-
Posts
35764 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Niestety nie pomogło... dzisiaj nad ranem była powtórka z rozrywki, w kale dodatkowo pojawił się śluz i krew. Potem jeszcze na ogrodzie robił samym śluzem z krwią. Doszły też wymioty żółcią. Kuruś nie chciał mi rano zjeść leków, poza tym czuł się w miarę ok. Tylko ogonek miał pod brzuchem i był lekko skulony. Wzięłam go do weta, pobraliśmy krew do badania (jeszcze dziś wieczorem mają być wyniki, wet podejrzewa problemy z nerkami), wet dał też Kurusiowi leki w zastrzykach: Furosemid, Ranigast, Pyralginę i łagodny antybiotyk (z tego co pamiętam to Amoxycyklinę). Wet osłuchał Kurusia, obmacał brzuszek (był wzdęty), nie męczyliśmy go USG, bo byłoby to trudne w przypadku Kurusia... i tak wizyta w lecznicy kosztowała go wiele stresu. Jak wróciliśmy dałam Kurusiowi ryżu z mięskiem i ładnie zjadł całą michę. Teraz był na spacerku i jeszcze robi na rzadko... Zobaczymy jak będzie jutro... A teraz koszty: leki podane to 50 zł, analiza krwi 70 zł. W poniedziałek Kuruś został też zaszczepiony na wściekliznę (koszt to 20 zł + 4,10 zł dojazd weta, częściowe koszty): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/764d9e53d99c6f3c http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/72866f9df33aed99
-
To są blizny; strupki już poodpadały i zostały gołe, różowe miejsca - mam nadzieję, że porosną sierścią i przestaną straszyć:) Albinek nadal bardzo spokojny, grzeczny, robi się milusiński:) Trochę zaczął interesować się małymi zwierzątkami: coś tam na drzewo wskoczyło to go zainteresowało (chodził dookoła i zadzierał łebek), coś tam w krzaczkach zwęszył, kurki/gęsi za płotem spłoszył. Ale to wszystko bez jakiejś manii. Był u nas wet w poniedziałek (szczepił psiaki) i jak zobaczył Albina to stwierdził, że się trochę zaokrąglił:) Kupiłam kolejny Esseliv Forte (koszt 27,50 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/aeca2b839909db75
-
Plamek ma AST podwyższony, to też parametr wątrobowy. Hepatil to tylko propozycja, nie jest niezbędny. Antybiotyk już skończył i kaszel już minął. Poniżej wynik badania kału: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/4fc8382064e176dd A tu rachunek zbiorczy, a na nim co dotyczy Plamy to: badanie kału (23 zł) i Dolvit Senior (16 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/764d9e53d99c6f3c http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/72866f9df33aed99
-
Wczoraj udalo mi sie zlapac koope Plamki. Analiza wykazala 2 jaja glisty, wiec zastosujemy odrobaczenie. Rozmawialam z wetem n.t. wynikow krwi i powiedzial, ze mozna Plamce podawac na watrobe Hepatil, podobno nie jest drogi - kupowac?
-
Kurus ma od paru dni problemy gastryczne - cokolwiek zje to po kilkunastu godzinach dostaje wielkiego rozwolnienia. Jak mu zrobilam dzien glodowki to nic sie nie dzialo. Poza tym czuje sie dobrze, tzn. tak jak zawsze, apetyt ma itd. W porozumieniu z wetem ugotowalam mu dzis ryzu z kurczakiem i wlaczylam Ranigast. Zjadl troche, ale nie tak lapczywie jak wczesniej. Jutro sie okaze czy pomoglo... Jesli bedzie znow biegunka to trzeba bedzie zrobic analize krwi.
-
Wyniki: Wet mi napisał: Plama ma lekko podwyższony mocznik oraz ALt oraz 19 tys leukocytów. Może takbyć np. w przypadku np. lekkiego zapalenia jelit, gdy jest choćbyniewielkie krwawienie do jelit to wtedy Urea wzrośnie, a kreatynina będzieokej. Raczej ja bym tego nie wiązał z chorobą nerek, aczkolwiek ma jużswoje lata i w 100% nerek wykluczyć się nie da. Gestośc moczu jest okej.Można mu wyniki za 3 tygodnie powtórzyć. Wet zapytał także czy Plama ma jakieś objawy (prócz tego kaszlu co jakiś czas nic mu się nie dzieje) i czy bierze coś na serce (nie bierze). Odpisałam. Może wet zaleci coś nasercowego.
