Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[url]http://img41.imageshack.us/img41/16/p1090467s.jpg[/url]
piękne, mądre oczka :)
i na każdym zdjęciu wygląda jakby się uśmiechał :loveu: chodzące szczęście

Pozdrawiamy i zapraszamy do nas w odwiedziny :D

Posted

[quote name='magdabroy']Doberek :)[/QUOTE]
Witamy.

[quote name='junoo'][URL]http://img41.imageshack.us/img41/16/p1090467s.jpg[/URL]
piękne, mądre oczka :smile:
i na każdym zdjęciu wygląda jakby się uśmiechał :loveu: chodzące szczęście

Pozdrawiamy i zapraszamy do nas w odwiedziny :-D[/QUOTE]
Hehe... bo to wiecznie radosny pies jest. To taki zdrowy zastrzyk pozytywnej energii - zawsze zaraża mnie radością :)
Również pozdrawiamy i oczywiście skorzystamy z zaproszenia.

[quote name='DomixX']Noto pójdziemy siedzieć Razem, będzie weselej :evil_lol:[/QUOTE]
I jeszcze rashelek, i maryg :P

[quote name='DomixX']

Bardzo mi przykro
[*] :-([/QUOTE]
[quote name='magdabroy']Bardzo mi przykro :([/QUOTE]
[quote name='phase']Shiro..
[*]
[*]
[*] .[/QUOTE]
[quote name='Ptysiak']:-(
Przykro mi z powodu Shiro...
[*][/QUOTE]
[quote name='Aleksandra95']bardzo mi przykro :-(:-(:-(:-([/QUOTE]
[quote name='Aleksandra95']bardzo mi przykro :-(:-(:-(:-([/QUOTE]
[quote name='DomixX']Bardzo mi przykro
[*] :-([/QUOTE]
[quote name='Molowe']Shiro
[*] bardzo mi przykro...ale nie obwiniaj się to nie jest Twoja wina :-( trzymaj się :calus:[/QUOTE]
Dziewczyny, nawet nie wiecie jaką ja mam w sercu pustkę. Jednak nadal uważam, że to moja wina. Bo czy to nie dziwne, że w ciągu 8msc odeszli ode mnie Ci, którzy tworzyli cząstkę mnie? Tzn. Misia, Szaman, Demon, Farih, Jakuza i te, o które walczyłam - walczyłam o Ich życie, tj. dwa szkielety - Mania oraz Shiro? Czy naprawdę nie widzicie w tym niczego dziwnego? Bo ja tak. Widzę bardzo dokładnie, że nie powinnam mieć nikogo pod opieką. :( Eh, tak strasznie zawiodłam... :( Dobrze, że mam Silvera, Aliego, Endusia i oczywiście Morusa - tylko oni mi pozostali.

Posted

Przykro z powodu Shiro :( ale to w żadnym wypadku nie jest Twoja wina, Ty zrobiłaś wszystko co mogłaś (choć może Ci się wydawać inaczej..)

a co do innych zwierzaków ..wiesz ja to widzę inaczej - one były przez Ciebie kochane! opiekowałaś się nimi i robiłaś co mogłaś - ktoś inny machnął by ręką (w przypadku bezdomniaków) gdyby nie Ty oni wszyscy odeszli by zapomniani i niekochani.

trzymaj się :calus:

i wygłaskaj ode mnie Moruska i Endusia :)

Posted

Nie możesz się obwiniać, tak niestety w życiu jest, że zabiera nam to co najbardziej kochamy :(
U Ciebie mieli świetną opiekę, pomagałaś im a przede wszystkim ich kochałam, dawałaś im Swoje serce i nie możesz czuć się winna. Życie plata figle, a może tak powinno być?, może tego nie dało się uniknąć? Trzeba spojrzeć też na to z drugiej strony.
A teraz musisz się trzymać! :glaszcze: Jestem z Tobą.

Posted

nie możesz tak myśleć te wszystkie psiaki odeszły bo takie jest życie krótkie i niestety bardzo kruche w jednej sekundzie może się wszystko zmienić najczęściej na gorsze...nie możesz rezygnować z opiekowania się bezdomniakami one Ciebie potrzebują a to,że niektóre odchodzą to nie jest nawet w 1% Twoja wina to wina osób,które je porzuciły nie dały szansy na normalne życie dzięki osobom takim jak Ty te psy dostają normalne życie a teraz chcesz to wszystko zostawić i nie brać już żadnych pod opiekę? :(

Posted

[quote name='Istar19']Przykro z powodu Shiro :( ale to w żadnym wypadku nie jest Twoja wina, Ty zrobiłaś wszystko co mogłaś (choć może Ci się wydawać inaczej..)

a co do innych zwierzaków ..wiesz ja to widzę inaczej - one były przez Ciebie kochane! opiekowałaś się nimi i robiłaś co mogłaś - ktoś inny machnął by ręką (w przypadku bezdomniaków) gdyby nie Ty oni wszyscy odeszli by zapomniani i niekochani.

