-
Posts
35701 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Parę nowych fotek Pucka:) -
Sunka pobila rekord w adopcji, bo po dobie w hoteliku pojechala do domu:) Miala niesamowite szczescie, bo w piatek przyjechaly do nas z Lublina panie ze swoim psem, aby zapoznac sie z inna suczka. Byla tam juz wizyta pa, kwestia tylko byla czy dogada sie z charakternym i rozpuszczonym beaglem. Wystapily niestety problemy i panie obawialy sie, ze moze byc ciezko pogodzic zwierzaki w domu. Zaczelismy rozmawiac o innych suczkach i jeszcze dwie probowalismy skumac z ich psiakiem. Najlepiej poszlo szostkiej, najepiej na nia reagowal, nawet zapraszal do zabawy. No i pojechala sunka. Na miejscu co prawda sa jeszcze problemy, zwierzaki probuja ustalic ktore wazniejsze, ale wierze, ze bedzie dobrze. Ponizej jeszcze u nas na zapoznawaniu sie z beaglem:
-
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Tutaj jest szczesciara, ktora zamiast Auris pojechala do tego domu: -
W piatek Shilke zaprezentowalam bardzo sympatycznej rodzinie z dwojka malych, ale bardzo fajnych dzieci. Sunka cudownie sie zachowywala, wywalala brzuchol do glaskania, dawala dziewczynkom buziaki:) Panstwo sa z Lublina, maja podjac decyzje o adopcji i dac znac. Jeszcze dwa inne psiaki biora pod uwage, ale najbardziej chcialabym, aby padlo na Shile, bo ma najmniejsze szanse na adopcje z tej trojki i mysle, ze najlepiej pasowalaby do tego domu. Pani cudownie ja podsumowala mowiac do dziewczynek: "no, ta sunia nie bedzie Wam pileczek aportowac, ale szczurkom nic nie zrobi, nie dogoni ich... przez plot nie przejdzie i sie tez nie podkopie, pod brama sie nie zmiesci... co najwyzej moze nam wygniesc fotel:)"
-
SNIKERS - cudowny kudłacz spod sklepu JUŻ W DS :)
Murka replied to Tyśka)'s topic in Już w nowym domu
W piatek byli u nas bardzo sympatyczni ludzie i poznali Snikersa, bardzo spodobal sie zwlaszcza dzieciom. Wspaniale sie wobec nich zachowywal. Sa z Lublina i maja dac znac co do podjetej decyzji (jeszcze dwa inne psiaki biora pod uwage). -
Rozliczenie Kaśki: Stan konta na 20 kwiecień wynosił -314 zł Wpłaty: +400 zł mar.gajko Razem: +86 zł Koszty: -450 zł hotelowanie -27,50 zł Esseliv Forte -27,50 zł Esseliv Forte -10 zł przejazd do lecznicy -132 zł badanie krwi + test na 3 choroby -14,30 zł zamiennik Esseliv Forte Razem: -661,30 zł +86 zł - 661,30 zł = -575,30 zł Stan konta na 20 maj -575,30 zł.
-
SNIKERS - cudowny kudłacz spod sklepu JUŻ W DS :)
Murka replied to Tyśka)'s topic in Już w nowym domu
Rozliczenie Snikersa: Stan konta na 20 kwiecień wynosił -163,50 zł Wpłaty: +204,60 zł pozostałość po hotelowaniu Pirata Razem: +41,10 zł Koszty: -360 zł hotelowanie +41,10 zł - 360 zł = -318,90 zł Stan konta na 20 maj wynosi -318,90 zł. -
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Jeszcze ma:) I rozliczenie: Stan konta na 19 kwiecień wynosił -314,60 zł Wpłaty: +20 zł basiek8 +40 zł Iwona K. +50 zł grazia60 +60 zł renatka_s +20 zł Barbarela +300 zł jess +97 zł pozostałość po hotelowaniu Mysi (pani zgodziła się przekazać na innego psa i wybrałam Doyka) +15 zł Gusiaczek +10 zł Martyna K. Razem: +297,40 zł Koszty: -360 zł hotelowanie +297,40 zł - 360 zł = -62,60 zł Stan konta na 19 maj wynosi -62,60 zł. -
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Pierwsi Państwo przyjechali do nas wcześniej i z uwagi, że Auris miała jechać do DS, pooglądali inne psiaki i spodobały się im jeszcze dwa inne. Auris oczywiście też poznali. Umówiliśmy się, że dam znać czy Auris pojechała czy nie, a oni mają się zastanowić i podjąć ostateczną decyzję o adopcji któregoś z psiaków. To dom z ogrodem w Lublinie, baardzo fajna ciepła rodzina, dwójka małych dzieci (dziewczynki na oko ok. 3 i ok. 5 lat), bardzo grzecznych i umiejętnie obchodzących się z Już im dałam znać, że Auris aktualna. Potem przyjechały panie z beaglem, który na obcym terenie był trochę zestresowany. Auris nie przywitała go z radością, obszczekała na dzień dobry, co go jeszcze bardziej speszyło. Potem chciała zaprosić go do zabawy, beagel nie dał się namówić, bał się Auris, odwarkiwał. Był też moment, że Auris pobiegła odgonić go od miski z wodą, a także rzuciła się na niego kiedy coś tam sobie wąchał na przeciwko niej. Nie podejrzewałabym o to Auris, ale coś się jej nie podobało w tym psiaku. Mimo to próbowaliśmy jeszcze dać im czas, ale ewidentnie oboje nie mieli ochoty na poufałości. Pani zaproponowała, że może spróbować z jakąś inną suczką.W sumie jeszcze dwie suczki zaprezentowałam (paniom zależało, aby sunia była średnia i żeby nie była charakterna). Na jedną beagle reagował najlepiej, zaczał ją zapraszać do zabawy (druga była zbyt namolna, wciąż go zaczepiała do zabawy, a on jej odwarkiwał). No i po długich debatach (panie były u nas od 15.45 do 18.30) stanęło na sunię, która przyjechala do nas wczoraj. To rekordowa adopcja:) -
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Dzwoniła do mnie dziś ta pani, co dzwoniła wcześniej i miała jutro przyjechać się z Auris zapoznać. Bardzo się zasmuciła wieścią, że sunia prawdopodobnie jutro pojedzie do domu. Mimo wszystko chcą przyjechać i ją poznać na wypadek gdyby zapoznanie z psiakiem nie wypadło dobrze. A jak Auris pojedzie to może jakiegoś innego psa ta pani adoptuje. -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Antybiotyk kosztował 54 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/b2cdf7a506529b63 To bardzo mocny lek (wet zdecydował się go zastosować, ponieważ biochemia suni jest ok). Margo bierze go od wczoraj. Mam nadzieję, że pomoże jej trochę opanować tą paskudną infekcję. +162,40 zł - 54 zł = +108,40 zł -
Wet radził na razie poczekać, bo to może być pochorobowa nadwrażliwość (u ludzie też czasami tak jest, że infekcja wyleczona, a kaszel zostaje jeszcze jakiś czas). Zwłaszcza, że osłuchowo tak się nie bardzo było czego czepić. Także czekamy i zobaczymy.
-
My do Puław mamy daleko...
-
Ja już pisałam, że nasz wet jest całkowicie przeciwny amputacji łapy. Twierdzi, że już lepiej zostawić tak jak jest. On uważa, że najlepiej by było skonsultować przypadek Ergo z onkologiem. Tylko to pewnie nie jest kwestia jednej wizyty... A przenieść Erga do jakiegoś hotelu w Krakowie lub okolicach się nie da?