No niestety, dobrze to określiłaś, że tryb życia Guciuś prowadzi iście hulaszczy - został niestety lekomanem i wetofilem
Na starość odbija sobie chyba wszystkie niedostatki młodości
Trzymam zaskurniaczki dla Rysia, jakby nie znalazł domu do stycznia, a na to się zanosi, żeby uzupełniać braki deklaracji. Ale w takiej sytuacji skubnę z tego coś dla Gucia, żeby był mniej biedny
Dzisiaj rano mała mordka dorwała się do miski, jakby tydzień nie jadła. Humor dopisuje, apetyt też. Jedynie abażur przeszkadza, ale na spacerki zdejmujemy. Niech kochana szybko zdrowieje.