opłacony :)
  9. Jutro sesja :) A tak w ogóle to coraz fajniejszy się ten Farcik robi, jest taki śmieszny jak się cieszy, a niewiele mu do radości potrzeba: np. napełnianie miseczki karmą albo świeże sianko w budce (jak był na zewnątrz, bo teraz się poddałam i mu postawiłam legowisko plastikowe z materacykiem i grubym kocem w boksie wewnętrznym). W końcu opanowaliśmy mamlanie i łapanie w zęby rąk przy głaskaniu. Wkłada się do morduchny Farcika piłeczkę tenisową, którą on z uwielbieniem mamle, a wtedy można go wygłaskać na wszystkie sposoby, a on się cieszy, łasi i sobie mamle tą piłkę :) A muszę powiedzieć, że sierść Farcika jest wyjątkowo miła w dotyku.
  10. W sprawie Ciapka cisza... Jutro będzie sesja, więc będą nowe fajne fotki mam nadzieję. Ciapuś dogaduje się z innymi psiakami super, ale jest trochę dokuczliwy jak to szczeniak ;) Przy zabawach wydaje straszliwe warczenia itd. ;) Znalazł sobie niestety nowe hobby: wyjadanie koopek z kociej kuwety... wystarczy chwila nieuwagi ;) Jest na etapie obgryzania wszystkiego, zwłaszcza twardych rzeczy, więc musieliśmy niektóre akcesoria wywindować w bezpieczniejsze piętra, typu parapet, pralka itd. Z lepszych wieści: już prawie całkowicie zachowuje czystość. Z koopkami już nie ma całkowicie problemu, ale zdarza mu się jeszcze nasiurać np. po nocy albo tuż przed planowanym wyjściem na ogród (wychodzi regularnie 4 x dziennie, więc jak na taką ilość i na takiego malucha to jest super). Jeszcze dwie fotki Agatki, bo ja też dostałam :) [IMG]http://images62.fotosik.pl/268/d92b03ad0ba57b75.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/268/02bdad699fb0723d.jpg[/IMG]
  11. Na razie nic się niepokojącego nie dzieje u dziadeczka więc chyba nie ma sensu go targać do lecznicy. Możemy oczywiście zrobić komplet badań, np. analiza krwi itd. ale na "oko" Dziuniek to okaz zdrowia, ma apetyt, jest żywy, wesoły, żadnych niepokojących objawów typu posikiwanie, biegunka, wymioty itd. On nawet potrafi niezłego przyspieszenia dostać :) Czasami sobie harknie po takim biegu, więc można by przypuszczać, że serduszko zaczyna niedomagać, ale żadnego kaszlu jako takiego nie ma. Jutro sesja... mam nadzieję, że Dziuniek się załapie, bo czasu będzie niestety niewiele.
  12. Sesja jutro, mam nadzieję, że będzie taka piękna pogoda jak dzisiaj :) Nie będzie wiele czasu, ale będziemy się dwoić i troić, żeby obfocić maksymalną ilość psiaków w jak najlepszych ujęciach. A z Dropsiaka to niezły bodyguard, pilnuje tej swojej suni jak fachowiec :) Może doda mu ta sunia otuchy na sesji, bo się trochę obawiam, że się nasz bohater trochę przestraszy tego całego zamieszania...
  13. Jutro chyba nie będę miała czasu zajrzeć do kompa przed sesją, więc chyba na czerwoną bandamkę padło? Jakby coś się zmieniło to poproszę o SMS. Na kilka odsłon niestety nie będzie czasu, bo muzzy jutro będzie u nas po południu (po drodze wcześniej zalicza jeszcze sesję gdzie indziej). Nie wiem nawet czy wszystkie psiaki uda się nam obfocić. Na pierwszy rzut pójdą psiaki które są u nas długo i nie mają fotek muzzego (czyli Kajtusiek m.in.). Mam nadzieję, że chociaż większość uda się nam obfocić.
  14. Rozliczenie: [B]Do zapłaty 7 września było -406,50 zł Wpłaty:[/B] +406,50 zł inka33 [B]Razem: 0 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -49 zł szczepienia wraz z częściowymi kosztami dojazdu weta -6 zł Fiprex [B]Razem: -415 zł[/B] [COLOR=#ff0000][B]Do zapłaty 7 października jest -415 zł.[/B][/COLOR] Niestety Kajtusiek nadal się ślini, tylko teraz tak trochę nieregularnie jakoś. Dzisiaj i wczoraj np. miał znów zaślinioną całą szyję...
  15. Mam już fakturę za Relanium i Relsed (razem 29 zł): http://images62.fotosik.pl/258/d9d191669aceeaf9gen.jpg Rozliczenie: Stan konta na 7 września wynosił -104,80 zł Wpłaty: +35,70 zł Murka (bazarek) +196 zł Jo37 (bazarek) +200 zł Jo37 Razem: +326,90 zł Koszty: -277,50 zł hotelowanie -60 zł analiza krwi -5zł przejazd do lecznicy -63,50 zł Neurontin i Diuramid -6 zł Fiprex -13 zł Luminal x 2 -13 zł Luminal x 2 -29,20 zł wit. z cynkiem -29 zł Relanium i Relsed Razem: -496,20 zł +326,90 zł - 496,20 zł = -169,30 zł. Stan konta na 7 październik wynosi -169,30 zł.
