Patik Posted August 15, 2012 Posted August 15, 2012 Witamy i daje trzymamy kciuki na pewno się znajdzie. A wy tam macie pecha do tych błąkających się psiaków u mnie raz na jakiś długi czas pies się błąka i z tego powodu się cieszę :D Quote
Izabela124. Posted August 15, 2012 Posted August 15, 2012 [quote name='magdabroy']Niedobra pańcia :mad: kąpie psa tylko jak ma mieć gości :evil_lol:[/QUOTE]Eeee ja też tak robię :D Quote
Dzikie nieporadne Posted August 15, 2012 Posted August 15, 2012 [quote name='Ty$ka']Ufff... myślałam, że odległością się przerazisz. Potem przyjdziemy do mnie, zjemy jakiś dobry wegetariański obiad (co lubisz? Bo mi ostatnio brak pomysłów ^^) i będziesz mieć okazję poznać się z M. Pewnie go wykąpię na Twój przyjazd, bo wstyd takiego Śmierdziela pokazywać ludziom :P[/QUOTE] Nie trzeba , wyprowadzam schroniskowce które śmierdzą czasem na kilometr;) Zresztą zamierzałam ci się zwalić z kundlem łanicuchowym :evil_lol: A ja się za bardzo na kuchni nie znam :oops: Ale nie lubię papryki i bakali:diabloti: Quote
Ty$ka Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 [quote name='magdabroy']Niedobra pańcia :mad: kąpie psa tylko jak ma mieć gości :evil_lol:[/QUOTE] Chyba bardzo dobra :P Bo piesek nie lubi kąpieli. A na czarnym tak brudu nie widać :eviltong: [quote name='Patik']Witamy i daje trzymamy kciuki na pewno się znajdzie. A wy tam macie pecha do tych błąkających się psiaków u mnie raz na jakiś długi czas pies się błąka i z tego powodu się cieszę :-D[/QUOTE] Witamy i trzymaj mocno. Błagam Cię, bo jak się dzisiaj nie uda to ja się chyba wykończę... E, ja to pechem nie nazywam. Raczej Ciemnogrodem - bo gdyby ludzka niewiedza nt psów to by nie było tych wałęsających się ;) [quote name='Izabela124.']Eeee ja też tak robię :-D[/QUOTE] Ufff uff ufff... Bo mnie Magda już zawstydziła :oops::eviltong: [quote name='Mada95']Nie trzeba , wyprowadzam schroniskowce które śmierdzą czasem na kilometr;-) Zresztą zamierzałam ci się zwalić z kundlem łanicuchowym :evil_lol: A ja się za bardzo na kuchni nie znam :oops: Ale nie lubię papryki i bakali:diabloti:[/QUOTE] No wiesz... ale porównywać mojego Śmierdziela z psami schroniskowymi? :shake: Aż tak nisko upadliśmy? :shake: :cool3: Ok, ok... byleby zUe kotki lubił, bo nie ręczę za Endusia :diabloti: Wiesz co... ja i kuchnia to też kiepskie połączenie, bo ja nie lubię gotować :razz: Jednak spoko, nie otruję nas (chyba :P). Jak Morus lubi naleśniki w moim wydaniu to chyba nie jest tak źle, co? :P O, to dobrze, że piszesz, bo u mnie często gości papryka :P. Mogą być krokiety z porem i "ze srem"? :lol: Albo naleśniki? To takie najłatwiejsze danie jest, które wiem, że nie schrzanię, choć... kto to wie czy jak będę mieć gości to się nie zestresuję :cool3: Jakby co to mamy taką fajną restaurację na mieście :evil_lol: [quote name='unikatowydiament']tulaski zasyłamy:smile:[/QUOTE] Dziękujemy - przekazane. Morus lizawką się odwdzięcza :) [quote name='Aleksandra95']nadal haszczaka nie ma ? :-([/QUOTE] Ano nie ma... Na chwilę obecną cisną mi się wulgarne słowa, bowiem moja bezsilność sięga zenitu. Miałam Shiro w zasięgu ręki! Rozumiecie? Zasięg ręki! Dostałam 1,5h temu informację, że Shiro (o ile był to Shiro, ale kilku chudych czarnych niebieskich huskych nie ma u nas w okolicy) był pod osiedlowym sklepem, a dokładniej mówiąc - był na mojej ulicy, 300m od mojego domu! Niestety, tę informację dostałam godzinę po tym jak psa widziano i Shiro przez ten czas zdążył się rozpłynąć [IMG]http://forum.soshusky.pl/images/smilies/wallbash.gif[/IMG] Szukałam go po okolicy, tylko czekałam jak mnie policja ścignie za szaleńczą jazdę rowerem (i za te moje slalomy między przechodniami), ale psa nie znalazłam [IMG]http://forum.soshusky.pl/images/smilies/wallbash.gif[/IMG] Pluję sobie w brodę, że nie byłam wtedy przy tym sklepie albo na dworze - wtedy słyszałabym jak psy szczekają (Morus by robił to najgłośniej, by zwrócić na mnie swoją uwagę) i bym, zobaczyła na kogo szczekają. Tak swoją drogą Shiro ma niezły kilometraż - jeśli wierzyć, że wszystkie informacje dot. tegoż psa to w ciągu nocy przeszedł całe miasto, zwiedzając po drodze kilka mniejszych uliczek. O całym tygodniu ucieczki (bo to już tydzień jest odkąd go widziałam) już nie wspominam - pewnie może zrobić niezłą mapę mojego miasteczka... Quote