trzymaj się :calus:

i wygłaskaj ode mnie Moruska i Endusia :)[/QUOTE]

Eh.... coś mamy ostatnio pecha... :(

Aj, ale jednak wiele rzeczy robiłam źle, gdyby nie te błędy to może by czworonogi żyły... :(

Dziękuję :* :kiss_2:

Wygłaskani :)

[quote name='DomixX']Nie możesz się obwiniać, tak niestety w życiu jest, że zabiera nam to co najbardziej kochamy :-(
U Ciebie mieli świetną opiekę, pomagałaś im a przede wszystkim ich kochałam, dawałaś im Swoje serce i nie możesz czuć się winna. Życie plata figle, a może tak powinno być?, może tego nie dało się uniknąć? Trzeba spojrzeć też na to z drugiej strony.
A teraz musisz się trzymać! :glaszcze: Jestem z Tobą.[/QUOTE]
Ale ja zawsze się obwiniam (i słusznie), bo to moja wina i już.
Widocznie ta opieka nie była tak świetna, skoro ode mnie odeszły :(
Dziękuję. :kiss_2:

[quote name='Molowe']nie możesz tak myśleć te wszystkie psiaki odeszły bo takie jest życie krótkie i niestety bardzo kruche w jednej sekundzie może się wszystko zmienić najczęściej na gorsze...nie możesz rezygnować z opiekowania się bezdomniakami one Ciebie potrzebują a to,że niektóre odchodzą to nie jest nawet w 1% Twoja wina to wina osób,które je porzuciły nie dały szansy na normalne życie dzięki osobom takim jak Ty te psy dostają normalne życie a teraz chcesz to wszystko zostawić i nie brać już żadnych pod opiekę? :-([/QUOTE]
Eh, ja wiem, wiem wiem - teraz nie myślę racjonalnie i działam pod wpływem emocji. Jednak prawda jest taka, że nie mogę patrzeć na śmierć swoich najbliższych przyjaciół, a sama niewiele im daję. Popatrz na to z drugiej strony: ostatnio krzyczałam na Morusa bezpodstawnie - chyba mi nie powiesz, że on wtedy był szczęśliwy? Jestem osobą wybuchającą, gwałtowną i nieprzewidywalną. I choć pracuję nad tym, jeszcze często robię coś pod wpływem chwili. A psy lubią mieć przewidywalnego przewodnika, a nie takiego jak ja...

Ja Was przepraszam za to wszystko, że musicie to czytać, ale muszę gdzieś się wygadać...

[quote name='Milena9']Nie było mnie, a tu takie wiadomości. Przykro mi :-([/QUOTE][quote name='Izabela124.']Bardzo mi przykro, trzymaj się... Shiro ['][']['][/QUOTE]

Dziękuję Wam dziewczyny ( i Tobie Molowe również) za wsparcie. :kiss_2:

Muszę się już otrząsnąć i zapomnieć o tym, co złe. I znów pochłonąć się całkowicie swojej pasji. Dzisiaj odwiedzam Lunę, więc czeka mnie pracowite popołudnie :)

Posted

Bardzo niedobrze potoczyła się ta sprawa z Shiro... :shake: Niestety, są rzeczy, których już nie zmienimy i choć trudno jest się z tym pogodzić, po prostu trzeba. Dobrze wiem, co teraz czujesz, bo ja nadal nie mogę przeboleć tego szczeniaka. Niby odwiozłam go w względnie bezpieczne miejsce, ale nie mam pojęcia co z nim. A taka niemoc boli najbardziej, bo chcesz pomóc a nie możesz. I kiedy idzie nie po Twojej myśli, to wierzysz, że to Twoja wina. Ale tak nie jest, nie na wszystko mamy wpływ i szczere chęci nic nie zmieniają.
Rozglądasz się za pozostałymi haszczakami, o których słyszałaś? Może ten DT, który miał być dla Shiro, pomoże innemu psu?

Posted

nie raz jest tak w życiu,tego Tobie nikt nie powie dla czego,że robisz wszystko co w Twojej mocy,niemal stając na głowie,aby pomóc czy to człowiekowi/psu/zwierzęciu a On/One niestety od Nas odchodzą,i nic na to nie poradzisz,chociaż serce Ci pęka,i masz ogromną pustkę,i żal
przykro Nam z powodu Shiro:(

