Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. [video=youtube_share;OGPyq7DN8_E]http://youtu.be/OGPyq7DN8_E[/video]
  2. I ostatni :) [video=youtube_share;OGPyq7DN8_E]http://youtu.be/OGPyq7DN8_E[/video]
  3. [video=youtube_share;Wu5puyYmsfk]http://youtu.be/Wu5puyYmsfk[/video]
  4. I jeszcze jeden: [video=youtube_share;Wu5puyYmsfk]http://youtu.be/Wu5puyYmsfk[/video]
  5. [video=youtube_share;0cHW8jnlORU]http://youtu.be/0cHW8jnlORU[/video]
  6. Tak w ogóle to ostatnio nie słyszę w ogóle pocharkiwania (po wysiłku), może wcześniej się to pojawiało, bo było ciepło, upał itd. Drugi filmik... [video=youtube_share;0cHW8jnlORU]http://youtu.be/0cHW8jnlORU[/video]
  7. Plamek z koleżanką amstafką :) [video=youtube_share;HVWLG-jkn_I]http://youtu.be/HVWLG-jkn_I[/video]
  8. Coś mi się powoli te filmiki ładują... oto pierwszy: [video=youtube_share;HVWLG-jkn_I]http://youtu.be/HVWLG-jkn_I[/video]
  9. Potwierdzam: Filifionka (teraz już Fionka) pojechała do DS i powiem szczerze, że oczekała się sunia, ale lepiej trudno byłoby jej trafić :) Nie byłam pewna po telefonach, ale na miejscu okazało się, to czego się domyślałam: Ci Państwo mieli wcześniej sunie (podobną do Filifionki) adoptowaną z Fundacji ZEA w Zamościu, była to sunia Tajga, trochę wycofana. Była u nich dwa lata, niestety niedawno ją stracili. Nie wiadomo do końca dlaczego, ale nagle pojawił się niedowład tylnych łapek i paraliż postępował błyskawicznie. Kiedy Państwo pojechali z sunią do kliniki w Lublinie było już za późno :( Tak wyglądała Tajga: [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/5601/99596250.png[/IMG] A to jej wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/193236-Tajga-za-TM/page9[/URL] Mam parę fotek z odbioru Filifionki (potem wrzucę), Państwo mają fantastyczne podejście do zwierząt, aż radość w sercu do takiego domu oddawać psa... Filifionka z początku nieśmiała, potem nawet brała smaczki z ich rąk. Co prawda cały czas tuliła się trochę do mnie i chowała za moje nogi, ale pokazała nawet, że potrafi zaczepiać do zabawy (mnie), więc sądzę, że szybko się przerzuci na nowych opiekunów. Państwo przyznali, że Tajga była bardziej przerażona i nawet smyczy się bała. W ogóle to sunię już wczoraj wieczorem zgarnęłam do domu, wykąpałam i muszę powiedzieć, że była bardzo grzeczna i sądziłam, że się będzie bardziej bała warunków domowych. Koty ją oblazły i tak jak przypuszczałam problemu nie było :) Pani obiecała, że za 2-3 tygodnie jak się sunia zaklimatyzuje podeśle parę fotek, zapraszała też na wizytę poadopcyjną.