Ty$ka Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 Ja wysiadam :( Kolejny lubelski haszczor: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230746-Husky-g%C5%82odzony-bity-potrzebna-pomoc[/url] [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s720x720/432091_432374270146290_1043614715_n.jpg[/IMG] Quote
phase Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 [quote name='Ty$ka'] Ano nie ma... Na chwilę obecną cisną mi się wulgarne słowa, bowiem moja bezsilność sięga zenitu. Miałam Shiro w zasięgu ręki! Rozumiecie? Zasięg ręki! Dostałam 1,5h temu informację, że Shiro (o ile był to Shiro, ale kilku chudych czarnych niebieskich huskych nie ma u nas w okolicy) był pod osiedlowym sklepem, a dokładniej mówiąc - był na mojej ulicy, 300m od mojego domu! Niestety, tę informację dostałam godzinę po tym jak psa widziano i Shiro przez ten czas zdążył się rozpłynąć [IMG]http://forum.soshusky.pl/images/smilies/wallbash.gif[/IMG] Szukałam go po okolicy, tylko czekałam jak mnie policja ścignie za szaleńczą jazdę rowerem (i za te moje slalomy między przechodniami), ale psa nie znalazłam [IMG]http://forum.soshusky.pl/images/smilies/wallbash.gif[/IMG] Pluję sobie w brodę, że nie byłam wtedy przy tym sklepie albo na dworze - wtedy słyszałabym jak psy szczekają (Morus by robił to najgłośniej, by zwrócić na mnie swoją uwagę) i bym, zobaczyła na kogo szczekają. Tak swoją drogą Shiro ma niezły kilometraż - jeśli wierzyć, że wszystkie informacje dot. tegoż psa to w ciągu nocy przeszedł całe miasto, zwiedzając po drodze kilka mniejszych uliczek. O całym tygodniu ucieczki (bo to już tydzień jest odkąd go widziałam) już nie wspominam - pewnie może zrobić niezłą mapę mojego miasteczka...[/QUOTE] Aj, szkoda, szkoda. :( Ale ważne, że chociaż jest info, że może to na pewno Shiro i może jeszcze znowu wróci i uda się go złapać. Quote
Ty$ka Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 [quote name='phase']Aj, szkoda, szkoda. :( Ale ważne, że chociaż jest info, że może to na pewno Shiro i może jeszcze znowu wróci i uda się go złapać.[/QUOTE] Dzisiaj jeszcze będę M. z sobą targać i szukać Shiro. Problem w tym, że podobno już się otworzył i idzie za każdym, kto zwróci na niego uwagę (zawoła, powie coś, zagwiżdże, poklepie) - to utrudnia szukanie :( Quote
Dzikie nieporadne Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 O jezu! biedny :-( Jak ja zawsze żałuję ze nie mogę pomóc taki pieskom .... A z gotowaniem się tak nie przejmuj ;) Czuję się bardzo zaszczycona ze chcesz mnie ugościć obiadem , i głupio mi że jeszcze wydziwiam :oops: a Kudlik toleruje raczej koty ,zresztą nie będę go spuszczała ze smyczy Quote
Ty$ka Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 [quote name='Mada95']O jezu! biedny :-( Jak ja zawsze żałuję ze nie mogę pomóc taki pieskom .... A z gotowaniem się tak nie przejmuj ;) Czuję się bardzo zaszczycona ze chcesz mnie ugościć obiadem , i głupio mi że jeszcze wydziwiam :oops: a Kudlik toleruje raczej koty ,zresztą nie będę go spuszczała ze smyczy[/QUOTE] Ja też czuję bezsilność, że w ogóle nic nie robię dla psów... Oj przestań, nie wygłupiaj się. Nie chcę wyjść na skąpca i zdziercę, co gościom funduje najgorsze żarcie. No i chcę Ci jakoś wynagrodzić tę drogę, pomoc i poświęcenie ;) Mam nadzieję, że dogada się również z tymi drapiącymi :diabloti: A ja jestem załamana. Moja frustracja sięgnęła zenitu, nie umiem sobie z nią poradzić. Boję się, że znów wpadnę w depresję, że znów będę miała czarne myśli i nie będę umiała cieszyć się życiem. Psa nie ma, znów go nie znalazłam, jest mi cholernie smutno, głupio (że zaangażowałam tyle osób), źle i złość mnie nosi. Na spacerze zamiast spędzić miło czas z kundliszonem i się z nim porelaksować to chodzę spięta, zła i dodatkowo