Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/21/14 in all areas
-
Nie mam fb, więc może i dobrze ;) Karola, jeśli Twoja mama kasuje postu z krytyką na fb i nie przyjmuje do wiadomości, że naraża kota na niebezpieczeństwo, że wręcz się chwali takimi zdjęciami itp., to sorrki, ale takie osoby NIE POWINNY pracować w toz'ie :lookarou:2 points
-
2 points
-
ja wogóle nie ogarniam twojego zachowania podczytuję od dawna i z tego co mi wiadomo masz 17 lat a zachowujesz się jak dziecko 12 letnie. ktoś Ci zwraca uwagę że źle robisz a ty że na ciebie naskakujemy. Nikt nie chce cie obrażać ale można zwrócić uwagę, a ty powinnaś to przyjąć bo serio ustalmy, ale takie chodzenie po barierce bezpieczne nie jest. zwłaszcza że to mały kociak i w głowie ma wszystko... i ty jako tozowiec powinnaś takie rzeczy wiedzieć bo nie jeden kociak przez twój dom się przewinął. A no i najpierw piszesz, że to twój prywatny kot i co dalej można się domyślić może chodzić po barierce a zaraz piszesz, że twoi rodzice nie wymagają zabezpieczonych okien i nie podoba ci się to. To są dwie sprzeczne wersje więc zastanów się co piszesz, a "wiatr we włosach' można ukazać na wiele innych sposobów bardziej bezpiecznych. i naucz się przyjmować krytykę a nie uciekać od niej usuwając komentarze bo to już jest mega niedojrzałe, bo nie wiem czy ktoś cię uświadomił ale cały świat składa się głownie z krytyki, nie jest taki kolorowy. i serio ale jeśli spodziewałaś się titania na widok kotka na balustradzie to serio zastanów się. Dalsze zdjęcia w albumie ukazują, że kociak się zsunął? i próbuje się wdrapać a ty mu robisz zdjęcia ... no proszę cię ... wcześniejsze posty też powinny Ci dać do myślenia ale pewnie znowu będzie pare dni ciszy, apóxniej zdjęcia żeby sobie potitać a to odejdzie... pamiętaj że takie zachowanie wyrabia o tobie zdanie a tym samym o waszym tozie. Musisz dbać nie tylko o swój wizerunek ale organizacji, a to wiele więcej osób niż Twoi rodzice. i od razu mówię ja cię nie atakuję, wrzucając zdjęcia na forum powinnaś wiedzieć, że mogą się komuś nie spodobać, chociaż według ciebie są cudne.2 points
-
i polecam, ja tak zrobiłam i o tyle moje nerwy sa zdrowsze. Bo jak nie maja opaść ręce jak sie czyta co chwila a to że chore koty są ze zdrowymi ale to nic bo sa bardzo słodkie, że piesek się rzuca na ludzi ale to nic bo on tylko ujada a jak ludzie go kopią to są głupi i pokazuje się im środkowy palec, a dwa pozostałe pieski są niezbyt lubiane toteż siedzą w kagańcach bo niszczą wersalkę nie pojmując że nie ma dla nich czasu, bo trzeba ćwiczyć profesjonalne sporty typu flyball bez piłki nawet jeśli kaszle przy skokach zupełnie jakby wskazywało na dolegliwosci sercowe... Walić wszystko, o wielcy ludzie jacyście dobrzy dla tych zwierzątek. A serio - dla mnie ten "TOZ "jest materiałem na interwencję....1 point
-
http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Yuki/10616598_967385746612051_7165000758426584350_nKopiowanie_zps1faa8782.jpg jakie świetne :loveu:1 point
-
1 point
-
1 point
-
Myślę, dziewczyny, że pora dać sobie spokój. Co miało być powiedziane, już zostało, teraz Karolina najwyraźniej cieszy się z dużego odzewu w galerii ;) Nie ma co kontynuować tematu.1 point
-
Nie mogę się nacieszyć tymi zdjęciami:)1 point
-
