Jakże nie lubię tej daty - 27. Dzisiaj to równe trzy lata odkąd Feniks pobiegł za tęczowy most. Tak smutno, że niewiele się nacieszył ciepłem opieki Marii. Pozostaje mi wierzyć, że tam, po tamtej stronie jest cudownie, że dopiero tam zaczyna się raj ... Ponoć ci, co tam mieli okazję się pojawić, choć na moment, nie chcieli wracać... Mam nadzieję, że jesteś szczęśliwy, Fenisiu. Pamiętam o Tobie, cudowny Psiaku