spalam sobie awaryjne przywołanie, wołając Shiro. Co gorsza, odbija się to na relacjach moich z Morusem, bo nie umiem sobie poradzić i całą złość, i frustrację wyładowuję na psie - nic mi się w nim nie podoba, dzisiaj non stop się na niego darłam, zero miłych słów. Doszło do tego, że Morus miał mnie na spacerze szeroko gdzieś (zresztą nie dziwię mu się), a ja tylko czułam się jeszcze bardziej zmęczona tym wszystkim. Gdy zdałam sobie sprawę, że nie umiem radzić sobie z aktualnymi emocjami i wyładowuję je na Morusie to jeszcze bardziej się sfrustrowałam z powodu tego, że właśnie nie umiem. No błędne koło :shake:. Jestem beznadziejna, beznadziejnie bezsilna, głupia i idiotyczna. Na domiar złego Majka, ta czarna malutka suczka, co Wam kiedyś opowiadałam jest matką. :shake: Przyleciała do nas pędem i się do mnie przytuliła, jakby chciała bym ją wzięła ze sobą z dala od tych ludzi :(. Gdy zobaczyłam, że Morus coś namiętnie u niej liże, podniosłam ją i wyczułam cycuchy pełne mleka :-(. Normalnie na spacerze już skapitulowałam i się poryczałam. Ja mam już tego dość, mam ochotę odpocząć od tego wszystkiego, zająć się Morusem i zapomnieć o tym, że zło, nienawiść i głupota ludzka istnieją. :placz: Niestety, tak się nie da :placz: Quote
*Magda* Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Nie łam się :glaszcze: Robisz kawał dobrej roboty :) Nie każdy by się tak poświęcał jak Ty ;) Quote
Dzikie nieporadne Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Nie wkręcaj się aż tak! sfurstrowana nie wiele zdziałasz ;) Całego zła nie pokonasz i trzeba się chociaż częściowo z tym pogodzić... Jeżeli będziesz wierzyła że będzie dobrze to będzie dobrze :multi:( czytałam o tym w książkach o psychologii więc to nie jest mój wymysł:razz: ) Uśmiechnij się do Morusa i spójrz mu w oczy :) Quote
rashelek Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Wydaje mi się, że najlepszym co teraz możesz zrobić to iść przytulić się do Morusa, przeprosić pokochać i tak zostać przez jakiś czas ;) Quote
Ty$ka Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 [quote name='magdabroy']Nie łam się :glaszcze: Robisz kawał dobrej roboty :) Nie każdy by się tak poświęcał jak Ty ;)[/QUOTE] Dzięki wielkie za te słowa, choć nie zgadzam się z Tobą, że się poświęcaj i robię dużo - robię to, co lubię, no ale czasem bywają trudne momenty. I przepraszam no... czasem po prostu kapituluję i muszę się wygadać. [quote name='Mada95']Nie wkręcaj się aż tak! sfurstrowana nie wiele zdziałasz ;-) Całego zła nie pokonasz i trzeba się chociaż częściowo z tym pogodzić... Jeżeli będziesz wierzyła że będzie dobrze to będzie dobrze :multi:( czytałam o tym w książkach o psychologii więc to nie jest mój wymysł:razz: ) Uśmiechnij się do Morusa i spójrz mu w oczy :smile:[/QUOTE] Ale ja wiem, wiem, wiem. (Czytałyśmy te same książki psychologiczne? :diabloti:) Ja tylko tak... muszę się czasem wygadać. I od razu mi lżej. Tylko wiesz, czasem człowiek ma kryzys, a ja do wszystkiego podchodzę niestety zbyt emocjonalnie. [quote name='rashelek']Wydaje mi się, że najlepszym co teraz możesz zrobić to iść przytulić się do Morusa, przeprosić pokochać i tak zostać przez jakiś czas ;-)[/QUOTE] Tak zawsze robię. On mi wybacza od razu :loveu: Tylko wiesz co - ja jestem głupia, bo jak szukam tego Shiro to zastanawiam się co by było gdyby na jego miejscu był Morus. I wtedy mnie serce jeszcze bardziej ściska. ;) [quote name='Izabela124.'][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/kuss.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/kuss.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/bussi.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/daumen.gif[/IMG][/QUOTE] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/bussi.gif[/IMG] Dziękuję Wam dziewczyny. Wielkie dzięki za obecność. Jesteście kochane :loveu: Mam fotki z dzisiejszego spaceru. Niewiele, ale zawsze coś... Quote
Dzikie nieporadne Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Też mam czasem kryzys;) Raz miałam nawet rok ,ale to chyba była depresja.... Czyż pieski nie są kochane podziwiam u nich to że nie czują do nikogo żalu... Quote