Miałam się nie odzywać, ale się jednak odezwę, bo może coś da to do myślenia.... Mojej koleżance kot spadł z parapetu i... przetrącił sobie kręgosłup, tylko dlatego że, tak jak piszecie , nie miał czasu na obrót i rypnął w kaloryfer czy coś po drodze. Poszedł rdzeń i wiadomo jak się skończyło. Znajomej kicia leżała na parapecie na parterze gdzie miała schodki do ogródka, tak jej było błogo że przeciągając się zzsunęła się z parapetu i nadziała na krzak róży, straciła oko. Moja sąsiadka wypuszczała kota na balkon, zabezpieczony od dołu, ale poszedł za muchą i spadł z 8 piętra, miał tylko 6-8 miesięcy. Matka mojej przyjaciółki przetrzymywała komuś kociaka, który wylazł na parapet, rąbnął z drugiego piętra w żywopłot , zginął na miejscu, bo się przebił na wylot. Ciotce tż z balkonu na pierwszym piętrze spadły 2 koty, jeden wybił zęby i do końca życia miał problemy z jedzeniem, a drugi przewracając się na drugi bok zleciał i doznał potwornych obrażeń - pękły mu narządy wewnętrzne, wątroba (bodajże)się "rozlała", przeżył, ale cierpiał potwornie, wył nocami, wymiotował , był kilkakrotnie operowany, do końca życia przyjmował leki. I najstraszniejsze co widziałam na własne oczy - jak kot spada z niskiego piętra w pięknej rezydencji,przecudny dumny pers, spacerował po balkonie, babka wyszła, pogłaskała go, odeszła, a on wskoczył na barierkę, przeszedł się 2 razy, zaczął coś łapać w powietrzu i stracił równowagę, wypadł z głuchym hukiem spadając na chodnik. Moją Inkę tez kiedyś złapałam w powietrzu, bo gdy matka wieszała pranie wyskoczyła na balkon goniąc fruwający na wietrze jakiś farfocel/listek, wolałam jej wtedy wyrwać nogę niż puścić, to była najstraszniejsza chwila mojego życia. To są przykłady kotów które znam i które spadły z niskich pięter, o przypadkach wyższych pięter nie wspominam, bo nie znam przypadku gdzie kot przeżył... Dziwi mnie jak można nie mieć w umowie zabezpieczenia okien, równie dobrze można wykreślić punkt o sterylizacji, bo przecież to już czyjś kot, a czy ktoś sobie pilnuje czy nie jego sprawa...1 point
-
Ręce mi opadły. Jakbym coś takiego zobaczyła na żywo chyba by mi serce stanęło i pierwsze co bym zrobiła to bym rzuciła się do tego Kota żeby go stamtąd zdjąć, a Ty zdjęcia robisz?1 point
-
1 point
-
A ja się nie zgadzam! Jakim pechowcem? On po prostu nie ma domu, ale ma co jeść, gdzie ukryć się przed zimnem, deszczem albo słońcem i codziennie ma kontakt z człowiekiem. Pechowcem byłby, gdyby żył w jakimś paskudnym schronie i cierpiał. Kama, koniec negatywnej energii wokół Spajka. Trzeba wierzyć, bo inaczej nic z tego nie będzie!1 point
-
Przecież już ze dwa Koty z tego balkonu pieprzły z tego co się orientuję. Były akcje, że się szukało tych Kotów bo WYPADŁY. I co gdzie te Koty, że następnego trzymacie na niezabezpieczonym balkonie? Jakaś paranoja! A to, że kasujecie/blokujecie etc posty/osoby na FB to już w ogóle dziecinada i totalna hipokryzja.1 point
-
Miałam ogromną przyjemność odwiedzić Darmolka :) Zrobił się z niej przytulasek przepotworny Jest też taka nostalgiczna ... Ale widać, że świetnie się odnajduje w hoteliku i bardzo oboje Państwa lubi - jak każdy tam mieszkający psiak zresztą. A co w skarpecinie Darmy słychać? A no troszkę mniejszy wiatr w niej szumi, wieje :) Na dzień dzisiejszy Darmoszki debet zmniejszył się do 40,49 zł., dzięki następującym wpłatom, za które SERDECZNIE DZIĘKUJĘ!!! 50,00 zł 13.10.14 Agata P. 20,00 zł 13.10.14 pay pal Kasi K-O za wrzesień i październik 20,00 zł 14.10.14 Bożena S. 10,00 zł 15.10.14 _Lara 50,00 zł 20.10.14 Agata S. No i na koniec troszkę fotek z piątku oraz POZDROWIENIA OD DARMY DLA WSZYSTKICH CIOĆ!!! Za zdjęcia bardzo dziękuję cioci Patrycji :) Zawsze są fantastycznym materiałem do moich poczynań upiększających ;) i fantastyczną ilustracją zdarzeń :)1 point
-
