Dla byłego kumpla z hoteliku Artura, lękusa Wafla pojawił się cud w postaci szansy na dom. Korfantów, 20 km od Nysy. Mamy tam kogoś do wizyty pa? Telefonicznie - bosko. Psiak by jechał 08.07, bo w ten weekend Państwo zaczynają urlop 2-tygodniowy i mogą spędzać czas z psiakami (mają jeszcze 1,5-rocznego owczarka, który też jest panem niedotykalskim, za to kocha psiaki) i uczyć się Wafelka. Wafel został porzucony mając rok, kolejny rok biegał za busami i wył (ktoś był świadkiem jak Wafelka wyrzuono z ukrainskiego busa), dokarmiał go bezdomny człowiek, potem wylądował w Miejskim kojcu, a na samym końcu trafil do hotelu, w którym był i Artur - I utkwił tam już ponad 4 lata. I przez ten czas ani jednego zapytania. A ten telefon to jak jakiś cud...