Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Liza jak do nas przyjechała ze schroniska ważyła 8 kg, obecnie waży 14... Sunia zawsze lubiła jeść, dodatkowo po atakach psy mają zwiększony apetyt. Chociaż sama nie wiem czy to przez ataki, bo masy nabrała w okresie, kiedy ataków nie było prawie wcale.
  2. Kubuś już u nas, przyjechał okazyjnym transportem, dzięki p.Sarze. Odebraliśmy go z Kraśnika. Kochany psiak chyba poznał teren, bo pociągnął mnie prosto do boksów.
  3. Zrobię tu mini rozliczenie, żeby było wiadomo ile jest należności za październik: [B]Stan konta na 30 września wynosił -370 zł [/B](360 zł hotelowanie + 10 zł Fiprex)[B]. Wpłaty:[/B] +360 zł Pianka +300 zł jess [B]Razem: +290 zł[/B] [B]Koszty na październik:[/B] [B]-372 zł hotelowanie[/B] +290 zł - 372 zł = -82 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 31 październik wynosi -82 zł.[/B][/COLOR]
  4. U nas jest sunia z padaczką, ale niewiele mogę pomóc, bo sami borykamy się z jej chorobą od dłuższego czasu i mimo ustalenia przyczyny (dziura w czaszce po wypadku samochodowym), tomografii, stałej konsultacji z neurologiem - nie możemy zatrzymać ataków. W sumie wszystko było ok, sunia była na Mizodinie i Luminalu na przemian i przez ponad rok nie było ataków. Problem zaczął się kiedy sunia została adoptowana i wróciła do nas po paru dniach - w stanie agonalnym niemalże. Miała ataki całą dobę, bo... panie nie podawały jej leków, nastąpił szok organizmu po gwałtownym odstawieniu. Od tamtego czasu (minął kolejny rok) sunia dostaje serii ataków co parę tygodni. Teraz pracujemy nad tym, aby je zatrzymywać, żeby nie było całej serii, bo bywało niewesoło... Sunia dostaje 4 leki na padaczkę + piąty w czasie ataków. Najlepiej na zatrzymanie ataków działa Relsed (wlewka doodbytnicza), podaje się ją w trakcie ataku lub tuż po. Ew. Relanium w tabletkach. Ale to wszystko trzeba ustalić z wetem. Nasza sunia dodatkowo ma problemy skórne, musi cały czas dostawać witaminy z cynkiem, bo co jakiś czas drapie się i tworzą się jej zmiany w pachwinach i pod pachami. Robiliśmy rózne badania na to, hormony itd. wychodzi, że to po prostu problemy neurologiczne.
  5. Jestem cały czas w kontakcie z p. neurolog i informuję ją o każdych atakach, a także o tym kiedy miną po podaniu leków. Przy poprzednim ataku p.neurolog potwierdziła, żeby kontynuować podawanie leków i ew. ataki zatrzymywać Relsedem lub Relanium. Nie mogę sama zmieniać dawek leków. Wczoraj wysłałam jej maila z informacją o kolejnych atakach i jeszcze nie mam odpowiedzi. Liza w boksie mieszka z Doyem, są tam tylko dwie budki i miski - nie mogę tych rzeczy usunąć. Bałagan polega na tym, że miski są powywracane, karma rozsypana, woda rozlana lub zabrudzona, cała podłoga do szorowania (rozdeptany na całej powierzchni kał, rozmoczona karma). Wiem jak się zachowuje Liza tuż po ataku, dlatego ostatnio udało mi się podać Relsed. Liza miała robioną pełną analizę krwi pod koniec września i wszystko tam wyszło ok. W nocy był na pewno jeszcze jeden atak/i, ale do teraz wygląda na to, że jest już ok. Jutro ostatnia dawka Relanium.
  6. Myślę, że spokojnie, byle suka nie szukała w nim oparcia.. bo go nie znajdzie ;) [B]Rozliczenie za październik[/B] (sesję foto 2,40 zł opłaciła mdk8): [B]Koszty:[/B] -465 zł hotelowanie -42 zł Advocate [B]Razem: -507 zł[/B] [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 31 październik wynosi -507 zł.[/B][/COLOR]
  7. Kupiłam dziś syrop Paracetamol i co widzę na pudełku? Toż to klon Jonka :) [url]https://lekosfera.pl/upfiles/products/paracetamol_hasco_zaw_150g_3.jpg[/url] Hania się nam pochorowała... ni z tego ni z owego wczoraj po południu wywaliło jej gorączkę prawie 40 stopni, cały wieczór, noc i dziś od rana walczymy z nią, ale co syrop przestaje działać to znów wraca. Żadnych innych objawów prócz wymiotów w nocy. Byliśmy w szpitalu na izbie przyjęć: lekarz stwierdził infekcję dróg oddechowych, choć gardło ok. Podobno ma się ku zapaleniu oskrzeli. Wirus jaki czy co?
