Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Rozliczenie: Stan konta na 22 styczeń wynosił -320,20 zł +74,41 zł Tianku (bazarek) +25 zł ranias +20 zł Iwona K. -360 zł hotelowanie 23.01-21.02 Stan konta na 21 luty wynosi -560,79 zł.
  2. Tak, taki Caniviton:) Jeśli jest taka możliwość, to puszki też można dokupić, zostało 5 sztuk. Chyba po 400 g wychodzą taniej.
  3. Rozliczenie: -360 zł hotelowanie 22.01-20.02 Rachunek wysłany. Nadal cisza... Może go przenieść do innego hotelu/dt - czasami takie przenosiny powodują zainteresowanie w sferze adopcji. Warto o tym pomyśleć, Forest nie jest jeszcze stary.
  4. Może preparat na stawy Caniviton? Jeszcze trochę jest, ale byłoby na zapas. Niestety jest nowy problem:( Dziś zauważyłam, że Max się bardzo wygryza w stawie kolanowym w tylnej łapie, na którą kuleje. Nigdy się tam nie wygryzał, więc jestem niemal pewna, że to z bólu, a nie z alergii. Zwłaszcza, że wygryzanie jest tylko w tym jednym miejscu i ta łapa zawsze mu "uciekała" trochę. Rozmawiałam z wetem i powiedział, że nie ma sensu robić RTG, bo to obciążenie dla takiego staruszka, a na bank wyjdą mu zwyrodnienia. Ustaliliśmy, że na próbę przez kilka dni dam mu bezpieczny lek przeciwbólowy-przeciwzapalny. Mam m.in. Previcox, który został mi innym staruszku. Zobaczymy, oby pomogło.
  5. Po malutkiej poprawie (przynajmniej tak mi się wydawało), znów jest to samo. Doyek ma parcie, często kuca, a nic prawie nie leci. I schudł, bo choć zawsze był szczupły, to teraz zrobił się jeszcze chudszy. Wet zadecydował, że w takiej sytuacji zamiast powtarzać badanie moczu trzeba mu zrobić USG i może też RTG. Podejrzewam, że tam jakieś kamyczki są... Umówiliśmy się na badania na poniedziałek.
  6. Będę w przyszłym tygodniu z Miłą u weta na pobranie krwi, to poproszę, żeby zobaczył to oko. Do okulisty na pewno by się warto było wybrać. Od razu skontrolowalibyśmy stan usuniętego oka, czy nic się tam nie dzieje. Ale to będą spore koszty. Nie rozumiem zupełnie postępowania takich ludzi jak ta pani z Rudy... po co zajmować komuś czas, dywagować, planować, obiecywać, dawać nadzieję... ktoś sobie podnosi ego przez to czy jak??? ostatnio jest to już normą i zaczyna mnie to irytować.
  7. Pytać pyta, nawet czasem wydają się fajni ludzie. Nawet odwiedziny bywają i wydaje się, że to już... ale niestety wszyscy rezygnują:( U Maxa ten łysy placek na pysku powiększał się i miejscami skóra była lekko zaczerwieniona. Panthenol łagodził stan zapalny, ale świąd musiał być nadal. Zastosowałam na próbę krem Elosone, który kiedyś stosowałam u innego psa na drapanie się (łagodzi świąd, atopowe zapalenie skóry) i który mi został (prawie cała tubka). I już po pierwszym użyciu była różnica: zaczerwienienie zniknęło całkiem. Także teraz stosuję Panthenol na wargę rano, a wieczorem Elosone na wyłysienie. Póki co sprawdza się i oby tak zostało, bo już myślałam, że będę musiała się zgłosić do weta po jakieś leki.
  8. W tym tygodniu ma być ładna pogoda to porobię suni więcej zdjęć.
  9. Ona się oblizywała bardzo szeroko (bo ją od miski odciągnęłam do zdjęć) i miałam nadzieję to uchwycić, ale wyszło co innego:)
  10. A to jest wyłysienie, o którym pisałam. Kiedyś już takie coś się pojawiało: Max już nie jest taki żwawy jak wcześniej i już tak nie bryka z zabawkami.
