Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/13/23 in Posts

  1. Już po odwiedzinach. Wygląda na to że Pimpuś ma dom!!! Panstwo wywarli bardzo dobre wrażenie na Anecik no i przede wszystkim piesio bardzo się podobał Ustalilam z Państwem, że Pimpuś pojedzie do nich po zabiegu. Pimpusia vel Gumisia zawiezie Anecik i od razu zrobi wizytę. Gdyby coś bylo nie tak to Pimpusia nie zostawi.
    7 points
  2. 2 points
  3. Dobrej nocy i miłych snów życzy wszystkim Roberto
    2 points
  4. Rozmawiałam z p. Violą. Kodi, wieczny szczeniak, skacze, rozdaje buziaki. Ustaliłyśmy, że po wykąpaniu, odpicowaniu zrobimy sesję zdjęciowa i próbujemy ogłaszać. Tymek zdecydowanie spokojniejszy, taki pan pies. Troche zaczyna być zazdrosny i goni Kodiego. Jutro czeka go strzyżenie. Jak dostanę zdjęcia to wstawię.
    2 points
  5. 1 point
  6. No zobaczymy. Pani Ewa wstępnie mowiła coś o przyszłym tygodniu a tu widzę nie wytrzymała i już dzisiaj chce poznać Pimpusia.
    1 point
  7. Kofik był u nas odrobaczany dwa razy,i jeszcze jak był u Kasi wydalił część martwego tasiemca/pisałam o tym wcześniej na wątku/ Na razie trzeba zakończyć te odrobaczania,bo może to się zle zakończyć dla Kofika.
    1 point
  8. Chce mnie zagryźć Jak napisały Moli@ i Tola, to brytan obrońca. Mały niezrównoważony koszmar z ostrymi zębami gotowy na wszystko. W sam raz przed spaniem, żeby śnić o miłych, przyjacielskich pieskach
    1 point
  9. Dziękuję Wam za wszystkie słowa pociechy. Wczoraj oglądałam pierwsze zdjęcia psinki, czytałam wiadomości. Żal i złość, że tak szybko odszedł nie daje mi spokoju
    1 point
  10. Jednorazowe podanie tabletki u was mogło nie zabić tasiemca. Najlepiej podać zastrzyki dwa w odstępie miesięcznym. Jest to lek specjalnie na tasiemca i najlepiej dzialajcy. Podawanie tabletek przy tasiemcu od razu innym psom nie ma większego sensu. Przy jakimkolwiek pasożycie ma sens podać dopiero po takim czasie, żeby mogły zadziałać. Przy tasiemcu pies zaraża się poprzez żywiciela posredniego( najczęściej pchłę) . Może nie wiesz, ale teraz leki odrobaczajace są dopuszczone do sprzedazy wysyłkowej, mozesz kupic je sama i znacznie taniej niż u weta. U weta płaciłam dotąd za tabletkę 10 zł, a teraz można je kupić po 4 zł, bo bez mega marży. To na wszelki wypadek, jeśli macie pokrywać koszt odrobaczania innych psów. Nasz wet obniżył cenę do 5 zł za tabletkę, ale domyślam się że nie każdy to zrobi.
    1 point
  11. Fajna małpica Próbowała, wykręcała śrubki ale dopięła swego..., "wyczuła" jak wysoko może podnosić przednie łapki, żeby wózek nie podskakiwał..., śmiga jak strzała
    1 point
  12. A Keksikowi vel Stivi powiększyła się rodzina, kocurek jest podobno bardzo opiekuńczy
    1 point
  13. Bohater dotarł wczoraj późnym popołudniem przywieziony przez Bohaterkę Aśkę. Wysiadł ochoczo z bagażnika, przywitał się ładnie z komitetem powitalnym, czyli moją siorą i ze mną.. no i zaczęło się jego miejskie życie. Po drodze do klatki schodowej węszył pod każdym krzaczkiem i kamyczkiem, łowił wszystkie nowe zapachy oraz uwiódł już jednego sąsiada. Problem pojawił się przed windą. Bardzo niepewnie do niej wszedł, a potem jechał leżąc na podłodze lekko przerażony. W domu od razu obszedł wszystkie kąty, wypił michę wody i zjadł niewielką porcję puszki. No i poszliśmy na pierwszy spacer nad Wisłę. Winda znowu była groźna ale udało mi się go za obrożę wprowadzić do niej. Spacer długi, Zoranek cudnie chodzi na smyczy (Kasia zrobiła świetną robotę!) - mimo, że przecież tyle nowych zapachów wokół. Trochę przeraził go oczywiście ruch uliczny, a na odgłos przejeżdżającego autobusu przypadł do ziemi. Ale wszystkie mijane psy witał przyjaźnie machaniem ogona. Każdą kałużę nawiedzał, widać, że to typ psa błotnego Natomiast na widok szerokiej Wisły zbaraniał i stracił całe zamiłowanie do wody Trawy i zarośla podobały mu się oczywiście bardzo - pewnie przypominały mu hotel. Wszystkich ludzi po drodze zaczepiał, chyba szukał Kasi, i wszyscy go zaraz głaskali i zachwycali się. Bo też pies jest zachwycający Przy powrocie do domu problem z windą urósł już do znacznego problemu, pies położył się na podłodze na korytarzu i kategorycznie odmówił wejścia, musiałam go prawie wnosić. W domu przywitał się z ręsztą domowników w międzyczasie przybyłych do domu, wtrąbił drugą część obiadu i zaczął ponowne zwiedzanie i zbieranie głasków od wszystkich domowników. Okazało się, że pięknie siada na komendę i podaje łapę (zachwyciło to siostrzeńca), no i bardzo lubi smaczki Rano zapytałam siorę jak minęła noc. Otóż bardzo dobrze i spokojnie, pies spał z najmłodszym domownikiem - i to dosłownie, bo władował mu się do łóżka! Nie było żadnego piszczenia, jedynie nad ranem głośne picie wody z miski To tyle na razie wieści. Zobaczymy jak minie pierwsz dzień. Ja jestem Zoranem zauroczona. Jest cudownym, mądrym i pięknym psem. Myślałam, że te pierwsze chwile w mieście i w mieszkaniu będą znacznie trudniejsze. Tymczasem jest to pies o ogromnej inteligencji emocjonalnej.
    1 point
  14. Masz zapchaną skrzynkę więc napiszę tutaj. Przelałam coś dla psiaków (nie wpisałam nicku) - tak oszacowałam kwotę zwrotu z podatków wynikającą z darowizn dla Fundacji Bonifacy (leczenie Roxi). Wykorzystaj tam gdzie uznasz za stosowne.
    1 point
  15. Wyniki Gajulki mamy od piątku, jak na wiek i stan zdrowia dramatu nie ma. Teraz musimy poczekać na konsultacje z naszą panią doktor. Korzystając z weekendu wybraliśmy się na działkę, co chyba ucieszyło Gajulca Pogoda raczej chłodna, więc bez szaleństw, ale miłe spacery oczywiście były A oprócz spacerów czas na leżakowanie
    1 point
×
×
  • Create New...