Dzień dobry, ja z wieściami o Chesterku
Dziś podczas spaceru poraz pierwszy od momentu gdy Chesterek zamieszkał w Gliwicach (czyli po trzech latach) spotkałam chłopaka gdy spacerował razem ze swoją Panią.
Od razu go poznałam, ten sam cudny pyszczek i mądre oczy. Wciąż wygląda młodo i jest śliczny - taki bielutki i puszysty
Nie podszedł do mnie, chyba nawet trochę się speszył i zaniepokoił moję radością na jego widok
Jest ostrożny do obcych, ale widać że ze swoją Panią jest bardzo związany, a po sposobie w jaki Pani o nim mówiła, jestem pewna że to miłość z wzajemnością .
Pani mówi do Chesterka ,,Czesiu"
Pani bardzo sympatyczna, rozmawiałyśmy dłuższą chwilę i zrobiłam kilka zdjęć, model nie lubi aparatu ale i tak ładnie wyszedł.
Mówię Wam - Czesio super trafił