Tak, Polunia teraz ma śliczne imię Kromka. Zawiozłyśmy ją koło 6 rano. Drogę dobrze zniosła, nawet nie zrobiła si do kontenerka, a podczas transportu nosek usiłowała wcisnąć pomiędzy szpary w kontenerku i uroczo merdała. To cudowny pies. :loveu: :loveu: :loveu: Na sunię czekała miska ryżu z mięskiem. Napiła się, zjadła i zaczęła obchód mieszkania, :) zrobiłam jej zdjęcia na raczkach u nowych właścicieli, bo inaczej się nie dało, tak szybko zwiedzała domek, Pańci i panciowi bardzo się spodobała, dostała dużo czułości i z pewnością będzie bardzo kochana. :laugh2_2: Dobrze, że wzięłam na wszelki wypadek szelki mojej suni,bo te, które kupili państwo okazały się za ciasne i trzeba je wymienić. Szelki osobiście dopasowałam,Porozmawiałam raz jeszcze o kwestiach dotyczących bezpieczeństwa. Sunia bedziena rączkach znoszona ze schodów i stopniowo przyzwyczajana do ruchu miejskiego. Chodzić będzie i w szelkach i obroży i na smyczy przypiętej tu i tu,b y czasem nie uciekła. najpierw państwo bedą ją zanosićna spacerki w ustronne miejsce na raczkach, Wyslę państwu link do tego wątku, Zdjęcia przeslędo DORA jak trochę odpocznę, Zdjęcia z nowego domku na pewno będą i wiadomości na bieżąco zgodnie z umową adopcyjną, Za jakiś czas,jak sunia się w pełni zaaklimatyzuje, odwiedzę ją z pewnością, HURRA!! BARDZO DZIĘKUJĘ Topi ZA OGROMNĄ POMOC :kiss_2: :kiss_2: :kiss_2: kochana dziewczyna :)1 point
-
Osoby prowadzące DT powinne być bardziej świadome, a jeżeli nie to powinien o to zadbać TOZ czy organizacja oddająca zwierzaki - niestety tu mamy 2 w jednym.1 point
-
Bardzo dziekuję Topi :klacz: :klacz: ktora od razu zgodziła mi się pomóc w odebraniu Poli z okolic lotniska w Balicach, gdzie zatrzyma się kierowca jadący z Zamościa, i wzawiezieniu do nowego domu. Szelki,obrożę i smycz już państwo kupili, Ja jeszcze na wszelki wypadek biorę jedne szelki zapasowe moich psów, gdyby tamte były za duże czy za małe. Trzymajcie kciuki za sunieczkę,1 point
-
1 point
-
Mało kto zagląda do Marlona, ale powiem, że nasz chłopak był znowu na szkoleniu. Uczył się pilnie wsiadać do auta1 point
-
Z tej prostej przyczyny, że nie widziałam tych zdjęć, nie siedzę na fejsie - dobrze że mi zwróciłaś uwagę, wieczorkiem napiszę :) - znając życie los moich postów będzie taki jak u Ciebie. Karolina, przeczytałaś cokolwiek z tego co napisałyśmy?? Znalazłam - Karola a widziałaś co mama napisała nad zdjęciami ,, PS. dla tych co zamierzają napisać, że kot chodzący po barierce to głupota itp. odpowiem: kasuje takie komentarze... " - więc jaki sens pisać cokolwiek prócz ochów, achów?1 point
-
Bisiu (*) słodziaku kochany biegaj po tęczowych łąkach Sylwuś wielkie dzięki za Twoją opiekę, miłość, za wszystko co dla niego zrobiłaś, myślę, że nigdy wcześniej nie miał tak cudnego domu. Izuś bardzo dziękuję za wszystko co robiłaś dla Bisia . Bisiek był szczęściarzem, wielkim szczęściarzem. Przytulam Was mocno dziewczyny ...1 point
-
Tu to zawsze cos :D jak kotów nie lubię, nie mam i raczej mieć nie będę tak ja sama bym kotu nie pozwoliła chodzic po balustradzie a tym bardziej jeszcze fotki walic bo jakionjestslodziuchny. A zamiast przyznac sie ze to bylo nieodpowiedzialne będzie albo wypieranie sie albo olanie ;)1 point
-
Na fejsie usnięte są komentarze to prawda. Mnie razi po prostu hipokryzja. Mnie wiele osób zarzuca, że mam wychodzące koty, a już kot chodzący na wysokości 1 piętra po balustradzie w tozowskiej rodzinie nie razi... No tak, bo nic mu się nie stanie. Sorry, Karola, ale to w ogóle nie świadczy o Twojej odpowiedzialności. No, ale rób co chcesz. Tylko potem nie płacz, że Shili coś sie stało...1 point
-
A Ty zamiast natychmiast ją zabrać, robiłaś jej sesję zdjęciową? Widzę, że moje posty na fejsie systematycznie usuwasz, niestety dogo to nie fb, nie da się zamieść pod dywan. Obiecałam sobie kiedyś, że się nie będę odzywać, bo będzie, że znów się czepiam. Ale czasami nie wytrzymuję. Już milczę.1 point
-