  10. To uspokoję cioteczki, że [B]Agatka już w DS[/B] :) Pojechała ok. 17.00 i już dostałam info, że dojechała szczęśliwie bez żadnych niespodzianek, była bardzo grzeczna i teraz niepewnie zwiedza mieszkanko ciągle merdając ogonkiem. Oj chyba szybko zapomni o nas :) Mam parę fotek z odjazdu i mam też sporo fotek aktualnych Ciapka, właśnie zabieram się za obróbkę :)
  11. To może wrzucę dokładne info z maila: [QUOTE]Nasz zaufany weterynarz stwierdził, że jeden z za niskich parametrów w wynikach Mojry odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie wątroby, serce na zdjęciu według niego ma nieprawidłowy kształt, ponieważ jest zaokrąglone. Prawdę mówiąc odradzałby nam wzięcie Mojry, ze względu na jej nadwagę, ponieważ może wystąpić problem z jej odchudzeniem ze względu na problemy sercowo-płucne. Na zdjęciu płuc widoczne są 3-4 kropki kilkumilimetrowe świadczące o przebytym stanie zapalnym. Dlatego też postanowiliśmy zasięgnąć opinii drugiego weterynarza, który stwierdził te same nieprawidłowości w budowie serca. Również problemem według niego jest kwestia odchudzenia Mojry. Powiedział, że wyniki krwi nie są najgorsze.[/QUOTE] Tylko sprostuję, że te 3-4 kropki, to prawdopodobnie światełka lampy... Tzn. nie wiem czy to o nie chodzi, ale nasz wet mi pokazywał takie kropeczki symetryczne i tłumaczył, że to od lampy. Państwo prosili mnie o aktualne filmiki suni w ruchu, porobiłam dzisiaj, bo wczoraj padało. Jeszcze dziś postaram się je wrzucić na serwer
  12. Transport Taja kosztował tyle co Jody, czyli 155 zł. Pytanie: w poniedziałek będzie wet u nas; czy doszczepić Taja na wirusówki (bardzo wskazane)? Koszt to byłby 24 zł + ok. 5 zł jako częściowe koszty dojazdu weta.
  13. Nie dzwonił na razie p.Jacek... także czekamy... Póki co musiałam Gentamycynę dokupić. Rozmawiałam z wetem o tych oczkach i o tym, że Joda dodatkowo czasami "smarka", kicha itd. Wet powiedział, że może trzeba będzie oczyścić jakieś tam kanaliki. To niestety zabieg pod narkozą. No nic poczekamy i zobaczymy jak będzie po weekendzie. W poniedziałek będzie u nas wet, to go pewnie obejrzy pod kątem tych kanalików, no chyba, że wcześniej p.Jacek Jodzinka zgarnie.
  14. Sobota już pojutrze, więc nie bardzo jest czas na wizytę... Myślę, że jak pani osobiście chce przyjechać to też coś o niej świadczy. Pytała czy będzie mogła w razie czego od razu sunię adoptować, jest świadoma formalności, umowy adopcyjnej itd.. Na miejscu zobaczymy co i jak. Filifionka boi się obcych niestety i pewnie się rozpłaszczy... Jeśli to pani nie zniechęci (mówiłam, że sunia będzie się bała na początku) to potem można zrobić wizytę poadopcyjną (znam sporo dziewczyn z Zamościa). W razie co Zamość niedaleko (60km) więc jakby były wątpliwości można pojechać samemu. Żeby tylko pani przyjechała i zakochała się w suni...
  15. Nie chcę zapeszać, ale miałam bardzo fajny i konkretny telefon w sprawie Filifionki... DS z ogródkiem w Zamościu, sunia docelowo miałyby mieszkać w domu, w którym są już koty, pani ma doświadczenie z psiakami z "odzysku", prawdopodobnie przyjedzie w sobotę zapoznać się z sunią (jutro ma dać znać czy jej praca nie wypadnie) i jeśli "zaiskrzy" to weźmie Filifionkę :)
  16. Sunia obecnie jest zdrowa, ma trochę "zaokrąglone" serce, ale nasz wet mówi, że to powszechne u amstafów i nie wymaga w tym momencie podawania leków. Teraz to jest właściwie dywagacja "jakie sunia może mieć problemy zdrowotne w przyszłości". Państwo konsultowali wyniki Mojry z dwoma wetami u siebie, jeden im nawet odradzał adopcję suni...
