-
Posts
35699 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Czekam na resztę pieniędzy przekazanej od pani (szafirki odliczyli 125 zł na swoją część transportu i resztę mają do mnie przelać). Wtedy zrobię rozliczenie końcowe. Nasz transport do Katowic kosztował Misia tylko 70 zł (350 zł na 5 psów, które jechały), więc zostanie trochę z tego co dała pani na hotelowanie.
-
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Pani szuka spokojnego, łagodnego pieska do towarzystwa dla dzieci (7 i 9 lat), więc nie wiem czy akurat Doyek to by był dobry wybór... Aczkolwiek z panią rozmawiało mi się bardzo dobrze, nie odstraszył ją wiek Doyka, ani to, że jest lękliwy. Ma też dobre warunki, pies u niej nie zostaje sam (zawsze ktoś w domu jest). Powiedziała, że "jest taki słodki":) Bardziej zmartwiła ją odległość. Jesli się odezwie to na pewno warto będzie pociągnąć sprawę, ale trzeba pamiętać, że Doy to pies specjalnej troski. -
W przyszłym tygodniu planujemy usunięcie guzka z sutka. Rozliczenie: Stan konta na 20 kwietnia wynosił -395,40 zł +395,40 zł Jo37 -300 zł hotelowanie 21.04-20.05 -45 zł USG -49 zł szczepienia (wścieklizna + wirusy) -65 zł badanie krwi -5 zł przejazd do lecznicy (1/2 kosztów) Stan konta na 20 maj wynosi -464 zł.
-
Apsik już nie musi jeść mokrej karmy. Już mu się chyba przejadła, bo od paru dni daję mu suchą karmę i wcina, że hej. Leki muszę mu dawać w maśle, bo w mokrej karmie wypluwa, grymasi (wcześniej nie było większych problemów). Ogólnie Apsik ożywił się bardzo , już mu pozwalam na chwilowe zabawy z Kirą:)
-
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj miałam tel. w sprawie Doyka (nieźle się zdziwiłam:)). Nie wiem czy pani się jeszcze odezwie, bo strasznie daleko (Poznań). Mówiłam oczywiście o możliwości transporty. Pani bardzo miła, ale nie jestem pewna czy to dom dla Doyka. -
Myślę, że potrzebna jest tylko odpowiednia metoda, aby do dotrzeć do Abi. Ona do człowieka się garnie, tylko okropnie się boi:( To przegryzanie wszystkiego to też ze strachu. Być może potrzeba jest więcej czasu, może za szybko chciałam ją do tej smyczy przekonać... Póki co wróciłam do kocyka i karmienia smaczkami, ale Abi jest wyraźnie bardziej ostrożna:( Jestem bardzo ciekawa co powie o suni p.Jola.
-
Jeszcze zostało parę dni antybiotyku, ale od jakichś dwóch dni nie słyszałam u Kaśki kaszlu, więc dzisiaj ją trochę zmęczyłam piłeczką, Kaśka już miała dość, a kaszlu nie było. Nawet jednego charknięcia:) Wcześniej najpóźniej za drugim, trzecim przebiegnięciem już było kasłanie. Musiałam dokupić Encorton, rachunek będę mieć po weekendzie.
-
Apsik trochę zjadł wczoraj wieczorem i dzisiaj też, ale niewiele. Na trawę i czereśnie to ma apetyt:) Zwłaszcza te ostatnie jadłby non stop (usiłuje zbierać z trawy to co pospadało z drzewa), ale mu nie pozwalam, bo łyka z pestkami i boję się, żeby mu nie zaszkodziły.
-
Już następnego dnia po antybiotyku podsikiwanie minęło. A dzisiaj coś nie ma apetytu, miałam problem nawet, żeby mu leki podać:( przejadł się czy co...
-
Wesoły autobus TZa dotarł już szczęśliwie do Katowic:) część psiaków właśnie przesiada się do szafirka.
-
Dżeki miał dzisiaj gości i pojawiła się dla niego ogromna szansa. Odwiedziła go młoda osoba, która 4 lata temu znalazła go na ulicy i zaopiekowała się nim. Niestety wtedy warunki mieszkaniowe nie pozwalały jej za zatrzymanie psiaka i musiała przekazać go Fundacji ZEA. Teraz mieszkają w domu z wielkim ogrodem i poważnie zastanawiają się nad adopcją Dżekiego, tylko jeszcze pan domu stawia opór. Mam nadzieję, że się go uda przekonać, bo lepiej Dżeki nie mógłby trafić. Miałby do towarzystwa 3 rozpieszczone yorki (najstarsza suczka zna Dżekiego i świetnie się bawili razem) i wredną kotkę:) Już są plany, że najlepszy czas na adopcję byłby w lipcu, bo pani będzie mieć urlop, a córka wakacje - najlepszy czas, aby wprowadzić nowego członka stada do domu. Także pozostaje trzymać kciuki za pana domu, żeby uległ:)
-
Podejrzewam, że ta bakteria przyplątała się przy okazji jego problemów skórnych i spadku odporności. Kupiłam dla Maxa antybiotyk Kefavet na dwa tygodnie. Wet mówił, że powinno to wystarczyć. Kupiłam też Vectrę 3D na pchełki, kleszcze i muchy. Inne psiaki kropiłam Fiprexem, ale ze względu na problemy skórne Maxa i to, że miewa rany na skórze, to lepiej go zabezpieczyć przed muchami. Koszt antybiotyku 98 zł, a Vectry 3D 33,10 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/ebaa04b7e9164058 I rozliczenie: Stan konta na 15 kwiecień wynosił -480,40 zł +480,40 zł Alaskan Malamute +50 zł Fundacja ZEA -450 zł hotelowanie 16.04-15.05 -11 zł zeskrobina -5 zł przejazd do lecznicy na zeskrobinę (1/2 kosztów) -13,50 zł Sylimarol -92,20 zł Caniviton -33 zł Hexoderm -100 zł wymazy bakteriologiczny i mykologiczny -33 zł Hexoderm -10 zł przejazd do lecznicy na wymazy -22,50 zł odrobaczenie -33,10 zł Vectra 3D -98 zł antybiotyk Kefavet Stan konta na 15 maj wynosi -851,30 zł.