junoo Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 [url]http://img41.imageshack.us/img41/16/p1090467s.jpg[/url] piękne, mądre oczka :) i na każdym zdjęciu wygląda jakby się uśmiechał :loveu: chodzące szczęście Pozdrawiamy i zapraszamy do nas w odwiedziny :D Quote
DomixX Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Noto pójdziemy siedzieć Razem, będzie weselej :evil_lol: Bardzo mi przykro [*] :-( Quote
Molowe Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Shiro [*] bardzo mi przykro...ale nie obwiniaj się to nie jest Twoja wina :( trzymaj się :calus: Quote
Ty$ka Posted August 19, 2012 Author Posted August 19, 2012 [quote name='magdabroy']Doberek :)[/QUOTE] Witamy. [quote name='junoo'][URL]http://img41.imageshack.us/img41/16/p1090467s.jpg[/URL] piękne, mądre oczka :smile: i na każdym zdjęciu wygląda jakby się uśmiechał :loveu: chodzące szczęście Pozdrawiamy i zapraszamy do nas w odwiedziny :-D[/QUOTE] Hehe... bo to wiecznie radosny pies jest. To taki zdrowy zastrzyk pozytywnej energii - zawsze zaraża mnie radością :) Również pozdrawiamy i oczywiście skorzystamy z zaproszenia. [quote name='DomixX']Noto pójdziemy siedzieć Razem, będzie weselej :evil_lol:[/QUOTE] I jeszcze rashelek, i maryg :P [quote name='DomixX'] Bardzo mi przykro [*] :-([/QUOTE] [quote name='magdabroy']Bardzo mi przykro :([/QUOTE] [quote name='phase']Shiro.. [*] [*] [*] .[/QUOTE] [quote name='Ptysiak']:-( Przykro mi z powodu Shiro... [*][/QUOTE] [quote name='Aleksandra95']bardzo mi przykro :-(:-(:-(:-([/QUOTE] [quote name='Aleksandra95']bardzo mi przykro :-(:-(:-(:-([/QUOTE] [quote name='DomixX']Bardzo mi przykro [*] :-([/QUOTE] [quote name='Molowe']Shiro [*] bardzo mi przykro...ale nie obwiniaj się to nie jest Twoja wina :-( trzymaj się :calus:[/QUOTE] Dziewczyny, nawet nie wiecie jaką ja mam w sercu pustkę. Jednak nadal uważam, że to moja wina. Bo czy to nie dziwne, że w ciągu 8msc odeszli ode mnie Ci, którzy tworzyli cząstkę mnie? Tzn. Misia, Szaman, Demon, Farih, Jakuza i te, o które walczyłam - walczyłam o Ich życie, tj. dwa szkielety - Mania oraz Shiro? Czy naprawdę nie widzicie w tym niczego dziwnego? Bo ja tak. Widzę bardzo dokładnie, że nie powinnam mieć nikogo pod opieką. :( Eh, tak strasznie zawiodłam... :( Dobrze, że mam Silvera, Aliego, Endusia i oczywiście Morusa - tylko oni mi pozostali. Quote
Istar19 Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Przykro z powodu Shiro :( ale to w żadnym wypadku nie jest Twoja wina, Ty zrobiłaś wszystko co mogłaś (choć może Ci się wydawać inaczej..) a co do innych zwierzaków ..wiesz ja to widzę inaczej - one były przez Ciebie kochane! opiekowałaś się nimi i robiłaś co mogłaś - ktoś inny machnął by ręką (w przypadku bezdomniaków) gdyby nie Ty oni wszyscy odeszli by zapomniani i niekochani. trzymaj się :calus: i wygłaskaj ode mnie Moruska i Endusia :) Quote
DomixX Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Nie możesz się obwiniać, tak niestety w życiu jest, że zabiera nam to co najbardziej kochamy :( U Ciebie mieli świetną opiekę, pomagałaś im a przede wszystkim ich kochałam, dawałaś im Swoje serce i nie możesz czuć się winna. Życie plata figle, a może tak powinno być?, może tego nie dało się uniknąć? Trzeba spojrzeć też na to z drugiej strony. A teraz musisz się trzymać! :glaszcze: Jestem z Tobą. Quote