  17. [quote name='Lili8522']Tekst wygląda tak: "Drops to duży, wielkości owczarka (ok.30kg) 5-letni, wyjątkowo łagodny psiak. Drops jest bardzo pojętnym psem, ładnie chodzi na smyczy,trzyma się blisko człowieka, nie ciągnie ani nie wyrywa do przodu,bardzo lubi spacery i przebywanie na świeżym powietrzu, utrzymuje czystość w domu. W kochającym domu na pewno odzyska stabilizację i obdarzy miłością nową rodzinę. Szukamy dla niego domu gdzie mógłby zobaczyć jak powinna wyglądać relacja człowiek-pies. Ludzi, którzy obdarzą Dropsa ogromem miłości i morzem cierpliwości. Preferowany dom z innym psem gdyż Drops bardzo dobrze czuje się w towarzystwie czworonożnych przyjaciół. A jak wiadomo we dwójkę zawsze raźniej i weselej. Jest wykastrowany, zaszczepiony i odrobaczony. Warunkiem adopcji jest wizyta przed adopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej."[/QUOTE] No to nie brzmi jakoś strasznie ten tekst... Tylko to o "morzu cierpliwości" można chyba usunąć, bo mi się wydaje, że tu nie o cierpliwość chodzi. Drops po prostu musi trafić na "swoich" ludzi...
  18. Państwo mają jeszcze wątpliwości (dostałam dziś maila), obawiają się otyłości u suni i problemów z sercem, ostateczną decyzję podejmą za ok. tydzień.
  19. Trzeba będzie jeszcze raz podjechać do lecznicy na pobranie krwi, bo ta próbka wysłana do Aidexxu wróciła z info, że oni takiego badania nie robią (to to co mi wet podesłał na maila, a ja nie wiedziałam o co tam biega...). A wcześniej zrobili, więc trochę to dziwne, może robią z innymi parametrami. W każdym razie teraz wet ma wysłać do Warszawy i tam na 100% robią i nawet taniej podobno.
  20. Po solidnym poluzowaniu obroży (teraz mu złazi z szyi ;) ) wieczorne koncerty minęły. Natomiast znów się mu to nieszczęsne oszko zaśpiochowało, więc znów zakraplam Gentamycyną.
  21. Agatka wybiera się DSu :D Dzięki Toli, której podesłałam info o suni, sunia trafi do sprawdzonego DSu, do młodych ludzi, którzy od dawna uczestniczą w pomaganiu zwierzakom (głównie kotom). DS w Lublinie, mieszkanie w bloku, mają przyjechać po sunię w sobotę. Obiecali szukać także lokum dla Ciapka :) Będzie info i zdjęcia po adopcji :)
  22. Oki, a ja tymczasem robię rozliczenie... decyzja zapadła, Ciapuś zostaje na BDT do czasu gdy znajdzie dom - on lub Agatka. Dodatkowo dostaliśmy dobrą karmę dla szczeniaków (Bosch), więc na razie kwestia wyżywienia jest załatwiona. [B]Stan konta na 15 sierpień wynosił -10 zł Wpłaty:[/B] +295 zł agat21 +72 zł agat21 +157,50 zł zachary [B]Razem: +514,50 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -263,50 zł hotelowanie -71,50 zł szczepienia Agatki i Ciapka wraz z dojazdem weta -3,50 zł odrobaczenie Ciapka (24.08) -157,50 zł sterylizacja wraz z dojazdami do lecznicy -3,50 zł odrobaczenie Ciapka (07.09) [B]Razem: -499,50 zł[/B] +514,50 zł - 499,50 zł = +15 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 15 września wynosi +15 zł. [/B][/COLOR] W tym tygodniu planuję wielkie Fiprexowie całego zoo, Agatce i Ciapkowie też sie dostanie, ale to będą niewielkie koszty.
  23. Ja wciąż odnawiam ogłoszenia Filifionki (to co mi przychodzi na maila) i też się dziwię, że w ogóle nie ma odzewu. Ale tak jakoś te łaciate psy nie mają wzięcia... Filifionka miała przez długi czas towarzystwo pręgowanych suniek, które też do nas trafiły jako szczeniaki i też się u nas osiedziały ponad pół roku. Też nie było nimi jakoś wielkiego zainteresowania, ale były małe i dzięki temu znalazły w końcu domki.
  24. Z mojego bazarku jest dla Lizy 35,70 zł :)
  25. [B]monikapf wpłaciła 100 zł[/B], a [B]z mojego bazarku jest dla gorzyczaków 35,90 zł,[/B] tak więc [COLOR=#ff0000][B]długu za karmę z ubiegłego roku (-138,50 zl) już nie ma![/B][/COLOR][COLOR=#000000][/COLOR]
×
×
  • Create New...