Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Na pewno przydałoby się Helci trochę ogłady. Z czystością to trudno powiedzieć jak by było w domu, bo czasami psy brudzą w boksie, a w domu mają opory się załatwić. Bywa też na odwrót. Już to zauważyłam, że pies w boksie (na małym metrażu) potrafi utrzymać, a potem jak idzie do domu i ma więcej przestrzeni, dywaniki itd. to już mu się tak nie chce trzymać... Helcia kiedyś jak mieszkała w boksie wewnętrznym i wyprowadzałam ją 4-5 razy dziennie to udawało się załatwić wszystko poza. Ale niestety ona oporów, żeby załatwić się w boksie nie ma i wiem, że u tej pani co była wcześniej też zostawiała niespodziewajki w werandzie każdej nocy. Obawiam się też, że może niszczyć w domu, bo w boksie wewnętrznym jak nie widziała tego co się dzieje, to obgryzała budę. Teraz w boksie zewnętrznym tego problemu nie ma. Mogę się mylić, ale wg mnie Hela nie nadaje się do domu. DS, który mi się dla niej rysuje to dom z ogrodem z ew. wejściem do domu lub boksem. Jeszcze drugi pies do towarzystwa albo i dwa i będzie szczęśliwa. Jest dziamotem i bardzo dobrze spełnia się w roli stróża.
  2. Nie wiem dlaczego, ale wg moich doświadczeń psiaki w typie Rogerka i w ogóle czarne nie cieszą się popularnością... Rogerek nadal nie rozpracował okna i jest ogólnie podejrzanie grzeczny... aż się boję ;)
  3. Może spróbujcie przestawić kuwetę w inne miejsce (koty lubią intymne kąciki), najlepiej by było jakby się Wam udało zlokalizować gdzie się kicia załatwia i tam ją postawić (kuwetę nie kicię ;) ). A kicia wychodzi na zewnątrz? Jeśli nie, to może w jakichś kwiatkach sobie dołki kopie...
  4. Arthroflex się kończy więc zakupiłam dla Bugiego podobny preparat tyle, że w tabletkach, bo w płynie nie zawsze uda mi się podać całą dawkę. Dokładnie chodzi o Caniviton Forte 90 tabletek (koszt 118 zł, ale starczy na kilka miesięcy): [URL]http://images65.fotosik.pl/330/cbd056226f66f347gen.jpg[/URL] Z racji tego, że Bugi dostał ostatnio ok. 18 kg karmy, to będzie miał zniżkę na hotelowaniu przez 2 miesiące. Rozliczenie: [B]Stan konta na 27 września wynosił +1157,60 zł Wpłaty:[/B] +5 zł Grzegorz S. +30 zł Makumba [B]Razem: +1192,60 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -6,40 zł Furosemid -2,10 zł Theovent -6,90 zł Enarenal -2,40 zł sesja foto -118 zł Caniviton [B]Razem: -435,80 zł[/B] +1192,60 zł - 435,80 zł = +756,80 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 27 październik wynosi +756,80 zł.[/B][/COLOR]
  5. Zakupiłam kolejne witaminki z Cynkiem (29,50 zł); na rachunku są dwa opakowania, ale tylko jedno jest dla Lizy: http://images65.fotosik.pl/330/cbd056226f66f347gen.jpg Ataków nie ma, Relsed podziałał nadzwyczajnie :) Dopytałam p.neurolog i powiedziała, że wyniki krwi są ok. Prosiła też, by raz na 2-3 miesiące robić jonogram. Czyli gdzieś na początku grudnia trzeba będzie się za to zabrać.
  6. Mam jeden pakiet ogłoszeniowy gratis (promocja przy zakupie 5 :) ) to dla Margusi będzie z nowymi fotkami i tekst też jakiś nowy sklecę...
  7. [quote name='Tola'] Murka mówiła, ze wczoraj przyjechała do hoteliku suczka bardzo podobna do Horynki, tylko trochę większa. [/QUOTE] No prawie powiększona kopia Horynki :) Sunia waży ok. 30 kg i też nie jest młoda (ma ok. 6 lat): [IMG]http://images65.fotosik.pl/330/30381f63b44acdb0.jpg[/IMG] Horynkę uwolniłam dziś z kołnierza :)
  8. A jaki żwirek stosujecie? Może coś nie pasi małej... może miejsce, w którym stoi kuweta. Jest sporo możliwości. Czasami chodzi o problemy zdrowotne. My mieliśmy straszny problem z kicią bez łapki na początku, sikała nam codziennie na łóżko... często sami budziliśmy się "naznaczeni" (bo siku przesiąkało przez wszystkie warstwy...)... ale na szczęście po sterylizacji jej przeszło :)
  9. Margo od wczoraj kuleje na tylną łapę. Tzn. jak się rozchodzi to jest ok, ale najgorzej jest kiedy wstaje z posłania - wtedy niemal trzyma tą łapinkę w górze całkowicie. Rozmawiałam z wetem i na razie mam jej podać coś przeciwbólowego i przeciwzapalnego. Jak jej nie pomoże, to podjedziemy do lecznicy na ogląd tej łapki.