Molowe Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 nie możesz tak myśleć te wszystkie psiaki odeszły bo takie jest życie krótkie i niestety bardzo kruche w jednej sekundzie może się wszystko zmienić najczęściej na gorsze...nie możesz rezygnować z opiekowania się bezdomniakami one Ciebie potrzebują a to,że niektóre odchodzą to nie jest nawet w 1% Twoja wina to wina osób,które je porzuciły nie dały szansy na normalne życie dzięki osobom takim jak Ty te psy dostają normalne życie a teraz chcesz to wszystko zostawić i nie brać już żadnych pod opiekę? :( Quote
Milena9 Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Nie było mnie, a tu takie wiadomości. Przykro mi :( Quote
Izabela124. Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 Bardzo mi przykro, trzymaj się... Shiro ['][']['] Quote
Ty$ka Posted August 20, 2012 Author Posted August 20, 2012 [quote name='Istar19']Przykro z powodu Shiro :( ale to w żadnym wypadku nie jest Twoja wina, Ty zrobiłaś wszystko co mogłaś (choć może Ci się wydawać inaczej..) a co do innych zwierzaków ..wiesz ja to widzę inaczej - one były przez Ciebie kochane! opiekowałaś się nimi i robiłaś co mogłaś - ktoś inny machnął by ręką (w przypadku bezdomniaków) gdyby nie Ty oni wszyscy odeszli by zapomniani i niekochani. trzymaj się :calus: i wygłaskaj ode mnie Moruska i Endusia :)[/QUOTE] Eh.... coś mamy ostatnio pecha... :( Aj, ale jednak wiele rzeczy robiłam źle, gdyby nie te błędy to może by czworonogi żyły... :( Dziękuję :* :kiss_2: Wygłaskani :) [quote name='DomixX']Nie możesz się obwiniać, tak niestety w życiu jest, że zabiera nam to co najbardziej kochamy :-( U Ciebie mieli świetną opiekę, pomagałaś im a przede wszystkim ich kochałam, dawałaś im Swoje serce i nie możesz czuć się winna. Życie plata figle, a może tak powinno być?, może tego nie dało się uniknąć? Trzeba spojrzeć też na to z drugiej strony. A teraz musisz się trzymać! :glaszcze: Jestem z Tobą.[/QUOTE] Ale ja zawsze się obwiniam (i słusznie), bo to moja wina i już. Widocznie ta opieka nie była tak świetna, skoro ode mnie odeszły :( Dziękuję. :kiss_2: [quote name='Molowe']nie możesz tak myśleć te wszystkie psiaki odeszły bo takie jest życie krótkie i niestety bardzo kruche w jednej sekundzie może się wszystko zmienić najczęściej na gorsze...nie możesz rezygnować z opiekowania się bezdomniakami one Ciebie potrzebują a to,że niektóre odchodzą to nie jest nawet w 1% Twoja wina to wina osób,które je porzuciły nie dały szansy na normalne życie dzięki osobom takim jak Ty te psy dostają normalne życie a teraz chcesz to wszystko zostawić i nie brać już żadnych pod opiekę? :-([/QUOTE] Eh, ja wiem, wiem wiem - teraz nie myślę racjonalnie i działam pod wpływem emocji. Jednak prawda jest taka, że nie mogę patrzeć na śmierć swoich najbliższych przyjaciół, a sama niewiele im daję. Popatrz na to z drugiej strony: ostatnio krzyczałam na Morusa bezpodstawnie - chyba mi nie powiesz, że on wtedy był szczęśliwy? Jestem osobą wybuchającą, gwałtowną i nieprzewidywalną. I choć pracuję nad tym, jeszcze często robię coś pod wpływem chwili. A psy lubią mieć przewidywalnego przewodnika, a nie takiego jak ja... Ja Was przepraszam za to wszystko, że musicie to czytać, ale muszę gdzieś się wygadać... [quote name='Milena9']Nie było mnie, a tu takie wiadomości. Przykro mi :-([/QUOTE][quote name='Izabela124.']Bardzo mi przykro, trzymaj się... Shiro ['][']['][/QUOTE] Dziękuję Wam dziewczyny ( i Tobie Molowe również) za wsparcie. :kiss_2: Muszę się już otrząsnąć i zapomnieć o tym, co złe. I znów pochłonąć się całkowicie swojej pasji. Dzisiaj odwiedzam Lunę, więc czeka mnie pracowite popołudnie :) Quote