-
W środę byłam z Plamkiem w lecznicy na pobraniu krwi; udało mi się też złapać mocz, nie udało się natomiast z koopką, bo na smyczy Plamek "wstydził się" załatwić, a jak go spuściłam to pobiegł w krzaki i tyle go widziałam... Ale mam pojemniczek cały czas w pogotowiu, po weekendzie będę znów próbować. Wyniki już są, tylko wet mi jeszcze nie przesłał na maila. Jak dostanę to wrzucę. Koszty: analiza krwi 60 zł, analiza moczu 18 zł, koszt dojazdu do lecznicy 5 zł (jeszcze jedną sunię wiozłam na badania, więc koszty poszły na pół): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/9349bac4d5e4ac5b
-
Pan baardzo fajny, odpowiedzialny... Czy padnie na Polę czas pokaże. Są minusy, bo to bardzo daleko (Poznań), Pola byłaby jedynaczką i musiałaby zostawać sama po 8 godzin dziennie. Jeśli Państwo się zdecydują to trzeba będzie rozważyć wszystkie za i przeciw. Rozliczenie: Stan konta na 7 lipca wynosił +213,20 zł Wpłaty: +100 zł mar.gajko Razem: +313,20 zł Koszty: -300 zł hotelowanie -5 zł odrobaczenie -5 zł przejazd do lecznicy -10 zł zeskrobina -38 zł Stronghold Razem: -358 zł +313,20 zł - 358 zł = -44,80 zł Stan konta na 6 sierpień wynosi -44,80 zł.
-
Odkąd okazało się, że Bunia jest głucha przy właściwie każdym psie sprawdzam mimochodem czy słyszy. U Albina pierwszego dnia sprawdzaliśmy - słyszy z całą pewnością, reaguje na wołanie i gwizd nawet jak nas nie widzi (sprawdzaliśmy np. jak był w budzie i nas nie widział lub jak miał odwróconą głowę). Trudno powiedzieć dlaczego taki pies jest bezdomny, może właściciel zmarł/wyjechał za granicę i rodzina psa się pozbyła. Raczej nie poznamy jego przeszłości..
-
Wydaje mi się, że tak byłoby najbezpieczniej, ona ma cały pysk w bliznach, na łapach też ma - to wszystko nie bez powodu. Na początku była w boksie z psem dużo mniejszym i ustępliwym. Nie zrobiła mu nigdy krzywdy, ani kropelka krwi się nie polała, ale dominowała go trochę na wyrost. Myśleliśmy, że w końcu odpuści, ale psiak zaczął bać się wracać do swojego boksu i stwierdziliśmy, że tak nie może być. Poza boksem nie ma żadnego problemu, więc to chyba chodzi o pilnowanie swojego legowiska, miski itd. Odniosłam też wrażenie, że to jakiś taki syndrom psa kojcowo-łańcuchowego (w boksie ma nerwowe zachowania, np. przy szczekaniu na psa kręci się w kółko). Natomiast wobec ludzi jest uległa do bólu, trochę lękliwa jest nawet.
-
Ożywia się, uroczy jest:) Dzisiaj wygłasiałam go po brzuchu (przy okazji posprawdzałam czy w pachwinach jakiegoś tatuażu nie ma), pocieszny jest bardzo. Jest też bardzo zrównoważony, nie boi się gwałtownych ruchów, dźwięków. Do Hani machał zamaszyście ogonem (widział ją będąc w boksie). Naprawdę bardzo fajne z niego psisko.
-
Widać ogromną przerwę między kręgosłupem a ogonem oraz przemieszczenie ogona. Aż strach myśleć co za przygodę miał Brysio... chyba ktoś go pociągnął za ten ogon, może nawet podniósł do góry?...
-
Ta biała suńka to chyba ma domek już:) Zaopiekowali się nią ludzie, którzy ją przywieźli na sterylkę. Hugo pozdrawia w trakcie "udomawiania"; na kanapie nie czuje się pewnie (chyba, że ręka głasia, to ujdzie), ale na parterze wszystko ok. Na początku bardzo bał się przechodzić przez drzwi wejściowe, ale już załapał, że żadna krzywda mu się nie dzieje:)
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozliczenie Pucka za lipiec: -310 zł hotelowanie (1-31.07) -10 zł odrobaczenie +30 zł ala123 (od Locaibenio) Razem: -290 zł -
rozliczenie psów za lipiec: MALWINA -372 zł hotelowanie (1-31.07) -10 zł odrobaczenie Razem: -382 zł HUGO -372 zł hotelowanie (1-31.07) -7,50 zł odrobaczenie +180 zł p.Maciej Razem: -199,50 zł PUCEK -310 zł hotelowanie (1-31.07) -10 zł odrobaczenie +30 zł ala123 (od Locaibenio) Razem: -290 zł Razem wszystkie pieski -871,50 zł Wpłaty w lipcu: +75 zł ranias +200 zł jess +149 zł pozostałość po Anji (ONce) +200 zł ala123 (od sąsiadki) +105 zł ala123 (bazarek) Razem: +729 zł -871,50 zł + 729 zł = -142,50 zł RAZEM ZA LIPIEC -142,50 zł Dług za poprzednie miesiące wynosil -2467,10 zl - 142,50 zł (za lipiec) = -2609,60 zł (całość długu)