  10. Towarzyszka Lorka z wybiegu, Lolka, pojechała w niedzielę do DSu, ale na szczęście Loruś jakoś się tym bardzo nie przejął. Szybko zresztą postaraliśmy się o nowe towarzystwo, nawet podobne do Lolki. U Lorka mieszka teraz Gracja z Podlasia :) Jako że sunia bardzo fajna, wesoła, Loruś szybko zaakceptował zmianę :) Rozliczenie: [B]Stan konta na 27 wrzesień wynosił +725 zł Wpłaty:[/B] +80 zł eloise +20 zł anciaahk +30 zł Krysia z molosów +15 zł agusiazet +10 zł Dark Lord +100 zł Malibo57 (październik) [B]Razem: +980 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -30 zł preparat na stawy [B]Razem: -390 zł[/B] +980 zł - 390 zł = +590 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 27 październik wynosi +590 zł.[/B][/COLOR]
  11. Umówiłam się z wetem na poniedziałek; ze względu na wiek Dziuńka przed zabiegiem wet chce zrobić analizę krwi (w ten sam dzień), żeby sprawdzić czy nie ma przeciwwskazań. Rozliczenie: [B]Wpłaty:[/B] +47,50 zł agat21 +432 zł Michał T. +1,20 zł mdk8 [B]Razem: +480,70 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -47,50 zł transport z Tyszowiec -2,40 zł sesja foto [B]Razem: -409,90 zł[/B] +480,70 zł - 409,90 zł = +70,80 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 25 październik wynosi +70,80 zł.[/B][/COLOR]
  12. U nas nie ma takiej możliwości, aby Hela mogła swobodnie chodzić po domu (jest w domu obecnie 10 psów, 2 koty i dziecko), a myślę, że to byłoby dla niej najbardziej wskazane, aby nie była izolowana tylko miała swobodny dostęp do pomieszczeń i sama sobie wybierała miejsce, gdzie chce być. Tylko u niej z czystością bardzo kiepsko, stąd ta łazienka. Jej boks mi ciężko utrzymać w czystości (główny problem nie tylko , a co dopiero pomyśleć o domu... Chociaż jest to prawdopodobnie do wypracowania przy częstym wyprowadzaniu. Hela chodzi na smyczy/lince jako tako, tzn. idzie całkiem sprawnie do momentu jak się czegoś nie wystraszy, wówczas się zapiera potwornie lub ciągnie w swoją stronę. Myślę, że jeśli coś może pomóc Heli to zmiana miejsca i ludzi. Na pewno jej to nie zaszkodzi. Nie rozeznaję się za bardzo kto zajmuje się takimi psiakami, także nie pomogę w tej kwestii. Można zapytać jamora, ale u niego psy są tylko w boksach.
  13. Może z czasem się wyciszy; staramy się go teraz częściej wypuszczać. On sam wchodzi do boksu (obecnie przedsionka), nie trzeba go wprowadzać, ani nawet wołać, bardzo szybko łapie gdzie jego miejsce. Wydaje mi się, że to jest depresja... on na początku był mega spokojny, aż do przesady. Całkowicie bierny itd. A teraz jakby odreagowuje. Może on tęskni za domem... Na razie jest w miarę ok, tylko farbę z klamki od okna objadł doszczętnie ;) Na razie się nie kapnął, że klamka w dół = otwarte okno... Ono się co prawda nie otworzy całkiem, tylko uchyli od góry (jest zabezpieczone), ale boję się, że jak się uchyli to będzie dotąd pracował aż je otworzy całkiem. W poniedziałek będę mieć znów czytnik to jeszcze raz sprawdzę ten chip, fotkę nawet zrobię odczytu. Dziś rozmawiałam z wetem i na tym forum nikt nie spotkał się z takich długim czipem, jedyne co to radzili odcinać te powtarzające się cyfry (czyli tak jak robiliśmy).