Posted

[quote name='rashelek']Bardzo niedobrze potoczyła się ta sprawa z Shiro... :shake: Niestety, są rzeczy, których już nie zmienimy i choć trudno jest się z tym pogodzić, po prostu trzeba. Dobrze wiem, co teraz czujesz, bo ja nadal nie mogę przeboleć tego szczeniaka. Niby odwiozłam go w względnie bezpieczne miejsce, ale nie mam pojęcia co z nim. A taka niemoc boli najbardziej, bo chcesz pomóc a nie możesz. I kiedy idzie nie po Twojej myśli, to wierzysz, że to Twoja wina. Ale tak nie jest, nie na wszystko mamy wpływ i szczere chęci nic nie zmieniają.
Rozglądasz się za pozostałymi haszczakami, o których słyszałaś? Może ten DT, który miał być dla Shiro, pomoże innemu psu?[/QUOTE]
Dzięki wielkie za te słowa :kiss_2:
Myślę o tamtych haszczakach, chciałam pomóc temu szkieletowi, co mam w banerku, ale on kotożerny jest. Natomiast innych haszczaków też coś nie widzę, będę szukać i potem udawać, że wpadłam na nie przypadkiem :evil_lol:
Co do DT - myślę, że dziewczyny zaraz Oli coś upchną, bo kolejne psy są w potrzebie. Z tymże musi to być pies sprawdzony do ludzi i suk, no i należy go sprawdzić czy umie chodzić po schodach oraz na smyczy, gdyż Ola mieszka w bloku na którymśtam piętrze. Z innymi problemami i to poważnymi da sobie radę, w to nie wątpię, ale niestety nie ma możliwości oddzielenia swojej suczy od tymczasa ani przeprowadzenia się gdzieś, gdzie nie ma schodów, dlatego też tak ważne jest, by pies był OK w tych dwóch sprawach. ;)

[quote name='unikatowydiament']nie raz jest tak w życiu,tego Tobie nikt nie powie dla czego,że robisz wszystko co w Twojej mocy,niemal stając na głowie,aby pomóc czy to człowiekowi/psu/zwierzęciu a On/One niestety od Nas odchodzą,i nic na to nie poradzisz,chociaż serce Ci pęka,i masz ogromną pustkę,i żal
przykro Nam z powodu Shiro:-([/QUOTE]
Cudownie powiedziane. Dziękuję bardzo za wsparcie :kiss_2:

Dzięki Wam już powoli wracam do żywych (no i dzięki Dziewczynom z SOS Husky, od których dostałam kopa w dupę, że nie ma co się mazać, że czasem tak bywa), dzięki wielkie raz jeszcze :kiss_2: :loveu:

Posted

[quote name='rashelek']Nie no, kotożerny odpada w przedbiegach ;) To w takim razie czekam na wieści, co z innymi husky :loveu:
A co u Morusidła? Będzie z Miką cieczkował? :evil_lol:[/QUOTE]
Znaczy wiesz, ja nie mam kota - ja mam tygrysa w domu, więc może na niego piesek nie zapoluje :lol: A tak poważnie to Endusław jest strasznie agresywny i terytorialny, dlatego bezdomniak musi mieć iście anielską cierpliwość i być oazą łagodności :D
Wiesz, że tak? :evil_lol: Jakiś zakochany jest. I strasznie roztargniony. Nie chce jeść, wyje strasznie i śpi... W międzyczasie tylko się nade mną znęca poprzez przytulanie się do mnie i lizanie.
Chyba się starzeje :evil_lol:

Posted

[quote name='rashelek']No rozumiem. Tak to już jest, że chcąc dać DT trzeba to bardzo dostosować do swojego psa ;)
Hahaha no jak nic będzie cieczkował :D[/QUOTE]
Ano tak, nie ma przebacz ;)
Ups, w takim razie muszę go pilnować na spacerach, bo jeszcze się zaciąży :evil_lol:

[quote name='Aleksandra95']Przesyłam pozdrowienia i buziaka od Dory dla Morusa :eviltong:[/QUOTE]
Morus ślicznie dziękuję :loveu: I przesyła 100 buziaków :P

[quote name='Milena9']Morus ma wielbicielkę ;-)[/QUOTE]
I to nie jedną - łamacz serc :eviltong:

Trzymajcie kciuki o to, by się ochłodziło i żeby M. dał radę przemaszerować cały spacer. Wybieramy się do Luniaka, a nie mam zamiaru w drodze powrotnej mojego psa nieść przez te 10km :evil_lol:

Posted

u nas też straszny upał..czekam aż się ochłodzi i lecę na spacer z Dorką :loveu: bo dwa dni nie brałam jej :oops: :diabloti: jestem okrutna ;)

zachmurzyło się może zaraz się schłodzi oby :eviltong:

Posted

[quote name='Aleksandra95']u nas też straszny upał..czekam aż się ochłodzi i lecę na spacer z Dorką :loveu: bo dwa dni nie brałam jej :oops: :diabloti: jestem okrutna ;)

zachmurzyło się może zaraz się schłodzi oby :eviltong:[/QUOTE]

Ja też jestem zła, bo w lecie, w te straszne upały nie zawsze wychodzę z pieskiem na spacer, o zgrozo! :diabloti: Nawet wczorajszy spacer trwał tylko 50min...

U mnie się nie zachmurzyło, buuu :(. Weź no podmuchaj na chmury, może do mnie przylecą:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...