  16. [quote name='grazia60']Witam mam nadzieję,ze doszła moja wplata za wrzesień-przelew z 2.09, za październik wyślę w poniedziałek :-)[/QUOTE] Ta wpłata z września jest ujęta w poprzednim rozliczeniu (post 851). Za październik doszła wczoraj - ujmę to w następnym rozliczeniu. Dziękuję za pamięć o Doyku.
  17. Lola jest świetną sunią i naprawdę się dziwię, że nie ma nią zainteresowania, jest przecież całkiem ładna... [B]eloise wpłaciła 20 zł na ogłaszanie suni[/B] - dziękuję bardzo! :loveu: Mam nadzieję, że pogoda dopisze i wujek muzzy do nas przyjedzie, wtedy ruszymy z ogłoszeniami suni z nowymi fotkami.
  18. Dziś odpięłam linkę, Rogerek szalał jak szczeniaczek, piruety, rezolutne zapraszanie do zabawy z doopką w górze itd. Wyganiał się, pobawił się też z Plamkiem bardzo fajnie. Ma niestety tendencję do zabawy "spróbuj mnie złapać". Normalnie przychodził do mnie łasić się i bawić itd. A jak przyszło wrócić do boksu (nie wiem jak to wyczuł), to przebiegał koło mnie w tę i z powrotem wyraźnie się przy tym świetnie bawiąc ;) No, ale odczekałam chwilę, nie reagując na jego głupawkę, odeszłam od boksów i nie miałam już problemu, żeby go zapiąć na smycz. Z psami nie szuka zaczepki, ale też nie da sobie w kaszę pluć. Ale umie też ustąpić i wie co to zabawa w przepychanki z psami (niektóre psy nie potrafią się tak bawić, automatycznie reagują agresją lub próbują "ustawić" przeciwnika po swojemu). Trochę martwi mnie, że on obmierza płoty.. no, ale na razie nic nie kombinuje, więc miejmy nadzieję, że nie będzie przełazikiem ;)
  19. Właśnie dziś go wykąpałam i schnie w łazience :) On ogólnie już się bardzo ładnie prezentuje, tylko na zadku i przy nasadzie ogona ma trochę tej skóry łuszczącej, ale to jest widoczne dopiero po rozchyleniu sierści. Trochę się jeszcze czochra, więc go to swędzi. Ogólnie to mały zgredek z niego wyłazi, bo podkrada zabawki innym psiakom i najczęściej oczywiście zakopuje... Lubi się też "wtrącać" w zabawy, gonitwy itd. Znaczy się porządku pilnuje ;) Pilnuje także mnie i zasłania całym sobą żeby inne psy nie mogły podejść na głaski. Nawet warczy na nie mówiąc "moja Pańcia!". Daję mu wówczas reprymendę, żeby się za bardzo nie rozbestwił :) Poza tym nie sprawia problemów, pochodzi trochę, pobryka, podokucza psiakom ;) połazi sa mną i popiszczy trochę, żeby go wygłaskać i sam wchodzi do boksu, od razu lustruje miski i musi napełnić brzuszek po takim wysiłku ;)
  20. Po Mojrze zostało trochę kosztów wet. które wcześniej opłacała gmina, a potem po pertraktacjach gmina zgodziła się pokrywać koszty karmy, natomiast koszty wet. wzięła na siebie Fundacja ZEA: Od maja: -15 zł odrobaczenie -12 zł Fiprex -15 zł odrobaczenie -47,50 zł szczepienia razem z kosztami dojazdu weta (częściowymi) -12 zł Fiprex [B]Razem: 101,50 zł[/B] Zostało jeszcze do opłacenia 60 zł z transportu Mojry do Płońska, bo DS opłacił większość (250 zł), ale całość kosztowała 310 zł. Może uda się te koszty doliczyć do rachunku dla gminy.
  21. Ten towarzysz to taki trochę gabarytowo jak Loruś :)
  22. A właśnie w jakim ona wieku jest? Ona się ładnie wysiusiała na smyczy trzy razy jak wyszła z samochodu, więc jakoś tak bardzo zestresowana nie jest. Dopiero jak poszliśmy do boksów i psy usłyszała to zaczęła panikować. Ale szybko sie uspokoiła, będzie dobrze :)
  23. Rogerek nadal grzeczny, już nawet sam wchodzi do boksu. Wyjdzie, pozałatwia sprawy i po 10 minutach chce wracać, ale chętnie też zaraz wychodzi. W każdym razie cieszę się, że boks nie jest dla niego niczym strasznym, tylko azylem tak jak powinno być. On chyba najbardziej cieszy się, że ma w boksie miski, bo to do nich tak wciąż wraca i sobie lubi pochrupać :) Z psami też jest ok, już tak mi dwa razy bryknął, że zerwał smycz automatyczną (zaliczyła kolejne węzełki ;) ) i teraz wyprowadzam go na parometrowej lince i jest dużo spokojniejszy, bo na automacie jednak trochę ciągnął. Jeszcze go trochę na tej lince pooprowadzam, bo dzisiaj spodobał mu się piesek sąsiadki i Rogerek obmierzał sobie siatkę ;) nawet wspiął się na nią przednimi łapkami :)
  24. [IMG]http://images64.fotosik.pl/248/d1709371a0f190ab.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/249/2c92da518a47bf5c.jpg[/IMG]
  25. [IMG]http://images61.fotosik.pl/248/747a3622e608385d.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/249/892ad89cbd1d8a51.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/248/e77d7f2bd868593b.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/248/ee827c0299d85760.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/248/ee3a4452785bdade.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...