  11. Kiedyś pisałam, że Miła robi się głucha. Na pewno też niestety coraz gorzej widzi na oko, które jej zostało. Szkoda, że nikt nie chce tej kochanej starej suki:( Głupie miny:)
  12. Miła prócz problemów z tarczycą ma także alergię i u niej to drapanie i rany pojawiały się kiedyś często (mimo, że badania wykazywały poziom tarczycy w normie), dopiero od ok. 2 lat zdarza się to rzadko: co ok. pół roku (myślę, że dzięki karmie). Zastosowanie antybiotyku + sterydu przy tych zmianach rozpoczęła bardzo dobra dermatolog z Lublina i teraz to kontynuujemy z dobrym skutkiem. Nasz wet tłumaczył mi kiedyś, że kiedy pojawiają się rany na skórze to trzeba wejść z antybiotykiem, żeby nie dochodziło do zakażeń i komplikacji. Badania poziomu tarczycy robimy swoją drogą i jak Miła skończy antybiotyk to będzie kolejna kontrola. Póki co leki działają i skóra jest ok. Niestety Miła już od jakiegoś czasu ma małe wyłysienie na głowie, które nie porasta sierścią (to jej ulubione miejsce do drapania i tu zawsze pojawiają się pierwsze rany i strupki):
  13. Pani mała sprawdzić grafik w pracy, aby wiedzieć kiedy się będzie mogła umówić na wizytę i wysłać SMSa z adresem, ale póki co zapadła cisza... ech... to było zbyt piękne, aby było prawdziwe:(
  14. Sunia miewa się świetnie, humor jej dopisuje i zdrowie także. A z ogłoszeń cisza:( Nawet pół pytania...
  15. Miałam dziś telefon w sprawie Samby, ale od razu po mrukliwym głosie pani wiedziałam, że to nie dom dla suni. Pani w ogóle nie była świadoma, że Samba wymaga pracy, co ją od razu zniechęciło.
  16. To by był naprawdę piękny początek roku, gdyby Miła znalazła dom, ale na razie się nie cieszę, bo ostatnio sporo ludzi mnie zawiodło (obietnice i nadzieje, a potem cisza). Mimo wszystko chciałam się z Wami podzielić tym, że ogłoszenia wbrew pozorom są oglądane:)
  17. Dzwoniła dziś pani z Rudy Śląskiej, która od jakiegoś czasu śledzi ogłoszenia Miłej. Chce i może podarować dom właśnie takiej starej suni z nikłą szansą na adopcję. Rozmawiałyśmy o problemach zdrowotnych Miłej, pani wszystko rozumie. Ma mi wysłać adres do wizyty i działamy!
  18. Czyli zostaje Mittsu? Sunia robi postępy w chodzeniu na smyczy i zaczyna się regularnie załatwiać na spacerach. Jest bardzo przymilna, trochę bojaźliwa. Bardzo boi się deszczu! Jak tylko zaczyna padać w panice wciska się w różne zakamarki. Biedna, pewnie nie raz zmokła i zmarzła i takie ma tylko doświadczenia:( Na zadku ma przerzedzoną sierść, ale nie ma tam zaczerwieniania ani nic. Może to od pchełek, teraz ich nie ma, więc powinno zarosnąć.
  19. No faktycznie się dziadek załapał:) Każde wejście i wyjście z domu to już małe wyzwanie, więc często ma przyjemność poznawać nowe psiaki (kiedyś zabierałam go do domu na czas wyładunku/załadunku psiaków, żeby nie było problemów, ale teraz stał się bardzo spokojny i powolny). Trzyma się dzielnie, ale to już dziadzio pełną gębą.
×
×
  • Create New...