  14. Czyli już nie muszę wysyłać konta? Dropsio już uzdrowiony :) Polubił nowoprzybyłą sunię i przykleja się do niej na wybiegu (ona nie zwraca na niego uwagi...).
  15. [quote name='mestudio']Murka, tylko ta dopłata za transport nie idzie absolutnie z pieniędzy Farta- rozumiem, że mam sobie 42 zł dobrać z innej puli?[/QUOTE] Ok, rozumiem, nie wiedziałam gdzie to rozliczyć. No wychodzi, że 42 zł, bo 150 zł już dostaliśmy :)
  16. Za samą kastrację i dojazdy wyjdzie razem 120 zł. Czekam aż mi się sunia wygoi po sterylce (jutro jej może zdejmę kołnierz) i będę dzwonić do weta z następnym pacjentem.
  17. Roger niestety nie może u nas swobodnie chodzić po domu, bo mamy poza nim obecnie w domu 10 psów i 2 koty. Kotłownia jest u nas na parterze, naprzeciwko kuchni (nie w jakichś podziemiach jak to zwykle bywa). Myślałam, że Rogerek będzie spokojny jak będzie słyszał nasze głosy itd. Ale niestety... mieliśmy dziś ciężką noc, a nad ranem generalne porządki w kotłowni. Rogerek chciał się wydostać, popiskiwał, drapał w drzwi, pościągał firanki z okna i wszystko co było na parapecie. Rozlał wodę, rozsypał karmę, to co nawyczyniał ze swoim legowiskiem, materacykiem i kocem to trudno opisać. Nie pomagało przychodzenie do niego, upominanie, zabawki itd. Zabierał się nawet za gaśnicę, rozgryzł jakiś spray... Ulokowaliśmy go w jedynym miejscu, gdzie jest szansa, że nic nie nabroi i się nie wydostanie. To przedsionek jednego z boksów wewnętrznych. Jak nie rozniesie okna lub nie wygryzie dziury w grubych drewnianych drzwiach (mają kilka cm szerokości), to nie wyjdzie. No chyba, że zacznie pracować nad kratami do boksu wewnętrznego, gdzie są psy, ale póki co kieruje się tylko ku wyjściu, więc mam nadzieję, że nie... Dziś miał przyjść fachowiec do krat, ale nie przyszedł... Mam nadzieję, że zjawi się jutro, bo Rogerek w przedsionku pewnie też zacznie coś kombinować. Planujemy obić w jego boksie kraty czymś dookoła na wysokości ok. pół metra, np. deskami, żeby uniemożliwić Rogerkowi ich rozgryzanie.. Na jakiś czas go to powstrzyma na pewno.
  18. Ok, damy radę. Choć muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem instalacji kamery itd. To nie tylko możliwości finansowe, ale też CHĘCI. Fajnie, że p.Sławek ma takiego kolegę bechawiorystę. Jak się nie uda z tym DSem to ciężko będzie Farcikowi domek znaleźć... To ja rozliczenie końcowe zrobię, bo tak czy siak jest potrzebne: [B]Stan konta na 30 września wynosił +36 zł Wpłaty:[/B] +2,40 zł mdk8 +150 zł mestudio [B]Razem: +188,40 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -228 zł hotelowanie -2,40 zł sesja foto -192 zł transport (do Kozienic i Zamościa) [B]Razem: -422,40 zł[/B] +188,40 zł - 422,40 zł = -234 zł. [COLOR=#ff0000][B]Pozostałość po hotelowaniu Farta wynosi -234 zł.[/B][/COLOR]
  19. Szukałam po Ukraińskich i Rosyjskich bazach i tam też nic, oni też mają 15 cyfr. Jeszcze raz pożyczę czytnik i poszukam dokładnie może z boku szyi (sprawdzałam tylko na karku, tzn. jak mi wyskoczyło to już nie szukałam dalej), może jakiś drugi czip jest, może się coś pomieszało. Coś musi być nie tak z tym numerem :( No chyba, że jest bez tych trzech pierwszy powtarzających się cyferek i po prostu nigdzie nie został wpisany do żadnej bazy...