  8. Liza znów ma ataki :( Musiała mieć kilka w nocy, bo dziś rano w boksie była masakra, Liza utytłana... Ostatni atak musiał być jakiś czas temu i o sporym nasileniu, więc wkroczyłam tym razem z tabletkami Relanium i podaję jak poprzednio przez 3 dni zmniejszając każdego dnia. Liza po lekach jest niestety bardzo rozkojarzona, ucieka, boi się, nie potrafi wrócić sama do boksu. Ale ataki chyba wyciszają się, bo chyba tylko jeden był w trakcie dnia.
  9. A ja dziś dwa razy zostawiłam Dropsia poza boksem (z ukochaną sunią) i poszłam do domu. Nie na długo, pół godzinki, ale to potwierdziło moje przypuszczenie, bo Dropsik jak się czuje bezpiecznie to można go zostawić na terenie. Mógłby spokojnie przeskoczyć za mną przez bramę, ale grzecznie trzymał się swojej suni (ona nie ma możliwości przeskokowych ;) ). Jestem pewna, że gdyby ona przeskoczyła, Dropsik podążył by za nią. Także wystarczy DS ze spokojną sunią i Dropsio powinien być grzeczny, nie uciekać itd.
  10. Na szczęście nic nie wykombinował, ale chyba przez to smutniasty jest... Dziś np. po wypuszczeniu na wybieg połaził chwilę, pozałatwiał sprawy po czym wlazł do przedsionkowej budy (tej nieszczęsnej, co to z niej przelazł do boksu) i tam sobie siedział. A co ja się go oszukałam...
  11. Był jeden telefon parę dni temu, ale taki, że szkoda gadać...
  12. Taki suche info do merytorycznego poprawienia: Sunia jest bardzo łagodna i bardzo spokojna. Absolutnie nic nie niszczy. Bardzo grzecznie chodzi na smyczy. Jest bardzo łagodna wobec innych psów, podejrzewam, że z kotami też nie będzie problemu. Nie umie się niestety bawić ani z psami, ani zabawkami. Waży 11 kg. Nie wiem co można by jeszcze napisać, co by nie odstraszało potencjalnych zainteresowanych. Z czystością jest tak sobie. Na spacerku sunia robi maksymalnie 1 x siku i 1 x koopkę. Siku robi zawsze zaraz po wyjściu z boksu a z koopką jest różnie, czasami chodzimy pół godzinki i nic. Najczęściej jest tak, że jak nie załatwi się w pierwszych 10 minutach spaceru to potem już nie. Trzyma.. i puszcza w boksie jak już ją odprowadzę (tzn. nie przy mnie, ale zamykam ją, przychodzę za pół godzinki i już jest niespodziewajka..).
  13. Ja liczę od dnia przyjazdu: 30 dni. Także te 70 zł to do chyba końca października jest (bo tak miałam podać koszty na początku: koniec września i cały październik) :)
  14. Trudno mi powiedzieć... Ale te nagłe wymioty śliną to faktycznie dziwne. Ostatnio ich nie obserwują, ale to nie znaczy, że ich nie ma. Czasem słyszę, jak głośno przełyka ślinę lub mu się odbije tak jakby. Ślini się niestety nadal :(
  15. Cicho, ale ogólnie wszystko ok u Rogerka :) Przeszedł sobie co prawda z przedsionka do boksu z dużym psem i suką, była kłótnia, ale bez rozlewu krwi na szczęście... No i wygląda na to, że sprawa się rozwiązała, bo Rogerek przeszedł sobie górą (wszedł na budę i przecisnął się między kratami a sufitem... byliśmy pewni, że głowa mu się nie zmieści i jeszcze dodatkowo zabezpieczyłam tę przestrzeń linką, którą poprzegryzał), a w drugą stronę takiej możliwości nie ma, więc zamieniliśmy miejscami Rogerka i tego psa, co był w boksie. Sytuacja wydaje się być opanowana, bo kraty w boksach wewnętrznych są prawie dwa razy grubsze od tych zewnętrznych (robiliśmy je w różnych terminach i chyba z różnych źródeł mieliśmy materiał) i chyba Rogerek im nie poradzi.
  16. Na pewno przydałoby się Helci trochę ogłady. Z czystością to trudno powiedzieć jak by było w domu, bo czasami psy brudzą w boksie, a w domu mają opory się załatwić. Bywa też na odwrót. Już to zauważyłam, że pies w boksie (na małym metrażu) potrafi utrzymać, a potem jak idzie do domu i ma więcej przestrzeni, dywaniki itd. to już mu się tak nie chce trzymać... Helcia kiedyś jak mieszkała w boksie wewnętrznym i wyprowadzałam ją 4-5 razy dziennie to udawało się załatwić wszystko poza. Ale niestety ona oporów, żeby załatwić się w boksie nie ma i wiem, że u tej pani co była wcześniej też zostawiała niespodziewajki w werandzie każdej nocy. Obawiam się też, że może niszczyć w domu, bo w boksie wewnętrznym jak nie widziała tego co się dzieje, to obgryzała budę. Teraz w boksie zewnętrznym tego problemu nie ma. Mogę się mylić, ale wg mnie Hela nie nadaje się do domu. DS, który mi się dla niej rysuje to dom z ogrodem z ew. wejściem do domu lub boksem. Jeszcze drugi pies do towarzystwa albo i dwa i będzie szczęśliwa. Jest dziamotem i bardzo dobrze spełnia się w roli stróża.