rashelek Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 Bardzo niedobrze potoczyła się ta sprawa z Shiro... :shake: Niestety, są rzeczy, których już nie zmienimy i choć trudno jest się z tym pogodzić, po prostu trzeba. Dobrze wiem, co teraz czujesz, bo ja nadal nie mogę przeboleć tego szczeniaka. Niby odwiozłam go w względnie bezpieczne miejsce, ale nie mam pojęcia co z nim. A taka niemoc boli najbardziej, bo chcesz pomóc a nie możesz. I kiedy idzie nie po Twojej myśli, to wierzysz, że to Twoja wina. Ale tak nie jest, nie na wszystko mamy wpływ i szczere chęci nic nie zmieniają. Rozglądasz się za pozostałymi haszczakami, o których słyszałaś? Może ten DT, który miał być dla Shiro, pomoże innemu psu? Quote
Oscar Patric Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 nie raz jest tak w życiu,tego Tobie nikt nie powie dla czego,że robisz wszystko co w Twojej mocy,niemal stając na głowie,aby pomóc czy to człowiekowi/psu/zwierzęciu a On/One niestety od Nas odchodzą,i nic na to nie poradzisz,chociaż serce Ci pęka,i masz ogromną pustkę,i żal przykro Nam z powodu Shiro:( Quote
Ty$ka Posted August 20, 2012 Author Posted August 20, 2012 [quote name='rashelek']Bardzo niedobrze potoczyła się ta sprawa z Shiro... :shake: Niestety, są rzeczy, których już nie zmienimy i choć trudno jest się z tym pogodzić, po prostu trzeba. Dobrze wiem, co teraz czujesz, bo ja nadal nie mogę przeboleć tego szczeniaka. Niby odwiozłam go w względnie bezpieczne miejsce, ale nie mam pojęcia co z nim. A taka niemoc boli najbardziej, bo chcesz pomóc a nie możesz. I kiedy idzie nie po Twojej myśli, to wierzysz, że to Twoja wina. Ale tak nie jest, nie na wszystko mamy wpływ i szczere chęci nic nie zmieniają. Rozglądasz się za pozostałymi haszczakami, o których słyszałaś? Może ten DT, który miał być dla Shiro, pomoże innemu psu?[/QUOTE] Dzięki wielkie za te słowa :kiss_2: Myślę o tamtych haszczakach, chciałam pomóc temu szkieletowi, co mam w banerku, ale on kotożerny jest. Natomiast innych haszczaków też coś nie widzę, będę szukać i potem udawać, że wpadłam na nie przypadkiem :evil_lol: Co do DT - myślę, że dziewczyny zaraz Oli coś upchną, bo kolejne psy są w potrzebie. Z tymże musi to być pies sprawdzony do ludzi i suk, no i należy go sprawdzić czy umie chodzić po schodach oraz na smyczy, gdyż Ola mieszka w bloku na którymśtam piętrze. Z innymi problemami i to poważnymi da sobie radę, w to nie wątpię, ale niestety nie ma możliwości oddzielenia swojej suczy od tymczasa ani przeprowadzenia się gdzieś, gdzie nie ma schodów, dlatego też tak ważne jest, by pies był OK w tych dwóch sprawach. ;) [quote name='unikatowydiament']nie raz jest tak w życiu,tego Tobie nikt nie powie dla czego,że robisz wszystko co w Twojej mocy,niemal stając na głowie,aby pomóc czy to człowiekowi/psu/zwierzęciu a On/One niestety od Nas odchodzą,i nic na to nie poradzisz,chociaż serce Ci pęka,i masz ogromną pustkę,i żal przykro Nam z powodu Shiro:-([/QUOTE] Cudownie powiedziane. Dziękuję bardzo za wsparcie :kiss_2: Dzięki Wam już powoli wracam do żywych (no i dzięki Dziewczynom z SOS Husky, od których dostałam kopa w dupę, że nie ma co się mazać, że czasem tak bywa), dzięki wielkie raz jeszcze :kiss_2: :loveu: Quote