Karola, nie pozwalaj jej tam chodzić. Szersza balustrada nie jest rozwiązaniem - z takiej też spadnie. A upadek z pierwszego piętra jest często tragiczniejszy w skutkach niż z większych wysokości - kot nie ma czasu przyjąć odpowiedniej pozycji. Jasne, że najlepszym rozwiązaniem jest zabezpieczenie balkonu, ale póki go nie ma, przynajmniej nie zachęcaj jej do włażenia tam gdzie nie trzeba. Moje dwa burasy tez kiedyś rwały się do łażenia po balustradzie, ale od samego początku miały jasno powiedziane, że tam się nie chodzi,balkon jest dla nich ale balustrada już nie. I się wyuczyły. Ja wiem, że to jest Twój kot, ale to nie znaczy, że możesz go narażać na niebezpieczeństwo. Nie piszę tego, żeby Ci robić na złość, tylko po prostu boję się o kota. Posłuchaj czasami rady trochę starszych, plisss.1 point
-
Zenio był w sobotę kastrowany więc na spacerek z nami się nie załapał. Ale mam jeszcze co nie co z czwartkowego spaceru :) Gwarantuje, że na twarzy każdego z Was pojawi się uśmiech podczas oglądania filmiku :D [media]https://www.youtube.com/watch?v=uKSzr2Z0JG8[/media]1 point
-
Karola, wydając do adopcji kociaki, nowe rodziny podpisują, że mają okna zabezpieczone? - z reguły TOZ przy adopcjach tego wymaga. Na widok tego zdjęcia ciarki mi przeszły po grzbiecie. Tylko nie mów, że na fb też to zdjęcie pokazałaś reklama dla naszego TOZu super :lookarou: .1 point
-
1 point
-
Kolejne Wielkie Gotowanie za nami. Dziś niczego nie przypaliłam, ha! Mamy zapas na 8 dni. Ufff. Bazyl dzielnie mi towarzyszył. Najpierw przy obieraniu warzyw (każda marchewkowa "dupka" dla niego), potem przy obieraniu mięsa (chrząstki dla niego), ale po raz pierwszy nie stawił się na wylizywanie garnka. Nie dał już rady czekać, zasnął snem kamiennym i przespał cała końcówkę, czyli rozkładanie żarełka na pojemniki i "wydrapywanie" gara. Popołudnia to zdecydowanie pora spania ;) Choć może i troszkę dołożyła się do tego pogoda, dziś miało Bazylątko jakiś gorszy dzień. Niech sobie śpi, maleńki... A za oknem wyrosły bratki. I to w skrzynce, w której ich poprzednicy byli tylko przez chwilę, pół roku temu ;)1 point
-
TO JUŻ SZEŚĆ LAT RAZEM :klacz: :jumpie: :megagrin: :loveu: :laugh2_2: Nasz Neoś jest z nami już sześć lat. W 2008 roku pojechaliśmy po niego z Siedlec do Wrześni, gdzie spotkaliśmy cudowną osobę Danka1234!! To Tobie Danusiu i Isadorze należą się podziękowania za Neosia!!!! Isadora wstawiła go na ALLEGRO gdzie wypatrzyliśmy nieboraka, a Danusia przywiozła go nam z Koszalina. Nawet przechowała go dla nas w swoim domku. Dziękujemy razem z Neosiem wszystkim, którzy pomogi by Neoś był z nami. Buziaczki od Neosia!!!!1 point
-
Jestem. Wreszcie. Ciągle mam niedoczas i ciągle w biegu... U nas bez większych zmian. Białas śpi, je, śpi, spaceruje, je, śpi, domaga się jedzenia, śpi, spaceruje, wykłóca się o żarcie, śpi, je, i znowu chce jeść, czyli standard :D A pokazywałam Wam jak białas sprawdza czy siedzę z nim na balkonie? A tak:1 point
-
1 point
-
Dziękuję za "zdrowotne" życzenia dla Pajuszka. Bardzo potrzebujemy jamniczych mocy bo wiek to podstawowa choroba maluszka. Są dni lepsze i gorsze, ale ogólnie Pajuszek to dzielny wojownik i tylko czasami serducho nie nadąża. Na szczęście leki pomagają. [URL="http://naforum.zapodaj.net/149a85230e90.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/149a85230e90.jpg[/IMG][/URL] O czystość uszu dba Pirat [URL="http://naforum.zapodaj.net/4e0de6443b11.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4e0de6443b11.jpg[/IMG][/URL] Basia czuwa nad snem Pajuszka [URL="http://naforum.zapodaj.net/2f8306f738b1.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2f8306f738b1.jpg[/IMG][/URL] Pędzę, bo chcę :lol:1 point