  17. Nie wiem dlaczego, ale wg moich doświadczeń psiaki w typie Rogerka i w ogóle czarne nie cieszą się popularnością... Rogerek nadal nie rozpracował okna i jest ogólnie podejrzanie grzeczny... aż się boję ;)
  18. Może spróbujcie przestawić kuwetę w inne miejsce (koty lubią intymne kąciki), najlepiej by było jakby się Wam udało zlokalizować gdzie się kicia załatwia i tam ją postawić (kuwetę nie kicię ;) ). A kicia wychodzi na zewnątrz? Jeśli nie, to może w jakichś kwiatkach sobie dołki kopie...
  19. Arthroflex się kończy więc zakupiłam dla Bugiego podobny preparat tyle, że w tabletkach, bo w płynie nie zawsze uda mi się podać całą dawkę. Dokładnie chodzi o Caniviton Forte 90 tabletek (koszt 118 zł, ale starczy na kilka miesięcy): [URL]http://images65.fotosik.pl/330/cbd056226f66f347gen.jpg[/URL] Z racji tego, że Bugi dostał ostatnio ok. 18 kg karmy, to będzie miał zniżkę na hotelowaniu przez 2 miesiące. Rozliczenie: [B]Stan konta na 27 września wynosił +1157,60 zł Wpłaty:[/B] +5 zł Grzegorz S. +30 zł Makumba [B]Razem: +1192,60 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -6,40 zł Furosemid -2,10 zł Theovent -6,90 zł Enarenal -2,40 zł sesja foto -118 zł Caniviton [B]Razem: -435,80 zł[/B] +1192,60 zł - 435,80 zł = +756,80 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 27 październik wynosi +756,80 zł.[/B][/COLOR]
  20. Zakupiłam kolejne witaminki z Cynkiem (29,50 zł); na rachunku są dwa opakowania, ale tylko jedno jest dla Lizy: http://images65.fotosik.pl/330/cbd056226f66f347gen.jpg Ataków nie ma, Relsed podziałał nadzwyczajnie :) Dopytałam p.neurolog i powiedziała, że wyniki krwi są ok. Prosiła też, by raz na 2-3 miesiące robić jonogram. Czyli gdzieś na początku grudnia trzeba będzie się za to zabrać.
  21. Mam jeden pakiet ogłoszeniowy gratis (promocja przy zakupie 5 :) ) to dla Margusi będzie z nowymi fotkami i tekst też jakiś nowy sklecę...
  22. [quote name='Tola'] Murka mówiła, ze wczoraj przyjechała do hoteliku suczka bardzo podobna do Horynki, tylko trochę większa. [/QUOTE] No prawie powiększona kopia Horynki :) Sunia waży ok. 30 kg i też nie jest młoda (ma ok. 6 lat): [IMG]http://images65.fotosik.pl/330/30381f63b44acdb0.jpg[/IMG] Horynkę uwolniłam dziś z kołnierza :)
  23. A jaki żwirek stosujecie? Może coś nie pasi małej... może miejsce, w którym stoi kuweta. Jest sporo możliwości. Czasami chodzi o problemy zdrowotne. My mieliśmy straszny problem z kicią bez łapki na początku, sikała nam codziennie na łóżko... często sami budziliśmy się "naznaczeni" (bo siku przesiąkało przez wszystkie warstwy...)... ale na szczęście po sterylizacji jej przeszło :)
  24. Margo od wczoraj kuleje na tylną łapę. Tzn. jak się rozchodzi to jest ok, ale najgorzej jest kiedy wstaje z posłania - wtedy niemal trzyma tą łapinkę w górze całkowicie. Rozmawiałam z wetem i na razie mam jej podać coś przeciwbólowego i przeciwzapalnego. Jak jej nie pomoże, to podjedziemy do lecznicy na ogląd tej łapki.
  25. Towarzyszka Lorka z wybiegu, Lolka, pojechała w niedzielę do DSu, ale na szczęście Loruś jakoś się tym bardzo nie przejął. Szybko zresztą postaraliśmy się o nowe towarzystwo, nawet podobne do Lolki. U Lorka mieszka teraz Gracja z Podlasia :) Jako że sunia bardzo fajna, wesoła, Loruś szybko zaakceptował zmianę :) Rozliczenie: [B]Stan konta na 27 wrzesień wynosił +725 zł Wpłaty:[/B] +80 zł eloise +20 zł anciaahk +30 zł Krysia z molosów +15 zł agusiazet +10 zł Dark Lord +100 zł Malibo57 (październik) [B]Razem: +980 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -30 zł preparat na stawy [B]Razem: -390 zł[/B] +980 zł - 390 zł = +590 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 27 październik wynosi +590 zł.[/B][/COLOR]
×
×
  • Create New...