rashelek Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 Nie no, kotożerny odpada w przedbiegach ;) To w takim razie czekam na wieści, co z innymi husky :loveu: A co u Morusidła? Będzie z Miką cieczkował? :evil_lol: Quote
Ty$ka Posted August 20, 2012 Author Posted August 20, 2012 [quote name='rashelek']Nie no, kotożerny odpada w przedbiegach ;) To w takim razie czekam na wieści, co z innymi husky :loveu: A co u Morusidła? Będzie z Miką cieczkował? :evil_lol:[/QUOTE] Znaczy wiesz, ja nie mam kota - ja mam tygrysa w domu, więc może na niego piesek nie zapoluje :lol: A tak poważnie to Endusław jest strasznie agresywny i terytorialny, dlatego bezdomniak musi mieć iście anielską cierpliwość i być oazą łagodności :D Wiesz, że tak? :evil_lol: Jakiś zakochany jest. I strasznie roztargniony. Nie chce jeść, wyje strasznie i śpi... W międzyczasie tylko się nade mną znęca poprzez przytulanie się do mnie i lizanie. Chyba się starzeje :evil_lol: Quote
rashelek Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 No rozumiem. Tak to już jest, że chcąc dać DT trzeba to bardzo dostosować do swojego psa ;) Hahaha no jak nic będzie cieczkował :D Quote
Aleksa. Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 Przesyłam pozdrowienia i buziaka od Dory dla Morusa :eviltong: Quote
Ty$ka Posted August 20, 2012 Author Posted August 20, 2012 [quote name='rashelek']No rozumiem. Tak to już jest, że chcąc dać DT trzeba to bardzo dostosować do swojego psa ;) Hahaha no jak nic będzie cieczkował :D[/QUOTE] Ano tak, nie ma przebacz ;) Ups, w takim razie muszę go pilnować na spacerach, bo jeszcze się zaciąży :evil_lol: [quote name='Aleksandra95']Przesyłam pozdrowienia i buziaka od Dory dla Morusa :eviltong:[/QUOTE] Morus ślicznie dziękuję :loveu: I przesyła 100 buziaków :P [quote name='Milena9']Morus ma wielbicielkę ;-)[/QUOTE] I to nie jedną - łamacz serc :eviltong: Trzymajcie kciuki o to, by się ochłodziło i żeby M. dał radę przemaszerować cały spacer. Wybieramy się do Luniaka, a nie mam zamiaru w drodze powrotnej mojego psa nieść przez te 10km :evil_lol: Quote
Aleksa. Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 u nas też straszny upał..czekam aż się ochłodzi i lecę na spacer z Dorką :loveu: bo dwa dni nie brałam jej :oops: :diabloti: jestem okrutna ;) zachmurzyło się może zaraz się schłodzi oby :eviltong: Quote
Ty$ka Posted August 20, 2012 Author Posted August 20, 2012 [quote name='Aleksandra95']u nas też straszny upał..czekam aż się ochłodzi i lecę na spacer z Dorką :loveu: bo dwa dni nie brałam jej :oops: :diabloti: jestem okrutna ;) zachmurzyło się może zaraz się schłodzi oby :eviltong:[/QUOTE] Ja też jestem zła, bo w lecie, w te straszne upały nie zawsze wychodzę z pieskiem na spacer, o zgrozo! :diabloti: Nawet wczorajszy spacer trwał tylko 50min... U mnie się nie zachmurzyło, buuu :(. Weź no podmuchaj na chmury, może do mnie przylecą:evil_lol: Quote
Aleksa. Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 To chyba ktoś dmuchał w naszą stronę.:diabloti: bo aż grzmi .:D Quote
rashelek Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 No pilnuj go, pilnuj :evil_lol: Będe trzymać kciuki, chociaż 10km przy takiej temperaturze to bym nie dała rady przejść... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.