Ty$ka Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 Sobie pomarudziłam i ponarzekałam, a teraz macie moje Kochane Cioteczki fotki z dzisiejszego spaceru. Nudne jak flaki z olejem, ale zawsze tam jakieś będą :eviltong: Piesek sobie biegnie :loveu: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/854/p1090384t.jpg/"][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/7389/p1090384t.jpg[/IMG][/URL] Potem pogonił rudego kota :roll: (oj przepraszam - chciał sprawdzić czy to czasem nie Enduś :evil_lol:), a wracał z miną "alejanictakiegoniezrobiłemmamoniegniewajsię" [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/689/p1090385.jpg/"][IMG]http://img689.imageshack.us/img689/2964/p1090385.jpg[/IMG][/URL] [I]Mamooo, popatrz na swe dziecię[/I] :placz: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/801/p1090389.jpg/"][IMG]http://img801.imageshack.us/img801/4820/p1090389.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/440/p1090390u.jpg/"][IMG]http://img440.imageshack.us/img440/5889/p1090390u.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/571/p1090391w.jpg/"][IMG]http://img571.imageshack.us/img571/5976/p1090391w.jpg[/IMG][/URL] Quote
Ty$ka Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1504/f2d9530c62e26756med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/31/p1090396h.jpg/][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/4873/p1090396h.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/210/p1090398v.jpg/][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/8431/p1090398v.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/253/p1090402u.jpg/][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/9536/p1090402u.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/716/p1090407oj.jpg/][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/8940/p1090407oj.jpg[/IMG][/URL] Quote
Ty$ka Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 I jedyne zdjęcie Mayi - przez resztę czasu się we mnie wtulała. Niestety, zdjęcie nie oddaje jej urody i wspaniałości, bo naprawdę jest cudowna - pomimo że mała, kudłata i płaskopyska :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/805/p1090410.jpg/][IMG]http://img805.imageshack.us/img805/1336/p1090410.jpg[/IMG][/URL] Quote
Ty$ka Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 [quote name='Mada95']Też mam czasem kryzys;) Raz miałam nawet rok ,ale to chyba była depresja.... Czyż pieski nie są kochane podziwiam u nich to że nie czują do nikogo żalu...[/QUOTE] Kto go nie ma ;) Ja miałam w ubiegłym roku straszne załamanie nerwowe... no, ale cóż... Oczywiście, że są :loveu: Dlatego ja tak jestem z nimi związana. Shiro widziano na głównej trasie ruchu poza moim miastem :( Quote
Istar19 Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Ty$ka trzymaj się - i marudź ile chcesz, w końcu to pomaga :) Jak już znajdziesz Shiro to mu nabij do głowy co on sobie nie myśli tak biegać .... Morusek na spacerze szczęśliwy i chyba nic sobie z Twojego narzekania nie robi :) Quote
*Magda* Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 [URL]http://img801.imageshack.us/img801/4820/p1090389.jpg[/URL] kocham te jego oczy :loveu: Quote
Ty$ka Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 [quote name='Istar19']Ty$ka trzymaj się - i marudź ile chcesz, w końcu to pomaga :) Jak już znajdziesz Shiro to mu nabij do głowy co on sobie nie myśli tak biegać .... Morusek na spacerze szczęśliwy i chyba nic sobie z Twojego narzekania nie robi :)[/QUOTE] Dzięki wielkie :) Ja już mu nastukam :evil_lol: O ile go znajdę... Może i tak. A może mu po prostu już wszystko jedno ;) [quote name='magdabroy'][URL]http://img801.imageshack.us/img801/4820/p1090389.jpg[/URL] kocham te jego oczy :loveu:[/QUOTE] :loveu: Oczy powiedzą Ci wszystko :eviltong: Quote
Dzikie nieporadne Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Kocham te zmęczone języczki:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.