  20. Myślę, że przeprowadzkę z ukochaną sunią to on by spokojnie zaakceptował... Plus jest taki, że teraz za mną łazi, popiskuje czasem i domaga się głasków. On potrzebuje przewodnika, wtedy czuje się pewnie i bezpiecznie. Na bruk nie będziemy Dropsika eksmitować, co najwyżej będzie mieszkał w połatanym boksie ;) Ale odpukać jest dobrze. Od razu się lepiej poczuł na starych śmieciach, kraty całkowicie odpuścił, ale ma dłuższe chwile jojczenia, poszczekiwania, popiskiwania i innych bliżej niezidentyfikowanych odgłosów. Czasami leży też rozpłaszczony przy bramce i patrzy przeraźliwie smętnym wzrokiem. No tęskni za tą suczyną po prostu. A jak ją zobaczy (bo sunia wychodzi na drugi wybieg, ale też zachodzi zawsze przywitać się z nim przez kraty) to takie popiskiwanie włącza, że się serce kraje. Ale już dziś wieczorem było lepiej, sam wrócił do boksu, już się nie kładł w czasie spacerku tylko cały czas łazikował (choć mina nadal smętna). Możliwe, że to za sprawą nowej lokatorki, która dziś przyjechała i ulokowaliśmy ją w sąsiednim boksie i która wtóruje mu w poszczekiwaniu ;)
  21. Też czekam z niecierpliwością i nadzieją... ciekawe co w ogóle powie ten bechawiorysta na naszego łobuza. Jakby miał do nas wrócić to bida, bo Lolka dziś wybyła do DSu i kto go będzie męczył.. no w sumie zawsze jest nadzieja, że Lolka też wróci z DSu ;)
  22. No i... [B]LOLA POJECHAŁA!!![/B] :D Bardzo fajni Państwo przyjechali, 1,5 roku szukali psiaka po stracie swojej suni, która była u nich ponad 16 lat (odeszła z powodu nowotworu). Lola bardzo przypomina im tą sunię nie tylko z wygląda, ale z zachowania i z charakteru także. Lola pojechała pod Lublin, do domu z ogrodem do miejscowości, gdzie TZ znalazł Jarą, czyli do Krężnicy Jarej :) Będzie miała do dyspozycji ogromny ogrodzony ogród, ocieploną budkę z bali z tarasem oraz wstęp do domu w razie wysokich mrozów czy choroby. Państwo się trochę martwili, że Lolka zrzyta z nami, że wciąż do mnie podbiega na głaski itd. a Lolcia po zapięciu smyczy wypruła za bramę i nawet się nie obejrzała na mnie ;) Do samochodu wskoczyła sama, fotki tuż przed odjazdem: [IMG]http://images62.fotosik.pl/322/14350162bad4e702.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/322/1a1bd19929173348.jpg[/IMG] Myślę, że będzie dobrze, ale jak to zawsze denerwuję się żeby Lolciątko nic nie zmalowało. I tylko Lorusia żal...
  23. Wszystko w porządku. Sunia bardzo się garnie do domu, teraz spaceruje po terenie przy domu i niemal cały czas przesiaduje (lub leżakuje) na schodach pod drzwiami. [IMG]http://images61.fotosik.pl/321/4103bcef868f59a8.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/321/54a4a8745f0c140dgen.jpg[/IMG] Rozliczenie: [B]Wpłaty:[/B] +300 zł kuracjusze z Horyńca +30 zł Anula +50 zł Lesława B. M. z Warszawy [B]Razem: +380 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -47,50 zł koszty transportu z Zamościa -2,40 zł sesja foto' -150 zł sterylizacja -15 zł przejazdy do lecznicy [B]Razem: -514,90 zł[/B] +380 zł - 514,90 zł = -134,90 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 25 październik wynosi -134,90 zł.[/B][/COLOR]
  24. Tylko trzeba napisać, że Taj ma 10 kg, bo na fotkach nie ma odniesienia i wygląda jak mix rhodesiana :) Rozliczenie: [B]Stan konta na 24 września wynosił -302 zł Wpłaty:[/B] +302 zł mestudio +2,40 zł mdk8 [B]Razem: +2,40 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -2,40 zł sesja foto [B]Razem: -302,40 zł[/B] +2,40 zł - 302,40 zł = -300 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 24 październik wynosi -300 zł.[/B][/COLOR]
  25. Roger właśnie siedzi w domu, w kotłowni... wymyślił sobie, że po paletach można wyskoczyć z boksu... Na ten czas nie mamy dla niego bezpiecznego lokum (nie przeniesiemy go do innego boksu, bo szkoda kolejnych krat); po weekendzie sprowadzamy fachowca do remontu boksów.
×
×
  • Create New...